Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez dr Becker So, 26 lut 2011, 06:48

GBB napisał(a):Tak w ogóle nie uważacie, że przydałoby się jakieś lokalne poważne medium, w którym można by zamieszczać oferty pracy? Nowiny niestety w ogóle się nie sprawdzają.
Może to zadanie dla rybnik.com.pl

Nie każdy ma ochotę wydawać 2zł dla zobaczenia kilku ogłoszeń, na stronie rybnik.com.pl też można zamieścić anons chociaż nie wygląda to zbyt profesjonalnie w tym wydaniu - ale IMO warto.
dr Becker
 
Posty: 747
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB So, 26 lut 2011, 10:12

Mogli by zrobić jakiś profesjonalny dział z ogłoszeniami o pracę.
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez dr Becker So, 26 lut 2011, 11:20

GBB napisał(a):Mogli by zrobić jakiś profesjonalny dział z ogłoszeniami o pracę.

Lista życzeń tego co mogliby zrobić jest dłuższa:
1. bieżące wydarzenia mogłyby być widoczne na głównej stronie.
2. mogliby nająć jakiegoś moderatora do pracy z forum a nie dupę wołową która pełni tę funkcję teraz.
3, Unowocześnić dział ogłoszeń
dr Becker
 
Posty: 747
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez boardbike So, 26 lut 2011, 12:36

..po co super dział z ogłoszeniami o prace skoro i tak są tam tylko ogłoszenia Z AVON i ORIFLAME ;P No i moje ulubione jak się nie narobic i zarobić 100zl. w 5min ;) Pozdrawiam poszukujących pracy i życze im z całego serca powodzenia!
boardbike
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz, 13 lis 2008, 11:35

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB N, 27 lut 2011, 19:18

boardbike napisał(a):..po co super dział z ogłoszeniami o prace skoro i tak są tam tylko ogłoszenia Z AVON i ORIFLAME ;P No i moje ulubione jak się nie narobic i zarobić 100zl. w 5min ;) Pozdrawiam poszukujących pracy i życze im z całego serca powodzenia!

Jaka podstrona takie ogłoszenia. Czyli 100% ogłoszenia drobne. Gdyby można było zamieszczać ogłoszenia w takim formacie jak np pracuj.pl to moja firma na pewno zamieściła by coś na próbę. Pozostaje jeszcze kwestia ceny na pracuj 2 tygodnie z grafiką kosztują ok 700 zł, tutaj moim zdaniem nie mogłoby to być więcej niż 150 zł
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jamaju Cz, 3 mar 2011, 10:36

GBB, jest już jakiś odzew na ogłoszenia w serwisach internetowych? Nie chce mi się wierzyć że w okręgu brakuje kandydatówe spełniających oczekiwania. Wydaje sie to być ciekawą ofertą dla absolwentów / studentów zarządzania z rybnickiego CKI...
jamaju
 
Posty: 38
Dołączył(a): Cz, 25 wrz 2008, 09:45

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez majunia Cz, 3 mar 2011, 12:28

No ja właśnie szukam, szukam i doszukać się nie mogę...
majunia
 
Posty: 69
Dołączył(a): N, 24 maja 2009, 10:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jamaju Cz, 3 mar 2011, 12:35

majunia napisał(a):No ja właśnie szukam, szukam i doszukać się nie mogę...


Musisz się bardziej postarać :wink:
jamaju
 
Posty: 38
Dołączył(a): Cz, 25 wrz 2008, 09:45

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB Cz, 3 mar 2011, 20:49

Spływają CV, ale nadal szukamy.

Jak myślicie, co mogą zrobić lokalni pracodawcy aby kierunkować młodzież do edukacji w takich kierunkach na jakie jest zapotrzebowanie?
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jarorybnik666 Cz, 3 mar 2011, 22:25

-GBB- zależy jakimi funduszami pracodawcy dysponują. Najbardziej efektywny w naszym kraju jest bodziec finansowy. Tak więc wchodzą w grę programy stypendialne dla poszczególnych specjalizacji. Wydaje mi się, że tylko tym możemy jako przedsiębiorcy wprost zachęcić do studiowania danych kierunków. O wiele większe możliwości mają władze uczelni, które jednak wypełniają zwykle założenia ministerialne. Niestety jest tak, że większość, szczególnie nierenomowanych uczelni, otwiera kierunki na które będzie największy popyt = dostaną więcej pieniędzy z ministerstwa za większą ilość studentów. Nie obchodzi ich jednak los absolwentów na rynku pracy. Można ewentualnie kontaktować się z biurami karier poszczególnych uczelni i wskazywać im jakie specjalizacje są pożądane przez daną firmę. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak rozwiązanie systemowe, za którego realizację teoretycznie płacimy naszym (p)osłom. Jak jednak można zauważyć nie wywiązują się oni nawet w stopniu dostatecznym z powierzonych im zadań i w nosie mają los przyszłych pokoleń.
jarorybnik666
 
Posty: 30
Dołączył(a): Cz, 9 wrz 2010, 08:23

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB Pt, 4 mar 2011, 04:40

Ja mam fatalne doświadczenia z biurami karier. Ograniczają się do wieszania ogłoszeń na tablicach a w największym zrywie aktywności zorganizują jakieś targi. Miałem nadzieję, że w naszym kampusie młodzi ludzie stworzą coś lepszego - ale niestety nie. Ciągle słysze o tym, że w Rybniku brak knajpy, imprezy studenckiej - mało kto myśli o przyszłości. A potem na tym forum płaczą, że nie ma dla nich pracy.
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez buchu Pt, 4 mar 2011, 08:58

Witam. Może wypowiem się co nieco o lokalnym rynku pracy. 6 lat temu jako absolwent PolŚl na kierunku automatyka i robotyka szukając pracy w okolicach Rybnika mocno się zdziwiłem, że z pracą dla inż. automatyki trudno bo każdy wymagał takiego doświadczenia, że na wejściu musiał bym zarabiać min. 3000 netto czego pracodawca oczywiście nie brał pod uwagę. Jak już ktoś wspomniał, pracodawcy nie chcą inwestować w młodych ludzi i zamiast przyjąć 'świeżaka' po studiach i zaoferować niższe wynagrodzenie w zamian za szkolenia i wdrożenie w specyfikę pracy, wolą od razu mieć 'pewniaka' z doświadczeniem. Niestety jest to przykre z punktu widzenia absolwenta ale taka jest rzeczywistość. Dlatego jako inż. automatyki miałem do wyboru albo wyjechać poza Śląsk bo oferty były ciekawe i dla absolwentów albo przekwalifikować się. Wybrałem drugie i nie żałuję bo jest dobrze ale jak słyszę, że w rejonie (ROW) jest dobrze płatna praca dla absolwentów uczelni technicznych to mnie krew zalewa bo to są totalne bzdury. Jak było tak jest czyli jak nie masz doświadczenia lub też znajomości to niestety albo wyjazd albo przekwalifikowanie się. Oczywiście, ktoś może powiedzieć czemu nie szukałeś pracy w Gliwicach, Katowicach, Tychach itd. Już piszę, że pracę znalazłem właśnie w Katowicach bo w Rybniku i okolicach nie mam miejsca dla młodych absolwentów bez doświadczenia bo takich pracowników traktuje się jak zło konieczne. Czyli jeśli nie mam wyjścia to zatrudniam absolwenta. Niestety to jest paradoks polskiej myśli biznesowej. Jak najmniejszy wkład własny a jak największe profity. Jeszce jedno na sam koniec. Dużo zależy od nas samych na ile się cenimy. Jeśli zaczniemy my stawiać warunki to pracodawcy zrozumieją, że nie oni rozdają karty tylko my. Bo każdy przedsiębiorca powinien zdawać sobie sprawę z tego, że to pracownicy zarabiają i generują zyski. Wiem, że ciężko zrozumieć takie podejście do sprawy ale mam nadzieję, że w przyszłości role się odwrócą i to pracownik będzie przebierał w pracodawcach a nie na odwrót.
buchu
 
Posty: 6
Dołączył(a): N, 20 lis 2005, 10:48

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jamaju Pt, 4 mar 2011, 09:13

Należałoby nawiązać / ulepszyć współpracę pomiędzy uczelniami czy szkołami a przedsiębiorcami. Myślę że młodzieży już na etapie gimnazjum powinno się sygnalizować jakie jest zapotrzebowanie na lokalnym czy regionalnym rynku pracy, w jakich zawodach najłatwiej znaleźć pracę. Młodzi najczęściej kierują się modą albo "łatwością" ukończenia danej szkoły, nie biorąc pod uwagę możliwości znalezienia pracy w danym zawodzie. Druga sprawa to większa otwartość przedsiębiorców. Nie wiem czy coś się zmieniło, ale jak ja byłem na etapie edukacji, najpierw w technikum potem na studiach, to lokalne firmy niechętnie przyjmowały uczniów czy studentów na praktyki (bezpłatne), nie mówiąc już o proponowaniu stażu. A to przecież doskonała okazja nie tylko do zainteresowania firmą potencjalnych pracowników, ale także do wyłowienia ludzi z potencjałem. 10-15 lat temu tylko duże koncerny oferowały możliwość stażu, oczywiście trzeba było się wykazać aby na taki staż się dostać. Większość firm woli jednak nie zawracać sobie tym głowy, wychodząc z założenia że jak będą potrzebować pracowników, to wykwalifikowanych i już doświadczonych znajdą sobie na rynku. Niestety rzeczywistość bywa brutalna również dla pracodawców, zwłaszcza gdy mamy okres "rynku pracownika", kiedy to o fachowców w wielu dziedzinach firmy muszą zabiegać. Są firmy, które nawiązują współpracę z wybraną szkołą (np technikum mechanicznym), prezentują uczniom swoją firmę, możliwości podjęcia pracy, organizują praktyki i staże, po których często dobrze rokujący mają możliwość podjęcia pracy. Takie działania firm powinny być normą, ale niestety nadal nie są.
jamaju
 
Posty: 38
Dołączył(a): Cz, 25 wrz 2008, 09:45

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez grzesnick Pt, 4 mar 2011, 11:26

jamaju - masz rację. Tylko kto to ma zrobić w tym mieście, kto to ma zainicjować? PUP jest nieruchawy, dyrekcja w wieku przedemerytalnym jak w większości zapyyziałych rybnickich instytucji. Fudali nie rozumie takich potrzeb - wydaje mu sie, że powstały z inicjatywy Makosza kampus rozwiąże problem. Publicznie obwinia państwo za to, że nie daje subwencji oświatowej pokrywającej 100% wydatków. A sam inwestuje w jakiś szkaradny sad, który chyba nawet nowych miejsc pracy nie dał. Paranoja. Gmina ograniczająca się do roli inwestora w infrastrukturę? Środowisko gospodarcze pod przewdonictwem Żylaka? Ten czlowiek nie wie ile w mieście jest firm, nie wie nawet ile jest mieszkańców. To izba do zalatwiania małych biznesików z władzą. Zwykła koteria. Uczelnie? Tyle lat minęło i zamiast wspólpracy mamy rywalizacje rektorów. Poslowie? Od razu okaże sie, że ten nie lubi PO a tamten PIS i nic z tego nie wyjdzie. W obecnym układzie kiepsko to widzę. Liczylem na zmianę władz...
grzesnick
 
Posty: 299
Dołączył(a): Śr, 30 cze 2010, 09:03

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Pt, 4 mar 2011, 14:25

Jesli chodzi o rynek z punktu widzenia absolwenta uczelni (nieco porkywa sie to z punktem widzenia pracodawcy):
- jesli w miescie nie ma rywalizacji o pracownika, to ludzie nie beda tu szukac pracy. Absolwent informatyki z palcem w nosie znajdzie prace za 5000 brutto we Wroclawiu czy Warszawie. Jesli w Rybniku zaproponuje sie mu 3000 brutto, to wiadomo, ze wyjedzie do innego miasta, bo kazda kolejna podwyzka pensi (mimo iz procentowo moze byc taka sama jak w Rybniku) da mu duzo wiecej pieniedzy do raczki.

A teraz powiazanie z pracodawca.
Wbrew pozorom niski poziom oferowanej na rynku pracy pensji dziala przeciwko pracodawcy. A to dlatego, ze pracodawca ma nastepujace procedury:
1. znalezc pracownika odpowiadajacego wymaganiom
2. zaplacic mu wg tabel srednich zarobkow w danym regionie w danej dziedzinie.

Wiec w wielu bardzo sformalizowanych firmach pracodawca nie moze zaplacic pracownikowi znaczaco wiecej niz srednia, bo nie pozwalaja mu na to wewnetrzne przepisy dotyczace nazwijmy to "stawek zaszeregowania". A te tabele ze stawkami sa opracowywane na podstawie srednich.

Wiec sytuacja jest taka: pracodawca nie znajdzie pracownika spelniajacego wymagania, bo pracownik taki pracuje juz w Wawie za 50% wiecej.

Rozwiazanie: sciagniecie do regionu pracodawcow zatrudniajacych duza liczbe dobrze oplacanych fachowcow.
Kto to ma zrobic? Po to mam samorzad. Samorzad nie jest od administrowania. Samorzad jest od aktywnego sterowania statkiem o nazwie Rybnik. To co w tej chwili sie dzieje w naszym miescie to plyniecie z pradem, podczas gdy inne statki maja jeszcze zagle (czytaj: aktywnie dzialaja w kierunku sprowadzania inwestycji PRZEMYSLOWYCH).

Myslicie, ze to zbieg okolicznosci, ze Tychy, mimo iz wydaly na kanalizacje podobnie co Rybnik - 600mln PLN, maja w tej chwili kase na imponujace inwestycje (30mln na lodowisko i 100mln na stadion) i nie musza przez cene kanalizacji podnosci cen wody do horendalnych poziomow, podczas gdy Rybnik ledwo zipial, zeby zaplacic za kanalizacje, wode mamy najdrozsza a przez najblizsze 5 lat nie mozemy nawet marzyc o inwestycji z budzetu o wartosci 10mln, nie mowiac juz o 130 mln?
To nie zbieg okolicznosci. To potega przemyslu. Tychy stawiaja na przemysl i maja z tego wymierne korzysci w postaci bogatego imasta, gdzie zarabia sie duzo. Rybnik postawil na handel, ktory jest najnizej oplacana galezia gospodarki. Skoro wiekszosc otwartych stanowisk pracy to malo oplacany handel, to logicznym jest, ze dobrze wyksztalceni ludzie beda stad uciekac.
Z reszta to wlasnie sugerowal tym mlodym, wyksztalconym ludziom Fudali podczas drugie debaty przedwyborczej 2010. Wiec co sie dziwic, ze ludzie sie stosuja do tej sugestii.
q.
P.S. to taie dlugasne, ze pewnie nikt tego nie przeczyta ;)
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości