Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Chcesz podzielić się problemami dzielnicy w której mieszkasz? Masz ciekawy pomysł lub inicjatywę, którą chcesz zarazić sąsiadów? To dobre miejsce!

Moderator: Moderator

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez Arteks So, 3 mar 2018, 18:45

shonya napisał(a):po 3 latach mieszkania z dala od Rybnika mogę przyznać, że Rybnik jest .. nudny.
fajnie, że jest Ryjek, czasem jakiś koncert - naprawdę, nic wielkiego.
Rybnik zasadniczo nie zachęca do powrotu - poza cenami nieruchomości ;)


Jeśli mieszkasz teraz w Warszawie czy Krakowie to może być nic wielkiego ale w skali miast poniżej 200 tys. oferta rybnicka jest wieloraka i ponadprzeciętna. W Polsce jest 930 miast - o większości nigdy nie usłyszymy w kontekście jakichś imprez. O Rybniku było w mediach ogólnopolskich głośno i jest. Ostatnio z powodu serialu kręconego w Rybniku który oglądało 2,2 mln widzów, który cieszył się bardzo pochlebnymi opiniami i dostał niedawno prestiżową Telekamerę. Czy dużo miast w Polsce może się pochwalić kręconym tam filmem albo serialem? Nie. Ale Rybnik należy do miast ambitnych i niekonwencjonalnych który co jakiś czas czymś zaskoczy. Bo ma świetnych animatorów kultury i sporo ludzi którzy lubią być odbiorcami różnych wydarzeń artystycznych. :D
Arteks
 
Posty: 1461
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez shonya N, 4 mar 2018, 10:33

o Rybniku było glośno przy okazji koncertów - fakt.
ale czy ci ludzie, którzy przyjechali jednorazowo na koncert do Rybnika tutaj wrócili?
nie znam odpowiedzi, Ty też nie.
mogę tylko domniemać, że jednak nie wrócili - bo oprócz koncertu Rybnik nie miał ich czym zatrzymać. pamiętam, że w kontekście koncertów chyba było dość głośno o słabej ofercie noclegowej, ale mogę się mylić.

Diagnozę ogląda sporo widzów, nazwa miasta pojawia się w serialu kilkukrotnie.
Co z tego wynika dla Rybnika? Czy najeżdża Was dziki tłum fanów? ;)
Wiele seriali kręci się w konkretnym miejscu, przykładowo sztandarowe "M jak miłość" w fikcyjnej Grabinie, która jest podwarszawskim Zalesiem Górnym. Bo ja wiem, czy to Zalesie stało się nagle popularne wśród turystów, bo kręcą tam tasiemca?
Belfra, co prawda bez użycia nazw miast, kręcono w Kwidzynie, Chełmży i Chełmnie. W serialu wspomina się o Elblągu. Czy coś z tego dla tych miast wynika? Nie wiem... :)

Fajnie, że Rybnik pojawia się w serialu - mam nadzieję, że przyciągnie to ludzi, choć naprawdę wątpię.
Co nie zmienia faktu, że fakt kręcenia serialu w danym mieście to naprawdę nie jest powód do zamieszkania w nim - bo co to niby za walor? Co z tego, że o Rybniku czasem wspomina się w serialu TVN ma zwykły mieszkaniec tego miasta? :)

Mówisz, że oferta rybnicka jest wieloraka i ponadprzeciętna w skali miast poniżej 200tys mieszkanców? :) Byłeś kiedyś w Kielcach? Olsztynie? Bielsku?
Uwierz mi - te miasta zachęcają do zamieszkania. Tam życie nie umiera o 20:00.
A już Kielce ostatnio są na supertopie jeśli chodzi o rozwój gastronomii, pubów i barów. Ja wiem, powiesz mi, że to miasto wojewódzkie.. Wiem wiem. Ale Bielsko nie ;)
Poza tym to Rybnik pretenduje do bycia "stolicą regionu", więc chyba w miarę dobre porównanie? ;)
Wiem, że powiesz mi, że Rybnik w porównaniu do tych Twoich "ulubionych" Żor, Jastrzębia, Rydułtów jest super.
W porównaniu do nich - może i jest. Ale to nadal nie zmienia faktu, że mieszkając na co dzień w Rybniku można się zanudzić. Jest niewiele miejsc, w których można zjeść - ile razy można iść w to samo miejsce..?
Dla kogoś z Twoich "ulubionych" miast to faktycznie może być niebo a ziemia - jest Imperium, Pink, jakieś burgery - ale to jest dobre raz na jakiś czas. Do Rybnika można wpaść okazjonalnie.
Pytałam ostatnio o restaurację w ścisłym centrum poza Santorini - padła tylko propozycja Pasji.
Puby to w ogóle kaplica. Dobrze, że jest kręgielnia, jest kino. Brakuje zimą lodowiska. Ryjek jest raz w roku, jak się trafi koncert z wyższej półki to też raz w roku. A pozostała część roku?


Słyszałam, że w Focusie przestrzeń po Almie ciągle pusta. Ile to już miesięcy/lat? Dlaczego jest taki problem ze znalezieniem najemcy?

Nie chcę się z Tobą przepychać - wiem, że kochasz to miasto i wielki szacunek za to. Tylko, że ja właśnie jestem tą młodą 30stką, która powinna chcieć tu zamieszkać. Miasto powinno mnie zachęcić, żeby tutaj wydawać pieniądze, płacić podatki itd. Ubolewam, że Rybnik taki nie jest. Pisałam poprzednio - jedynie ceny nieruchomości przemawiają "za" Rybnikiem. Można się "pochwalić" Rybnikiem poza jego granicami - nie przeczę. Ale powodów do dumy jest kilka w roku. Okazji/powodów, żeby przyjechać - max. kilka razy w roku. Na co dzień, dla osób młodych, szukających swojego miejsca - nie poleciłabym.
shonya
 
Posty: 194
Dołączył(a): N, 3 sty 2010, 17:53

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez drew11 N, 4 mar 2018, 22:49

Wszystko zależy, czego oczekujesz po mieście, w którym żyjesz. Znam ludzi, którzy mieszkali w wielkich miastach i póki byli studentami, bądź młodymi pracownikami po studiach, podobał im sie tryb życia, imprezy i luźne podejście do życia - zmieniło im sie, gdy chcieli w końcu ustatkować sie i zacząć żyć życiem rodzinnym, zorientowali sie szybko, że obracają sie w kregach ludzi, którym nie podrodze z takim życiem. Wrócili do spokojnego, rodzinnego Rybnika i tutaj wiodą sielankowe życie: rodzinne spotkania, rowery, basen, czasem taniec, wyjście do kina i teatru - to im wystarczy, proste życie pełne barw - życie wśród najbliższych.
drew11
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn, 1 mar 2010, 22:19

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez Arteks Wt, 6 mar 2018, 21:29

@shonya - a jednak mocno przestrzeliłaś zarówno z Bielskiem jak i Kielcami. Wiesz jakiego masz pecha? Bo tak się składa, że ja mieszkałem przez 5 lat w Bielsku i znam tam każdą ulicę, zaułek, górski szczyt oraz placówki kulturalne. Mam doskonałe porównanie obu miast i tego co oferują. Bielsko to właśnie przykład na przeciętne miasto które ma coś do zaoferowania imprezy typu: przedstawienie teatralne, mały koncert, multikino - a ja prosiłem abyś podała przykład miasta "ponadprzeciętnego" czyli takiego które potrafi zorganizować festiwal z nagrodami, zorganizować imprezę dla kilkunastu tysięcy ludzi, mieć klub miłośników dobrego kina czy zrobić ogólnopolską medialną imprezę. Czyli tak jak u nas w Rybniku! Przecież taka OFPA to jedna z trzech najpoważniejszych imprez muzycznych dla utalentowanych młodych ludzi. Kobieto - w Rybniku występował np. Linkin Park z Chesterem!!! Dla miłośników współczesnego rocka i tego zespołu to będzie koncert którego nigdy nie zapomną bo Chester już nigdy nie zaśpiewa. ;(

I tu nie chodzi ani o jakieś przepychanki, ani miłość do miasta ale trzeźwą ocenę. Pewnie pamiętasz, że jak Rybnik miał kiepską kolej (dużo gorsze połączenia od Bielska) to zawsze mnie to wkurzało i nigdy nie chwaliłem Rybnika w tej dziedzinie. Teraz połączenia są prawie znakomite (mamy więcej pociągów międzynarodowych niż Wrocław hehehe - ktoby pomyślał 5 lat temu). Natomiast w przypadku kultury i rozrywki nie tylko, że od lat jestem bardzo zadowolony ale Rybnik mnie cały czas czymś zaskakuje. A to jakaś zagraniczna gwiazda, a to pomysł na muzyczne spędzenie majówki, a to ufundowanie pierwszej na Śląsku nagrody literackiej, a to współfinansowanie sztuki teatralnej z motywami rybnicko-gliwickimi którą będą grać w całej Polsce, a to kręcenie filmu. Ciągle coś nowego! Doceniają to też dziennikarze z mediów którzy bardzo pozytywnie wypowiadają się w tym kontekście o Rybniku. Pamiętam jak na koncercie Urszuli Dudziak na którym byłem, ta wyszła i zamiast puścić jakiś oczywisty komplement - taki sam jak w każdym mieście w którym bywa krzyknęła "OOO!!! Macie tu Steinwaya!!!". Oczywiście dostała za to od razu grad oklasków bo wszyscy wiedzą, że mało która sala koncertowa w Polsce ma takie szczęście. :D

Mamy sporo klubów z muzyką na żywo w tym otwartą kilka lat temu Ambrozję - która reklamuje się jako najnowocześniejszy klub na Śląsku.
Całkiem fajnych gości (nawet zagranicznych) można usłyszeć w Starej Gazowni, Kulturalnym Clubie, CelticPubie czy Małpie. :D

Imprezy i miejsca w których coś się dzieje to jedno ale w Rybniku nie jest też nudno z tego powodu, że można rozwijać swoje pasje w kompletnie skrajnych dziedzinach. W Rybniku odbywa się największa na południu Polski giełda winyli i jedna z największych giełd terrarystycznych, działa też jarmark staroci na deptaku - na które zjeżdżają się pasjonaci z Polski i Czech. Można iść na piknik lotniczy, obejrzeć film pod gołym niebem, można uczestniczyć w Industriadzie, można popływać na żaglówce, nauczyć się pływania na desce lub zobaczyć najbardziej widowiskowy sport motocrossowy jakim w Polsce jest żużel. Czy wiesz, że Rybnik jest też wśród kilkunastu polskich miast gdzie można obejrzeć retransmisję z Metropolitan Opery w Nowym Jorku?!

Twoja ocena jest niczym nieuzasadniona. Taki typowy dla sąsiadów - syndrom rybnicki... Strzelasz sobie myśląc, że się uda dowalić swojemu sąsiadowi zamiast napisać krótko ale jakiś konkret. Ale co można napisać konkretnie skoro Rybnik ma do zaoferowania w odpowiednich proporcjach do swojej wielkości - prawie wszystko? Rybnik nie jest twoim miastem i pewnie nigdy nie był. Ilekroć się wypowiadałaś, przeważnie aby coś zanegować lub obśmiać. Teraz też mam wierzyć, że była rybniczanka po trzech latach trafia na rybnickie forum i zamiast zainteresować się jakimiś rybnickimi inwestycjami czy imprezami to zabiera głos w dwóch tematach: jaką restaurację wybrać i w temacie założonym przez innego hejtera (też sąsiada)? I jeszcze ten wpis o Focusie. Przecież to w interesie właściciela jest to czy chce czy nie chce komuś wynająć po upadłej w całej Polsce sieci Alma. Na dworcu w Katowicach od pół roku stoi pusty lokal - największy na dworcu. Na razie też się nie udało go wynająć - czy to powód do oceny miasta? Zastanów się co pleciesz. Nie miej do mnie pretensje o to, że któreś z twoich rodzinnych miast czyli Wodzisław, Żory lub Jastrzębie oceniam jako sypialnie i w przeciwieństwie do takiego Wiktora nie przyszło by mi do głowy, a by tam na forum założyć takiego wątku. Ja po prostu od tych miast niczego w dziedzinie kultury nie oczekuję. Są zbyt biedne, zbyt małe i nie mają ani tradycji, ani animatorów którzy mogliby wymyślać ciekawe imprezy.

Rybnik jest ponadprzeciętnym miastem w dziedzinie kultury i rozrywki ale co szczególnie cieszy to proces rozwojowy. Najpierw wyremontowano ośrodki kultury w mieście, zadbano o niebanalnych ludzi w urzędzie i instytucjach, potem o popularyzację imprez w mieście i na zewnątrz, potem o strategię rozwoju kultury w mieście. Zadbano również o to aby zbudować nowe ośrodki kultury, a będą to: Centrum Edukacji Artystycznej i nowa Sala koncertowa z myślą o koncertach symfonicznych, miasto rozwija też ICK w którym z roku na rok otwierają się nowe możliwości działania, wystaw, koncertów, pokazów itd. To będą obiekty dość wysokiej klasy - zaprojektowane przez najlepsze pracownie architektoniczne które stanęły do konkursu.

Weźmy taki miniony miesiąc luty. Czy można się nudzić, a może wręcz przeciwnie, może imprezy rybnickie mogą być inspiracją dla innych większych miast? Bywam ze względów służbowych w Sosnowcu. Tam też mają zwyczaj drukowania plakatu z imprezami w mieście - jest przeważnie mniejszy o połowę od rybnickiego mimo, że w przeciwieństwie do naszego zawiera też imprezy sportowe już nie mówiąc o Gliwicach wspomnianych przez Wiktora gdzie oferta kulturalna skupia się do tego co najprostsze czyli zaproszenia kogoś raz na jakiś czas oraz do kin. Sama zobacz:
https://kultura.rybnik.eu/sites/default ... 2018_0.jpg

Tak sobie patrzę z ciekawości w marcowy repertuar jednego tylko TZR. Jeśli ktoś lubi teatr - ma w marcu do dyspozycji 8 spektakli teatralnych, musical, 2 imprezy kabaretowe, Festiwal Filmów Żeglarskich, Ogólnopolski festiwal tańca, koncert z okazji św. Patryka, koncert Oberschlesien, Michała Bajora, operetkę, koncert symfoniczny, widowisko artystyczne z zespołem Śląsk. Nie liczę imprez dla dzieci. Inne domy kultury też robią ciekawe imprezy znane także poza Rybnikiem. Niedawno GW pisała o niezwykłym koncercie w ICK do... niemego filmu przedwojennego... Mało?

Tak więc proszę odpuść bo Rybnik dobrze radził sobie muzycznie w czasach PRL (polecam wspomnienia Makowicza czy Gawlika, Kluby Bombaj, Ćwiek, Hades) i teraz też sobie radzi świetnie. Pomijam już okazjonalne Majówki, Juwenalia, Dni miasta, pikniki czy Jarmark Bożonarodzeniowy (z tak bogatym programem jak w mało którym mieście) bo to są rzeczy z którymi można się spotkać w każdym większym mieście.

Przy okazji naprawdę chciałbym pochwalić wszystkich rybnickich artystów i tych którzy są zaangażowani w stałe podnoszenie poziomu kultury i rozrywki w mieście!!!

A co do restauracji to nie mój temat. Gdybyś miała w Rybniku rodzinę lub znajomych - zapytałabyś ich. A ponieważ pochodzisz spod Rybnika nawet o lokale musisz pytać mimo, że większość nie zmieniła swojej lokalizacji od wspomnianych przez ciebie 3 lat(!). Dość łatwo można znaleźć informacje gdzie można w Rybniku zjeść. W tym gąszczu znajdziesz także restauracje. Inowino dostało niedawno jakąś ogólnopolską nagrodę.

https://www.rybnik.eu/zwiedzaj/gdzie-zjesz/

Mam taką prośbę do ciebie i innych hejterów. Zastanówcie się 5x zanim próbujecie szkodzić innym i to w sposób kompletnie nieudolny. Oczywiście nie można tego zabronić. W sumie ostatnio na portalu komunikacyjnym znalazłem sporo hejtów na Wrocław czy Łódź. Niestety ale to bardzo głupie, że ludziom chce się zupełnie bez sensu hejtować miasta, które uważają za konkurencyjne. Nie inaczej jest jeśli chodzi o Rybnik.
Arteks
 
Posty: 1461
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez shonya N, 11 mar 2018, 00:27

Arteks napisał(a):Rybnik nie jest twoim miastem i pewnie nigdy nie był. Ilekroć się wypowiadałaś, przeważnie aby coś zanegować lub obśmiać. Teraz też mam wierzyć, że była rybniczanka po trzech latach trafia na rybnickie forum i zamiast zainteresować się jakimiś rybnickimi inwestycjami czy imprezami to zabiera głos w dwóch tematach: jaką restaurację wybrać i w temacie założonym przez innego hejtera (też sąsiada)?

Jak zdarta płyta - jeśli komuś Rybnik nie podoba się jako miasto, to od razu "zazdrości" i jest spoza.
Jak krytykowałam zaciekle Fudalego to też byłam "spoza" Rybnika? :) Dajże spokój. Jeśli Chwałowice są dla Ciebie "sąsiadem" Rybnika, to owszem - jestem spoza :D Pochodzę stąd i mieszkałam ponad 25 lat, co nie zmienia faktu, że mogę przestać chcieć tu mieszkać? Może uważam, że w innym miejscu jest mi lepiej? Skoro do Rybnika ściągają te dzikie tłumy dzięki kilku wzmiankach w serialu komercyjnej stacji i te dzikie tłumy chcą tutaj mieszkać, to oczywistym jest, że są i ludzie, którzy wolą inne miasta? :) Po co Rybnikowi taki hejter, jak ja? ;)

Nie odpowiedziałeś mi chyba, co to za chluba być (jako miasto) wymienionym w serialu? Czy Rybnik ma z tego jakieś wymierne korzyści?


Jaki miałabym mieć cel w "szkodzeniu" Rybnikowi? :lol: Już naprawdę nie można nie lubić Rybnika, tak po prostu? To od razu "szkodzenie"?
O jakim hejcie piszesz? Kilku zdaniach na forum, które czyta pięciu użytkowników na krzyż miesięcznie? ;) Jeśli uważasz, że na forum, na którym wypowiadają się mieszkańcy miasta, można temu miastu zaszkodzić, to naprawdę nie mam pytań :)

adamb napisał(a):a ja twierdzę, że Rybnik to nie jest miejsce do życia... wole oddychać powietrzem zamiast smogiem na co dzień ! ...a zapiekanki i kluby są wszędzie i Rybnik nie jest tu ewenementem czy prekursorem.

Czy adamb też jest zazdrośnikiem zza miedzy? ;)
Nie sądzę. Jego zdanie się może mniej liczy? :)
Przyznaję mu rację.

Nie interesuje mnie, czy na dworcu w Katowicach są puste lokale. Zastanawiam się, dlaczego w tak cudownym mieście jak Rybnik nie ma chętnego do wynajęcia lokalu w reprezentacyjnym CH w ścisłym centrum? Oczywiście, to właściciel Focusa powinien ściągnąć chętnego, a nie miasto. Ale może potencjalni najemcy nie widzą sensu?

Nie śledzę na bieżąco, co się dzieje w Rybniku.
Weszłam na forum, bo zainteresował mnie temat knajp, do których chciałam zaprosić rodzinę. Co oczywiste, nie będę ich pytać co polecają, skoro chcę ich niespodziewanie zaprosić. Znajomi polecili cudowne Santorini, ktoś inny InoWino - niemniej ten drugi lokal do mnie nie przemówił. Polecane burgery odpadły w przedbiegach, nie tego rodzaju lokalu szukałam.
A ten temat, w którym teraz piszesz, jest niestety (lub stety) w tym samym dziale, trudno na niego nie trafić.

Przechodziłam Rynkiem kilka dni temu. Zdziwiłam się, że tak niewiele osób mijałam (przechodziłam rano, przed 9:00, wczesnym popołudniem ok 13:30 i wieczorem, ok. 18:00. Fajnie, że jest pączkarnia, choć wyroby - ot, nic specjalnego. Zdziwiła mnie pusta witryna po ING Banku Śląskim. Kilka innych witryn (pustych) też mijałam. Z czego to wynika? Dlaczego ludzie nadal nie chcą otwierać tutaj swoich biznesów?
Fajną sprawą na Korfantego jest sklep z pieczywem i kanapkami - dość duży wybór i fajna lokalizacja. Zdziwiłam się, że nie ma Halagardy :shock:
Co na plus? Ceny komunikacji. Fajnie, że przejazd po mieście przy użyciu ekarty kosztuje tylko 2zł (mam na myśli bilet normalny). Świetna promocja, jeśli chodzi o cenę przejazdu drugim autobusem przy przesiadce w ciągu 20min - zapłaciłam raptem 10gr - naprawdę, czapki z głów. Byłam mile zaskoczona. Sam tabor, a przynajmniej te autobusy, którymi miałam okazję jechać - wyglądały na całkiem nowe.
Co zabolało? W MPS na Placu Wolności nie można płacić kartą. Tablice, które wyświetlają kursy nie pokazują wszystkich zbliżających się połączeń i przekłamują czas oczekiwania na autobus. Czyli tak jak było wtedy, kiedy codziennie dojeżdżałam do pracy ;)
Po 20:00 częstotliwość połączeń jest raczej słaba - odjazdy do Chwałowic z Sądu średnio co pół h. Szkoda, że kursy w tę samą stronę z Placu Wolności są praktycznie o tej samej porze (różnica chyba 5min). Dla mieszkańca, który mniej-więcej zna rozkład to pewnie niewielka niedogodność. Dla przyjezdnego taki czas oczekiwania na autobus jest całkiem spory.

Możesz wymieniać ile tylko chcesz zalet miasta, podawać mi te oszałamiające ilości połączeń kolejowych, przykłady starych koncertów na stadionie, których z jakiegoś powodu miasto już nie organizuje (w sumie, to ciekawe, czemu tak jest?) i tego, jak Rybnik dobrze radził sobie muzycznie w czasach PRL (z racji wieku, niestety nie pamiętam - najmocniej przepraszam) - to naprawdę nie zmieni mojej subiektywnej opinii, że Rybnik dla mnie jest miastem nudnym.
Czujesz się tutaj dobrze? Super. Chcesz tutaj mieszkać do końca życia? Super! Ale nie staraj mi się wmówić, że Twoje racje muszą być moimi. Być może mamy inne kryteria oceny atrakcyjności miasta.
Okazjonalnie, na koncert pod gołym niebem, o ile miasto będzie je jeszcze organizować, chętnie przyjadę. Do Santorini czy Japan Sun - również chętnie wstąpię i pochwalę poza Rybnikiem.
Życzę miastu, żeby było bardziej dynamiczne i żeby znaleźli się chętnie do inwestowania, żeby puste lokale tak nie straszyły.
shonya
 
Posty: 194
Dołączył(a): N, 3 sty 2010, 17:53

Re: Rybnik - Nudne miasto nienadające się do życia?

Postprzez Arteks Pn, 12 mar 2018, 22:57

@shonya - nie dziwię się, że nic merytorycznego nie odpisałaś poza sarkazmami z których musi składać się każdy "porządny" hejt. Bo nie możesz podważyć tego co napisałem powyżej. Rybnik jest ciekawym miastem które w odpowiednich proporcjach do wielkości - ma ciekawe życie. Akurat kilka dni temu przeczytałem o imprezach irlandzkich w Polsce. Wśród 17 miast nie mogło zabraknąć Katowic i Rybnika ze Śląska w których nie zabraknie ciekawego koncertu poświęconego lubianej przez wszystkich muzyce celtyckiej. :))) Niedawno widziałem na stronie z niekonwencjalnymi prezentami Rybnik obok Wrocławia czy Gdańska jako miasto w którym można komuś zafundować prezent w postaci lotu motolotnią, szybowcem lub samolotem sportowym.

A ty powielasz stary nudny i wielokrotnie wykorzystany szablon hejtera z okolicy. Ilu ich już było którzy pisali, że "mieszkają/mieszkali w Rybniku" i wypowiadali się tylko w takich tematach w których chcieli dokopać swojemu lepszemu sąsiadowi. Wiele fajnych miast, ciekawych ludzi, tych którym się coś udało - są hejtowani przez słabeuszy. I tak samo jest z naszym Rybnikiem. Dałaś sama świetne przykłady, że strzelasz na oślep i ośmieszasz sama swoje wypowiedzi jeśli nagle z kultury i rozrywki przeszłaś do tematu zlikwidowanej piekarenki(!) i Rynku na którym wszyscy mieszkańcy całego regionu lubią przebywać i który nigdy poza wieczorem wigilijnym nie jest pusty. Kiedy ty mogłaś widzieć ten pusty Rynek skoro tam zawsze jest ruch taki jak w ulu?
A jaką cieszy się renomą niech świadczy wypowiedź na forum publicznym redaktora Gazety Wyborczej Jedleckiego z Katowic. "Jeśli chcę pobyć na Rynku - jadę do Krakowa albo Rybnika". I tak mówią wszyscy których znam. Rybnicki Rynek jest przykładem świetnej rewitalizacji sprzed lat, przykładem na to, że fajne miasto ma magnetyczne miejsca. :D

Ja ci też doradzę ale mądrzej od twojej rady. Mieszkaj gdzie tylko chcesz - ale nie hejtuj bo to głupi sposób na spędzanie czasu, szczególnie weekendu. No chyba, że tam gdzie mieszkasz sąsiadko - nie ma co robić w weekend. ;P
Arteks
 
Posty: 1461
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Poprzednia strona

Powrót do Życie w dzielnicach i na osiedlach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości