Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Pt, 31 maja 2013, 13:01

tressilian napisał(a):Zapomniałeś już o czym pisałeś? Rozwija się wszystko = brak rececji. Recesja to brak rozwoju, progresu, a nawet regres. Bardzo niekonsekwentny jesteś.


ehh..miałem nie komentować... oczywiście istnieje tysiące innych czynników, to chyba jasne i oczywiste.... tak samo jak oczywistym jest, że im większa dzietność tym więcej ludzi przybywa..co nie znaczy..że np. w jakimś państwie np. Afrykańskim gdzie śmiertelność jest b. wysoka. nie może ubywać ludzi...

tressilian napisał(a):Zastanów się więc, kto pisze głupoty. Czytasz bez zrozumienia. Jeśli coś Ci nie odpowiada, to czytasz pobieżnie i nie analizujesz. Gdy walnąłem się z liczbą i zamiast 13.8 napisałem 13mld, to Ty wyjechałeś z 11mld.
W tym samym 2009 r. dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw wyniosły 13,8 mld Euro.

Może więc Ty powinieneś przestać pisać głupoty? :) Polecam naukę szybkiego czytania, na jednych z zajęć zawsze poświęca się część czasu na rozumienie tekstu. Ty niestety masz z tym problem.
W liceum też tego uczono, ale zakładam, że już dawno skończyłeś liceum i możesz zapomnieć o co chodziło w rozumieniu tekstu czytanego. Chcesz jeszcze kilka przykładów, gdzie nie zrozumiałeś o czym pisałem? :) Polecam, bo to śmieszne.



Przecież ja się nie czepiam czy to było 11, czy 13, czy 13,8 (te 11 cytowałem, wiec nie zmieniałem), o czym Ty mówisz?
Mówisz coś o czytaniu ze zrozumieniem, wiec powtórzę :P Bo jak widzę nawet podkreślenia nie zauważyłeś.

Gdzie Ty wyczytałeś, że firmy zagraniczne zarobiły na tych projektach 13 mld.? W tym artykule?

Łopatologicznie, bo widzę, że ciężko idzie...i jedynie na co Cie stać to bezpośredni atak na mnie..już pisałem, może w Twoim środowisku to działa..u mnie nie...

Napisałeś:
tressilian napisał(a):Autor wziął dla przykładu rok 2009, aby pokazać, że Polska dostała netto 6mld Euro. Firmy, które realizowały projekty unijne były zagraniczne i zarobiły na tych projektach 13mld Euro.


No to się pytam gdzie jest napisane, że zarobiły na tych projektach tez 13 miliardów?


A teraz coś o Twoim "genialnym" wnioskowaniu...;)
tressilian napisał(a):Wniosek jest bardzo prosty - to firmy zagraniczne zarabiają na projektach UE. Polski rząd wytransferował 7mld Euro do zagranicznych firm (z powodów powyższych, z punktu pierwszego)


Cytuję (żeby nie było):
ubiegłoroczne dochody inwestorów nie były najwyższe w historii. Polskie filie pozwoliły im zarobić więcej w 2008 r. – wówczas dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw sięgały 13,8 mld euro. Odpowiadało to 11,4 proc. kwoty zainwestowanej przez nich w naszym kraju.


Twój "genialny" wniosek, nie uwzględnił takiej prostej rzeczy, jak to, że te firmy tu zainwestowały, czyli włożyły (jeżeli wziąć liczby z cytatu) ponad 120 miliardów..wyjęły prawie 14 mld. No i jeszcze są te dotacje...czyli cały Twój wniosek, jest jak to mówią, o kant d. rozbić.. :mrgreen:
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pt, 31 maja 2013, 13:47

Jak cytujesz, to powiedz skąd.. Ten cytat, który przedstawiłem jest z akapitu:
Jako ciekawostkę można przytoczyć takie oto zestawienie: według danych NBP dotacje unijne dla Polski w 2009 r. wyniosły netto 6 mld Euro. W tym samym 2009 r. dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw wyniosły 13,8 mld Euro.

To, że Polska jest członkiem Unii jest naszą narodową szansą, lecz z tej szansy musimy umieć skorzystać.


Nie ma w całym artykule informacji, że dokładnie te firmy zarobiły 11.4% tego co zainwestowały. Chciałbym poznać źródło.

Na razie widać tylko, że przerobiłeś sobie cytat, który zamieściłem według własnego uznania, a to jest dziwne, że musiałeś tak robić. Wymyślanie sobie statystyk? Jak już pokażesz, o co choodziło z tymi 120mld, to jeszcze powiedz skąd były :) Bo jeśli to są firmy takie, jak Orange, to znowu można tylko płakać z żalu nad procesem prywatyzacyjnym w Polsce. Gdzie firmę sprzedaje się za cenę rocznego zysku netto danej firmy. Można powiedzieć, że Orange sobie wrzuca w inwestycje miliard złotych rocznie, ale to pieniądze zarobione tytlko tutaj. Jeśli 400mln euro rocznie wyjeżdża jednak do Francji za licencję za markę, to czy na pewno Polska robi na tym interes?

Gdzie pracujesz, Afrodancjo? :) Już wiemy, że nie na lokalnym rynku pracy, to gdzie?
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pt, 31 maja 2013, 14:11

Jeszcze, żeby nie było, to podobne cyrki ze wspaniałą prywatyzacją mieliśmy w PZU, stoczniach i hutach.

Prywatne firmy informatyczne, które tu rzekomo inwestują, działają też tylko na rynku polskim. O czym jest wzmianka w tamtym artykule. Oczywiście nie wszyscy zauważą, dlaczego jest to jakimś tam problemem. A chodzi o to, że te firmy konkurują z polskimi firmami o polskie zlecenia. Przychodzi IBM i konkuruje z firmą Sygnity o kontrakt dla powiedzmy PZU albo Warty. Całe pieniądze wypływają później z Polski szerokim strumieniem. Wszyscy oczekują, że te firmy tu przyjdą i Polacy będą produkować dla świata, dużo eksportując. A tak się nie dzieje - giną małe polskie firemki lub robią jakieś mniejsze projekty - zostają tylko giganci.

Oczywiście w przypadku innych inwestycji niż przez prywatyzacje też trzeba by spojrzeć.. Ale na to znowu odpowiada ten artykuł. W Polsce nie ma kapitału, a wymaga się, aby wszystkie inwestycje były wykonywane przez firmy z kapitałem. Więc polskie firmy przegrywają przetargi. Zyskują zagraniczne kolosy.

Teraz już rozumiesz, o czym jest ta ulotka? To szersze spojrzenie? Czemu nie ma pracy, a za granicą mimo że jest recesja, to miejsc pracy przybywa?
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Pt, 31 maja 2013, 16:58

hm..polecałeś kurs szybkiego czytania, gdzie jest coś o rozumieniu tekstu, korzystałeś? Nie wiem czy to ich wina czy Ty jesteś oporny...podkreśliłem, pogrubiłem a Ty dalej nic.


tressilian napisał(a):Jak cytujesz, to powiedz skąd.. Ten cytat, który przedstawiłem jest z akapitu:
Jako ciekawostkę można przytoczyć takie oto zestawienie: według danych NBP dotacje unijne dla Polski w 2009 r. wyniosły netto 6 mld Euro. W tym samym 2009 r. dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw wyniosły 13,8 mld Euro.

To, że Polska jest członkiem Unii jest naszą narodową szansą, lecz z tej szansy musimy umieć skorzystać.



To teraz pooowoooliiii.... Gdzie w Twoim cytacie mowa, że te zagraniczne firmy zarobiły na tych projektach? Napisano (za NBP), że dochody tyle wniosły, nie ma nic mowy o żadnych projektach, które sobie dośpiewałeś. (Po części z winy autora, bo zakładam, że taka była jego intencja aby zetsawić te liczby obok siebie.

tressilian napisał(a):Nie ma w całym artykule informacji, że dokładnie te firmy zarobiły 11.4% tego co zainwestowały. Chciałbym poznać źródło.


źródło, a zapewne to samo, co w "Twoim" artykule, dane NBP, tylko pełniejsze.
http://www.rp.pl/artykul/743106.html?print=tak&p=0


tressilian napisał(a):Na razie widać tylko, że przerobiłeś sobie cytat, który zamieściłem według własnego uznania, a to jest dziwne, że musiałeś tak robić. Wymyślanie sobie statystyk?


Typowe dla Ciebie, już atak na moją osobę, gdzie wymyśliłem statystyki? Gdzie przerabiam jakieś cytaty? (Jeżeli coś przerobiłem, to przypadkowo, ale podaj mi gdzie to zrobiłem, to się zaraz wytłumaczę)




tressilian napisał(a):Gdzie pracujesz, Afrodancjo? :) Już wiemy, że nie na lokalnym rynku pracy, to gdzie?


Jednym z Twoich problemów jest to, że koncentrujesz się zbyt na mojej osobie, wszystkie Twoje wycieczki osobiste nie są w ogóle potrzebne, a potem wypada mi się dostosować ;) . Wierz mi, że informacja o tym czym się zajmuje nie zmieni w żaden sposób ułożenia liter (treści) w moich napisanych postach ;)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez meinland Pt, 31 maja 2013, 21:33

tressilian napisał(a):Akurat według GUS-u, to ze śląska wyjeżdżają głównie osoby starsze, które przyjechały tu do pracy w latach 70'. Teraz przechodząc na emerytury chcą wrócić do swoich stron rodzinnych.

Niestety nie. Aż 19,8% wszystkich wyjeżdżających stanowią ludzie w wieku 25-29 lat (czyli tuż po studiach), 14,4% stanowią ci w wieku 30-34 lata (a więc dla wielu awans=wyprowadzka). Ludzie w wieku 50 lat i więcej stanowią jedynie 15,7% wyjeżdżających, podczas gdy ogólnie stanowią 36,9% ludności naszego województwa. (dane oparte na http://www.stat.gov.pl/katow/69_1048_PLK_HTML.htm)
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty So, 1 cze 2013, 09:15

"- Jest robota. Chcecie wrócić do zakładu? - usłyszeli przez telefon. Szok, bo wcześniej myśleli, że bramę zakładu przekraczają po raz ostatni."
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,139 ... #BoxBizTxt

Arteks napisał(a):No trąbią o tym wszystkie media że Fiat zwalnia 1500 osób... Za tym pójdą zwolnienia u koproducentów. Bardzo szkoda ludzi, którzy byli związani przez lata z tą poważną firmą.


Arteks napisał(a):Ale to przejsciowe i zaloze sie, ze zaraz jak tylko rynek zacznie isc w gore,


I kto miał racje? Areczku - zawsze Ci mowilem - jestes maluczkim Polaczkiem nierozumiejacym biznesu wiekszego niz handel pietruszka, albo detaliczna sprzedaz obuwia.
Sytuacja w Fiacie zrobila sie taka, a nie inna, bo we Wloszech byly naciski polityczne pobudzane przez zwiazki. Kilkukrotnie pisalem Ci tu, ze ZADEN manager czy dyrektor nie zrezygnuje z tak zajebistego pod wzgledem kosztow, wydajnosci i jakosci zakladu, jakim sa Tychy. Pisalem tu, ze jak tylko sutacja sie wyklaruje, opadnie dym, to Fiat bedzie stopniowo wracal do sil wytworczych sprzed kryzysu.
Ale zeby to zrozumiec, to trzeba miec troche bardziej rozwiniety umysl niz Ty (przynajmniej wiele rzeczy, o ktorych tu wypisujesz o tym swiadczy).

Arteks napisał(a):Ciekawi mnie czy osoby które uważały, że władze miasta mają niezaprzeczalnie duży wpływ na miejsca pracy uznają teraz, że te same władze miasta mają niezaprzeczalnie duży wpływ na tak ogromne zwolnienia? ;) Ja nie mam z tym problemu bo ja uważam tak jak większość komentatorów i ekonomistów, że w dużej mierze za stan miejsc pracy odpowiada polityka rządu, a także czynniki niezależne jak chociażby światowy kryzys.

Wladze lokalne odpowiadaja za sciaganie inwestorow do regionu i dzieki temu za tworzenie miejsc pracy. Wladze lokalne nie maja zadnego wplywu na decyzje strategiczne firm dotyczace juz istniejacych zakladow - w tym i zakladow istniejacych w danym regionie. Moga tylko probowac promoowac swoje miasta tak, zeby inwestorzy w nich inwestowali. Ty widac jestes zbyt ograniczony, zeby to zrozumiec.

Choc raczej wydaje mi sie, ze jestes politycznym klakierem Fudalego i Twoje zdanie na temat sciagania inwestycji tworzacych miejsc pracy do regionu podporzadkowujesz temu co robi Twoj idol polityczny. Fudali nie jest w stanie sciagnac do miasta zadnej fabryki, bo nie zna jezykow, nie zna biznesu, nie otacza sie ludzmi, ktorzy byliby w stanie to zrobic. I dlatego Ty nie uwazasz, ze sciaganie fabryk do miasta to dzialanie jak najbardziej pozytywne.
q.
P.S. Nie oczekuje ze szczkajacy, plujacy jadem Polaczek przyzna, ze sie mylil i ze napisal cos, co sie nie sprawdzilo. Nie przypuszczam, zeby taka osoba miala na tyle odwagi cywilnej.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez kurier So, 1 cze 2013, 20:58

Zwolnienia grupowe to plaga która dotyka prawie każdej gałęzi gospodarki. Dobrze że Tusk już nie mówi o "zielonej wyspie". Polska jest jedną z trzech najbardziej poza Hiszpanią i Grecją wysp rosnącego bezrobocia. A jeśli zwalniają giganci to zwalniać też będą mniejsze firmy.

http://biznes.onet.pl/nowa-fala-zwolnie ... al-galeria
kurier
 
Posty: 96
Dołączył(a): So, 28 sie 2010, 23:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty N, 2 cze 2013, 11:59

Ostatnio bezrobocie nieznacznie, ale jednak spadlo, wiec nie wiem o czym piszesz.

Hiszpania ma bezrobocie 26,7%, Grecja 27%, a Polska 10,7%. Dane z Eurostatu po to, zeby porownywac bezrobocie liczone w roznych krajach w ten sam sposob. Wiec porownywanie Polski do tych dwoch krajow jest nieco niestosowne.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez adamb N, 2 cze 2013, 13:05

O tej porze roku bezrobocie zwykle spada (w tym roku bardzo, bardzo nieznacznie), by na koniec sezonu letniego wzrosnąć.
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 1000
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez meinland N, 2 cze 2013, 13:26

Apropo bezrobocia.

Moja koleżanka pracuje w takim informatycznym start-upie. Poszukują obecnie kogoś do odpowiadania na e-maile i prowadzenie newslettera. Praca na czas nieokreślony, bez żadnych kokosów, ale też nie za najniższą krajową. Jedyne wymagania to biegła znajomość angielskiego i jako takie ogarnięcie się, by być w stanie załapać, gdzie co znaleźć w produkcie firmy - takiej aplikacji (nie chodzi o to, że osoba ma umieć programować, tylko że jak klient zapyta jak np. zapisać coś na czerwono to trzeba umieć mu odpowiedzieć, gdzie ma kliknąć).

Szukają już od połowy kwietnia i znaleźć nie mogą.

Koleżanka odpowiada za tę rekrutację i jest załamana. Dostała prawie 240 CV, z czego większość nadawała się do natychmiastowego wyrzucenia (błędy ortograficzne, zdjęcia w bikini itd.). Zostało 70, z czego 18 osób zaprosili osobiście do firmy. Z tych osiemnastu stawiło się jedenastu, z czego jedna osoba tylko cokolwiek ogarniała i koleżanka aktualnie modli się, by po weekendzie nie okazało się, że osobnik ten znalazł pracę gdzie indziej.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 5 cze 2013, 20:48

A tak z ciekawosci - oferowali cos choc zblizonego do sredniej krajowej?
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez superelektro Cz, 6 cze 2013, 07:28

Jedyne wymagania to biegła znajomość angielskiego


Dobre.

Kurde, nie wiedziałem że jesteśmy w angli i angielski jest tu językiem urzędowym.

A co mają zrobić ci którzy też nie mają pracy a wcześniej przez 10 lat uczono ich jedynego słusznego wtedy języka ?

Miałem zatrudnioną stażystkę która po 4 latach nauki języka nie potrafiła z sensem sklecić zdania. A przyczyna jest jedna. W każdym kolejnym roku uczyli ją innego języka. Efekt " jak na załączonym obrazku ". Przy takim podejściu do nauki języków to chyba więcej pożytku było by gdyby zamiast trzymać małolatów w klasach pozwolono by im pobiegać na boisku.
superelektro
 
Posty: 345
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Cz, 6 cze 2013, 07:35

superelektro napisał(a):
Jedyne wymagania to biegła znajomość angielskiego

A co mają zrobić ci którzy też nie mają pracy a wcześniej przez 10 lat uczono ich jedynego słusznego wtedy języka ?


Jak to co, uczyć się, takie czasy, że trzeba cały czas się rozwijać, proste.
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Cz, 6 cze 2013, 12:23

@Afordancja - naukę 'rozumienia tekstu' zaproponowałem Tobie. Jak widać, naprawdę, by Ci się przydało, bo nawet tej sugestii nie zrozumiałeś ;) Artykuł, który cytowałeś powstał m.in. na podstawie właśnie tej broszurki + wywiadu z prezesem Fakro.

@qwerty
Zastanawia mnie tylko, czy naprawdę można powiedzieć, że to Tychy zrobiły coś w kierunku tego zakładu, czy raczej ktoś to zrobił za Tychy. Może było właśnie tak, że ktoś w Polsce zauważył, że jest takie miasteczko tak beznadziejnie rządzone, że jedynym wyjściem jest załatwienie jakiegoś zakładu produkcyjnego za nich ;) A tak naprawdę, to myślę, że jakiś polityk wymyślił, że skoro na Śląsku było dużo przemysłu, to trzeba go jakoś kultywować. W zamian za zamykanie kopalń i hut w GOP ściągano tam firmy motoryzacyjne (też duży przemysł) do Gliwic i Tych. W okolicach Rybnika nie zamknięto kopalń, więc nie ściągano tutaj tego Fiata. Raczej żaden sukces samorządowców z Tych. Żaden sukces samorządowców z Rybnika, że tu nie zamknięto kopalń.

Odnośnie tego zatrudniania ludzi, to jeszcze gorsze rzeczy słyszałem o osobach, które nic nie musiały umieć w fabryce cukierków, a nie umiały dostać pracy.. Oczywiście najniższa krajowa, ale też zero kompetencji. Zgłosiło się mnóstwo osób, ale prawie nikt nie potrafił przychodzić punktualnie do pracy przez choćby miesiąc. Kobiety się malowały do pracy, mimo że normy sanepidowskie zabraniają. Co więcej te kobiety były o tym informowane. Właśnie takie mózgi w Polsce nie mają pracy, dobry pracownik zawsze znajdzie pracę.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Cz, 6 cze 2013, 13:13

tressilian napisał(a):@Afordancja - naukę 'rozumienia tekstu' zaproponowałem Tobie. Jak widać, naprawdę, by Ci się przydało, bo nawet tej sugestii nie zrozumiałeś ;) Artykuł, który cytowałeś powstał m.in. na podstawie właśnie tej broszurki + wywiadu z prezesem Fakro.


:roll:
ehh..a Ty dalej zaklinasz rzeczywistość, no i gdzie jest napisane, że te miliardy firmy zagraniczne zarobiły na tych projektach? Przyznaj się, że to sobie wymyśliłeś :P , a nie, zmieniasz temat na to jak by było problemem skąd te dane są wzięte((Źródłem są dane z NBP, nikt nie twierdził inaczej.). Chciałeś źródło.(sugerowałeś, że te dane wymyśliłem) to Ci je podałem. Skup się na treści.

PS.
Specjalnie dla Ciebie pogrubiłem główną myśl, bo widzę, że masz problem z jej zauważeniem.(Wskazówka: Podkreślenie, bardzo ważne)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron