Różne przepychanki nt. Rybnik, Katowic i innych

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Różne przepychanki nt. Rybnik, Katowic i innych

Postprzez meinland Pn, 20 paź 2014, 16:42

Arteks napisał(a):Rybnik należy do miast które w najmniejszym stopniu na Śląsku przeżywają "ucieczkę" mieszkańców. Więc skończ @meinland smolić o tych ucieczkach bo jeśli komuś się nie podoba na Śląsku to ucieka na takiej samej zasadzie z Gliwic, Katowic czy Rybnika do Warszawy czy za granicę, a jeśli komuś się podoba bo z pewnością Rybnik jest przyjaźniejszym miejscem do mieszkania i co raz bardziej pomysłowym. Twoja obecna "metropolia" Katowice straciła kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców w ostatnich latach, a zaniedługo będzie miastem ponad dwustutysięcznym i będzie zwyczajnym takim sobie miastem jakich pełno w Polsce zbliżając się co raz bardziej do Rybnika ;) więc stosuj ten argument do Katowic i miast GOPu, które w swojej tkance są odpychające i już choćby to wstrzymuje ich jakikolwiek demograficzny rozwój. Powiedz sam - jak Katowice mają przyciągać młode małżeństwa skoro w centrum nie ma gdzie wyjść na spacer, a z kolei ładniejsze południowe dzielnice są tak drogie, że mało kogo na nie stać... W Rybniku cenowo jest całkiem normalnie, a mimo że niektórzy narzekają - zieleń jest w każdym miejscu zazwyczaj 1-5 minut od wyjścia z budynku.

Arteksie, mylisz się. Rybnika szybkie wyludnianie się nie dotyczy tylko dlatego, że ciągle ma stosunkowo młode społeczeństwo (ostatnie blokowisko z wielkiej płyty - Smolną - skończono budować dopiero gdzieś w 1994). Jeśli natomiast chodzi o migracje ludności, to sytuacja nie jest tutaj taka wesoła, a już szczególnie jeśli rozważamy migracje ludzi młodych.

W ubiegłym roku Rybnik miał ujemne saldo migracji we wszystkich grupach wiekowych prócz... 80-84 latków. Co gorsza, ludzi w wieku 20-34 lata (czyli tych, którzy są najbardziej dynamiczni, mobilni, najlepiej wykształceni i do tego będą mieć dzieci) ubywa najszybciej: -128 tylko w zeszłym roku. Katowice mają akurat w tej grupie wiekowej dodatnie saldo: +32 osoby (mało to bo mało, ale jednak). Co gorsza dla Rybnika, o ile Katowice tych młodych mieszkańców, którzy mimo wszystko się wyprowadzają, tracą prawie wyłącznie na rzecz wsi (czyli chodzi tutaj o klasyczną suburbanizację), o tyle Rybnik traci ich na rzecz miast, czyli ci ludzie wyjeżdżają do Katowic, Krakowa czy Wrocławia (no chyba, że ściągają ich Żory :D). Również Gliwice mają dodatnie saldo migracji w tej grupie wiekowej: +50 osób.

Jeśli zaś chodzi o dzielnice Katowic, to osobiście nie wiem, skąd bierze się przekonanie, że to centrum jest brzydkie, a Ligota jest ładna. Ligota jest wg mnie obrzydliwa, zaś centrum poza tymi problematycznymi okolicami nieopodal kościoła Mariackiego jest bardzo fajne. Na przykład w Rybniku nie ma odpowiednika wielkomiejskiego, a jednocześnie spokojnego placu Miarki czy Andrzeja albo uroczego placu Hlonda.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Arteks Pn, 20 paź 2014, 18:00

Ale widzisz @mainland sam dajesz sobie odpowiedź, że Katowice są niesamowicie antypatycznym miastem skoro mimo tego że studiuje tam kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie przybywa na plus zaledwie 30 młodych obywateli - czyli w okolicy pewnie promila. Dlaczego? Bo w takim mieście można poimprezować, można też studiować ale kto by chciał tam na stałe mieszkać?! W ogóle Katowice poszły w fatalnym kierunku, który świetnie opisuje ten artykuł który na pewno z przyjemnością przeczytasz. Przez lata budowano nowe drogi, zabetonowywano centrum, nie dbano o komunikację, o estetykę, rekreację, tereny zielone i trudno to teraz "odkręcić" mimo że w ostatnich latach pewne działania zostały podjęte. Tylko że taka Warszawa czy Wrocław ocknęły się już dawno a Katowice nadal w tyle za tymi najlepszymi... Polecam świetny artykuł dotyczący różnych błędów w zagospodarowywaniu miast:

http://wiadomosci.onet.pl/prasa/wojna-o ... asta/159tc

Jeśli Rybnik pójdzie w kierunku miasta przyjaznego mieszkańcom w którym priorytetem będzie rekreacja, likwidacja niskiej emisji, porządna komunikacja i rozwój sportu i samego śródmieścia - to może być absolutna alternatywa dla GOP dlatego że wbrew temu co ty lub niektórzy sądzą, rynek pracy w Rybniku jest całkiem dobry, również oświata, kultura i budownictwo indywidualne stoi na dobrym poziomie, a sprawy transportowe też się poprawiają. Dlatego ja o liczbę mieszkańców jestem spokojny. Piszesz, że ucieczka ludzi z GOP jest związana z demografią - a dlaczego z Jastrzębia czy Żor tak dużo ludzi ucieka, a z Rybnika nie? Czyżby jednak miało znaczenie to że Rybnik jest po prostu lepszym miejscem do zamieszkania? Wbrew twoim hejtom Rybnik cały czas wizerunkowo wypada w opinii zwykłych ludzi lepiej niż miasta GOP (nie mówiąc o okolicznych) - nawet to otwarcie deptaku było imprezą jakiej w miastach Śląska nie uświadczysz bo za bardzo nie ma gdzie ich nawet urządzać... W Katowicach nie ma żadnych problemów z pracą a mimo to nawet to nie jest argumentem aby tam masowo się ludzie przenosili. Nie zauważyłeś tego? Moim zdaniem Katowice z takim rynkiem pracy powinne mieć z 400 tys. mieszk.! A wkrótce będą mniejsze od Białegostoku...

Masz trochę jakiegoś dziwnego bzika na punkcie tej wielkomiejskości, która mi nie jest do niczego potrzebna a z drugiej strony powinna wiązać się z czymś co w przypadku Katowic jest mocno dyskusyjne np. bardzo przeciętna komunikacja miejska, równie chaotyczna i jeszcze bardziej niezrozumiała niż w Rybniku. U nas place są sympatyczniejsze niż w Katowicach. Mają jakiś klimat, są miejscem w którym ludzie lubią się od lat spotykać, organizować eventy czy heppeningi - chociażby Rynek albo romantyczny pl. Kościelny. Na pewno nowym hitem będzie pl. Jana Pawła II z jednym z najwyższym kościołem na Śląsku w tle i niezłą fontanną. Czy w Katowicach ktoś rzuca hasło - idziemy na pl. Andrzeja albo Hlonda hehehe, no chyba tylko Meinland. Co najwyżej na Mariacką, a z kolei w dzień na pewno musisz wiedzieć że ulica ta przyciąga wielu żebraków i bezdomnych... Tak w ogóle jeśli tobie się podoba pl. Andrzeja w Katowicach z którego odjeżdżają wszelkiej maści busy i który jest bardzo obskórny to znaczy że lubisz trochę ukraińskie klimaty, tam też czasami busiki odjeżdżają z przypadkowych miejsc i placy - w zależności od kierunku. W Katowicach poprawia się estetyka różnych ulic ale nadal nie udało się stworzyć jakichś klimatycznych miejsc... Może na to trzeba lat, może potrzebny byłby większy zapał a może po prostu się ich nie stworzy bo ich nie ma? A w ogóle mnie bawią twoje katowickie zachwyty bo jak na stolicę województwa to Katowice są ok. Miasto wyróżnia się na plus w porównaniu do wielu mniejszych czy biedniejszych ośrodków w Polsce. Ma najwięcej miejsc pracy na Śląsku i najlepsze połączenia komunikacyjne. Ale gdzie ty chcesz porównywać Katowice z Warszawą, Poznaniem czy Krakowem czyli z prawdziwymi metropoliami? Katowice nie mają lotniska z prawdziwego zdarzenia, nie mają metra ani szybkiego tramwaju (zamiast budować nowe linie to przez lata udało się tylko przesunąć przystanek z rynku kilkanaście metrów dalej - też mi inwestycja, widziałeś poznański dworzec tramwajowy przy głównym kolejowy albo PESTKĘ - to się nazywa metropolitarna komunikacja!), nie mają jakiejś reprezentacyjnej alei którą z przyjemnością można byłoby jechać czy spacerować. W centrum stoi kilkadziesiąt dużych pustostanów na które nikt nie ma pomysłu odnośnie ich wykorzystania (gdzie indziej byłyby łakomymi kąskami), w okolicy przepływa śmierdzący ściek, a dworzec autobusowy jest mniejszy i bardziej zacofany niż w Raciborzu... Inwestycji developerskich jak na stolicę województwa też jest bardzo mało. W Krakowie, Wrocławiu, Warszawie - zabudowywany jest każdy kawałek centrum. W Katowicach na Mikołowskiej czy w okolicy Sądowej i dworca PKP są całe gigantyczne puste place na które nei ma pomysłu i nie ma inwestora. W centrum miasta nie ma plant ani jednego jakiegoś spokojnego zielonego miejsca - to są odpowiedzi dlaczego Katowice nie są i raczej nie będą przyjaznym miastem nawet jeśli będą się zmieniać pod kątem architektonicznym i tworzyć tak ciekawe budynki jak NOSPR. Jedno z drugim ma niewiele wspólnego.

@lokers - też się zgadzam że po pewnym czasie powinno jednak dość do zmiany w rządzeniu miastem. Ale jest jedno pośrednie wyjście zastosowane kilka lat temu przez Uszoka. On wymienił jakiś czas temu doradców i wiceprezydentów. Od tego czasu zaczął ten betonowy moto-monolit kierować na nieco bardziej ludzkie tory. Ostatnie 4 lata dla Katowic były najlepsze od 25 mimo, że prezydent się przecież nie zmienił. Jeśli będziemy mieli szczęście, a władze miasta staną na głowie to z dwóch pustych placy w centrum i innej wolnej przestrzeni możnaby zrobić naprawdę pomysłowe miasto tym bardziej jeśli połączonoby to z wycofywaniem ruchu samochodowego z kolejnych ulic. To co niektórzy pokazują jako wadę Rybnika czyli wąskie drogi w centrum - może za jakiś czas być jego atrybutem jeśli z wielu z nich utworzy się kolejne pasaże dla pieszych.
Arteks
 
Posty: 1421
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Arteks Pn, 20 paź 2014, 18:16

Zaskoczyłeś mnie tym razem Afordancjo bo myślałem, że pojedziesz po mnie za to, że porównałem PO z PiS ale niestety co raz mniej widzę różnic. Owszem PiS jest bardziej śmieszny i ma więcej oszołomów ale obie partie nie różnią się specjalnie programem, pomysłem na Polskę czy poglądami polityków. PO poszła za mocno w prawo, a Tusk niepotrzebnie pozbył się paru świetnych i światłych polityków którzy zakładali PO. Niestety ale można zauważyć w postępowaniu PO spore wypalenie, pomijam już też kwestie kompletnej porażki rządów PO na niższych szczeblach np. w naszym województwie.
Arteks
 
Posty: 1421
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez meinland Pn, 20 paź 2014, 20:13

Arteks napisał(a):Ale widzisz @mainland sam dajesz sobie odpowiedź, że Katowice są niesamowicie antypatycznym miastem skoro mimo tego że studiuje tam kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie przybywa na plus zaledwie 30 młodych obywateli - czyli w okolicy pewnie promila.

Jakim miastem jest więc Rybnik, który ma kampus, a mimo to nie tylko nie przybywa mu promila mieszkańców w wieku studenckim i poststudenckim, ale wręcz ubywa?

Dlaczego? Bo w takim mieście można poimprezować, można też studiować ale kto by chciał tam na stałe mieszkać?! W ogóle Katowice poszły w fatalnym kierunku, który świetnie opisuje ten artykuł który na pewno z przyjemnością przeczytasz. Przez lata budowano nowe drogi, zabetonowywano centrum, nie dbano o komunikację, o estetykę, rekreację, tereny zielone i trudno to teraz "odkręcić" mimo że w ostatnich latach pewne działania zostały podjęte.

Artykuł jest rzeczywiście ciekawy, ale jeszcze ciekawsze jest to, że główny temat tego artykułu (chaotyczna rozbudowa miast, a szczególnie przedmieść, bez planu i celu) doskonale pasuje do Rybnika właśnie. Rybnik to jest w mojej opinii taki wyrób miastopododobny. Ma całkiem fajne, przedwojenne centrum (które jednak w dużej mierze zniszczono w ostatnich latach - parkingi na żwirze, centra handlowe itd.), ale dookoła jest totalny chaos. Przykłady? ZUS i Inkubator Przedsiębiorczości powstały wśród domków jednorodzinnych. Plaza i Focus tuż przy rynku. Pośrodku ulicy Kościuszki (na dobrą sprawę jedynej rybnickiej ulicy z zadatkiem na wielkomiejskość) stoi pizzeria w formie góralskiego domu (ostatnio przemalowanego na buroszaro, ale mimo wszystko). Na Paruszowcu obok firm logistycznych - osiedle nowych bloków (brzydkich jak noc, przy okazji). Przed UM aspirujący do elegancji granitowy plac - graniczący ze żwirowym parkingiem. Nie wspomnę już nawet o tym, że nowe domy w Rybniku powstają w kompletnym polu, bez żadnego ładu i składu (to też bolączka niektórych dzielnic Katowic czy Gliwic, ale nie na tak ogromną skalę). Między innymi dlatego kanalizacja była tak koszmarnie droga.

Jeśli Rybnik pójdzie w kierunku miasta przyjaznego mieszkańcom w którym priorytetem będzie rekreacja, likwidacja niskiej emisji, porządna komunikacja i rozwój sportu i samego śródmieścia - to może być absolutna alternatywa dla GOP dlatego że wbrew temu co ty lub niektórzy sądzą, rynek pracy w Rybniku jest całkiem dobry, również oświata, kultura i budownictwo indywidualne stoi na dobrym poziomie, a sprawy transportowe też się poprawiają.

Po primo, to "jeśli pójdzie" tłumaczyć można na: "jest już za późno". Katowice też się za późno za wszystko wzięły. Wyż lat 80-tych skończył już studia i osiedlił się tam, gdzie jest praca i mieszkanie. Teraz walczyć można jeszcze o schyłek tego wyżu, czyli pierwsza połowa lat 90-tych i o nich jeszcze walczą Katowice (bazując na moich kolegach i koleżankach z liceum - całkiem nieźle im idzie), natomiast dla Rybnika jest już za późno.

Jeśli chodzi o rynek pracy, to polecam sobie założyć profil na linkedinie i zobaczyć, czy są tam jakiekolwiek oferty z Rybnika. Ja na przykład dla moich umiejętności nie mam żadnej. Z Katowic natomiast permanentnie przychodzą mi maile o tytule "ING, IBM, Hays, Univeler and others are hiring!".

Co do kultury - sorry, ale CKE w Czerwionce ma ostatnio lepsze imprezy niż rybnicki Teatr.

Co do oświaty. Jak ja szedłem do hany, to była to 25 najlepsza szkoła w Polsce. Była też przez lata najlepsza (albo przynajmniej w czołówce) w woj. śląskim. Dzisiaj już nawet nie podają miejsca, tylko że są "w pierwszej 300 najlepszych liceów w Polsce". Powstańcy - jeszcze gorzej. Już nawet nie mają 100-procentowej zdawalności matury.

Dlatego ja o liczbę mieszkańców jestem spokojny. Piszesz, że ucieczka ludzi z GOP jest związana z demografią - a dlaczego z Jastrzębia czy Żor tak dużo ludzi ucieka, a z Rybnika nie? Czyżby jednak miało znaczenie to że Rybnik jest po prostu lepszym miejscem do zamieszkania? Wbrew twoim hejtom Rybnik cały czas wizerunkowo wypada w opinii zwykłych ludzi lepiej niż miasta GOP (nie mówiąc o okolicznych) - nawet to otwarcie deptaku było imprezą jakiej w miastach Śląska nie uświadczysz bo za bardzo nie ma gdzie ich nawet urządzać...

A kto powiedział ci, że z Jastrzębia czy Żor tak dużo ludzi ucieka? Z Żor w omawianej grupie wiekowej (20-34 lata) wyjechało 71 osób, czyli natężenie wyjeżdżania jest mniej więcej takie same jak w Rybniku. Z Jastrzębia akurat wyjechało więcej (169), ale trudno się dziwić - młodzi jastrzębianie nie dziedziczą domów, tylko niekomfortowe mieszkania w górniczych blokach. Ale to, że Ty zawsze porównujesz Rybnik (który ma być podobno liderem regionu) z Żorami i Jastrzębiem (które są dużo mniejszymi miastami, a wg ciebie dodatkowo wyjątkowo żenującymi), o czymś świadczy.

