Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Ciekawostki i plotki o mieście. Tutaj możesz poszukać pomocy w najdziwniejszych sprawach :)

Moderator: Moderator

Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez Ela12345 Pt, 23 maja 2014, 14:17

Moja historia jest zagmatwana przede wszystkim ze względów rodzinnych. Mój ojciec (tylko był ojcem pod względem formalnym) opuścił nas tzn mnie i moją matkę, kiedy miałam 5 lat. Był on zobowiązany do płacenia na mnie według ówczesnych zasad i sytuacji materialnej( a miało to miejsce 1999r.) tylko 100zł. Po okresie 5 lat poprzestał płacenia na mnie alimentów. I słuch o nim zaginął. Korzystaliśmy wtedy z Funduszu Alimentacyjnego. W wieku 17 lat uczestniczyłam w wypadku komunikacyjnym, w którym doszło do ciężkich obrażeń mojego ciała. W wyniku tych obrażeń doszło do przerwania rdzenia kręgowego na odcinku lędźwiowym co skutkowało paraliżem moich nóg. Po ukończeniu szkoły średniej, uzyskaniu pełnoletności starłam się o rentę którą uzyskałam. Nagle mój ojczulek odezwał się do mnie( w kwietniu 2014r) i kategorycznie zażądał żebym go wspierała co miesiąc 300 zł kwotą. Jeżeli nie, to pisał że wejdzie na drogę sądową. Co w tym wypadku zrobić.? Jeszcze wspomnę że otrzymuje rentę socjalną w wysokości 709 zł z groszami.
Ela12345
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt, 23 maja 2014, 14:12

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez Abisall Pt, 23 maja 2014, 14:41

Nie płacić niech pozywa, a w sądzie wykazać że ojciec nie wypełniał absolutnie żadnych obowiązków rodzicielskich a także nie płacił alimentów. Bez prawnika się raczej nie obejdzie bo te pozwy rodziców są napędzane przez cwanych prawników do spółki z urzędasami z opieki społecznej.
Takie sprawy nie są łatwe ale trzeba zdać się na ocenę sądu.
Kod: Zaznacz cały
Pytanie:

Czy możliwe jest prawnie wniesienie do sądu jakiegoś pozwu czy sprawy wobec ojca tak aby pełnoletni syn po podjęciu pracy nie musiał płacić alimentów wobec ojca ? Obecnie ojciec alkoholik pobiera zasiłek z opieki społecznej - i jego żona chce uchronić syna po podjęciu pracy przed płaceniem alimentów na ojca. Jak się to robi ?
Odpowiedź:

Obecnie jeśli syn nie pracuje, to sam powinien otrzymywać alimenty od ojca, a nie odwrotnie. Nie ma żadnej możliwości aby zabezpieczyć się przez obowiązkiem alimentacyjnym w przyszłości wobec ojca. Jeżeli będzie on w niedostatku, będzie mógł zażądać alimentów od swojego syna.
Zgodnie z art. 128 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej (a więc nie tylko rodziców względem dzieci, ale także odwrotnie) oraz rodzeństwo. Natomiast zakres tego obowiązku określony jest w art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Jeśli więc ojciec znajdzie się w trudnym położeniu materialnym, a syn będzie otrzymywać wysoką pensję, to taki obowiązek niestety będzie istniał, niezależnie od tego jak w przeszłości wyglądały stosunki między ojcem a synem. Należy pamiętać jednak, że, zgodnie z art. 5 Kodeksu cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Sąd może więc, stosownie do tzw. zasad współżycia społecznego, zwolnić syna z obowiązku alimentacyjnego wobec ojca.
Jeśli zatem ojciec zażąda alimentów, to należałoby się powołać w sądzie na art. 5 Kodeksu cywilnego i wskazać, iż sam nie wypełniał swoich obowiązków wobec syna, wiec sprzeczne z zasadami współżycia społecznego jest żądanie przez niego alimentów. To czy w danym konkretnym przypadku sędzia przyzna ojcu alimenty czy też nie, zależy od wszystkich okoliczności sprawy, przeprowadzonych w sprawie dowodów i uznania sędziego. Oczywiście jeżeli syn otrzyma odpis pozwu o alimenty, będzie ona mogł wnieść odpowiedź na pozew, sprzeciwić mu się, udowadniać w sądzie swoje racje. Jeżeli wydany wyrok będzie niekorzystny, możliwe będzie wniesienie od niego apelacji. Zabezpieczyć się przed wniesieniem pozwu nie można - druga strona zawsze może przecież wnieść pozew, nawet zupełnie bezzasadny. W procesie trzeba będzie wykazywać swoje racje.
Abisall
 
Posty: 186
Dołączył(a): Cz, 24 cze 2010, 10:21

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez jojo Pt, 23 maja 2014, 15:17

Komornik może dokonać zajęcia jedynie do 60 % wysokości renty, a przy tym wolna od zajęcia musi pozostać kwota równa 50 % najniższej renty.Od 1 marca 2014 r. 709,34 zł czyli komornik może zająć max.212,80 zł.Ale tak w ogóle to delikatnie mówiąc wielkie świństwo ze strony niby ojca.
jojo
 
Posty: 296
Dołączył(a): Pt, 11 sty 2013, 20:19

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez kerim85 Pt, 23 maja 2014, 15:45

Z tego co się orientuję, to komornik nie może zająć renty socjalnej.
kerim85
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz, 30 lis 2006, 19:22

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez superelektro Pt, 23 maja 2014, 15:49

Ot i całe nasze ( ? ) poj...ne państwo. Kilka lat temu temu byłem świadkiem w sądzie kiedy to ponad trzydziestoletni syn ( niezdolny do pracy z powodu alkoholizmu i narkotyków ) zażądał od ojca alimentów na swoje utrzymanie. No i zgodnie z obowiązującym w RP prawem ojciec musi płacić. Czy takie prawo mamy szanować ? Raczej należy je zmienić. To raczej dzieci powinny utrzymywać na starość rodziców, ale tylko wtedy kiedy rodzice zapewnili im warunki do życia i tak się dzieje w znakomitej wiekszości rodzin. Patologię trzeba tępić, obojętnie kogo by ona nie dotyczyła . Kto nie pracuje niechaj i nie je. I drugie, chcącemu nie dzieje się krzywda.
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez unlimited Pt, 23 maja 2014, 16:15

art. 144 ze zn. 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zobowiązany może się uchylić od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W Pani przypadku tak właśnie jest.
unlimited
 
Posty: 129
Dołączył(a): Pt, 29 lis 2013, 23:10

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez superelektro Pt, 23 maja 2014, 16:47

Znasz kogoś komu się ta sztuka udała ? Ja nie znam. We wszystkich znanych mi przypadkach( prawda że nie znam ich dużo ) sąd zasądził obowiązek alimentacyjny nie zważając nawet na trudną sytuację materialną rodzica.
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez unlimited Pt, 23 maja 2014, 17:43

Znam takie sytuacje. Trudna sytuacja materialna rodzica faktycznie nie wpływa znacząco na obowiązek alimentacyjny, bo w 90% przypadków jest zawiniona przez samego rodzica.
unlimited
 
Posty: 129
Dołączył(a): Pt, 29 lis 2013, 23:10

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez superelektro So, 24 maja 2014, 07:26

Zgoda, tylko że to działa w obie strony i dotyczy zarówno żyjących z różnych przyczyn w niedostatku rodziców jak i dzieci. Jeżeli rodzice w stosownym czasie nie wpoili potomkowi że w życiu nie ma nic za darmo to nie ma się co czarować że taki osobnik z własnej woli pójdzie do pracy. Wielokrotnie jest tak że mamusia ( bo to one głównie się angażują ) stwierdza że nie po to synuś robił magisterkę żeby za 1500 zł prywaciarzowi kieszeń nabijał i potem mamy takich czterdziestolatków którzy przez całe swoje dotychczasowe życie nie przepracowali ani dnia. Dokąd jeszcze przynajmniej jeden rodzic żyje to go utrzymuje, a potem przechodzi na utrzymanie dalszej rodziny lub nas wszystkich i w imię poprawności politycznej państwo musi tym którym jeszcze chce się i pracują zabierać coraz więcej aby takich darmozjadów utrzymywać. To może wszyscy przejdźmy na garnuszek opieki społecznej. Tylko komu wtedy będą zabierali aby nam dać ? Słabość naszego ( ? ) państwa jest widoczna jak na dłoni. Kiedy trzeba wyegzekwować od " tatusia " który poszedł w siną dal alimenty, to odpowiednie organy mają to w ...głębokim poważaniu, bo przecież matka jakoś sobie radę da. Bo musi. Natomiast kiedy po latach tatusiek przypomni sobie że jakiś czas temu spłodził potomka i dobrze było by aby ten potomek go utrzymywał to władza państwowa szybciutko przyklepuje takie rozwiązanie bez wnikania w szczegóły, aby tylko nie musieć wydać ani złotówki.Obawiam się że wątkotwórczyni ma bardzo nikłe, wręcz żadne szanse na uwolnienie się od tego przykrego obowiązku. Próbować można, tylko czy przypadkiem nie narazi się jedynie na koszty nie uzyskując nic w zamian gdyż polityka orzekania w tym temacie od lat jest ustalona.
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez unlimited So, 24 maja 2014, 14:13

Coś mi się wydaje, że spłodziłeś kilkanaście lat temu niewdzięcznego bachora :P

A poważnie - pobiera Pani rentę socjalną z uwagi na paraliż kończyn dolnych. Żądane alimenty stanowią 40% Pani dochodu. Uważam, że nie powinna Pani dobrowolnie płacić i poczekać na pozew. Chętnie zapoznam się z takim pozwem. "Córka jest niewdzięczna, bo pomimo paraliżu, niskiej renty i mojego uchylania się w przeszłości od obowiązku alimentacyjnego, nie chce mi płacić trzech stów Wysoki Sądzie!"
unlimited
 
Posty: 129
Dołączył(a): Pt, 29 lis 2013, 23:10

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez Abisall So, 24 maja 2014, 17:22

Przede wszystkim to jest dopiero badanie ze strony Pani ojca czy cokolwiek da radę uzyskać- nie wiem czy jest on na utrzymaniu opieki społecznej i tam zgodnie z obowiązująca "modą" urzędnik podpowiedział mu że takie coś jest teoretycznie do uzyskania czy może naczytał się o rozdmuchanych ostatnio w prasie takich pozwach.
Proszę pamiętać że nawet jeżeli złoży pozew to to jest TYLKO pozew nie wyrok. Każdy z nas ma prawo pozwać kogokolwiek - nikt nie zabroni mi złożyć pozwu o zapłatę miliarda złotych np takiego unlimited bo eee jego nick obraża moje uczucia religijne :)
Dopiero sąd rozstrzyga czy dany pozew jest zasadny.
A w Pani przypadku opierając się na podanych faktach można sądzić że taki pozew zostanie oddalony- raz że spełnienie żądań ojca wykracza poza Pani możliwości finansowe, dwa uznanie pozwu w świetle tego w jaki sposób on wypełniał swoje obowiązki względem Pani byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Proszę nie ulegać panice, sądy naprawdę biorą takie okoliczności pod uwagę i wyroki są rozsądne. Prasa rozdmuchuje te sprawy bo to takie medialne napisać " Matka w nędzy pozywa dzieci o alimenty!!!!" ale potem jakoś zapomina opisać jakie wyroki zapadły vide tak głośna ostatnio sprawa w Opolu.
Nie iść na ugodę, jak przyjdzie pozew udać się do prawnika i z jego pomocą złożyć odpowiedź na pozew.
Wiadomo że prawnik kosztuje ale jest możliwość uzyskania darmowych porad prawnych np w biurze senatora Piechy:
Kod: Zaznacz cały
Porady prawne odbywają się w:

każdy czwartek - od 16:00 do 18:00


Wszystkich zainteresowanych informujemy, że w ramach działalności biura senatora Bolesława Piechy udzielane są bezpłatne porady prawne dla wszystkich mieszkańców regionu. Porady udzielane są po wcześniejszym zapisie.     
                         

tel. (32) 422-84-53
Abisall
 
Posty: 186
Dołączył(a): Cz, 24 cze 2010, 10:21

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez unlimited So, 24 maja 2014, 18:48

Porada prawna została już udzielona. Bezpłatnie.
unlimited
 
Posty: 129
Dołączył(a): Pt, 29 lis 2013, 23:10

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez Mariano_Italiano So, 24 maja 2014, 19:38

"Trochę humorystycznie", krótko... podaj imię i nazwisko oraz inne wrażliwe dane pozwodawcy tu i na innych serwerach poczytalnych serwisów, w taki sposób aby nie łamać ustawy o ochronie d.o. Sprawa sama się wyjaśni, przyjdzie z kwiatami i czekoladkami z przeprosinami :)
Mariano_Italiano
 
Posty: 43
Dołączył(a): Śr, 30 mar 2011, 12:16

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez Abisall So, 24 maja 2014, 23:02

Porada prawna została już udzielona. Bezpłatnie.

No i brawo.
Abisall
 
Posty: 186
Dołączył(a): Cz, 24 cze 2010, 10:21

Re: Mój „ojczulek” domaga się od mnie alimentów

Postprzez superelektro N, 25 maja 2014, 09:40

unlimited, gdyby to był mój bachor to wierz mi że prawdopodobnie przy pierwszym numerze z używkami został by uszkodzony. Ja jestem starej daty i nie wierzę w tak modne obecnie bezstresowe wychowanie. Chociaż prawdę mówiąc nigdy nie użyłem niczego więcej niż ręka. A że rękę mam ciężką więc i efekty były natychmiastowe i nigdy nie musiałem powtarzać tego samego dwa razy. Żona miała gorzej, jak to kobieta, ale miała skutecznego straszaka w postaci " czekajcie, powiem ojcu " i też działało.

A swoją drogą to cieszę się że udało się pomóc. Kiedy słyszę czy czytam o takich przypadkach to nie napiszę że krew mi się burzy, ale wapno mi się lasuje.
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Następna strona

Powrót do Ciekawostki i prośby o pomoc

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 16 gości