Strona 6 z 7

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 15:57
przez jaga80
a ja myśle ( nie broniąc dr Ż) że on jak i inni oskarżani lekarze o to czy o tamto - mogą wystąpic o zniesławienie. Mają przynajmniej wszystko na papierze..

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 16:04
przez shonya
moga, ale niektorzy zdecydowali sie na dialog za pomoca forum, co ma swoje plusy jak i minusy ;)

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 19:23
przez AlicjaeR
zalamana napisał(a):no nie bardzo pies mogl tylko jezdzic na specjalnym wozku, w klince poradzi go uspac wiec tak tez zrobilam , po co biedaczek mial sie meczyc, corce narazie wytlumaczylam ze Minisiu pojechala na wakcje odpoczywac bo jest chora, mamy nadzieje ze sytuacja ucichnie moja corka ma 3 lata i teraz cale dnie slyszymy jej placz zeby pojechac po jej pieska, bedzie ciezko ma mala jest pamietliwa


znam psy które żyją ,,na wózkach,, i mają się bardzo dobrze ...trzeba tylko chcieć uratować

Poza tym słownictwo masz niewybredne :roll: ...a jak pan dr napisał , rtg lekarz w oczach nie ma ...a jesli jesteś z Żor to przecież tam masz całodobową lecznicę z RTG na Rybnickiej i pewnie tamten wet by o sobie poczytał niewybrednych słówek , za wasze niedbalstwo . Psy prowadzi się na smyczy, a szczególnie tam gdzie ruch samochodowy

tutaj pies na wózku , trzeba tylko chcieć , ten pies(suczka:)) uczestniczy w zawodach dogtreckingowych
Obrazek

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 19:27
przez AlicjaeR
shonya napisał(a):na miejscu "załamanej" zajęłabym się sprawą podania w powyższym poście jej imienia i nazwiska..


a tym byś się nie zajęła ??to jest fair??

zalamana napisał(a):witam wszystkich, ja wam powiem tylko tyle jestem tak wkurwiona na WETERYNRZA ZAKA NA UL:MLYNSKIEJ W RYBNIKU ze masakra, dzisiaj moj pies mial wypadek, poejchalismy do niegoa ten kretyn dal mu 4 zastrzyki, powiedzial ze nic nie ma zlamane itd. skasowal 100zl i odeslal do domu, ale zaraz po nim pojechalismy do kilinki do Gliwic i tam po przeswietleniach i rentgenach okazala sie ze pies ma przesuniety kregoslyp ze wyszla mu przepona, a tamten kretyn z mlynskiej powiedzial ze pies nie ma nic zlamane a tu kurwa kregoslup ma przesuniety tak ze pies zostanie inwalida i na specjalnym wozku bedzie musial jezdzic, LUDZIE OMIJAJCIE TEGO WETERYNARZA ZDALEKAAAA:::::: TO JEST JAKAS PARANOJA ZEBY CZEGOS TAKIEGO NIE ZAUWAZYC A CO DOPIERO JESLI CHODZI O DROBIAZGI U PSOW:::PROSZE A RACZEJ BLAGAM UWAZAJCIE NA NIEGO::

przecież tutaj

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 19:59
przez Abisall
a jesli jesteś z Żor to przecież tam masz całodobową lecznicę z RTG na Rybnickiej i pewnie tamten wet by o sobie poczytał niewybrednych słówek , za wasze niedbalstwo

Ta lecznica tylko z nazwy jest całodobowa , a z tego co się orientuję do dr. Żak jest jedynym weterynarzem w okolicy który jak do niego zadzwonić to przyjmie i o północy w gabinecie. Następne są chyba dopiero Gliwice. Tu on był na pierwszej linii frontu i pomimo tego że nawet jak z postu "zalamanej" wynika , postawił właściwą diagnozę że zacytuję " po przeswietleniach i rentgenach okazala sie ze pies ma przesuniety kregoslyp ze wyszla mu przepona" o braku złamań i jak dr Żak pisze poinformował ja że potrzebne są dalsze badania których on nie jest w stanie przeprowadzić z powodu braku odpowiedniej aparatury. Jestem głęboko przekonany o tym ze to on skierował "załamana" do Gliwic tylko ta w swym szukaniu dla samej siebie usprawiedliwienia nigdy tego nie przyzna. Panie doktorze nie powinien pan pozwalać na szkalowanie swojego dobrego imienia tylko zażądać przeprosin i sprostowania - tym bardziej że jak wynika z pańskiej odpowiedzi jest pan w stanie udokumentować swoje działania.

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 20:08
przez jaga80
- tym bardziej że jak wynika z pańskiej odpowiedzi jest pan w stanie udokumentować swoje działania.


dokładnie to napisałam wcześniej.

podobnie powinni postąpić inni lekarze i lecznice z tego wątku. Wychodzi na to że to nie lekarze a niektórzy właściciele nie powinni mieć zwierzątek w swoich rękach.

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 20:15
przez shonya
AlicjaeR napisał(a):a tym byś się nie zajęła ??to jest fair??

pewnie też, zwróciłam po prostu uwagę na wypisanie osoby z imienia i nazwiska, bo rzuciło się w oczy.

nie dramatyzuj tak :roll:
wybacz, ale nazwanie kogoś kretynem a podanie czyichś danych to inny kaliber ;)

Poza tym sama zainteresowana się już nie udziela, więc na prawdę nie masz się co denerwować :) może i pan doktor w całej sytuacji ma rację-nie mnie oceniać :)

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 12 lip 2012, 22:02
przez AlicjaeR
Więc nie ma co kruszyć kopii .
Na przyszłość , każdy poważny , niecierpiący zwłoki przypadek choroby psa powinien nakierować właściciela na całodobowe Kliniki , tam jest wyposażenie potrzebne w nagłych , poważnych wypadkach : Gliwice ul.Toszecka, lub do Kliniki Weterynaryjnej, Szpitala dla Zwierząt i Pracowni Diagnostyki Obrazowej w Orzeszu przy ul. Powstańców.

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Pt, 27 lip 2012, 23:59
przez donati79
Wiem, że to nie odpowiednia strona do umieszczania opini o Panu Jacku Żaku jako hodowcy kotów, ale że nie ma takiej strony gdzie można by oceniać hodowców, to napiszę to tutaj.
Ludzie nie kupujcie!!!!!! od tego Pana kotów. Kupiłam od Pana Jacka z końcem kwietnia 2012r 10-cio tygodniową kotkę rosyjską. Po pięciu dniach u kotki w stolcu pojawiła się krew i śluz (może była już od pierwszego dnia ale mogłam tego nie załuważyć od razu). Teraz jest końcówka lipca i problem jest cały czas ten sam. Kotka była już 3 razy na antybiotyku, miała już dwa razy robione badania na pasożyty i bakterie i nic jej nie wychodzi, ale krew i śluz w stolcu jest codziennie. Zmieniałam jej już karmy do jedzenia żeby wyeliminować uczulenie na jakiś pokarm i dalej to samo. Nie wiem w jakich warunkach ten hodowca trzyma swoje koty ani jak on o nie dba jako weterynarz, bo niestety nie pozwolił mi zobaczyć kota wcześniej przed wpłaceniem zaliczki. Kotkę odbierałam w jego gabinecie weterynaryjnym w Rybniku, więc rodziców jej też nie mogłam zobaczyć. Nie dostałam dla niej żadnej wyprawki, jak sptytałam jaką karmę jadła bo nie wiem jaką mam jej teraz kupić to Pan Jacek odpowiedział że jakąkolwiek dla kociąt i żebym ją przez pierwsze dwa tygodnie trzymała tylko na suchej karmie. Myślałam że cena 1000zł za kota właśnie jest dlatego tak niska, że ten hodowca nie daje żadnej wyprawki, że oddaje kota w tak młodym wieku, żeby nie tracić już pieniędzy na jego odchowanie, a teraz to już wiem że cena była tak niska bo chyba się poprostu chciał szybko pozbyć chorych kociąt. To że kotce kazał podawać przez dwa tygodnie suchą karmę też pewnie było zamierzone, bo jak tylko po dwóch tygodniach zaczełam jej już podawać mokry pokarm to dostała biegunkę, która jest u niej bardzo często.Biegunka ustępuje dopiero gdy kotka pobierze przez kilka dni priobiotyk, ale po kilku dniach po odstawieniu priobiotyku biegunka zaczyna się od nowa. Dodam również, że rodowodu kotki nie dostałam. Pan Jacek powiedział że przyśle mi go pocztą jak kotkę wysterylizuje i przyślę mu papierek ze sterylizacji, ale nawet mi nie pokazał tego rodowodu przy odbiorze kota. Dopiero po dwóch miesiącach moich próśb i żalenia się że kotka ma cały czas krew w stolcu, łaskawie przesłał mi skan "niby jej rodowodu", w który zaczynam powątpiewać czy to wogóle jej rodowód bo teraz sobie zdaję sprawę, że przecież weterynarz-hodowca może wszystko nawet podstawić czyjeś koty pod swoją kotkę i dostać na nie rodowód, tym bardziej że rodowodowy kot rosyjski niebieski nie może mieć dodatku białej sierści a moja kotka ma białą końcówkę na ogonie. Podsumowując: za kotkę rosyjską niebieską z rodowodem, którego nigdy nie widziałam w oryginale zapłaciłam panu Jackowi 1000zł, a wizyty u weterynarza, leczenie antybiotykami, robienie dwa razy badań kału, kupowanie priobiotyków kosztowało mnie już łącznie jakieś 500zł, mnóstwo poświęconego czasu na jeżdżenie po weterynarzach i laboratoriach i albo raczej przedewszystkim kuuuuuupę nerwów!!!!!! i ciągłą obawe o zdrowie kotki do której się strasznie przywiązałam. Więc jeśli przymierzacie się do kupienia u tego Pana kota to odradzam!!!!!!!!!!!!!! lepiej kupić kota droższego a zdrowego!!!!!!!!!!!

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Pn, 20 sie 2012, 15:11
przez anik80
Ta wypowiedź dotyczy powyższego postu na temat kupna kota rosyjskiego. Po pierwsze jak można sprzedać kota w wieku 10 tygodni? Dobry hodowca na pewno tego nie zrobi,ponieważ oddaje się koty dopiero jak matka już je odpycha,co następuje w wieku około 12 tygodniu. Po drugie na pewno powinno się móc zobaczyć warunki w jakich kotki dorastają oraz ich rodziców a przynajmniej matkę a informacje o ojcu powinny być podane z możliwością weryfikacji. Po trzecie na pewno porządny hodowca daje wyprawkę - ja dostałam kocyk, mnóstwo jedzenia,smakołyków, kilka zabawek i jeszcze instrukcje dotyczące szczepień, jedzenia itd. A co najważniejsze to powinna też być umowa kupna-sprzedaży kota, mimo,że kot to nie rzecz to taka umowa jest zabezpieczeniem dla obu stron. Czy masz taką umowę? Jeżeli tak,to warto to wykorzystać. Jeżeli nie,to niestety ewidentnie tak jak napisałaś hodowca chciał się pozbyć chorego kotka :(. Dobrze,że o tym w ogóle napisałaś,bo warto,żeby ludzie wiedzieli o takich sprawach. Powodzenia z kotkiem,mam nadzieję,że wyzdrowieje.

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Pn, 20 sie 2012, 23:20
przez donati79
Tak umowę kupna sprzedaży podpisywałam i dostałam, ale niby w jaki sposób mogę ją wykorzystać? w umowie tej jeden punkt brzmi następująco: "w razie wystąpienia niespodziewanej choroby u Kota w przeciągu trzech dni od chwili wzięcia z hodowli, jeżeli nabywca pragnie go zatrzymać, hodowca ma prawo zażądać zwrotu Kota celem jego wyleczenia. Jeżeli w trakcie leczenia kot padnie u hodowcy, to hodowca jest zobowiązany oddać nabywcy innego kota lub zwrócić pieniądze. Jeżeli nabywca pragnie samodzielnie leczyć kota, to hodowca jest zwolniony od wszelkiej odpowiedzialności za tegoż kota, a więc nie zwraca nabywcy kosztów leczenia kota, jak również nie zwraca pieniędzy w razie padnięcia kota w trakcie leczenia u nabywcy". Ja zauważyłam u kotki krew w stolcu dopiero w 5 dniu, może była wcześniej ale nie przyglądałam się tym kupką tak uważnie, dopiero gdy na żwirku zobaczyłam czerwoną plamę to zaczęłam się zastanawiać z czego to może być. Obserwowałam przez 3 dni czy to na pewno krew i czy to kupka tej kotki - bo w tym samym dniu w którym kupowałam kotkę od Pana Jacka Żaka, kupowałam jeszcze jedną kotkę od innego hodowcy z innego miasta. Po trzech dniach byłam już pewna że to kotka od Pana Jacka ma problem ze stolcem i wtedy dopiero udałam się z nią do swojego weterynarza (mieszkam pod Krakowem). Dzwoniłam do Pana Jacka Żaka, czy pozostałe koty z tego miotu też mają taki problem z kupkami ale zaprzeczył, jak spytałam czy może rodzice kotki mają jakąś chorobę która mogła zostać przekazana genetycznie też zaprzeczył, powiedział żeby iść z kotką do weterynarza w swoim mieście i podać jej jakiś antybiotyk bo może to reakcja na adaptację w nowym domu. No i tak sobie chodzę z tą moją biedną Saszką do mojego weterynarza który już rozkłada ręce co jej może dolegać.
Dodam jeszcze, że ta druga kotka Blanca, jak ją kupowałam to miała już 7miesięcy, od samego początku robi normalne kupki bez krwi i śluzu, ani razu nie miała biegunki, a obydwie kotki trafiły do nowego domu w tym samym czasie, korzystają z jednej kuwety i jedzą ten sam pokarm. Nie mam innych zwierząt w domu, więc nie mógł się u mnie kot niczym zarazić, zresztą chyba to nie zaraźliwe skoro tej drugiej kotce nic nie dolega. Kupując Blance hodowca zaprosił mnie do swojego domu, wiec widziałam jej rodziców, dał mi dla niej całą wyprawkę (jedzenie suche i mokre, dużo zabawek, książeczkę zdrowia i rodowód) pouczył odnośnie pielęgnacji kotki, opowiedział mi o charakterze kotki o tym co lubi a czego nie lubi - zachował się jak profesjonalny hodowca, któremu zależy na dobrej adaptacji kotki u nowych właścicieli. I całkiem możliwe że jak najpierw bym pojechała po Blance, a dopiero potem po Saszkę i zobaczyła jak tutaj odmienie hodowca podchodzi do sprzedaży kota, to możliwe że wtedy by mnie dopadły wątpliwości i drążyłabym temat że chcę zobaczyć rodziców kotki i jej rodowód. No ale człowiek się uczy na błędach że chytry traci dwa razy, choć za Blancę zapłaciłam jeszcze mniej, ale to też dlatego że kotka była już 7-mio miesięczna.

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Śr, 22 sie 2012, 15:24
przez donati79
Do Pani Ewa79.
Pani Ewo napisała Pani do mnie prywatną wiadomość z pytaniami odnośnie mojej chorej kotki. Napisałam do Pani odpowiedź i wysłałam jako prywatną wiadomoś, ale cały czas jest ona w folderze do wysłania i nie wiem czemu nie pokazuje się w folderze wysłane, czyli chyba Pani nie dostała tej mojej odpowiedzi?? nie mam pojęcia co mogę mieć źle ustawione w moim koncie, że ta wiadomość do Pani nie dociera.
Pozdrawiam
Donata

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Śr, 22 sie 2012, 15:27
przez LEMUR
donati79 napisał(a):Do Pani Ewa79.
Pani Ewo napisała Pani do mnie prywatną wiadomość z pytaniami odnośnie mojej chorej kotki. Napisałam do Pani odpowiedź i wysłałam jako prywatną wiadomoś, ale cały czas jest ona w folderze do wysłania i nie wiem czemu nie pokazuje się w folderze wysłane, czyli chyba Pani nie dostała tej mojej odpowiedzi?? nie mam pojęcia co mogę mieć źle ustawione w moim koncie, że ta wiadomość do Pani nie dociera.
Pozdrawiam
Donata

wszystko OK, jeżeli osoba się nie zalogowała - to będzie wisiało w "do wysłania".

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Śr, 22 sie 2012, 15:33
przez donati79
Lemur wielkie dzięki za podpowiedź :wink: , bo już myślałam że mam coś nie tak w ustawieniach
Dzięki
Pozdrawiam :)

Re: Jaki najlepszy weterynarz w centrum?

PostNapisane: Cz, 6 wrz 2012, 18:49
przez zabka
w Żorach jest Gabinet weterynaryjny na ulicy Boryńskiej gdzie przyjmuje pani doktor Marzena Kuchta ,która w nagłych przypadkach przyjmuje również po godzinach pracy.Byłam u niej z kotem po wypadku o drugiej w nocy i jestem zadowolona -polecam .