Humor

Moderator: Moderator

Humor

Postprzez adamb Wt, 12 lut 2013, 23:12

Brak tutaj działu tzw. Hyde Park... a przecież nie można wciąż dyskutować o problemach czasem trzeba się pośmiać :D
Na początek ja zaproponuje kilka żartów.

Jest sierpień, miasteczko na Lazurowym Wybrzeżu, sezon w pełni - ale leje, więc puchy.
Wszyscy pozadłużani.
Na szczęście do jednego hoteliku przyjeżdża bogaty Rosjanin.
Prosi o pokój.
Rzuca na stół 100 $ i idzie go obejrzeć.

Hotelarz chwyta banknot - i natychmiast leci uregulować należność u dostawcy mięsa, któremu zalega. Ten łapie banknot i leci zapłacić nim hodowcy świń, któremu zalega za towar.
Ten łapie te 100 $ i leci zapłacić dostawcy paszy.
Ten z ulgą bierze pieniądze i z tryumfem wręcza je prostytutce, z której usług korzystał (kryzys!) na kredyt.
Ta łapie pieniądz i leci spłacić dług w hoteliku, z którego też korzystała na kredyt.....

I w tym momencie Ruski schodzi z góry, oświadcza, że pokój mu się nie podoba, więc bierze swoje 100$ i wyjeżdża.

Zarobku nie ma, ale miasteczko jest oddłużone i z optymizmem patrzy w przyszłość!

>

Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi.
Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej.
Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął:
- Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

>

Jak funkcjonuje pigułka antykoncepcyjna?
To proste:

1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żabek na polach więc giną z głodu..
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 994
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Humor

Postprzez jojo Śr, 13 lut 2013, 09:08

Miłego dnia.



Dziadek prosi babcię:
- Daj mi pół viagry.
Babcia pełna nadziei mówi:
- Weź se stary całą, na co dziadek:
- Nie, wezmę pół, bo ja chcę cię tylko pocałować.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łazi dziadek po chałupie, babcia pyta :
- Co robisz?
- Seksu mi się chce, mówi dziadek
- No to chodź, mówi babcia
- Przecież chodzę
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi 80letni "młodzieniec" do lekarza i mówi...
- Panie Doktorze....oglądam się ciągle za dziewczynami....
A lekarz na to...
- To bardzo dobrze w tym wieku, to wspaniale.....
Na to dziadek:...
- Tak, ale ja nie pamiętam dlaczego to robię.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwaj dziadkowie. Pierwszy pyta drugiego:
- Władek, jak tam z twoim seksem?
- Kiepsko, już od 5-ciu lat nic.
- A ja, odpukać, od trzech.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewien facet zakopał się na plaży tak, że tylko fiutek mu wystawał.
Obok przechodzą dwie emerytki, jedna mówi do drugiej:
- Życie jest niesprawiedliwe.
- Czemu? - pyta druga.
- Bo jak miałam 20 lat byłam Tego bardzo ciekawa. Jak miałam 30 lat bardzo To lubiłam. W wieku 40 lat bardzo o To prosiłam. Po 50 już za To płaciłam. Po 60 zaczęłam się o To modlić. Po 70 już o Tym zapomniałam. Teraz, gdy mam 80 lat ,to patrz ,rośnie To sobie na dziko, a ja k***a nawet przykucnąć nie mogę.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co to jest antykwariat?
Związek 60-letniej kobiety z 20-letnim meźczyzną - ona antyk, on wariat.
-------------------------------------------------------------------------------
Dziennikarz rozmawia z grupką starszych panów w parku.
- Panie Zygmuncie, czy pamięta pan imię pierwszej dziewczyny, którą pan pocałował?
- Młody człowieku - odparł staruszek - nie mogę przypomnieć sobie nawet imienia ostatniej.
----------------------------------------------------------------------------------
Starszy pan opowiada sąsiadowi.
- Kupiłem niedawno nowy aparat słuchowy. Kosztował mnie trzy tysiące złotych ale jest wart swojej ceny. Świetne urządzenie.
- A jakiej marki?
- Dwunasta trzydzieści.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trzej starsi panowie na spacerze.
- Wietrznie dziś, prawda? - mówi pierwszy.
- Nie, dziś jest czwartek - odpowiada drugi.
- Ja też - mówi trzeci. - No to,chodźmy na piwo.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siedzi na ławce dwóch staruszków i jeden do drugiego mówi:
- Wiesz Karolku, mówili mi, że na stare lata nie będę mógł, a mi się po prostu nie chce.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu wtakim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol.Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek.
- Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim dziewięćdziesięcioletnim narzeczonym.
- I jak było, mamo? - pyta córka.
- Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy po gębie!
- Co ty powiesz, dobierał się do ciebie??
- Nie, tylko myślałam, że umarł...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok niej staruszka:
- Tak mi przykro, że usiadłam na pańskich okularach..
- Nic nie szkodzi - odpowiada uprzejmie staruszek. Moje okulary nie takie rzeczy widziały...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na ławce w parku siedzą starszy pan i pani. Nawiazują rozmowę. Wreszcie pan proponuje:
- A może byśmy wpadli do mnie do domu? Mam wspaniałą kolekcję lekarstw...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W przedziale siedzi Jasiu z babcią. W pewnym momencie jest napad. Bandyci wchodzą do przedziału i mówią:
- Wszystkie kobiety oddają biżuterię!
Jasiu pyta:
- Babcia też?
- Tak, babcia też.
Za drugim razem bandyta mówi:
- A teraz wszystkie panie oddają karty kredytowe!
- Babcia też? - pyta Jasiu.
- Tak, babcia też - odpowiada bandyta.
Trzeci raz bandyta mówi:
- A teraz wszystkie kobiety będą gwałcone!
A Jasiu się wychyla i pyta:
- Babcia też?
A babcia się wychyla i mówi:
- Jak wszyscy, to wszyscy!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi do lekarza staruszka:
- Panie doktorze, mam sklerozę.
- Od kiedy?
- A co od kiedy?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Trzy staruszki jedzą obiad i rozmawiają o różnych rzeczach. Jedna mówi:
- Wiecie, naprawdę coraz gorzej z moją pamięcią. Dziś rano, stałam na schodach i nie mogłam sobie przypomnieć, czy właśnie wchodzę, czy schodzę.
Druga na to:
- Myślisz, że nie ma nic gorszego? Któregoś dnia siedziałam na brzegu łóżka i nie wiedziałam, czy wstaję, czy kładę się spać.
Trzecia uśmiecha się zadowolona z siebie:
- Cóż, moja pamięć jest tak dobra, jak zawsze była, odpukać (tu puka w stół).
Nagle z zaskoczeniem na twarzy pyta:
- Kto tam?
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawiają dwie staruszki.
- Jak się, kumo, trzymacie?
- Trzymać się trzymam, ale puścić to się już nie mogę.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
jojo
 
Posty: 300
Dołączył(a): Pt, 11 sty 2013, 20:19

Re: Humor

Postprzez Afordancja Pn, 25 lut 2013, 21:53

Duży? ;)
Załączniki
Duzy.png
Duzy.png (10.25 KiB) Przeglądane 8474 razy
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Humor

Postprzez Afordancja Wt, 26 lut 2013, 08:24

student napisał(a):No faktycznie mega żart, boki zrywać. Co cię w tym śmieszy?


A gdzie jest napisane, że mega żart? Wiem, że to nie "żart" na poziomie "luźnego stolca" w jakich gustujesz..i zwykłe gry słowne dla Ciebie są za trudne.. ale to raczej nie mój problem..mógłbyś wyluzować chociaż w tak luźnym wątku...ehh.. do czego dąży społeczeństwo..
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Humor

Postprzez superelektro Wt, 26 lut 2013, 10:02

Tego mi tu brakowało. Nie ma to jak na luzie.

JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ?*

1.Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym wsuń tabletkę głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium, a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.

7. Zdejmij kota z karnisza i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz temu draniowi pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przynieś cholernego kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczka od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" wstrzel tabletkę miedzy rozwarte zęby.

11. Przy pomocy śrubokrętu przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Przynieś butelkę wódki, nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić.

12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pie*dolonego kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.

13. Skrępuj tego sku***syna przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.

14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego je**nego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

Wiesz kochany - zagaduje blondynka do męża - dzisiaj wpadłyśmy na siebie z Basią i...
- Wasze babskie sprawy mnie zupełnie nie interesują.
- Jak uważasz, ale mechanik powiedział, że samochód będzie nadawał się do jazdy dopiero za tydzień.


Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju, proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju dopóki nie zagrają w tą grę, więc się zgadza. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$..
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje Internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć.. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$



Podczas nieobecności żony facet postanawia zrobić jej niespodziankę - i pomalować deskę w toalecie. Po skończonej robocie udaje się do kuchni, żeby przygotować sobie zasłużony posiłek. Żona wraca wcześniej niż planowała i - rzecz jasna - najpierw pędzi do kibelka. Siada... no i deska jej się przykleja. Nijak nie daje się oderwać. Żona wściekła i w panice, facetowi udaje się ją wreszcie jakoś zapakować do samochodu - jadą do lekarza. W gabinecie demonstrują problem lekarzowi. Facet pyta:
- Widział pan kiedykolwiek coś takiego?
Na to lekarz:
- Owszem. Ale jeszcze nigdy w ramce


A jutro... - mówi psycholog z Poradni Małżeńskiej - ...proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
- To musi się Pan zdecydować... - mąż na to - ... albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować..

Jedzie blondynka autostradą ,nagle dzwoni do niej szef :
-Co ty robisz do tej pory że nie ma cie jeszcze w pracy!?
-Przepraszam szefie ale jest wielki korek
-Jaki jest długi?
Blondynka spogląda i mówi -szefie dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza


Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci..

Adwokat odwiedza swojego klienta w areszcie i mówi, że ma dla niego dwie wiadomości, dobrą i złą.
- No to wal pan te złą.
- Niestety, ślady krwi znalezione na miejscu zbrodni wskazują, że to jest bezspornie pana krew.
- A ta dobra?
- Cholesterol i cukier w normie.

Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na drzewie.
Miejscowy rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał ofiary wypadku, a potem zadzwonił po policję.
Policjanci po przyjeździe na miejsce zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika:
- Czy na pewno wszyscy już byli martwi?
- Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak ci politycy kłamią...


Siedzi dwóch lekarzy w celi.
- K...a ! Trzeba było iść na meteorologię. Nikt by się nie czepiał za błędy ...


Mój ojciec tak się spił we własne urodziny, że jak przynieśli tort, to dmuchnął na niezapalone świeczki...
- To nie trzeba być jakoś specjalnie pijanym!
- Nie dałeś mi dokończyć. Dmuchnął - i świeczki się zapaliły.








Żona do męża :
- Tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu.
- Kurde, znowu mi się pomieszało...


Konduktor do pasażera w jarmułce:
- Kupił pan bilet na pociąg osobowy, a jedzie pan ekspresem.
Musi pan dopłacić różnicę.
- Co znaczy musi, kto musi? Dla mnie ten pociąg może sobie jechać wolniej. Ja mam czas.


Rozmawia dwóch Żydów:
- Ty, wiesz co, Mosze? Ten koń, co ty mnie go wczoraj sprzedałeś, to on wziął mnie i zdechł!!!
Na to ten drugi:
- Ty wiesz co, Icek, on mi nigdy tego nie robił....


- Panie Zuckermann, jaka jest różnica czasu między Polską a Izraelem?
- U was jest czas środkowoeuropejski, a u nas czas to pieniądz.

- Rebe! Ty mnie powiedz co to jest ta "etyka w byznesie"?
- Icek, Ty sobie wyobraź - Ty masz sklep do spółki z Abramem a w tym sklepie same garnitury.
Przychodzi do Ciebie klient. On sobie wybiera i kupuje jeden garnitur.
Ten garnitur kosztuje 100 dolary.
On Ci kładzie te 100 dolary na ladzie i wychodzi. Ty bierzesz te 100 dolary i widzisz, że mu się banknoty skleiły i to nie są 100 dolary tylko 200 dolary.
I tu właśnie sie pojawia kwestia "etyki w biznesie". Powiedzieć wspólnikowi, czy nie powiedzieć?



- Mojsze, a skąd Ty masz taki ładny zegarek?
- Tate mi sprzedał jak umierał.


Sally i Andy w swą pięćdziesiątą rocznicę ślubu poszli odwiedzić swoją starą szkołę.
Później, kiedy z niej wychodzili, z przejeżdżającej akurat furgonetki bankowej wypadł im pod nogi worek z pieniędzmi.
Nie myśląc wiele wzięli kasę do domu. Tam Andy zaproponował, by zadzwonić na policję i zwrócić znalezisko, a Sally obstawała przy tym, aby pieniądze zatrzymać.
Na drugi dzień do drzwi zapukali policjanci.
- Dzień dobry, czy nie widzieli państwo przypadkiem worka z nadrukiem banku, który, być może, leżał gdzieś na poboczu lub trawniku?
- Nie, niczego nie widzieliśmy panie oficerze - odrzekła Sally, lecz Andy już wyrwał się do przodu i przytaknął skwapliwie, że owszem wiedzieli i...
- Nie, nie! - zawołała zaraz Sally. - Niech go pan nie słucha, on ma demencję starczą, Alzheimera, wiele rzeczy mu się wydaje, nie ma kontaktu z rzeczywistością...
Ale policjant zdążył się już zainteresować. Gestem dłoni uciszył kobietę i poprosił Andy'ego by opowiedział od początku. Staruszek wziął głęboki wdech i zaczął:
- To było tak. Kiedy wczoraj Sally i ja wracaliśmy ze szkoły...
- Dobra, John! - zawołał policjant do swego kolegi - Nic tu po nas. Zwijamy się...


- Boję się latać samolotami.
- A ja pociągami...
- Pociągami się boisz? Czemu?
- No wyobraź sobie tylko - taki latający pociąg. Straszne!


Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies.
Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.


Przychodzi do KGB stary Izaak Mojsiejewicz i powiada, że chce paszport,
bo ma zamiar wyemigrować.
Oficer pyta się go:
Co się stało? Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa,pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć, chcecie emigrować na stare lata?
To z powodu homoseksualizmu.
Przecież u was z tym wszystko w porządku!
U mnie w porządku, ale widzę, co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali.
Za Chruszczowa wsadzali do paki. Za Breżniewa przymusowo leczyli.
Za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny.
To ja chcę wyjechać, póki jeszcze nie jest obowiązkowy...


Drogi chłopcze! - mówi Szkot do syna w jego osiemnaste urodziny.
- Od dziś będziesz z nami dzielił rodzinne radości i smutki.
- Jestem na to przygotowany, ojcze!
- A więc na początek synu - zapłacisz ostatnią ratę za swój wózek dziecięcy !


Para Szkotów w noc poślubną leżą sobie pod kołdrą...
Młoda pani zalotnie zagaduje:
- Kochanie jestem bez majtek!
- Ty nawet w takiej chwili musisz o wydatkach...?


Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji,
nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:

- To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dzisiaj będzie waszym kolegą.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski . Kto wypowiedział
słowa:
"Mieczów ci u nas dostatek"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi:

- Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwą pod Grunwaldem,lipiec 1410.

- No i proszę, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a
historie Polski zna lepiej niz wy.

Czy chcecie udowodnić, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie
głupi". No, jaki poeta to napisał?

Znowu wstaje Nguyen.
- Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.

Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów. W klasie zapada cisza.
Nagle słychać czyjś głośny szept:

- Bierz dupę w troki i spierdalaj do swojego gównianego kraju.
- Kto to powiedział?! - krzyczy nauczycielka, na co Nguyen podnosi
rękę i recytuje:

- Józef Piłsudski do generała Michaila Tuchaczewskiego na
przedpolach Warszawy, sierpien 1920.

W klasie robi sie jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy
pod nosem:
- Możesz mnie pocałować w dupę.
Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
- Przesadziliście. Kto tym razem?
Znów wstaje Nguyen.

- Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe
Samoobrony, Warszawa, styczen 2004

Tego jest juz dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na
krzesło,jęcząc:

- Boże, daj mi sile, ..
- Nguyen, nie czekając na pytanie:

- Papiez Jan Pawel II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja,
plac sw. Piotra w Rzymie, marzec 1994.

Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi
się otwierają i wbiega wkurzony dyrektor:

- Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w
życiu nie widziałem!

Na co Nguyen:

- Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w
Brukseli, październik 2008rok





Czemu tak krzyczałeś w nocy?
> - Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!
> - Z kim?
> - Znów z Tobą!


Awantura domowa. W pewnym momencie mąż pyta żony:
> - Jak myślisz, czemu sąsiedzi nazywają Cię idiotką?
> - Byłbyś generałem, mówiliby na mnie "generałowa"!


Słyszałem, że się ożeniłeś?
> - No, już mnie nie bawiło przesiadywanie w knajpach.
> - A co teraz?
> - Teraz, to już znowu mnie bawi.


Mąż na łożu śmierci wyznaje żonie swój życiowy sekret:
> - Przez 20 lat Cię zdradzałem...
> Żona:
> - A Ty myślisz, że ja bym Cię tak bez powodu otruła?!


Mohammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go, aby
> wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Mohammedowi
> butelkę wódki. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i bardzo
> pewnie mówi:
> - Perski, XVI wiek, 5000 dolarów - po czym wypija wódkę. Dotyka drugiego dywanu:
> - Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną
butelkę.
> Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu, cały poobijany i pyta żonę:
> - Kochanie, powiedz mi, ale szczerze, co wczoraj, tak naprawdę, działo
się ze mną? Na to żona:
> - To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, w porządku. To, że
> zapaskudziłeś cały przedpokój, w porządku. To, że załatwiłeś się do
> umywalki, jeszcze OK, ale kiedy się obok mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: Stara mata kokosowa, 5 centów - tego już nie wytrzymałam!


Facet wraca z lotniska taksówką i mówi do kierowcy:
> - Panie, moja stara pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź pan na
> górę, będziesz świadkiem. Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idą do
> sypialni. Tam, pod kocem, leży piękna kobieta. Mąż podbiega do łóżka, ściąga
> koc i między nogami kobiety widzi skulonego gacha.
> - Mam was! - wrzeszczy facet, wyciąga pistolet i przystawia go do głowy nieszczęśnika.
> - Nie zabijaj go! - mówi żona. On daje mi kupę kasy. Pamiętasz nasze nowe
> auto? To on zapłacił. Pamiętasz nową wannę i dywan? To też on. Nasz nowy
> jacht to także za jego pieniądze... Facet ogląda się na taksówkarza i pyta:
> - Co by pan zrobił na moim miejscu?
> - Ja - mówi szofer - naciągnąłbym na faceta koc, bo się jeszcze przeziębi


Żona do męża:
> - Tobie to się wszystko kojarzy z seksem.
> - Nieprawda - Ty nie.


Żona pyta męża:
> - Czy wyglądam pięknie?
> - No.
> Zadowolona żona odchodzi, a mąż mówi do siebie:
> - Ona chyba nie rozumie mojego angielskiego.


- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.


Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.


Narzeka facet do kumpla:
- Miałem wszystko - pieniądze, piękny dom, duży samochód, miłość pięknej kobiety i nagle, fruu, wszystko zniknęło!
- Co się stało? - pyta kumpel.
- Moja żona się dowiedziała.


Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... Kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem
doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ale to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!:)))))
Polak Potrafi ;))
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Humor

Postprzez adamb Śr, 27 mar 2013, 22:37

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze - ja codziennie chodzę do sklepu i kupuję 2 butelki wódki... boję się, że jestem zakupoholikiem
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 994
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Humor

Postprzez tomotg1981 Śr, 1 maja 2013, 09:50

idą sobie dwaj dresiarze ulicą, znajdują lampę alladyna, no to pocierają, i jak to zwykle bywa, wyłazi dżin i mówi, że spełni każdemu z nich po trzy życzenia.
no to pierwszy mówi
- chcę, żeby moja lewa ręka tańczyła techno
no i pyk, lewa ręka mu tańczy
- noooooo dobra, to jak moja lewa ręka tańczy techno, to chcę, żeby... moja prawa ręka też tańczyła techno!
no i pyk, obie ręce gościowi tańczą
- no to niech jeszcze całe moje ciało tańczy techno!
i pierwszy z dresów tańczy techno całym swoim ciałem
czas na drugiego dresa
- to na początek chcę mieć 10 najpiękniejszych kobiet świata
dżin tylko strzelił palcami i jebs, do drugiego dresa klei się 10 supermodelek
- jako drugie życzenie proszę 10 najlepszych aut świata
dżin znów strzelił palcami i pojawia się wokół 10 samochodów, same zajebiste Bentleye, Buggati i Lexusy
- na koniec chciałbym 10 najlepszych willi na świecie
nie minęła sekunda, a dżin wręczył drugiemu dresowi akty własności 10 największych, najlepszych i w ogóle naj naj naj willi świata na to pierwszy dres, cały tańcząc techno, mówi do drugiego:
- ku...a, chyba zjebałem
tomotg1981
 
Posty: 20
Dołączył(a): Wt, 28 paź 2008, 15:34

Re: Humor

Postprzez tomotg1981 Śr, 1 maja 2013, 10:03

Młoda rodzina z 6 letnim synem Jasiem oglądają kupione mieszkanie.
Dziecko patrzy na pustą ścianę i mówi:
- A tu półkę jeb**emy.
Ojciec uderza w kark syna i pyta:
- Pojąłeś?
- Pojąłem.
- Co pojąłeś?
- Że półka tu ni ch**a nie pasuje.
tomotg1981
 
Posty: 20
Dołączył(a): Wt, 28 paź 2008, 15:34

Re: Humor

Postprzez jojo So, 11 maja 2013, 07:38

ZIMNA WÓDKA |.||"""|__
|_______________|_|I ' __|___|)<
>| (@)******(@)(@)***(@)**|

To jest samochód z zimną wódką, zadbaj o to by dojechał dziś do każdego!
Dziś jest dzień najlepszych przyjaciół. Wyślij to do wszystkich znajomych.
Poczekaj ile dostaniesz odpowiedzi. Jeśli więcej niż osiem to znaczy, ze jesteś lubiany i się opijesz dziś lub najpóźniej jutro.

Szklanka wódki ( 250 g ) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu.
Komórki nerwowe się nie regenerują.
Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich.
Zatem około 2,7 miliarda komórek jest niepotrzebnych.
Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych. Człowiek może bez obawy
o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.

Przeliczamy:
1 butelka ( 750 g ) = 3 szklanki, zatem 2 700 000/3 = 900 000 butelek.

Zakładając, że maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat,
a zaczyna on pić, powiedzmy mając 15 lat, to mamy 40 lat stażu.

Przeliczamy lata na dni:
40 * 365 = 14600 dni picia.
Jeżeli możemy wypić 900 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie!

Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po
22 butelek wódki na śniadanie,
20 - na obiad i
20 - na kolację...

KAMIEŃ Z SERCA ! GORZAŁKA DLA WSZYSTKICH !

Podaj dalej, żeby ludzie nie żyli w NIEŚWIADOMOŚCI
jojo
 
Posty: 300
Dołączył(a): Pt, 11 sty 2013, 20:19

Re: Humor

Postprzez jojo Pn, 23 gru 2013, 12:38

Nieznany Tuwim,humor nie humor poczytać można.

Julian Tuwim

Poranek wczesny
Jadę pospiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy.
Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Piję trzy piwa.
Łódź Niciarniana,
W pęcherzu zmiana.
Pęcherz nie sługa,
A podróż długa.
Ruszam z tej stacji
Do ubikacji.
Kto zna koleje
Wie, jak się leje.
To co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach.
Wyciągam łapę,
Podnoszę klapę,
Biada mi biada,
Klapa opada.
Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać.
Łokieć, kolano
Trzymam skubaną.
Celuję w szparkę,
Puszczam Niagarkę,
Tryska kaskada,
Klapa opada.
Fatum złowieszcze-
-wszak wciąż szczę jeszcze.
Organizm płynną
Spełnia powinność.
Najgorsze to, że
Przestać nie może.
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troje,
Chce się powstrzymać
-Ratunku ni ma.
Pociąg się giba,
A piwo spływa.
Lecę na ścianę
Z mokrym organem,
Lecąc na drugą
Zraszam ją strugą,
Wagonem szarpie
Leje do skarpet,
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam.
O straszna męka,
Kozak, Flamenco,
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a.
Miota mną, ciska,
Ja organ ściskam.
Wagon się chwieje,
Na lustro leje,
Skład się zatacza,
Ja sufit zmaczam.
Wszędzie Łabędzie
Jezioro będzie.
Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę,
Zwrotnica, podskok
Spryskuje okno,
Nierówne złącza-
-buty nasączam,
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję
I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora.
Resztka mi kapie
Na skrót PKP.
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału.
Pasażerowie
Patrzą spod powiek.
Pytania skąpe
"Gdzie pan wziął kąpiel?"
Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwila szczęśliwa
Na peron spływam,
Walizkę trzymam,
Odzież wyżymam.
Ach urlop błogi
Od fizjologii.
Ulga bezbrzeżna.
Pociąg odjeżdża,
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy.
Po szynach.
jojo
 
Posty: 300
Dołączył(a): Pt, 11 sty 2013, 20:19

Re: Humor

Postprzez adamb Śr, 22 sty 2014, 22:24

Wchodzi starsza para do sklepu z bielizną i mężczyzna pyta:
- są majtki na wacie ?
- nie ma !
- chodź waciu idziemy gdzie indziej.
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 994
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Następna strona

Powrót do Towarzyskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości