Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jamaju Wt, 8 mar 2011, 11:13

Arteks napisał(a):Pamiętam te listy 500 największych zakładów w Polsce jakie publikuje Rzeczpospolita. Zauważyłem, że w kolejnych edycjach zawsze pojawiał się tam Rybnik, Racibórz czy Zabrze, a nigdy nie było Gliwic...


To co piszesz nie jest prawdą. W ubiegłorocznym rankingu były dwie gliwickie spółki (Huta Łabędy i Kar-Tel). Vattenfall Distribution, prawdopodobnie też mógłby znaleźć się na liście, jednak koncern klasyfikowany jest jako grupa kapitałowa z siedzibą w Warszawie. Wg podobnego rankingu przygotowanego przez Politykę, na zapleczu listy 500 były jeszcze takie spółki jak Mapei, Mecalux oraz Wasko.
jamaju
 
Posty: 38
Dołączył(a): Cz, 25 wrz 2008, 09:45

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 11:18

qwerty napisał(a):Pytanie bylo - co nalezy zrobic. Wg. mnie samorzad ma tak duze kompetencje wlasnie dlatego, zeby wspomagac i kierowac rozwojem miasta. NIektore samorzady radza sobie z tym bardzo dobrze, sciagaja inwestycje, fabryki. Mierne samorzady (takie jak w Rybniku) ni potrafia tego zrobic.

Pewnie powiesz, ze Fudali nie jest od sciagania inwestycji. Uwazasz, ze te dane to powod do dumy dla Fudalego? Uwazasz, ze kurs, jaki obral 5 lat temu dla naszego miasta byl wlasciwi w swietle danych, ktore tu podalem?
q.


Równie dobrze możnaby powiedzieć, że skoro w Polsce PKB rośnie szybciej niż w Niemczech to znaczy, że nasza gospodarka jest lepsza i Niemcy powinni się od nas uczyć. Qwerty ty stawiasz błędne tezy i dochodzisz do błędnych a czasem obłędnych wniosków... Poza tym wzrost miejsc pracy często nie zależy od władz miasta, a od władz państwa. Gliwice i Bytom miały w połowie lat 90. prawie identyczną sytuację na rynku pracy - dzięki temu, że władze państwa postanowiły stworzyć strefę w Gliwicach - ilość miejsc pracy tam wzrosła nieporównywalnie. A w Bytomiu chociażby władze miasta dwoiły się i troiły to będzie dalej tak samo.

Poza tym qwerty jesteś nielojalny nawet wobec siebie w tym co piszesz. Bo z jednej strony cały czas krytykujesz miejsca pracy w handlu jako nic nie warte, a zapominasz, że wzrost miejsc pracy w podanych przez Ciebie miastach obejmował również handel. W Żorach i Tychach które w centrum miasta miały niezwykle małą ilość placówek handlowych nastąpił w podanym okresie gigantyczny wzrost placówek handlowych. Przecież jeszcze z 10 lat temu to z Żor jeździło się do Rybnika nawet po garnek czy kapcie bo tam prawie nic nie było. No ale w twoich bajkach postacie są tylko czarne albo tylko białe - nie ma miejsca na inne kolory ;P

A z okazji Dnia Kobiet (mimo że jesteś facetem często zachowujesz się jak baba w maglu) dedykuję ci qwerty tekst z Dziennika Zachodniego o zatrudnieniu kobiet w żorskiej fabryce KFTP. Kobiety pracują tam na trzy zmiany (o zgrozo!) i zarabiają na rękę ok. 860 zł (o zgrozo!). Czy dalej będziesz bredził o wyższości miejsc pracy w strefowych fabrykach? To kolejny przykład po Mokate że zarobki są tam mniejsze od rybnickich Biedronek. A wiesz z czego to wynika? W Żorach nie ma żadnego odniesienia. W Rybniku jest wiele zakładów, fabryk, kopalń, urzędów, instytucji - tam nie za bardzo więc można ludziom dać 800 zł i zatrudnić ich na 3/4 etatu jak w Mokate albo tak jak Korewańcy za pół darmo jak w Chinach... A i tak chętni się znajdą bo alternatywy nie ma.

http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/ ... l?cookie=1

Ja tam wolę aby nasze dziewczyny pracowały w biurach i eleganckich galeriach a takie miejsca pracy powstają jak na razie tylko w Rybniku - biorąc nasz subregion pod uwagę :)
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Wt, 8 mar 2011, 11:27

Arteks napisał(a):Równie dobrze możnaby powiedzieć, że skoro w Polsce PKB rośnie szybciej niż w Niemczech to znaczy, że nasza gospodarka jest lepsza i Niemcy powinni się od nas uczyć. Qwerty ty stawiasz błędne tezy i dochodzisz do błędnych a czasem obłędnych wniosków... Poza tym wzrost miejsc pracy często nie zależy od władz miasta, a od władz państwa.


Kompletna bzdura wyssana z brudnegho palca tylko po to, zeby potwierdzic teze, ze to nie Fudali jest winny kompletnemu upadkowi tego miasta
W takim razie dlaczego wg. Ciebie miasta takie jak Krakow maja cale zespoly majace na celu wyszukanie inwestora chcacego zainwestowac w Polsce, a nastepnie przekonanie go, zeby zainwestowal w Krakowie?
Fuadali jest zbyt mierny zeby takie cos zorganizowac, dlatego mamy tu tylko inwestycje w handel, bo handlowcy sami pchaja sie do miast. Inwestorow z produkcji trzeba umiec przekonac.


Arteks napisał(a):W Rybniku jest wiele zakładów, fabryk, kopalń, urzędów, instytucji

Podaj 10 przykladow zakladow, ktore powstaly w Rybniku w oostatnich 12 latach i zatrudniaja wiecej niz 100 osob.

Porownanie ilosci miejsc pracy w Zorach i Rybniku nie ma sensu. Porownanie takie rowniez nie obrazuje tego jak dobrze samorzady radza sobie z rozwojem miasta. Porownaniu dynamiki zmian ilosci miejsc pracy to obrazuje. i tego, ze w Rybniku miejsc pracy przybywa duzo mniej niz w sasiednich miastach nie zmieni zaden marny zwiazkowiec znajacy sie jedynie na rzucaniu srubami i paleniu opon.
A slabszy przyrost ilosci miejsc pracy niz wszedzie indziej swiadczy o marnosci zarzadzania w tym miescie.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 11:57

qwerty napisał(a):
Podaj 10 przykladow zakladow, ktore powstaly w Rybniku w oostatnich 12 latach i zatrudniaja wiecej niz 100 osob. Porownanie ilosci miejsc pracy w Zorach i Rybniku nie ma sensu. Porownanie takie rowniez nie obrazuje tego jak dobrze samorzady radza sobie z rozwojem miasta. Porownaniu dynamiki zmian ilosci miejsc pracy to obrazuje. i tego, ze w Rybniku miejsc pracy przybywa duzo mniej niz w sasiednich miastach nie zmieni zaden marny zwiazkowiec znajacy sie jedynie na rzucaniu srubami i paleniu opon.
A slabszy przyrost ilosci miejsc pracy niz wszedzie indziej swiadczy o marnosci zarzadzania w tym miescie.


Dlaczego nie odniesiesz się do zarobków pracowników żorskich fabryk? Dlaczego nie potwierdzisz, że kłamałeś lub nie byłeś świadomy, że zarobki w strefach są najniższe z możliwych? Ja nie tylko że nie wysysam niczego z palca to podaję przeważnie jakieś źródła, ty prawie nigdy. Dlaczego uważasz, że tylko fabryki i tylko zatrudniające poyżej 200 osób i tylko takie które powstałe w ostatnich 20 llatach stanowią o rozwoju miasta? Bo to pasuje do twojego urojonego puzzle? :P
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Wt, 8 mar 2011, 13:25

Arteks napisał(a):Dlaczego nie odniesiesz się do zarobków pracowników żorskich fabryk? Dlaczego nie potwierdzisz, że kłamałeś lub nie byłeś świadomy, że zarobki w strefach są najniższe z możliwych?

Nie klamalem, bo bylem swiadomy. Nie wiem czy wiesz (pewnie nie wiesz), ze dzieki tym dwom fabrykom, ktore zatrudniaja ludzi o najnizszych kwalifikacjach trwale bezrobocie (ludzie poszukujacy pracy ponad 5 lat) ludzi o najnizszych kwalifikacjach zniknie w Zorach kompletnie.
A to jest tlyko jedna fabryka w Zorach i nie uzywaj jednej fabryki do oceniania calego przemyslu.

Arteks napisał(a):Dlaczego uważasz, że tylko fabryki i tylko zatrudniające poyżej 200 osób i tylko takie które powstałe w ostatnich 20 latach stanowią o rozwoju miasta? Bo to pasuje do twojego urojonego puzzle? :P

Po pierwsze w swoim szalonym zacietrzewieniu nie zauwazyles, ze napisalem 100 osobo a nie 200.
Po drugie uwazam tak daltego, bo miejsca pracy tworzone w handlu nie przynosza uzysku w ogolnej ilosci miejsc pracy w miescie. Na kazda postawiona w Rybniku biedronke przypada kilka zlikwidowanych mniejszych sklepow. Wiec to nie jest wcale "kreowanie miejsc pracy", tylko zmiana struktury rynku pracy w branzy handlowej.
Na dowod masz tu artykul: http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,9217 ... lepow.html
"W ciągu ostatnich 10 lat na polskim rynku upadło 70 tys. małych, lokalnych sklepików. Średnio każdego roku znika nie mniej niż 6 tys. takich punktów handlowych."
Wiec co to za tworzenie miejsc pracy, ktore powoduje likwidowanie innych miejsc pracy.
Tworzenie nowych marketow to tylko i wylacznie konkurencja z lokalnymi malymi pracodawcami.
Sciaganie fabryk i przemyslu to tworzenie miejsc pracy a nie zastepowanie jednych drugimi.
Cokolwiek bys nie napisal, to te wszystkie rzeczy skladaja sie w logiczna ukladanke.

Nadal czekam na 10 firm stworzonych w Rybniku w przeciagu ostatnich 10 lat, ktore zatrudniaja 100 osob.
Ale Ty bedziesz dalej plul, bo wiesz, ze nie wymienisz zadnej takiej firmy.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jarorybnik666 Wt, 8 mar 2011, 13:42

-qwerty- stajesz się już nieznośnie nudny w swoich frustracjach spowodowanych tym, że tobie akurat w życiu się nie powiodło. Żebyś w końcu się uciszył z tym 'przemysłem dla co najmniej 100 ludzi' podaje ci fakt: Classen Rybnik - w 2005 powstaje fabryka zatrudniająca ponad 300 osób. Dowód: http://www.classen.pl/pl/produkcja,25.html

Mam apel do forumowiczów - nie zwracajmy uwagi na te głupoty, które wciąż wypisuje użytkownik -qwerty- z uporem maniaka. Fakt jest taki, że Rybnik ma jedno z najmniejszych w kraju poziomów bezrobocia, istnieje tutaj wiele firm zatrudniających pracowników na stanowiskach dobrze płatnych, a przy tym nie mamy w mieście wyjątkowo uciążliwych dla środowiska zakładów przemysłowych. Dla przeciętnego mieszkańca nie może być lepszej sytuacji. Jeżeli chodzi o rynek pracy to jest on w Rybniku bardzo dobrze rozwinięty i dobrze funkcjonuje. Problemem jest natomiast rynek pracowników. Jedyne nad czym powinniśmy się zastanawiać to fakt coraz mniejszej ilości fachowców lub ludzi potrafiących samodzielnie myśleć. Pomyślmy, co jeszcze możemy zrobić jako przedsiębiorcy, aby w jakikolwiek sposób zdopingować młodych ludzi do wyboru wartościowych specjalizacji, w których mogliby się kształcić i w konsekwencji odpowiednio zasilać miejsca pracy, na które jest popyt.
jarorybnik666
 
Posty: 30
Dołączył(a): Cz, 9 wrz 2010, 08:23

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez dr Becker Wt, 8 mar 2011, 13:52

jarorybnik666 napisał(a):Fakt jest taki, że Rybnik ma jedno z najmniejszych w kraju poziomów bezrobocia, istnieje tutaj wiele firm zatrudniających pracowników na stanowiskach dobrze płatnych, a przy tym nie mamy w mieście wyjątkowo uciążliwych dla środowiska zakładów przemysłowych. Dla przeciętnego mieszkańca nie może być lepszej sytuacji. Jeżeli chodzi o rynek pracy to jest on w Rybniku bardzo dobrze rozwinięty i dobrze funkcjonuje. Problemem jest natomiast rynek pracowników. Jedyne nad czym powinniśmy się zastanawiać to fakt coraz mniejszej ilości fachowców lub ludzi potrafiących samodzielnie myśleć. Pomyślmy, co jeszcze możemy zrobić jako przedsiębiorcy, aby w jakikolwiek sposób zdopingować młodych ludzi do wyboru wartościowych specjalizacji, w których mogliby się kształcić i w konsekwencji odpowiednio zasilać miejsca pracy, na które jest popyt.

A ja myślałem że taka propaganda rzekomego sukcesu to relikt słusznie minionej epoki...
dr Becker
 
Posty: 750
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Wt, 8 mar 2011, 15:08

Cóż, ale nie da się ukryć, że w Rybniku ciężko o dobrego pracownika. W jednej z firm, z którymi współpracuję szukali kiedyś pracownika. Aby zatrudnić testuje takiego pracownika przez tydzień. W tym okresie CV złożyło około 30 osób, połowa złamała się po rozmowie kwalifikacyjnej (nawet nie spróbowali, a warunki w firmie są rewelacyjne jak na całą Polskę a nie tylko Śląsk), 10 osób nie przeszło okresu próbnego, zatrudniono 5, z czego jedna okazała się oszustem i została wyrzucona. Wszyscy legitymowali się wyższym wykształceniem i naprawdę nie było ciężko - nawet mnie się swego czasu udało ;)

Kolejny przykład - kolega opowiadał mi kiedyś o pracownicy, jaką przyjęli po informatyce w sklepie z częściami komputerowymi i dziewczyna nie wiedziała nawet, co to jest RJ45.

Kolejny przykład - mechanik, u którego ostatnio naprawiałem samochód na moich oczach kazał jednemu pracownikowi iść do domu, bo przy wymianie jakiejś uszczelki rozwalił inną i musieli z własnej kieszeni naprawić (a uszczelki w samochodach kosztują nawet 50zł i czas) - u mnie ten mechanik też sfuszerował i nie zapłaciłem mu za naprawę (dodatkowo rozwalił samochód jeszcze bardziej, jak się później okazało).

Kolejny przykład - w fabryce niedaleko Rybnika zatrudnili pracownika, który po tygodniu przestał przychodzić do pracy, po 3 dniach się pojawił i się dziwił, że go wyrzucili dyscyplinarnie (to u mojej dziewczyny w pracy).

I już nie mówię o całej rzeszy oszołomów, którzy excela nie znają a pchają się do pracy, gdzie jest to podstawowe narzędzie i po tygodniu pracy z niej rezygnują, bo nie dają rady.. Jak się zastanawiacie dlaczego w Warszawie się zarabia więcej, to chciałbym przypomnieć, że pracują tam najczęściej ludzie, którzy skończyli tamtejsze uczelnie, na które się najciężej dostać i są to po prostu ludzie inteligentni i tacy, którzy potrafią sobie dać radę z zadaniami, jakie na nich ciążą.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Wt, 8 mar 2011, 15:50

jarorybnik666 napisał(a):-qwerty- stajesz się już nieznośnie nudny w swoich frustracjach spowodowanych tym, że tobie akurat w życiu się nie powiodło. Żebyś w końcu się uciszył z tym 'przemysłem dla co najmniej 100 ludzi' podaje ci fakt: Classen Rybnik - w 2005 powstaje fabryka zatrudniająca ponad 300 osób. Dowód: http://www.classen.pl/pl/produkcja,25.html

Kolejna Twoja kompromitacja. Classen jest, istnieje i produkuje - bardzo dobrze o tym wiem. Tyle tylko, ze Classen nie jest w Rybniku, a w Zwonowicach.
http://www.infoveriti.pl/firma/34526/cl ... yzwolenia/
44-292 ZWONOWICE WYZWOLENIA

Nawet nie wiesz co gdzie jest i ktore wioski wokol Rybnika sa do niego przylaczone a ktore nie.

Ale prosze bardzo. Mozemy nawet uznac Twoj strzal (choc akurat z fabryka w Zwonowicach rybnicki samorzad nie mial nic wspolnego).
Poprosze kolejne 4 przyklady.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Wt, 8 mar 2011, 21:45

Co do zarobków w strefach przemysłowych, to trudno je oceniać po jednym tylko zakładzie. Ja ostatnio czytałem na przykład o podwyżkach w gliwickim Oplu:

"Dostaną pensję wyższą o 3,8 proc., a także wyrównanie wynagrodzenia za styczeń. To oznacza, że na konta pracowników fabryki General Motors Manufacturing Poland w Gliwicach wpływać będzie od 80 (tyle dostaną pracownicy zatrudnieni krócej niż rok) do 200 złotych więcej (maksymalna kwotę podwyżki dostaną team leaderzy, czyli szefowie działów)."
http://gliwice.naszemiasto.pl/artykul/8 ... ,id,t.html

Jak łatwo policzyć, zarobki w tej fabryce wahają się do 2,1 tys. do 5,2 tys. zł brutto (+ pewnie jakaś premia).


A skoro już o Oplu mowa, to czytałem, że najpierw Gliwice przyciągnęły Opla, a dopiero później zapadła decyzja o utworzeniu tam strefy. Tak więc nie jest prawdą, jakoby to była zasługa państwa. Państwo, a rządziło wówczas SLD, wolało widzieć Opla w Dąbrowie Górniczej, a nie w Gliwicach.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 22:26

the_economist napisał(a):Co do zarobków w strefach przemysłowych, to trudno je oceniać po jednym tylko zakładzie. Ja ostatnio czytałem na przykład o podwyżkach w gliwickim Oplu. Jak łatwo policzyć, zarobki w tej fabryce wahają się do 2,1 tys. do 5,2 tys. zł brutto (+ pewnie jakaś premia).


The economist. Opel to taka trochę perełka jeśli chodzi o strefy. Ale i tak czy uważasz, że 2-2,5 tys. (bo 5 tys. to pewnie kadra menadżerska) to dobry zarobek dla osoby która tam pracuje 10 lat? W Media Markcie zwykły pracownik zarabia ok. 2 tys. i to w tak pogardzanym przez niektórych handlu z niewielkim stażem pracy... A w kopalni się zarabia teraz przynajmniej 4 tys. Wiem że praca górnika nie jest dla każdego ale to godziwy zarobek. Generalnie informacje które dochodzą do mediów świadczą o bardzo niskich płacach w zakładach w strefach - co jest zrozumiałe. To przyciąga do stref inwestorów. Dla przykładu w niemieckim Oplu zarobki na tych samych stanowiskach co w Polsce są 4x wyższe...

Przy czym ja nigdy nie byłem przeciwnikiem ani stref, ani marketów ani czegokolwiek co sprawia że zmniejsza się na Śląsku bezrobocie. Jak każdy rozsądny człowiek uważam, że lepiej jeśli ktoś ma pracę za 860 zł jak w tej fabryce koreańskiej niż żeby nie miał jej wcale. Podniecanie się strefami wynika jednak bardzo często ze zwykłej niewiedzy. Ja miałem kumpla który pracował w Oplu ale już dawno stamtąd uciekł... Jak wspominał to atmosfery w zakładzie za dobrej to tam nie było i to od początku mimo nowoczesnych technologii i stosunkowo nowoczesnej formuły tego zakładu.
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 22:31

the_economist napisał(a):A skoro już o Oplu mowa, to czytałem, że najpierw Gliwice przyciągnęły Opla, a dopiero później zapadła decyzja o utworzeniu tam strefy. Tak więc nie jest prawdą, jakoby to była zasługa państwa. Państwo, a rządziło wówczas SLD, wolało widzieć Opla w Dąbrowie Górniczej, a nie w Gliwicach.


A co ty czytujesz? Czyżby sławetny Frankiewicz który nie potrafi od lat wyremontować do porządku ani jednej ulicy miał większą władzę od rządzącego wówczas rządu SLD? Doprawdy szokujące informacje the Economist :D
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 22:55

qwerty napisał(a):Nadal czekam na 10 firm stworzonych w Rybniku w przeciagu ostatnich 10 lat, ktore zatrudniaja 100 osob.
Ale Ty bedziesz dalej plul, bo wiesz, ze nie wymienisz zadnej takiej firmy.


Nawet jak odpowiemy na to tendencyjne pytanie to i tak zaraz to zanegujesz i jaki ma to sens? Jeśli naprawdę mógłbym cię chociaż trochę uszczęśliwić to podam ci kilka takich przykładów firm, a ty sobie sam zweryfikuj ile tam powstało nowych miejsc pracy OK?: Zakłady Piotrowice przy ER, Icegroup, Rojek Decor, Media Markt, Carrefur, Tesco, Agata-Meble, Jakar, Urząd Celny... Chciałeś nowe to masz.

Ale pytanie - czy stare i dobre zakłady oraz miejsca pracy w nich to jakiś powód do negacji naszego miasta? Czy dobrze rozumiem, że lepiej aby nie było tu całej plejady przynoszących Rybnikowi chlubę dużych zakładów z renomą tylko dlatego, że dla Qwerty liczą się wyłącznie miejsca pracy powstałe w ostatnich 10 latach i tylko te w firmach które zatrudniają powyżej 100 pracowników? Przecież taka argumentacja się nie trzyma żadnej logiki. Jak żyje nie słyszałem jeszcze żadnego komentarza czy to w prasie fachowej czy np. w TVNCNBC aby tylko nowe zakłady pracy i tylko te zatrudniające powyżej 100 pracowników i tylko te spoza handlu - były najlepsze. Każdy fachowiec któremu przedstawiałbyś swoje argumenty uznałby cię w najlepszym przypadku za wariata, w innym za kompletnego dyletanta na którego szkoda czasu.

Natomiast tak naprawdę to tobie raczej nie zależy na miejscach pracy tylko na obsesyjnym szukaniu minusów Rybnika i wiązaniu ich ze znienawidzonymi przez ciebie władzami Rybnika. Pamiętam taką niedawną dyskusję o PKP w której ty lekką ręką stwierdziłeś, że "powinni to rozwalić" mimo, że w Rybniku pracuje na miejscu co najmniej kilka tysięcy kolejarzy ;) Kopalnie w Rybniku w ostatnich 5 latach na wysokopłatne stanowiska pracy przyjęły conajmniej 500 osób. Oczywiście to się nie liczy - bo nie spełnia kryteriów qwerty tak samo jak np. firma Sare czy Hostersi albo jedna z największych fabryk kopert w Polsce która ulokowała się na terenie dawnej KWK Rymer i mało kto o niej słyszał...

Na koniec dygresja. Jeśliby mierzyć rozwój tylko powstawaniem nowych miejsc pracy to mistrzem którego nikt nie pokona był Gierek - także w Rybniku! ;) Chyba mi to przyznacie.
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 23:03

tressilian napisał(a):Kolejny przykład - w fabryce niedaleko Rybnika zatrudnili pracownika, który po tygodniu przestał przychodzić do pracy, po 3 dniach się pojawił i się dziwił, że go wyrzucili dyscyplinarnie (to u mojej dziewczyny w pracy).


A ja znam przykład biznesmena filantropa który zatrudnił pewnego biednego bezrobotnego do firmy budowlanej. A ponieważ budowali akurat jakiś dom czy halę kilka kilometrów za Rybnikiem, a ten pracownik nie miał auta (a mieszkał w SR) - ten biznesmen chciał pomóc więc pożyczył mu fajnego skutera. No i teraz najlepsze - ten zatrudniony gość zamiast chwytać swoje szczęście (a praca byłaby stabilna i nie najgorzej płatna) po tygodniu jechał do pracy po pijaku i rozwalił szefowi ten skuter :D i złamał rękę więc poszedł na L-4 po którym już nie wrócił do tej firmy... Dużo się mówi o bezrobociu ale wśród bezrobotnych naprawdę są osoby które nie cenią ani pracy ani pracodawców. Ale zawodzić na forach jak to źle w Polsce to potrafi każdy...
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Wt, 8 mar 2011, 23:34

Arteks napisał(a):Nawet jak odpowiemy na to tendencyjne pytanie to i tak zaraz to zanegujesz i jaki ma to sens? Jeśli naprawdę mógłbym cię chociaż trochę uszczęśliwić to podam ci kilka takich przykładów firm, a ty sobie sam zweryfikuj ile tam powstało nowych miejsc pracy OK?: Zakłady Piotrowice przy ER, Icegroup, Rojek Decor, Media Markt, Carrefur, Tesco, Agata-Meble, Jakar, Urząd Celny... Chciałeś nowe to masz.

Miales podac przyklady firm z zatrudnieniem powyzej 100. Widze, ze Twoje odpowiedzi na to pytanie sa takie same jak Twoje wymienianie firm "technologicznych", ktore powstaly dzieki rybnickiemu inkubatrorowi.

Arteks napisał(a):że dla Qwerty liczą się wyłącznie miejsca pracy powstałe w ostatnich 10 latach i tylko te w firmach które zatrudniają powyżej 100 pracowników? Przecież taka argumentacja się nie trzyma żadnej logiki. Jak żyje nie słyszałem jeszcze żadnego komentarza czy to w prasie fachowej czy np. w TVNCNBC aby tylko nowe zakłady pracy i tylko te zatrudniające powyżej 100 pracowników i tylko te spoza handlu - były najlepsze.


Tak wlasnie. Poniewaz nawet Ty, najwiekszy klakier Fudalego nie potrafisz podac przykladow na obalenie tezy, ze Fudali jest miernym prezydentem, doprowadzil do zacofania naszego miasta pod kazdym wzgledem, a pod wzgledem rynku praco to juz totalna porazka i zenada.
Chcialbym, zebys w koncu skomentowal nastepujace liczby:

Rybnik: 37916, 39040 (2,96%), 39622 (1,49%), 40750 (2,85%), 40395 (-0,87%), calk. zmiana 6,54%,
Żory: 9939, 10487 (5,51%), 11306 (7,81%), 11760 (4,02%), 12232 (4,01%), calk. zmiana 23,07%,
Wodzisław: 8315, 8712 (4,77%), 8631 [color=#FF0000](-0,93%)[/color, 9311 (7,88%), 9642 (3,55%), calk. zmiana 15,96%,
Tychy: 37631, 39697 (5,49%), 43765 (10,25%), 47687 (8,96%), 48872 (2,48%), calk. zmiana 29,87%.

I odpowiedz mi dlaczego Rybnik wypada tak slabo w porownaniu do tych wsyzstkich miast, skoro Fudali jest takim zajebistym prezydentem????
W porownaniu sa rozne miasta. Te duze, te male, te z dobrymi polaczeniami drogowymi i te z bardzo marnymi (Wodzislaw). Caly wachlarz, a Rybnik na tle tych miast to cienizna. Cienizna, ktora jest bezposrednim wynikiem nieudolnosci Fudalego.
q.

P.S. zgodze sie z Toba pod jednym wzgledem. Krzakala mial bardzo marna kampanie. Gdybym ja prowadzil ta kampanie, to te wszystkie liczby bylyby bezlitosnie uzyte, obnazylyby ta prezydencka beznadzieje i w koncu wykopaly Fudalego ze stolka. Miejmy nadzieje, ze w przyszlych wyborach Jedroska bedzie na tyle sprawny, ze da rade przekazac to wszystko ludziom i w koncy pozbedziemy sie marnego sprzedawcy butow ze gabinetu prezydenckiego.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości