PKP - węzeł rybnicki

Oceniajcie rozwiązania komunikacyjne w naszym mieście. Piszcie jak wam się jeździ po rybnickich drogach? Jakie są waszym zdaniem najważniejsze problemy do rozwiązania w komunikacji autobusowej i kolejowej?

Moderator: Moderator

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Wt, 24 mar 2020, 21:34

Po raz kolejny wydaje się zdrada prezydenta Wodzisławia w aspekcie szybkiej kolei z Katowic do Godowa z odnogą na Wodzisław. Jest podpis, co prawda, ale nie ma nigdzie w dokumencie subregionalnym tematu Wodzisławia. Reszta, taka, jak idiotyczne, świerklańskie zachowanie ludzi i ich władz z rejonu Skrzyszowa i Godowa zakrawa na kpinę. Nic się przecież im nie stanie, jak im gminy przepołowią. Był gdzieś link na facebooku TEK - u do Magazynu Wodzisławskiego w tej materii. Jutro go znajdę.
tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Wt, 24 mar 2020, 21:38

Nadmienię jednak, że rada miasta Wodzisław Śląski była za odbudową kolei do Jastrzębia.
tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Wt, 24 mar 2020, 21:41

tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Wt, 24 mar 2020, 21:45

Paradoks jest taki, że Ruch Autonomii Śląska zajął te samo stanowisko - czyli kolej chce poprowadzić po szkodach górniczych do Jastrzębia z łącznicą z linii 158 na 883. Bez sensu.

https://autonomia.pl/2020/03/09/ras-prz ... predkosci/
tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Wt, 24 mar 2020, 21:50

tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez Arteks Wt, 24 mar 2020, 23:21

Każde miasto ma swój interes. A duże miasto może zawsze więcej. W interesie Rybnika jest to aby CPK był ściśle powiązany z naszym miastem.

A naszym interesie i twoim też jest to aby Jastrzębie połączyć z Rybnikiem wykorzystując istniejącą linię przemysłową z budową łącznicy do st. Rybnik. Dzięki niej nie tylko skorzysta Jastrzębie ale także trzy gęsto zaludnione dzielnice pozbawione obecnie kolei: Szeroka, Boguszowice, Chwałowice.

Cieszy to, że ostatnie stanowisko miast naszego regionu wspiera uruchomienie w przyszłości linii Rybnik-Jastrzębie. :lol: Trasę Wodzisław-Jastrzębie wspiera tylko TEK i ty... ;)
Arteks
 
Posty: 1467
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Śr, 25 mar 2020, 21:52

Każde miasto ma swój interes.


Każdy z narodu ma swój interes. Państwo ma też interes. Wszystko ograniczone w ramach globalizmu, rysującej się perspektywy powolnego rozwodu poszczególnych elit narodowych z narodami, które miały reprezentować na skutek rozmontowania solidaryzmu ich jedności przez multi - kulti (czy religię, jak to we Francji), konsumpcjonizmu i politycznej poprawności, w których życia narodowego się nie da zamknąć. Oczywiście, również wszystko funkcjonalistycznie, zadaniowo i w ramach linii, przywodzącej na myśl Orwella, Kafkę czy Huxleya. Inaczej zostajesz zakrzyczany przez media i wtrącony do więzienia. A możesz przecież powiedzieć po włosku - me ne frego -, że cię, mnie, kogoś innego, zdanie innych nie obchodzi, i przejść albo do ofensywy, albo do porządku dziennego. To działa na media, które mają po wszystkim ból tylnej części ciała. Ale nie zmienia to faktu, że niekoniecznie interes miasta jest lub musi być interesem jego mieszkańców. Do not always trust the law, jak mówią Amerykanie. Tutaj zasada sprowadza sprowadza się do ograniczeń politycznych Subregionu, jako, że metropolią nie jest; a i ograniczeń (oraz prostej luki wewnątrz zasady prawnej, że samorząd terytorialny realizuje interes wewnątrz własnego terytorium, choć poprzez zdobycie własności na terenie cudzego samorządu przez wykup jej całości lub darowizny prywatnej via radny/prezydent jako osoba prywatna) jest sporo, i jak podzielić jeden interes narodowy, tu budowy linii kolejowej to wychodzi jedna wielka sieczka przez ograniczenia prawne samorządów, które nie patrzą na sąsiadów i region, bo nie muszą. I to nie całość zagadnień, bo można dołożyć temat ordynacji wyborczej w samorządach, która obecnie produkuje różnych degeneratów, choć nie zawsze. Oraz rozbicia solidarności narodowej. Państwo to nie suma jednostek, to solidarna wspólnota organiczna narodu, jako zamkniętego, pełnego i niezależnego organizmu. To niszczy się od 1989 r. metodami, które wszyscy znamy.

Nie jest też powiedziane, że mimo decyzji lokalnych, nie są ważne decyzje krajowe. One mają hierarchię pierwszej kolejności w całym szeregu i mogą wpłynąć zarówno pozytywnie, jak i negatywnie na dalsze losy lokalnych społeczności.

A wyobraź sobie nas, działających nie dla swojego interesu. Oczywiście, nasze państwo, wmontowane w sieć organizacji międzynarodowych działa już o wiele za dużo i przydałoby się wiele ukrócić lub zerwać, jak choćby bezsensowne przekazywanie pieniędzy na Ukrainę czy poniekąd szkodliwe relacje z USA i Izraelem, jak zdobędziemy już wszystko, ale działać należy od dołu. Lecz bez poruszania góry i dołu nie byłoby spraw sprzeciwu wobec zmian np. w Prawie Górniczym, które miałoby pozwolić na szereg ułatwień w eksploatowaniu krajowych surowców korporacjom międzynarodowym. To samo tyczy się kolei. I A1 - ludzie protestowali wobec jej budowy, szczególnie w Żorach - Rowniu i Mszanie, ale po rekompensatach - ucichli. Nie inaczej będzie ze 170.

A naszym interesie i twoim też

Nie jest moim, dojrzałem i zorientowałem się potem lepiej w temacie. Nie łącz mnie z czymś, czym już nie żyję.

jest to aby Jastrzębie połączyć z Rybnikiem wykorzystując istniejącą linię przemysłową z budową łącznicy do st. Rybnik. Dzięki niej nie tylko skorzysta Jastrzębie ale także trzy gęsto zaludnione dzielnice pozbawione obecnie kolei: Szeroka, Boguszowice, Chwałowice.


Po co łączyć miasta pogórniczymi liniami konwencjonalnymi, które się zaraz zapadną i od lat nie miały opieki kolejowej, jeśli można próbować to ad hoc zrobić szybkimi połączeniami? O szybkich tramwajach, Ygreku i CMK nie słyszał?

Oczywiście, to nie jest tak, że się nie da, ale najpierw należy zagwarantować pierwszeństwo projektowi krajowemu, czyli 170, aż do Wodzisławia, jeśli chcemy, aby projekt ten koegzystował z tą linią, która miałaby być budowana w pierwszej kolejności, nawet mimo zdania subregionu, o którym nieco niżej. Idiotyczne przepychanki w stylu tych na SSC "Podłęże - Piekiełko vs Kraków - Myślenice - Pcim - Mszana Dolna vs modernizacja zakopianki" nie powinny mieć miejsca. To nie jest tak, że Koleje Śląskie nie zdecydowałyby się np. na jazdę przez Bzie/Szeroką z Godowa, czy na Wodzisław, jakby chciały. Sprawa miałaby jednak większy sens, gdyby do projektu dołączyły Gliwice, a wtedy mamy odbudowę umierającego już szlaku do Elektrowni Rybnik z łącznicą na Paruszowiec i np. pociąg Rybnik - Częstochowa, szlakiem, o który niżej.

1. Bez zmian własnościowych się nie obejdzie.

- Silesia Rail należy do DB Schenker, która od lat utrzymuje tą linię w stanie formalnej przejezdności, opierającej się na prędkości 40 km/h
(ergo, bez przejęcia przez PKP się nie obejdzie, a bez tego pomagalibyśmy kolejom państwowym, ale niemieckim.) Dodam, że próbowałem zainteresować PLK szlakiem chociażby dogorywającej linii piaskowej (odcinek KPK - LK) w styczniu i budowy np. łącznicy z Leszczyn do Gotartowic czy pomysłem na Elektrownię Rybnik - Wilcza - Pilchowice - Gliwice Ostropa - Gliwice i co? Powiedzieli nie. Problem? Brak elektryfikacji i zły stan szlaku. Paradoks jest taki, że linią Żory - Szczejkowice - Dębieńsko - Budryk - Gierałtowice, jak w projekcie, problem ten jest rozwiązany. Ja proponowałem Orzesze Jaśkowice - Orzesze Zawada, tj. wydłużenie 169 do 159, tak, aby mieć wybór kierunku jazdy nie tylko w Orzeszu, ale i w Orzeszu Jaśkowicach, z opcją z Żor na Tychy. Do drobnej korekty - łącznica ze 149 na 140 na kier. Katowice.
- od UE możemy dostać parę kar, bo JSK należy do JSW, co może uniemożliwić jej odbudowę, w dodatku opierającą się na silnych szkodach górniczych od Chwałowic po Pniówek. Jak taka linia po modernizacji wygląda, możesz zobaczyć na przykładzie 159 w Pawłowicach i dalej do Żor.

2. Ergonomika. Problem tzw. układu rozgwiazdy, znany np. z Katowic i Krakowa.

- od Rybnika Towarowego dzielimy Subregion na południe dwusekcyjnie - na połączenia kolejowe Rybnik - Wodzisław i Rybnik - Jastrzębie. Jest to szalenie niewygodnie, jeśli chcielibyśmy mieć relację kolejową od północy, na przykład z Gliwic do Jastrzębia Zdroju i Bielska Białej, czy nawet w przyszłości Nowego Sącza i Krynicy via zmodernizowana 104 przez Wodzisław Śląski i Żywiec, czy też z Raciborza/Wrocławia, które w tym układzie odpadają. Tworzymy sobie coś, co pozwoli zatuszować Jastrzębiu i gminom ościennym oraz zidiociałym przedstawicielom (przykład Skrzyszów) wszystkich gmin między Rybnikiem, Wodzisławiem i Jastrzębiem na budowę ścieżek rowerowych na przejętych przez nie odcinkach szlaków kolejowych i eksploatować szlak Rybnik - Jastrzębie... autobusem, stręczonym nam przez beton z MZK, z którego Rybnik wystąpił przecież lata temu. Nie po to to było. A najgorsze jest to, że Rybnik poniesie za to największą odpowiedzialność, bo jest centralnym węzłem kolejowym ROW i Subregionu, a linii W - Z, omijającej go od południa, brakuje od 1996 i 2001 r. Jak Rybnik zorientuje się, o co chodzi, Jastrzębie za projekt kolei po szkodach górniczych zmyje potem ręce, a my post factum zostaniemy z niczym, bo z rozbitym układem transportowym, dublującymi się pociągami Jastrzębie/Chałupki - Katowice (chyba takie coś nie jest ekonomicznie opłacalne nie tylko dla KŚ, ale dla IC też nie), no i mieszkańcy na bezwiednie rozwijających się dalej gminach zażyczą sobie bajońskich cen od państwa za grunty między Jastrzębiem/Godowem a Wodzisławiem w zamian za dokończenie i skompletowanie transportu kolejowego, a Czechom, którzy będą mieć wówczas jedyną linię W - Z na południe od Rybnika, gdzie będzie można przejechać, damy zarobić za darmo. I będą się z nas śmiać, także z głupoty naszego samorządownictwa. W projekcie rządowym zostaje korekta, aby pociągi z Podbeskidzia mogły jechać również z Godowa w kierunku Raciborza/Wrocławia/Nysy przez Olzę, Racibórz Markowice i Uchylsko, czyli dłuższa 176. W ten sposób mamy np. drugą trasę Szyndzielni czy Koleje Śląskie z Racka. Nie tylko przez Rybnik i Pszczynę, ale i przez Racibórz oraz Jastrzębie do BB. Ten sam argument dotyczy również obecnej kolei miejskiej z Wodzisławia do Rybnika, którą można by wydłużyć do Jastrzębia i Pawłowic po szlaku, proponowanym przez CPK i później PKP, jak sądzę. No i to trochę tak, jakbyś jechał do Tychów przez Katowice Piotrowice, zamiast zaliczyć je przez Jaśkowice i Tychy via 169 (nawiasem mówiąc, nadal brakuje pasażerskich z Rybnika do Katowic tym szlakiem...).


- w układzie, proponowanym przez stanowisko Subregionu, nie jest przewidziana nawet 170 do Godowa, a paradoks jest tak, że jest ona... popierana przez Jastrzębie, które jest częścią Subregionu. To stare rozwiązanie, przygotowywane od 2005 r., a postulowane przez Rybnik i Jastrzębie w 2015 r., kiedy CPK jeszcze nie był planowany. Decydentom lokalnym zabrakło najwyraźniej wizji i refleksji nad nową sytuacją (vide Kieca, Hetman czy Kuczera (serio, jego doradca - Bartosz Mazur - w kwestiach transportowych ma bardziej poukładane w głowie, niż on sam)), połączonej z poniekąd zrozumiałym, aczkolwiek reakcyjnym podejściem mieszkańców obszarów wokół autostrady A1, którzy oddadzą te grunty, ale, oczywiście, za pieniądze. Zakłada jazdę do Katowic z Chałupek przez Orzesze i Żory, stamtąd na JSK, by potem... cofnąć się do Rybnika i wrócić do Wodzisławia, nawet pominięto budowę mijanki w Czyżowicach. Ponadto - rozwiązanie, oparte na szprysze CPK ma mieć ono charakter taki sam, jak Podłęże - Piekiełko, co powinno motywować raczej do jak najkompletniejszego objęcia całego ROW. Tego brakuje w szlaku linii WRJ, czyli 158/882 i P320, który miałby mieć po modernizacji co najwyżej charakter aglomeracyjny, a nie krajowy/międzynarodowy, jak na przykładzie linii nr 170, przybierającej wraz z linią kolejową numer 158 stary, lubiany i dobrze znany choćby z E - 3 i 158/159 układ RWJ. Kiedyś, w 1988 tam jeździły Ex do Szczecina z Bielska przez Chybie, które na jednym patyku i bez zmiany czoła lub doczepiania składu z Chwałowic, Borynii i Boguszowic obejmowały Gliwice, Rybnik, Wodzisław i Jastrzębie. Było sporo pasażerów.


- Śmiem twierdzić, że linia W - Z - czy to 875, czy to 159, czy to 170 obecnie, pozwalała rozładować Rybnik i Rybnik Towarowy. Proszę popatrzeć na tory bocznicowe w Wodzisławiu, jest ich trochę więcej, niż w Rybniku, to prawda, że pociągi za komuny z węglem szły w kierunku Czech, no, ale nie było potrzeby robić tylu wjazdów kieszeniowych, co obecnie się zdarza na Rybniku Towarowym, dokładając nawet remonty wagonów w Rybniku - Kłokocinie. Wtedy, można było pojechać towarowym z Szerokiej do Wodzisławia i odwrotnie, nawet w kierunku Pyskowic i Jaworzna szlakiem piaskowym, a obecność tych dwóch szlaków, tj. 159/875/p320/PMP - PW/KPK 301 miała też ogromne znaczenie dla podziału ruchu na pasażerski i towarowy. Sądzę, że Wodzisław dzięki 170, oprócz nowych IC, otrzymałby też zadanie przejmowania i lokowania brutta na obecnie pustych torach towarowych, odciążając Rybnik i dworzec towarowy, dzięki czemu możliwy byłby ruch towarowy bez zatrzymania w Rybniku i jego dworcu towarowym. Wiąże się to z nierealnym bez budowy 170 do Wodzisławia obecnie do spełnienia warunkiem, dla którego miałby się odbywać ruch pasażerski na proponowanej relacji Chałupki - Wodzisław - Rybnik - Jastrzębie, którym jest odciążenie torów do Jastrzębia na Rybniku Towarowym, wykorzystywanych do manewrowania w kierunku Rybnika i Kłokocina. Nie można powiedzieć, że warunek będzie spełniony po budowie łącznicy Rybnik - Chwałowice, bo w końcu rolą dworca towarowego (dodajmy, jako, że Rybnik jest centrum Subregionu, to subregionalnego) jest lokowanie tego całego przetaczającego się tam brutta. Ale i Wodzisław mógłby dzięki nowemu połączeniu pomagać dworcowi towarowemu, biorąc od niego redystrybutowany tranzyt objazdem od południa, a w planach CPK istnieje przecież łącznica na p320. Można to uznać jako argument za koegzystencją 170/159/875 i p320. Przy okazji, dzięki towarowemu Wodzisławiowi, odetchnęłyby też JSW i Pawłowice, które składują sporo tranzytu kolejowego kosztem jakości szlaku. Oczywiście, są Leszczyny i trochę torów w trawie, ale obciążamy niepotrzebnie 140, zamiast pozwolić stacjonować pociągom na stacjach towarowych w Wodzisławiu i Rybniku.

- Przy objęciu projektem CPK linii nr 176, mamy odbudowę i rozbudowę dworca w Olzie, Raciborzu Brzeziu lub (jeszcze lepiej) rozbudowę torowiska w Raciborzu Markowicach, w każdym przypadku z nowymi torami towarowymi, elektryfikacją i dodatkowym torem na całej linii, to samo z torowiskiem linii kolejowej nr 158 w kier. Chałupek. Pozostaje kwestia łącznicy Racibórz - Racibórz Brzezie. Ciąg 170/176/159 będzie miał podobny przebieg, co 140/173/148/159, i przejmie część transportu z Wrocławia na Podbeskidzie przez Uchylsko i Godów, tworząc obwodnicę południową Subregionu/ROW. Rybnik odetchnie. I Wodzisław też.
tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez Arteks Cz, 26 mar 2020, 23:44

Nie chce mi się odnosić do wszystkiego bo szkoda mi np. czasu na twoje fantasmagorie o magistrali przez Brzezie. :x Ale do najważniejszych spraw odniosę się jak najbardziej.

Zostawmy 170 bo nie wiemy ile w tym megalomanii i obiecanek bez pokrycia - a ile realności. Zejdźmy na ziemię. Jastrzębie potrzebuje kolei jak najszybciej, a nie za 20 lat. Można ten fakt wykorzystać do tego aby stworzyć system kolei aglomeracyjnej, a nie takiej jaką była jazda przez Godów czy Bzie która się nie sprawdziła i była powodem do jej unicestwienia i to w latach 90. - czyli latach kiedy nasycenie autami było naprawdę niewielkie, a na innych liniach pociągi jeździły zatłoczone.

O szybkich tramwajach słyszałem i w naszym regionie mogłyby pełnić ważną rolę wjeżdżając przy okazji do osiedli czy centrum miasta - ale... kto by to miał zbudować? Samorządy? UM w Jastrzębiu od 3 lat nie potrafi wyremontować niewielkiego wiaduktu na najważniejszej ulicy... A Rybnik zapatrzony jest tylko w drogę P-R i parkingi wielopoziomowe... W przypadku linii kolejowych to w ramach programu Kolej+ - państwo może wziąć na siebie ciężar odbudowy linii kolejowych co jest oczywiście zrozumiałe i słuszne. Warto więc aby w naszym regionie zrobiono to dobrze.

Pytasz się "po co łączyć miasta pogórniczymi liniami" - dziwne pytanie bo przecież sam popierasz wykorzystanie "pogórniczej" linii z Wodzisławia do Wilchw. Linie te zresztą prędzej czy później stracą swoje funkcje. Warto aby wykorzystać je w celach pasażerskich - tak jak np. zrobiono z wieloma liniami w Zagłębiu Ruhry lub jak wykorzystano niektóre zamknięte odcinki w ramach budowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Warto brać przykłady od lepszych. :)

Wspomniałeś o problemach własnościowych. Przecież czy to JSK, czy DB Silesia Rail czy Kotlarnia - chętnie pozbyłyby się tych linii na rzecz państwa (PKP PLK), które by miało środki do inwestycji - których nie mają w/w właściciele. Wyraźnie widać, że nie stać ich na porządne remonty.

Nie dzielimy od Rybnika Towarowego na żadne dwa kierunki bo dzięki budowie łącznicy Rybnik - linia górnicza jedziemy pociągami pasażerskimi od Jastrzębia prosto do głównej stacji, odbijając w bok w Chwałowicach, a nie do Towarowego. Da się dzięki temu wygospodarować o wiele ciekawsze kierunki przykładowo przecinające się w Rybniku: Racibórz/Bohumin-Katowice, Rybnik-Bielsko i Jastrzębie-Gliwice i skomunikowania w różnych kierunkach. Te kierunki jakie ty podajesz to jakieś mrzonki bo kto ci zbuduje linię z Jastrzębia do Bielska???

W kółko piszesz o szkodach górniczych - one są po części wszędzie w naszym regionie - także na obecnie eksploatowanych liniach i nie stanowią problemu aby jeździło po nich kilkadziesiąt pociągów na dobę (np. między Orzeszem, a Bradą). Między Jastrzębiem a Rybnikiem podsypywanie linii następuje wyłącznie w okolicy Szerokiej. Poza tym nie ma ani jednego takiego przypadku na tej w sumie dość długiej linii.

Dlaczego więc warto lobbować za połączeniem Jastrzębia z Rybnikiem:
- problemy komunikacyjne z co raz bardziej zapchanymi drogami
- to największe miasta regionu nie mające obecnie połączenia szynowego
- wykorzystanie już istniejącej infrastruktury plus budowa nowych krótkich odcinków bez wysiedleń ludności
- przebieg linii przez trzy gęsto zaludnione dzielnice: Szeroka, Boguszowice, Chwałowice oraz dużą gminę jaką są Świerklany umożliwiłyby dotarcie kolei do tych dzielnic, a przez przesiadki na st. Rybnik możliwość dojazdu do wszystkich miast regionu
- możliwość skierowania pociągów z Jastrzębia w kierunku Gliwic lub Katowic znacznie krótszą trasą niż np. przez Wodzisław czy Chybie
- ideę wspiera Związek Subregionu - czyli wszystkie samorządy naszego regionu
- kwestie ekonomiczne - ten projekt wymagałby relatywnie mniejszych kosztów niż budowa innych nieistniejących linii
- kwestie czasowe - to sposób na relatywnie najszybsze przywrócenie kolei w Jastrzębiu możliwe do realizacji w ciągu 3-5 lat
- linię tą bez problemu da się przystosować do 80 km/h a to byłaby prędkość akceptowalna do pociągów zatrzymujących się na dość często rozlokowanych przystankach
- świetne generatory przewozów pasażerskich - kopalnie i zakłady przykopalniane, a w przyszłości po likwidacji kopalń, świetne tereny inwestycyjne.
Arteks
 
Posty: 1467
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: PKP - węzeł rybnicki

Postprzez tobiash Pt, 27 mar 2020, 05:12

Arteks napisał(a):Nie chce mi się odnosić do wszystkiego bo szkoda mi np. czasu na twoje fantasmagorie o magistrali przez Brzezie. :x Ale do najważniejszych spraw odniosę się jak najbardziej.

Oczywiście. Chodziło mi o możliwość ominięcia Subregionu na południe, aby mieć wpięcie do Raciborza. Alternatywnie można wykorzystać 151 do tego. W ten sposób odciążasz 173 i 148.


O szybkich tramwajach słyszałem i w naszym regionie mogłyby pełnić ważną rolę wjeżdżając przy okazji do osiedli czy centrum miasta - ale... kto by to miał zbudować? Samorządy? UM w Jastrzębiu od 3 lat nie potrafi wyremontować niewielkiego wiaduktu na najważniejszej ulicy... A Rybnik zapatrzony jest tylko w drogę P-R i parkingi wielopoziomowe... W przypadku linii kolejowych to w ramach programu Kolej+ - państwo może wziąć na siebie ciężar odbudowy linii kolejowych co jest oczywiście zrozumiałe i słuszne. Warto więc aby w naszym regionie zrobiono to dobrze.



Pytasz się "po co łączyć miasta pogórniczymi liniami" - dziwne pytanie bo przecież sam popierasz wykorzystanie "pogórniczej" linii z Wodzisławia do Wilchw.


Owszem, drobny błąd retoryczny, niemniej jeśli CPK się uprze przy prowadzeniu szprychy a la 159 z Wodzia, jak proponowano w planach, to niewiele z tym można zrobić, ale to nie jest złe, tak szło to kiedyś. W tym układzie pozostałoby podłączyć 176 lub 151. A jeśli się uda przez Wilchwy, bo 875 też występowała w dokumentach oficjalnych, pewnie pozostanie pytanie, jak połączyć Godów ze Skrzyszowem.


Linie te zresztą prędzej czy później stracą swoje funkcje. Warto aby wykorzystać je w celach pasażerskich - tak jak np. zrobiono z wieloma liniami w Zagłębiu Ruhry lub jak wykorzystano niektóre zamknięte odcinki w ramach budowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Warto brać przykłady od lepszych. :)



Wspomniałeś o problemach własnościowych. Przecież czy to JSK, czy DB Silesia Rail czy Kotlarnia - chętnie pozbyłyby się tych linii na rzecz państwa (PKP PLK), które by miało środki do inwestycji - których nie mają w/w właściciele. Wyraźnie widać, że nie stać ich na porządne remonty.

Zaniedbano je latami dojenia zysków z transportu na nich i braku kolejnych inwestycji w celu ich utrzymania.
Pytanie, czy PLK jest zainteresowana. Na razie entuzjazmu nie widzę, jak dostałem tą negatywną odpowiedź o łącznicy Leszczyny - Gotartowice, czy chociażby Gliwice - Ostropa - Pilchowice - Wilcza - Ochojec - ER - Paruszowiec, tudzież przejęciu jej od KPK, którą ująłem w tym liście, to widzę, gdzie to może zmierzać ====> czekanie na to, co wymyśli CPK.


Nie dzielimy od Rybnika Towarowego na żadne dwa kierunki bo dzięki budowie łącznicy Rybnik - linia górnicza jedziemy pociągami pasażerskimi od Jastrzębia prosto do głównej stacji, odbijając w bok w Chwałowicach, a nie do Towarowego. Da się dzięki temu wygospodarować o wiele ciekawsze kierunki przykładowo przecinające się w Rybniku: Racibórz/Bohumin-Katowice, Rybnik-Bielsko i Jastrzębie-Gliwice i skomunikowania w różnych kierunkach. Te kierunki jakie ty podajesz to jakieś mrzonki bo kto ci zbuduje linię z Jastrzębia do Bielska???


Insynuacja. Nigdzie nie pisałem o budowie do Bielska. To 176 miałaby odchodzić od Godowa do Olzy, a sama 170 ma dochodzić gdzieś do Chybia, co jest trochę niezrozumiałe - gdzie Zebrzydowice? Pisałem o potencjalnych kierunkach dla Kolei Śląskich, a ponieważ jest pociąg sezonowy z Rybnika do Zakopanego, to pomyślałem, że czemu nie Gliwice - Wodzisław - Jastrzębie - Bielsko - Żywiec - Rabka - Nowy Sącz po odbudowie 104 w ramach budowy linii 622/3.


Między Jastrzębiem a Rybnikiem podsypywanie linii następuje wyłącznie w okolicy Szerokiej. Poza tym nie ma ani jednego takiego przypadku na tej w sumie dość długiej linii.


Podsypywano też Pawłowice i Bzie na JSK. Wielokrotnie.



- możliwość skierowania pociągów z Jastrzębia w kierunku Gliwic lub Katowic znacznie krótszą trasą niż np. przez Wodzisław czy Chybie

I śmiania się Czechów z projektu, bazującego na tuszowaniu szlaków kolejowych budowami dróg rowerowych z Zebrzydowic do Godowa, przy czym jeszcze zarobią na kierowaniu pociągów do Cieszyna, jak 170 będzie tylko do Godowa przez tych idiotów. Przy czym oczywiście radni i wójtowie między Godowem, Mszaną a Skrzyszowem pokazali, jacy z nich są durnie na spotkaniach w sprawie szprychy CPK, na których przedstawiali wizję przepołowionych gmin, na który to widok przypomina mi się dowcip o tramwaju w Generalnej Gubernii. A mieszkańcy, którzy pierwsi skapitulują po otrzymaniu pieniędzy, oczywiście przyklasnęli. "Jakich to
cudownych wójtów
mamy! - pomyśleli. Więc możesz sobie pomyśleć, jakie nastroje panowały w Subregionie po propozycjach CPK. Wszystko reakcyjnie, z pośpiechem i na kolanach, nie próbując nawet dostrzec zalet z ewentualnego połączenia projektów, co próbuje uwzględnić akurat centrala w Warszawie łącznicami na linię JSK.

---------------------------------
- linię tą bez problemu da się przystosować do 80 km/h a to byłaby prędkość akceptowalna do pociągów zatrzymujących się na dość często rozlokowanych przystankach


Chyba, jak wyeliminujesz transport towarowy. To się będzie wlokło, bo odpowiednie wartości dla tranzytu towarowego zawsze są o około 20 - 40 km/h niższe. Przykład? 149, gdzie w zniszczony szkodami górniczymi i starością wiadukt nad Bierawką zainwestowała Kompania Węglowa, a potem odbudowała resztę PLK. Więc realna prędkość będzie niższa, mimo wszystko. Nawet 158, która rozchodzi się niemal symetrycznie do linii JSK/Silesia Rail, ma lepsze warunki do utrzymywania prędkości, no, ale tam już Ignacy nie fedruje.

Słuchaj, kolej to system naczyń połączonych, linie kolejowe mogą wobec siebie być komplementarne, więc nie lepiej, aby CPK, nastawiony na budowę linii koegzystował z Kolej +, ergo 875 lub 159 i tym projektem? Zakładając, że tylko powstanie twój projekt, to zawalimy sobie możliwość oddalania tranzytu towarowego przez Wodzisław i szybkiego kumulowania ludności z SJZ - dalej SWD i SR na jednym bacie i bez zmiany czoła, bo trzeba będzie wszystko upchnąć na 140 z nowego kierunku, a w kierunku Wodzisławia masz też ruch towarowych ze zmianą czoła, no i łącznice, a raczej miałeś, bo po modernizacji 158 zostało tam parę ślepych torów. Chyba, że pozostawisz jednak do zrealizowania linię wschód - zachód na południe od Rybnika. Nawet pomysł RAŚ nie rozwiązuje tego problemu - przechodzi nad Wodzisławiem przez Marklowice do Jankowic, a to nie rozładowuje tranzytu na linii JSK (bo nią trzeba się tam... dostać). A tak, jak połączysz linię z Szerokiej koło Ranoszka, to będziesz mieć towary z JSW na stacji w Wodzisławiu, i nie będzie ich tyle, co w Pawłowicach. Waga składów ma przecież jakiś wpływ na te szkody. To samo dotyczy torów w kierunku 173. Ciężko z nią będzie spiąć łącznicę na Chwałowice bez zmniejszenia lub poćwiartowania RTA i RTB.

I dopiero wówczas można osiągnąć te 80 km/h na JSK. A najgorsze po centralizowaniu konurbacji jest centralizowanie transportu w Rybniku z Wodzisławia i Jastrzębia w układzie rozgwiazdy, bo to praktycznie to samo. Dlatego tak bardzo chcę, to samo z TEK, aby było coś do Wodzisławia przez Mszanę lub Godów.
By dało się to nieco poluzować. Nawet w pajęczynie są nitki poziome.

- ideę wspiera Związek Subregionu - czyli wszystkie samorządy naszego regionu

I misia na miarę naszych możliwości. MZK zadowolony, bo skądinąd zyskownej E - 3/W10 (kto tą nazwę wymyślił?) nikt mu nie ruszy, 33 od ZTZ nadal pozostanie w szybie w Świerklanach, zamiast docierać na Jastrzębie, a my zyskamy projekt, który może i by chciał, a nie będzie, bo będzie zdychać przez osiadanie terenu od nadmiaru przewozów towarowych, dodatkowo pogarszających sytuację prowadzenia ruchu na aktywnych szkodach, czego nie ma w Wilchwach i Godowie. A 49, choć szybka i obok rzeczonych linii, jak 33, to nadal będzie/będą się dusić na Kamyczku i wąskim gardle 1x1 do Chwałowickiego. Poza tym, sądzę, że Subregion to nie tylko Rybnik, to cała konurbacja, złożona z Wodzisławia, Jastrzębia, Rydułtów, Radlina, Pszowa, Marklowic, Żor, Rybnika, Świerklan, Godowa, Rud, Krzanowic, Orzesza, Pilchowic, Pawłowic, Mszany, Ornontowic, Krzyżanowic, Knurowa, Czerwionki - Leszczyn i Raciborza, których decydenci popełniają raczej słabe decyzje w jego ramach. Jakby Rybnik był ogarnięty i czytał lepiej decyzje i pomysły sąsiadów, to nie dawałby przenosić wszystkiego na siebie, tutaj transportu. Po to jest np. powoli kompletowana, nowa Droga Główna Południowa, by odciążyć powoli kompletowaną, nową DW935 Racibórz - Pszczyna. Nie inaczej jest w przypadku projektu 158 - 883 - 882 (DB) - p320 (JSK). Sami mieszkańcy miasta wynoszą się powoli do sąsiednich miejscowości.

W 2005 roku, kiedy szukałem materiałów na konkurs na WOS, mieli chociaż czelność się wypowiedzieć o linii kolejowej wzdłuż A1, włączając do niego jeszcze temat 159. Potem Jastrzębie lobbowało o kolej do siebie, Nagle pojawił się temat CPK, który najwidoczniej usiłuje ujednolicić temat szybkiej kolei do Katowic i 159/875, co samo w sobie nie jest złe. Ponieważ projekt, bazujący na liniach JSK i DB Schenker ma charakter aglomeracyjny, najpierw pojawi się kwestia projektu CPK, który ma charakter krajowy. Dziś, po pojawieniu się CPK, decydenci Subregionu nabrali wody w usta, ponowili stary temat, by odwrócić od ich wodogłowia i braku pomysłu oraz koordynacji planów uwagę i nie chcą ruszyć tematu, a nie powrócą do czasu wygaśnięcia epidemii lub w ogóle. W kulisach będą próbowali uzgodnić i pogodzić ich plan z rządowym i skoordynować go z nową 170. Tak to wygląda. Od radnego Mury dostałem jeszcze takie coś, że w ogóle powinny iść na około z Jastrzębia przez Żory, Rybnik i Wodzisław obecnymi szlakami pociągi Kolei Śląskich i że to był jeden z tematów dyskusji na łamach spotkania Subregionu po prezentacji CPK. Komedia. Ale to uwidacznia problem braku poszczególnych linii w kierunku Wodzisławia, i Jastrzębia. A ile razy Hetmanowa i Kieca usiłowali urwać łeb tematowi, czy to z czy bez TEK, na palcach policzysz.

- świetne generatory przewozów pasażerskich - kopalnie i zakłady przykopalniane, a w przyszłości po likwidacji kopalń, świetne tereny inwestycyjne.


I wtedy można będzie odbudować tą linię. A gminni funkcyjni z Jastrzębia pojeżdżą sobie świecić oczami na targach inwestycyjnych, terenami, otoczonymi szarością bloków. To samo my. To tyle z mojej strony.
tobiash
 
Posty: 83
Dołączył(a): Wt, 4 lip 2006, 22:01

Poprzednia strona

Powrót do Transport i komunikacja

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

cron