Nie przesadzaj z tym otwarciem deptaku. Oprócz rybnik.com.pl w zasadzie nigdzie o nim nikt nie pisał. Na gazeta.pl w sekcji katowickiej pojawiła się relacja i zero komentarzy. Według mnie natomiast fakt, że na otwarcie deptaka robi się taką fetę, jest pewnym symbolem tego, jaką dziurą stał się w ostatnim piętnastoleciu Rybnik. Czy w innych miastach nie otwiera się deptaków? Otwiera, i to znacznie lepsze (np. 3 Maja w Kato). Gliwice sukcesywnie remontują całą starówkę i też tamten projekt jest o trzy poziomy wyżej niż rybnicki. Ale czemu by robić imprezę na otwarcie deptaka? Czy nie ma w tym mieście lepszych wydarzeń?

W Katowicach nie ma żadnych problemów z pracą a mimo to nawet to nie jest argumentem aby tam masowo się ludzie przenosili. Nie zauważyłeś tego? Moim zdaniem Katowice z takim rynkiem pracy powinne mieć z 400 tys. mieszk.! A wkrótce będą mniejsze od Białegostoku...

Katowice mają głębokie problemy demograficzne i ja się tego nie wypieram. Ale te same problemy już za 10 lat uderzą w Rybnik, a ty się tego wypierasz.

Masz trochę jakiegoś dziwnego bzika na punkcie tej wielkomiejskości, która mi nie jest do niczego potrzebna a z drugiej strony powinna wiązać się z czymś co w przypadku Katowic jest mocno dyskusyjne np. bardzo przeciętna komunikacja miejska, równie chaotyczna i jeszcze bardziej niezrozumiała niż w Rybniku.

Powiem ci o co chodzi w wielkomiejskości. Idziesz tą samą ulicą codziennie i codziennie widzisz tam innych ludzi. Codziennie dostrzegasz jakiś nowy detal albo nową rzecz, albo jest remont albo coś. Wg mnie to jest piękne. W Rybniku przez sześć lat przez jakie chodziłem tam do szkoły każdy dzień był do bólu przewidywalny, bo co też może się zdarzyć w tak małym mieście?

U nas place są sympatyczniejsze niż w Katowicach. Mają jakiś klimat, są miejscem w którym ludzie lubią się od lat spotykać, organizować eventy czy heppeningi - chociażby Rynek albo romantyczny pl. Kościelny. Na pewno nowym hitem będzie pl. Jana Pawła II z jednym z najwyższym kościołem na Śląsku w tle i niezłą fontanną. Czy w Katowicach ktoś rzuca hasło - idziemy na pl. Andrzeja albo Hlonda hehehe, no chyba tylko Meinland.

Szczerze mówiąc, to czy w Rybniku są jakieś place? :D Ja kojarzę tylko "Plac" AK - czyli najdziwniejsze na świecie pole asfaltu. Plac Kościelny - no sorki, ale to jest wymiarów załamania elewacji co większej kamienicy w dużych miastach ;)

Co najwyżej na Mariacką, a z kolei w dzień na pewno musisz wiedzieć że ulica ta przyciąga wielu żebraków i bezdomnych...

Tak, jakby rybnicki rynek nie był pełen żulliet zaczepiających ludzi w ogródkach.

Tak w ogóle jeśli tobie się podoba pl. Andrzeja w Katowicach z którego odjeżdżają wszelkiej maści busy i który jest bardzo obskórny to znaczy że lubisz trochę ukraińskie klimaty, tam też czasami busiki odjeżdżają z przypadkowych miejsc i placy - w zależności od kierunku.

Pomylił ci się Plac Andrzeja z Placem Młodzieży Powstańczej, na którym faktycznie stoją busiki - do Rybnika :D

W Katowicach poprawia się estetyka różnych ulic ale nadal nie udało się stworzyć jakichś klimatycznych miejsc... Może na to trzeba lat, może potrzebny byłby większy zapał a może po prostu się ich nie stworzy bo ich nie ma?

A może po prostu nie wiesz, gdzie szukać? ;)

A w ogóle mnie bawią twoje katowickie zachwyty bo jak na stolicę województwa to Katowice są ok. Miasto wyróżnia się na plus w porównaniu do wielu mniejszych czy biedniejszych ośrodków w Polsce. Ma najwięcej miejsc pracy na Śląsku i najlepsze połączenia komunikacyjne. Ale gdzie ty chcesz porównywać Katowice z Warszawą, Poznaniem czy Krakowem czyli z prawdziwymi metropoliami? Katowice nie mają lotniska z prawdziwego zdarzenia, nie mają metra ani szybkiego tramwaju (zamiast budować nowe linie to przez lata udało się tylko przesunąć przystanek z rynku kilkanaście metrów dalej - też mi inwestycja, widziałeś poznański dworzec tramwajowy przy głównym kolejowy albo PESTKĘ - to się nazywa metropolitarna komunikacja!), nie mają jakiejś reprezentacyjnej alei którą z przyjemnością można byłoby jechać czy spacerować.

Mnie wystarczy, że w porównaniu z Rybnikiem Katowice są trzy poziomy wyżej.
PS. Katowice mają lotnisko, nie ma żadnego sensu dla metra, szybki tramwaj trudno mieć, jeśli przystanki są co 300 metrów. Alei nie mają, bo to ciasno zabudowane miasto. Ale będzie Aleja Korfantego :)

W centrum stoi kilkadziesiąt dużych pustostanów na które nikt nie ma pomysłu odnośnie ich wykorzystania (gdzie indziej byłyby łakomymi kąskami), w okolicy przepływa śmierdzący ściek, a dworzec autobusowy jest mniejszy i bardziej zacofany niż w Raciborzu...

Nie ma to jak pierwszorzędny dworzec autobusowy w Rybniku: http://goo.gl/maps/8LHwP :D

Inwestycji developerskich jak na stolicę województwa też jest bardzo mało. W Krakowie, Wrocławiu, Warszawie - zabudowywany jest każdy kawałek centrum. W Katowicach na Mikołowskiej czy w okolicy Sądowej i dworca PKP są całe gigantyczne puste place na które nei ma pomysłu i nie ma inwestora. W centrum miasta nie ma plant ani jednego jakiegoś spokojnego zielonego miejsca - to są odpowiedzi dlaczego Katowice nie są i raczej nie będą przyjaznym miastem nawet jeśli będą się zmieniać pod kątem architektonicznym i tworzyć tak ciekawe budynki jak NOSPR. Jedno z drugim ma niewiele wspólnego.

Ta dziura na Mikołowskiej nie jest przecież w centrum. Katowice jak najbardziej mają zielone tereny i to na najwyższym poziomie: Park Kościuszki oraz Dolinę 3 Stawów. Oprócz tego oddano właśnie po remoncie Plac Wolności i jest piękny. Z mniejszych terenów zielonych mamy także Park Powstańców (koło Altusa), skwer Holtzego, wspomniane przeze mnie place czy też skwer przed katedrą.

Ciekaw natomiast jestem, jakie miejsce poleciłbyś rybniczaninowi z centrum do biegania? W Katowicach jest dolina i park Kościuszki, a co jest w Rybniku w centrum?
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Arteks Pn, 20 paź 2014, 22:06

I znowu @meinland odezwał się z ciebie zwykły gremlin z Dębieńska... Tym razem skupię się na zlekceważonym przez ciebie święcie związanym z naszym deptakiem. Po pierwsze - wspomniałeś o Gliwicach że też remontują ale czy tam tworzy się autentyczne deptaki czy też tylko remontuje się bruk? To jednak różnica. U nas w ramach rewitalizacji deptaku przy okazji urządzono nowy plac (w miejscu ruchliwego skrzyżowania!!!), uruchomiono nową ciekawą fontannę i wyrzucono auta z całkiem sporego areału Śródmieścia. To są wydarzenia godne świętowania szczególnie jeśli wymyśliło się niezłą oprawę. Poza tym nie wiem jak teraz ale w Gliwicach raczej tylko Rynek uchodzi za takie serce miasta i "deptak". Tam uliczki raczej nie dzieliły się nigdy na te które mogłyby gdzieś do jakiegoś celu prowadzić. Świetnym deptakiem mogłaby być Zwycięstwa łącząca Rynek z dworcem kolejowym, z tramwajem po środku i bokami dla pieszych ale Frankiewicz zamiast wywalić samochody, a zostawić tramwaj i deptak zrobił na odwrót...

Uwielbiam cię wyłapywać na przesadyzmach czy niekonsekwencjach. Jeśli uważasz, że w mediach nie było o naszym deptaku zbyt wiele to tym lepiej dla Rybnika! Sprowadzenie w dzisiejszych czasach kiedy ludzie są przyklejeni do monitorów, na jedną ulicę i plac po kilkanaście tysięcy dziennie osób przez trzy dni - bez większego zaangażowania mediów - to nieprawdopodobny sukces Rybnika. Ci ludzie którzy w tym uczestniczyli powiedzą znajomym i tak się to będzie rozchodzić. W Polsce znam tylko kilka miejskich ulicznych imprez które ściągają ludzi nie na koncerty ale właśnie do centrum. Akurat poza Rybnikiem chyba tylko Katowice mają jakieś urodziny Mariackiej jeśli chodzi o Śląsk czyż nie? Zdaje się że pomysł na tyle chwycił że takie uliczne święto będzie odbywać się już chyba zawsze. Natomiast zgodnie z planami, jeśli rybniccy artyści będą zainteresowani - będą sami mogli wymyślać różnego rodzaju imprezy na tym deptaku zarówno bardziej jak i mniej elitarne.

Swoją drogą przy okazji - kilkadziesiąt bardzo dobrych fotografów robiło nocną sesję zdjęciową w centrum Rybnika właśnie z tym oświetleniem, fontanną, bazyliką itd. Wiem to bo z nimi rozmawiałem jak już ludzie się rozeszli bo mnie to zaciekawiło z racji tego, że też interesuję się fotografią. Jak się okazało byli to laureaci konkursu Foto-pein (znakomitej imprezy fotograficznej wymyślonej w Rybniku) - potem jak wszedłem sobie na stronę tego konkursu zauważyłem że byli to ludzie z całej Polski. :) Pewnie zdjęcia wykorzystają w swoich wernisażach czy jakichś innych konkursach. Nawet dla ludzi takich obytach z różnymi atrakcjami - fontanna budziła duże emocje. :)

Z tymi wyjazdami i miejscami pracy przesadzasz tak samo jak z tym że kiedyś nazwałeś Żory Carcasonne a o Gliwicach napisałeś, że młodzi ludzie marzą aby tam zamieszkać (pomijają wszystko skąd ty znasz marzenia młodych ludzi - mi się wydawało że młodzi ludzie mogą marzyć o Kaliforni czy Nowym Jorku ale żeby o Gliwicach hehehe). To już nawet gliwiczanie dość słabo kochają swoje miasto... :P A już na pewno sam udowodniłeś, że Katowice nie są atrakcyjnym miejscem do zamieszkania dla absolwentów mimo, że oferują więcej miejsc pracy - to wynika z przedstawionych przez ciebie samego danych. Te 30 osób - to będzie dla mnie wspaniały argument na przyszłość. Miasto wojewódzkie w którym jest kilkanaście największych w województwie uczelni wyższych pozyskuje rocznie 30 młodych osób które tam zostają. Kompletna kompromitacja!!! :D :P

Niedawno chciałeś udowodnić, że w Rybniku buduje się mało mieszkań i palnąłeś głupstwo bo się okazało że Rybnik jest również w tej dziedzinie w czołówce - a to świadczy że ludzie chcą tu mieszkać, ba mają pieniądze aby się budować! Nadal wybudowanie domu to dużo większa inwestycja niż kupno mieszkania w bloku. :) Czepiasz się ciągle tych naszych domów prywatnych które zostały oblane przez inne budynki ale jakby zapominasz, że to i tak jest niezły rozwój bo przecież przed wojną miasto kończyło się na obecnym dworcu, a to co jest na Jankowickiej to nie jestem w ogóle pewien czy to nie była osobna miejscowość... Lepiej aby tam powstał ZUS i inne budynki? Byłoby dla ciebie jeszcze gorzej. W Katowicach miasto budowano praktycznie od zera w polu. A mimo to nie zaprojektowano go w sposób który sprawiałby że byłoby miastem wzorcowym dla innych. Wręcz przeciwnie, przedzielono centrum liniami kolejowymi bez estakady! (w bardziej rozwiniętych miastach typu Wrocław zbudowano estakadę którą w wielu miejscach da się przechodzić z jednej na drugą stronę). Jeśli chodzi o ilość zieleni w centrum to mógłbym zaryzykować że K-ce mają jej chyba najmniej w porównaniu do innych pruskich miast typu Gliwice, Szczecin, Wrocław, Bytom, Rybnik, Zielona Góra, Opole, Mikołów, Pszczyna i inne. Pewnie tylko ciebie śmieszą rybnickie place jak i wszystko co rybnickie ale katowickie place są naprawdę niepoważne jak na miasto z takimi aspiracjami... Rynek hehehe - wolę nic nie pisać w tym temacie, plac Wolności - pętla tramwajowa + toalety, pl. Młodzieży - busowisko jak na Ukrainie, pl. Miarki - pętla tramwajowa i bazar... Człowieku mi chodziło o klimatyczny plac w którym można umówić się na randkę czy zaczytać się w gazecie w spokoju albo umówić na spotkanie, a nie o jakieś hałaśliwe zamienniki które wypisałeś. Znam świetnie Katowice tak więc mnie nie nabierzesz. Wierz mi czy nie - takie miejsca znam nawet w większych i bardziej zatłoczonych miastach jak Szczecin, Wrocław czy Gdańsk. Są także w Rybniku. W Katowicach nie znam i nie znają ich także Katowiczanie bo jak mam się umówić na jakieś spotkanie z kimś z Katowic to co najwyżej proponują ...hałaśliwą Stawową lub jeszcze gorszą Mariacką a czasami nawet dworzec. Zresztą jak kiedyś zauważyła Gazeta Wyborcza (przyznam trochę kąśliwa dla Uszoka) to w Katowicach najmodniejszym miejscem Śródmieścia dla ludzi stał się dworzec kolejowy i Galeria Katowicka... A wcześniej zamiast do miasta w weekendy Katowiczanie jechali w góry albo do Parku Śląskiego. To i tak już jest jakiś postęp.

A z tym pobieganiem to też nieźle pojechałeś bo żeby się dostać do Parku Kościuszki to trzeba biec w górę ruchliwą ulicą z 2 km cały czas przy kamienicach i ruchu ulicznym, przekroczyć jedną z najgłośniejszych arterii w Polsce jaką jest A4 (chyba jedyne miasto w Polsce które pozwoliło sobie ułamek od centrum puścić tak uciążliwą drogę). W Parku Kościuszki nie usłyszysz śpiewu ptaków bo są zagłuszane właśnie przez charakterystyczny, jednolity harmider pochodzący z aut... W Rybniku mieszkając obojętnie czy w centrum czy na blokowiskach czy na familokach - 2-3 minuty i zawsze jesteś w jakimś zacisznym miejscu pokroju Wiśniowca, Kozich Górek, Sarkandra, Księżoka, Błoń. A już nie mówiąc o jakichś dalszych wyprawach chociażby w okolice: Grzybówki, Okrzeszyńca, Głębokich Dołów, jarowych lasów na Beacie czy całej okolicy Zalewu Rybnickiego. To jedyne w swoim rodzaju miejsca i tak blisko miasta. Ucieszyło mnie kiedyś zestawienie miast które mają na swoim terenie najwięcej obszarów chronionych przyrodniczo. Rybnik był na tej liście chyba po Gdyni, Gdańsku, Bielsku i Kielcach na kolejnym miejscu :)))

Jeszcze niedawno bym tego nie doceniał... Do czasu aż przeczytałem, że Kopenhaga jedno z najbardziej przyjaznych miast w Europie, jako standard postawiła sobie za cel że skwery, parki lub tereny leśne muszą być przynajmniej 5 minut pieszo od każdego budynku mieszkalnego. To nie jedyny plus tego miasta ale ciekawy i niedościgniony standard dla innych i przykład na pewno.

Dobra rada @meinland nie przesadzaj i nie doszukuj się ciągle negatywów tylko z powodu swoich dębieńskich korzeni i docinek związanych z SRB jakie cię spotykały. ;) Rybnik jest przyjaźniejszym miejscem do życia i tego nie zmienią nawet trzy IBM-y tak samo jak to, że Katowice chociaż są wielkim miastem nie są metropolią. Nie będą też nią w przyszłości ze względu na ciągły spadek liczby mieszkańców. Chyba że dojdzie do tego za 5-10 lat co przewiduję że Katowice zaczną się łączyć z okolicznymi miastami. Być może dzięki temu dostałyby jakiegoś impulsu zwiększającymi ich znaczenie w Polsce.

Jakie mam zdanie takie mam ale nie jestem taki złośliwy jak ty. Mimo wszystko cieszyłoby mnie aby zmiany na plus dotyczyły przynajmniej większości (jeśli nie wszystkich) śląskich miast. Zawiść, zawziętość i małostkowość to nie są cechy z których znani są Ślązacy. Tym bardziej zawsze intryguje i zadziwia mnie twoja postawa w takich tematach.
Ostatnio edytowano Pn, 20 paź 2014, 22:35 przez Arteks, łącznie edytowano 2 razy
Arteks
 
Posty: 1421
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Afordancja Pn, 20 paź 2014, 22:15

proszę...nie zacznijcie teraz udowadniać (w tym wątku), że Rybnik/Katowice jest lepsze od drugiego...
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 862
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez meinland Pn, 20 paź 2014, 22:44

Arteks napisał(a):I znowu @meinland odezwał się z ciebie zwykły gremlin z Dębieńska...

Zawsze mnie ciekawi, czemu uważasz, że jestem z Dębieńska. Serio, pisałem kiedyś, że mieszkam w Dębieńsku albo coś? Zdradź mi tę tajemnicę :D

Tym razem skupię się na zlekceważonym przez ciebie święcie związanym z naszym deptakiem. Po pierwsze - wspomniałeś o Gliwicach że też remontują ale czy tam tworzy się autentyczne deptaki czy też tylko remontuje się bruk? To jednak różnica. U nas w ramach rewitalizacji deptaku przy okazji urządzono nowy plac (w miejscu ruchliwego skrzyżowania!!!), uruchomiono nową ciekawą fontannę i wyrzucono auta z całkiem sporego areału Śródmieścia. To są wydarzenia godne świętowania szczególnie jeśli wymyśliło się niezłą oprawę. Poza tym nie wiem jak teraz ale w Gliwicach raczej tylko Rynek uchodzi za takie serce miasta i "deptak". Tam uliczki raczej nie dzieliły się nigdy na te które mogłyby gdzieś do jakiegoś celu prowadzić. Świetnym deptakiem mogłaby być Zwycięstwa łącząca Rynek z dworcem kolejowym, z tramwajem po środku i bokami dla pieszych ale Frankiewicz zamiast wywalić samochody, a zostawić tramwaj i deptak zrobił na odwrót...

1. Sorki, ale w zasadzie czym poza remontem bruku (a w zasadzie zamienieniu asfaltu na brzydkie płyty granitowe) był remont tego deptaka? Wow, wykostkowali plac i zrobili fontannę. No naprawdę wybitne działanie miastotwórcze. Serio, Arteks. Pójdź sobie do SARP-u albo TUP-u, przestaw im ten deptak i zobacz ich reakcję - będzie to miażdżąca krytyka. Zamiast wykorzystać okazję do REWITALIZACJI kawałka tkanki miejskiej, miasto zrobiło REMONT ulicy. Te dwa pojęcia nie bez powodu napisałem wielkimi literami.
2. Zarzucasz mi często przesadyzmy, ale sam im ulegasz. Nowy urbanizm nie polega na wyrzucaniu samochodów, bo to byłoby przegięcie w drugą stronę. Taka Zwycięstwa deptakiem nie jest i być nie powinna (inna sprawa, że auta parkujące na chodnikach to koszmar), bo nie ma to sensu. Nawet we Wiedniu autem możesz wjechać na sam plac pod katedrą.
3. A gdzie prowadzi nasz nowy deptak? :D

Uwielbiam cię wyłapywać na przesadyzmach czy niekonsekwencjach. Jeśli uważasz, że w mediach nie było o naszym deptaku zbyt wiele to tym lepiej dla Rybnika! Sprowadzenie w dzisiejszych czasach kiedy ludzie są przyklejeni do monitorów, na jedną ulicę i plac po kilkanaście tysięcy dziennie osób przez trzy dni - bez większego zaangażowania mediów - to nieprawdopodobny sukces Rybnika. Ci ludzie którzy w tym uczestniczyli powiedzą znajomym i tak się to będzie rozchodzić. W Polsce znam tylko kilka miejskich ulicznych imprez które ściągają ludzi nie na koncerty ale właśnie do centrum. Akurat poza Rybnikiem chyba tylko Katowice mają jakieś urodziny Mariackiej jeśli chodzi o Śląsk czyż nie? Zdaje się że pomysł na tyle chwycił że takie uliczne święto będzie odbywać się już chyba zawsze. Natomiast zgodnie z planami, jeśli rybniccy artyści będą zainteresowani - będą sami mogli wymyślać różnego rodzaju imprezy na tym deptaku zarówno bardziej jak i mniej elitarne.

No ja właśnie nie rozumiem, o co w ogóle chodzi z tym rzekomym sukcesem otwarcia. No tak - oprawa była ładna. Ale to już było. Skończyło się. Teraz zobaczymy, jak będzie dalej. A mam niestety wrażenie, że będzie gorzej. Dlaczego? Po pierwsze, jak wspomniałem, to był tylko remont, a nie rewitalizacja. Po drugie, kiedyś już sami kupcy z tej ulicy robili jakieś eventy i wyszło to bardzo przaśnie. Po naukę jak się robi imprezy nie-otwarcia na ulicach zapraszam do Gliwic na Uliczników.

Swoją drogą przy okazji - kilkadziesiąt bardzo dobrych fotografów robiło nocną sesję zdjęciową w centrum Rybnika właśnie z tym oświetleniem, fontanną, bazyliką itd. Wiem to bo z nimi rozmawiałem jak już ludzie się rozeszli bo mnie to zaciekawiło z racji tego, że też interesuję się fotografią. Jak się okazało byli to laureaci konkursu Foto-pein (znakomitej imprezy fotograficznej wymyślonej w Rybniku) - potem jak wszedłem sobie na stronę tego konkursu zauważyłem że byli to ludzie z całej Polski. :)

Podeślij mi może lepiej jakieś zdjęcia tych fotografów, bo sam chciałem wrzucić więcej zdjęć na skaja (swoją drogą, w sarkastycznym wątku o "100 lat planowania przestrzennego w Polsce" wszyscy zgodnie obśmiali ten nowy rybnicki deptak), a jedyne zdjęcie jakie się pokazują to kiepskie fotki z kultura.rybnik.eu na facebooku.

Z tymi wyjazdami i miejscami pracy przesadzasz tak samo jak z tym że kiedyś nazwałeś Żory Carcasonne a o Gliwicach napisałeś, że młodzi ludzie marzą aby tam zamieszkać mimo, że to byłoby raczej kiepskim żartem bo nawet gliwiczanie słabo kochają swoje miasto... :P A już na pewno sam udowodniłeś, że Katowice nie są atrakcyjnym miejscem do zamieszkania dla absolwentów mimo, że oferują więcej miejsc pracy - to wynika z przedstawionych przez ciebie danych. Te 30 osób - to będzie dla mnie wspaniały argument na przyszłość. Miasto wojewódzkie w którym jest kilkanaście największych w województwie uczelni wyższych pozyskuje rocznie 30 młodych osób które tam zostają. :D :P

Rybnik, w którym jest "wspaniały kampus w stylu amerykańskim, na którym studenci z chęcią studiują" traci rocznie 140 młodych ludzi :D

Masz do mnie pretensję że porównuję Jastrzębie i Żory z Rybnikiem - robie to w zasadzie tylko jako polemika, ale w tych porównaniach Rybnik z miastami GOP mimo twoich przesadyzmów i tendencji wcale nie wypada źle. Natomiast SJZ i SZO to komunistyczne sypialnie i dobrze o tym wie każdy kto przez nie przejeżdża.

A ja byłem w sobotę na rowerze z kolegą w Żorach i, cytuję: "Kurczę, ja nie wiedziałem, że Żory mają prawdziwą starówkę! Nie to co w Rybniku, że zaraz za rynkiem bloki".

Niedawno chciałeś udowodnić, że w Rybniku buduje się mało mieszkań i palnąłeś głupstwo bo się okazało że Rybnik jest również w tej dziedzinie w czołówce - a to świadczy że ludzie chcą tu mieszkać, ba mają pieniądze aby się budować! Nadal wybudowanie domu to dużo większa inwestycja niż kupno mieszkania w bloku. :)

Eee... nie mówisz poważnie?

Czepiasz się ciągle tych naszych domów prywatnych które zostały oblane przez inne budynki ale jakby zapominasz, że to i tak jest niezły rozwój bo przecież przed wojną miasto kończyło się na obecnym dworcu, a to co jest na Jankowickiej to nie jestem w ogóle pewien czy to nie była osobna miejscowość... Lepiej aby tam powstał ZUS i inne budynki czy nie?

Lepiej, żeby nie. W Rybniku jest dość dziur na zabudowę wyższą niż jednopiętrowa. Tamto miejsce wśród domków kolejarskich takim nie jest.

W Katowicach miasto budowano praktycznie od zera w polu. A mimo to nie zaprojektowano go w sposób który sprawiałby że byłoby miastem wzorcowym dla innych. Wręcz przeciwnie, przedzielono centrum liniami kolejowymi bez estakady! (w bardziej rozwiniętych miastach typu Wrocław zbudowano estakadę którą w wielu miejscach da się przechodzić z jednej na drugą stronę).

We Wrocławiu jest dokładnie taki sam nasyp kolejowy jak w Kato. Masz tam nawet ulicę Nasypową. Różnica polega na tym, że w Katowicach przejścia pod nasypem są przynajmniej oświetlone...

Jeśli chodzi o ilość zieleni w centrum to mógłbym zaryzykować że ma jej chyba najmniej w porównaniu do innych pruskich miast typu Gliwice, Szczecin, Wrocław, Bytom, Rybnik, Zielona Góra, Opole, Mikołów, Pszczyna i inne.

Rybnik pruskim miastem :D

Pewnie tylko ciebie śmieszą rybnickie place jak i wszystko co rybnickie ale katowickie place są naprawdę niepoważne jak na miasto z takimi aspiracjami... Rynek hehehe - wolę nic nie pisać w tym temacie, plac Wolności - pętla tramwajowa + toalety, pl. Młodzieży - busowisko jak na Ukrainie, pl. Miarki - pętla tramwajowa i bazar... Człowieku mi chodziło o klimatyczny plac w którym można umówić się na randkę czy zaczytać się w gazecie w spokoju albo umówić na spotkanie, a nie o jakieś hałaśliwe zamienniki które wypisałeś.

Może się nie znam, ale na randki chodzi się raczej do kina, do parku na spacer czy do kawiarni, a nie na plac... Tak się zastanawiam, ale podczas moich lat w Rybniku też raczej nie widziałem, by ktoś szedł na randkę na rynek... Widzisz, hałas, a może raczej szum, to jest element miasta. Oczywiście są miejsca, gdzie hałasu nie ma (np. Plac Wolności), ale generalnie jednak jak się szuka ciszy to się idzie do parku, a nie na plac.

Znam świetnie Katowice tak więc mnie nie nabierzesz. Wierz mi czy nie - takie miejsca znam nawet w większych i bardziej zatłoczonych miastach jak Szczecin, Wrocław czy Gdańsk. Są także w Rybniku. W Katowicach nie znam i nie znają ich także Katowiczanie bo jak mam się umówić na jakieś spotkanie z kimś z Katowic to co najwyżej proponują ...hałaśliwą Stawową lub jeszcze gorszą Mariacką a czasami nawet dworzec. Zresztą jak kiedyś zauważyła Gazeta Wyborcza (przynam trochę kąśliwa dla Uszoka) to w Katowicach najmodniejszym miejscem Śródmieścia dla ludzi stał się dworzec kolejowy i Galeria Katowicka...

Zdradź mi Arteks, gdzie ty się umawiasz w Rybniku na spotkania? W sensie na którym placu? Bardzo mnie to nurtuje.

A z tym pobieganiem to też nieźle pojechałeś bo żeby się dostać do Parku Kościuszki to trzeba biec w górę ruchliwą ulicą z 2 km cały czas przy kamienicach i ruchu ulicznym, przekroczyć jedną z najgłośniejszych arterii w Polsce jaką jest A4 (chyba jedyne miasto w Polsce które pozwoliło sobie ułamek od centrum puścić tak uciążliwą drogę). W Parku Kościuszki nie usłyszysz śpiewu ptaków bo są zagłuszane właśnie przez charakterystyczny, jednolity harmider pochodzący z aut... W Rybniku mieszkając obojętnie czy w centrum czy na blokowiskach czy na familokach - 2-3 minuty i zawsze jesteś w jakimś zacisznym miejscu pokroju Wiśniowca, Kozich Górek, Sarkandra, Księżoka, Błoń. A już nie mówiąc o jakichś dalszych wyprawach chociażby w okolice: Grzybówki, Okrzeszyńca, Głębokich Dołów, jarowych lasów na Beacie czy całej okolicy Zalewu Rybnickiego. To jedyne w swoim rodzaju miejsca i tak blisko miasta. Ucieszyło mnie kiedyś zestawienie miast które mają na swoim terenie najwięcej obszarów chronionych przyrodniczo. Rybnik był na tej liście chyba po Gdyni, Gdańsku, Bielsku i Kielcach na kolejnym miejscu :)))

1. Można też, zależnie w którym miejscu śródmieścia się mieszka, przejść kładką z tego sąsiedztwa Bruno Tauta; przebiec sobie spokojną ul. Wita Stwosza albo przejść pod A4 ulicą Francuską. Nie zmienia to faktu, że, uwaga uwaga, jak się mieszka w mieście to rzeczywiście, mieszka się w mieście.
2. Zastanawiam się, czy byłeś kiedyś na Nowinach ;) Jeśli mieszkasz na Nowinach, przykładowo gdzieś koło dawnego Euromotu, to najbliższy park jest gdzie? Chyba przy Domusie (15 min pieszo), ale jego za niedługo nie będzie - będzie za to market :D
3. Obszary chronione przyrodniczo to np. PK Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich, który pokrywa 60% powiatu rybnickiego. Jako były mieszkaniec powiatu rybnickiego muszę jednak rzec, że nasz powiat (i sam Rybnik) to akurat obszar wyjątkowo niecenny krajobrazowo i przyrodniczo.

Jeszcse niedawno bym tego nie doceniał... Do czasu aż przeczytałem, że Kopenhaga jedno z najbardziej przyjaznych miast w Europie jako standard postawiła sobie za cel że skwery i parki muszą być przynajmniej 5 minut pieszo od każdego budynku mieszkalnego. To nie jedyny plus tego miasta ale ciekawy i niedościgniony standard dla innych i przykład na pewno.

Tak sobie myślę, że Katowicom nieomal udało się osiągnąć ten cel. Jedynie pojedyncze kamienice na Plebiscytowej mogą być nieco dalej niż 5 min od najbliższego skweru/parku.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Arteks Pn, 20 paź 2014, 23:29

Na przyszłość zaznacz kolorem co piszesz na serio a co na żarty. Bo w większości przypadków jest to dla mnie czytelne ale... np. to ostatnie zdanie w twoim wpisie jest jakoby pisane na poważnie a wprawiło mnie w niezły ubaw. W Katowicach standard z 5 minutami do zielonego miejsca... Człowieku w Katowicach znaleźć drzewo w ciągu 5 minut to niezłe osiągnięcie, a co dopiero park. W twojej niechęci do Rybnika zawsze dostrzegam też pozytywnego bzikolca na punkcie naszego miasta. Bo kto normalny, nie związany z Rybnikiem - regularnie studiowałby rybnickie fora i z uporem maniaka prowadził takie puste dyskusje. Tak można robić tylko w stosunku do miast które intrygują i budzą emocje. A Rybnik na Śląsku wyróżnia się bardzo pozytywnie. :)

Jeśli Park Krajobrazowy CKP nie jest cenny to wybacz ale czy na płd Katowic są lasy czy tylko zarośla? ;)

Zdjęć nocnych z deptaka sobie poszukaj - jest ich w necie pełno. Profesjonalnych fotografów też nie brakowało w czasie tych dni, także tych którzy fotografowali dla mediów. W dobie googla mi się publikować zdjęć w ogóle nie chce. A zresztą ja to widziałem na żywo. :)

Dość dobre znalazłem tu:
http://www.rybnik.com.pl/fotogaleria,pr ... -2924.html
Filmów i zdjęć jest od groma w necie.

Co do Dębieńska to wnioskuję tak z powodów conajmniej kilku. Parę razy opisałeś pewne zjawiska związane z linią autobusową 311 - tylko osoba nią jeżdżąca mogła to wiedzieć, twój pierwszy nick Hindenburgstrasse odnosił się do twojego miejsca zamieszkania, w naszym rejonie taka ulica była tylko w Dębieńsku, kiedyś napisałeś, że z ojcem przyjechałeś do Rybnika do salonu samochodowego i chciałeś zobaczyć czy faktycznie legendarny rynek w Rybniku przyciąga tak dużo ludzi jak to "wszyscy" piszą - czyli była to ciebie niestandardowa podróż, a nawet Rynek był dla ciebie miejscem którego nie odwiedzałeś regularnie, kilkoma innymi drobiazgami również zwróciłeś uwagę, np. pisząc coś o topografii Czerwionki-Leszczyn czego nawet obeznany rybniczanin (taki jak ja) nie mógłby wiedzieć gdyby tam nie mieszkał lub często nie przebywał. Bardzo ci się nie podobało obśmiewanie SRB-owców, innym razem napisałeś coś w stylu "że nie lubisz rybnickiej dumy i nie podoba ci się jak nas coś cieszy" zwracając się w ten sposób do rybniczan jak nie do swoich. Nigdy byś tak tego nie ujął gdybyś sam nim przez chwilę był. Masz dużo kompleksów a przez to będziesz nieszczęśliwy.

A na koniec zacytuję twoje zdanie opublikowane w GW (które jest doskonałym podsumowaniem i pokazuje twoje wibrowanie w zależności od tego z kim, kiedy i o czym rozmawiasz - no chyba że masz jakieś problemy osobowościowe i tzw. osobowość wieloraką). Twoja dosłowna wypowiedź odnośnie Katowic: W ładnym mieście po prostu chce się mieszkać. W mieście, w którym połowa lokali jest zabita płytami pleksi - niekoniecznie. Dlatego ja wolę mieszkać w ładnym mieście - Rybniku w którym lokale nie są zabite płytami pleksi i w którym jest wesoło, kolorowo i zielono :) A ty dalej zamiast pomyśleć o innym miejscu niż Katowice w którym byłbyś może nieco bardziej szczęśliwy prowadź swoje dysputy na rybnik.com.pl jak jakąś terapię. Tylko pamiętaj dyskusjami z Arteksem i listami do GW smutnej rzeczywistości Katowic raczej nie zmienisz. A jeśli ktoś hejtuje inne miasta nie mając za bardzo argumentów za swoim - zawsze polegnie... Dobranoc
Arteks
 
Posty: 1421
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez meinland Wt, 21 paź 2014, 12:44

Arteks napisał(a):Na przyszłość zaznacz kolorem co piszesz na serio a co na żarty. Bo w większości przypadków jest to dla mnie czytelne ale... np. to ostatnie zdanie w twoim wpisie jest jakoby pisane na poważnie a wprawiło mnie w niezły ubaw. W Katowicach standard z 5 minutami do zielonego miejsca... Człowieku w Katowicach znaleźć drzewo w ciągu 5 minut to niezłe osiągnięcie, a co dopiero park. W twojej niechęci do Rybnika zawsze dostrzegam też pozytywnego bzikolca na punkcie naszego miasta. Bo kto normalny, nie związany z Rybnikiem - regularnie studiowałby rybnickie fora i z uporem maniaka prowadził takie puste dyskusje. Tak można robić tylko w stosunku do miast które intrygują i budzą emocje. A Rybnik na Śląsku wyróżnia się bardzo pozytywnie. :)

Bardzo zręcznie wymigałeś się od odpowiedzi na niewygodne pytania, które ci postawiłem :D
Pisałem ci już także kiedyś, dlaczego interesuję się Rybnikiem. Prawdopodobnie odziedziczę tutaj kiedyś dom, który chciałbym za rozsądną cenę sprzedać. Jeśli sprawy będą dalej toczyć się w tym kierunku, w którym się toczą (tzn. miasta marketów i fontann), to obawiam się, że nie tylko nie sprzedam domu zyskownie, ale wręcz będę musiał do niego dopłacać.

Jeśli Park Krajobrazowy CKP nie jest cenny to wybacz ale czy na płd Katowic są lasy czy tylko zarośla? ;)

Chodzi mi raczej o to, że obszar prawnie chroniony to nie jest od razu Puszcza Białowieska.

Zdjęć nocnych z deptaka sobie poszukaj - jest ich w necie pełno. Profesjonalnych fotografów też nie brakowało w czasie tych dni, także tych którzy fotografowali dla mediów. W dobie googla mi się publikować zdjęć w ogóle nie chce. A zresztą ja to widziałem na żywo. :)

Dość dobre znalazłem tu:
http://www.rybnik.com.pl/fotogaleria,pr ... -2924.html
Filmów i zdjęć jest od groma w necie.

No właśnie nie jest ich pełno. Na Flickrze nie ma na przykład żadnego. Te, które podlinkowałeś, to nie są dobre zdjęcia. To są zdjęcia jakie może zrobić każdy, kto ma lustrzankę i potrafi przekręcić ją na dobry tryb.

Co do Dębieńska to wnioskuję tak z powodów conajmniej kilku. Parę razy opisałeś pewne zjawiska związane z linią autobusową 311 - tylko osoba nią jeżdżąca mogła to wiedzieć, twój pierwszy nick Hindenburgstrasse odnosił się do twojego miejsca zamieszkania, w naszym rejonie taka ulica była tylko w Dębieńsku, kiedyś napisałeś, że z ojcem przyjechałeś do Rybnika do salonu samochodowego i chciałeś zobaczyć czy faktycznie legendarny rynek w Rybniku przyciąga tak dużo ludzi jak to "wszyscy" piszą - czyli była to ciebie niestandardowa podróż, a nawet Rynek był dla ciebie miejscem którego nie odwiedzałeś regularnie, kilkoma innymi drobiazgami również zwróciłeś uwagę, np. pisząc coś o topografii Czerwionki-Leszczyn czego nawet obeznany rybniczanin (taki jak ja) nie mógłby wiedzieć gdyby tam nie mieszkał lub często nie przebywał. Bardzo ci się nie podobało obśmiewanie SRB-owców, innym razem napisałeś coś w stylu "że nie lubisz rybnickiej dumy i nie podoba ci się jak nas coś cieszy" zwracając się w ten sposób do rybniczan jak nie do swoich. Nigdy byś tak tego nie ujął gdybyś sam nim przez chwilę był. Masz dużo kompleksów a przez to będziesz nieszczęśliwy.

1. Owszem, jeździłem tą licealną limuzyną :D
2. Mój "pierwszy nick" (żaden pierwszy, po prostu używany zamiennie) faktycznie był taki, ale nie miał nic wspólnego z moim miejscem zamieszkania. Odnosił się do innej ulicy na starej niemieckiej mapie (szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem, że ta główna ulica w Dębieńsku to Zabrzańska).
3. Chyba coś ci się pomyliło ;) Przez sześć lat uczyłem się w Rybniku, także rynek widziałem wielokrotnie ;)
4. Przekręciłeś trochę to z tą dumą. Mnie po prostu śmieszysz ty, który przenosisz dumę ze swojego miasta na dumę z siebie, dlatego też tak trudno zaakceptować ci jakąkolwiek krytykę Rybnika (to nie tylko ja ci wytknąłem - na SSC też ludzie cię z tego znają).

A na koniec zacytuję twoje zdanie opublikowane w GW (które jest doskonałym podsumowaniem i pokazuje twoje wibrowanie w zależności od tego z kim, kiedy i o czym rozmawiasz - no chyba że masz jakieś problemy osobowościowe i tzw. osobowość wieloraką). Twoja dosłowna wypowiedź odnośnie Katowic: W ładnym mieście po prostu chce się mieszkać. W mieście, w którym połowa lokali jest zabita płytami pleksi - niekoniecznie. Dlatego ja wolę mieszkać w ładnym mieście - Rybniku w którym lokale nie są zabite płytami pleksi i w którym jest wesoło, kolorowo i zielono :) A ty dalej zamiast pomyśleć o innym miejscu niż Katowice w którym byłbyś może nieco bardziej szczęśliwy prowadź swoje dysputy na rybnik.com.pl jak jakąś terapię. Tylko pamiętaj dyskusjami z Arteksem i listami do GW smutnej rzeczywistości Katowic raczej nie zmienisz. A jeśli ktoś hejtuje inne miasta nie mając za bardzo argumentów za swoim - zawsze polegnie... Dobranoc

Widzisz, to jest właśnie to, co po części opisałem w punkcie czwartym powyżej. Ty nie potrafisz wyjść z konwencji zero-jedynkowej. Dla mnie Katowice to spoko miasto, które ma kilka problemów, które wraz z kolegami m. in. z CityLabu czy Śląskiej Inicjatywy Rowerowej próbujemy rozwiązać, poznać i na które zwracamy nieustannie uwagę.* Podobnie jest z Rybnikiem - jest to miasto całkiem normalne, które jednak w ostatnich latach miota się bez celu, a co gorsza - coraz to nowe pomysły są coraz bardziej nieudane. Różnica jest jednak taka, że w Katowicach krytyka przyjmowana jest jako wyjście do rozmowy, natomiast przez Ciebie krytyka przyjmowana jest jako atak. Przy okazji, widzę, że kłamczuszek z ciebie. Pisałeś, że byłeś na otwarciu deptaka, ale gdybyś był, to byś widział opuszczone lokale tamże :D

* Radzę także poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem ;) Mój komentarz był ogólnym stwierdzeniem - w żaden sposób nie miałem na myśli, że w Kato połowa lokali jest zabita płytami pleksi (chodziło o to, że jeśli idziemy w tym kierunku, to będzie coraz gorzej).
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez Arteks Wt, 21 paź 2014, 21:42

@meinland - no ale na jakie pytania nie odpowiedziałem? Naprawdę oczekujesz odpowiedzi na swoje głupie zaczepki? Po co mam ci odpowiadać na to ile z Nowin jest do terenów zielonych skoro możesz sobie to sam sprawdzić? Przecież Księżok czy Okrzeszyniec to tereny nawet dziksze i przyjemniejsze do biegania czy spacerowania niż typowe miejskie parki w Śródmieściu. Po co więc w takiej dzielnicy park skoro jest alternatywa. Chyba w Katowicach jest tak samo np. jeśli ktoś ma szczęście mieszkać w płd dzielnicach... Poza tym rekreacja to nie tylko parki. Właśnie na Nowinach powstała w tym roku siłownia na wolnym powietrzu, a przy niej plac zabaw aby w czasie kiedy ktoś z rodziców chce ćwiczyć - dzieci mogły się bawić.

Na SCC jest wielu dziwaków i fanatyków którzy mają tyle wpisów, że chyba siedzą tam dniami i nocami. Czasami mam wątpliwości czy te osoby jeżdżą coś oglądać na własne oczy czy też żyją tylko wirtualnie. Ich potem ktoś normalny może nieco dziwić tym bardziej jeśli walczy z malkontenctwem czy hejtowaniem. A ciebie z kolei ludzie znają z przesadyzmów na SCC czego mi jeszcze nikt nie wytknął.

Dla ciebie Katowice to spoko miasto, a dla mnie Rybnik. Różnica w tym że ja nie hejtuję twojego i nawet by mi się nie chciało tego robić bo i włazić na katowickie forum bo i po co? To ty masz problem nie ja. Ja ze swojego miasta jestem zadowolony i nie muszę nikomu obrzydzać Katowic czy Gliwic na ich forach. Jeśli komuś się tam podoba - to niech się cieszy, jeśli komuś się tam nie podoba to niech się wyprowadzi. Ty masz inne podejście i widocznie albo ktoś wjechał za bardzo na twoje ego, albo masz za duże urazy wobec Rybnika albo za dużo wolnego czasu. Natomiast oba miasta mają pewne walory których nie mają inne i mnie osobiście bardzo cieszy to, że Rybnik mimo iż leży trochę na uboczu Śląska jest tak bardzo induwidualnym i różnorodnym miastem.

Bardzo często manipulujesz danymi tak jak w innej dyskusji podawałeś dane które po roku ja wykorzystałem przeciwko tobie i jeszcze byłeś tym dość mocno zdziwiony. A ja już w tej pierwszej dyskusji zwróciłem uwagę że przecież dane makroekonomiczne mogą się dość szybko zmienić, wystarczy jak ruszy przebudowa EDF. Akurat do rozbudowy nie doszło, a innych inwestycji przemysłowych w Rybniku od groma... Niedawno był taki sam przypadek że szydziłeś z SR w kontekście ilości mieszkań, a potem dzięki GUS udało się mi wykazać że Rybnik jest na trzecim miejscu w ostatnim roku - czyli w czołówce miast na prawach powiatu naszego województwa. Kiedyś predkront zwrócił ci uwagę, że manipulowałeś danymi związanymi z migracjami gdzie również się mocno rąbnąłeś oczywiście na niekorzyść Rybnika...

Wydaje mi się że masz jakiegoś bzikolca na punkcie naszego miasta i nie dziwi mnie to. Ktoś niezależny komu dobrze się powodzi, zawsze będzie kłuł w oczy. Od dawna zauważyłem, że Rybnik nie daje ci spać po nocach. ;) Nie martwiłbym się o nieruchomości w Rybniku bo nawet moje mieszkanie w bloku podrożało trzykrotnie od jego zakupu ponad 10 lat temu... :) A co dopiero dom jeśli jest położony w jakimś fajnym miejscu. Mnie bardziej boli to, że nawet nickami dajesz po sobie poznać, że jesteś rodowitym Ślązakiem, kochającym swój region, a jednocześnie posługujesz się takimi samymi różnymi podłymi metodami i cechami jakie są popularne w innych regionach Polski - chociażby zawiścią czy antagonizowaniem.

I nie zarzucaj mi kłamstw bo nigdy świadomie nie kłamię - jestem człowiekiem honoru. Byłem na otwarciu i nie widziałem kamienic czy witryn zabitych pleksą tak jak w Katowicach. U nas jest parę wolnych lokali z kartkami czy bannerami do wynajęcia na szybach. W zasadzie można je zasiedlić od razu, a nie najpierw martwiąc się o nowe szyby czy drzwi. Jeśli to nie jest rewitalizacja to co nią jest? Już nawet to, że kamienice zostały podłączone do ciepłociągu jest niebywałą zmianą na plus bo skończy się tak powszechny na Śląsku w każdym mieście - rozładunek węgla na bruk. Przyciągnięcie kilkudziesięciu tysięcy ludzi na deptak bez jakieś szumnej reklamy jest kolejnym imprezowym sukcesem miasta. :) Natomiast to życie dopisze dalszy scenriusz tego miejsca i chyba lepiej go nie wyprzedzać.

Na koniec przeczytałem coś co mi wczoraj umknęło. Na jakiej zasadzie uzurpujesz sobie co o tym sądziłby SARP skoro sam nie masz absolutnie nic wspólnego z architekturą i urbanistyką? Zawsze twoje opinie będą miały charakter wyłącznie subiektywny. O opinię o deptaku zapytam swojego znajomego prof. architektury z Gliwic, który czasami bywa w Rybniku i wtedy będę wiedział co sądzi autorytet o tym miejscu.
Arteks
 
Posty: 1421
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez meinland Śr, 22 paź 2014, 17:35

Arteks napisał(a):@meinland - no ale na jakie pytania nie odpowiedziałem? Naprawdę oczekujesz odpowiedzi na swoje głupie zaczepki? Po co mam ci odpowiadać na to ile z Nowin jest do terenów zielonych skoro możesz sobie to sam sprawdzić? Przecież Księżok czy Okrzeszyniec to tereny nawet dziksze i przyjemniejsze do biegania czy spacerowania niż typowe miejskie parki w Śródmieściu. Po co więc w takiej dzielnicy park skoro jest alternatywa. Chyba w Katowicach jest tak samo np. jeśli ktoś ma szczęście mieszkać w płd dzielnicach... Poza tym rekreacja to nie tylko parki. Właśnie na Nowinach powstała w tym roku siłownia na wolnym powietrzu, a przy niej plac zabaw aby w czasie kiedy ktoś z rodziców chce ćwiczyć - dzieci mogły się bawić.

Zapytałem cię, który rybnicki plac jest tak reprezentacyjny, że można się tam umówić na spotkanie biznesowe czy randkę.
Pytałem się o parki, a nie o śródpolne zadrzewienia. W domyśle: po Okrzeszyńcu po ciemku nie pobiegasz.

Na SCC jest wielu dziwaków i fanatyków którzy mają tyle wpisów, że chyba siedzą tam dniami i nocami. Czasami mam wątpliwości czy te osoby jeżdżą coś oglądać na własne oczy czy też żyją tylko wirtualnie. Ich potem ktoś normalny może nieco dziwić tym bardziej jeśli walczy z malkontenctwem czy hejtowaniem. A ciebie z kolei ludzie znają z przesadyzmów na SCC czego mi jeszcze nikt nie wytknął.

Może i czasem hiperbolizuję, ale przynajmniej nie mam niezdrowego syndromu utożsamiania się z jednostką samorządu terytorialnego ;)

Dla ciebie Katowice to spoko miasto, a dla mnie Rybnik. Różnica w tym że ja nie hejtuję twojego i nawet by mi się nie chciało tego robić bo i włazić na katowickie forum bo i po co? To ty masz problem nie ja. Ja ze swojego miasta jestem zadowolony i nie muszę nikomu obrzydzać Katowic czy Gliwic na ich forach. Jeśli komuś się tam podoba - to niech się cieszy, jeśli komuś się tam nie podoba to niech się wyprowadzi. Ty masz inne podejście i widocznie albo ktoś wjechał za bardzo na twoje ego, albo masz za duże urazy wobec Rybnika albo za dużo wolnego czasu. Natomiast oba miasta mają pewne walory których nie mają inne i mnie osobiście bardzo cieszy to, że Rybnik mimo iż leży trochę na uboczu Śląska jest tak bardzo induwidualnym i różnorodnym miastem.

No ja ci przedstawiłem bardzo konkretny powód, dlaczego tak bardzo hejtuję kierunek, w którym Rybnik się zwija - pieniądze.

Bardzo często manipulujesz danymi tak jak w innej dyskusji podawałeś dane które po roku ja wykorzystałem przeciwko tobie i jeszcze byłeś tym dość mocno zdziwiony. A ja już w tej pierwszej dyskusji zwróciłem uwagę że przecież dane makroekonomiczne mogą się dość szybko zmienić, wystarczy jak ruszy przebudowa EDF. Akurat do rozbudowy nie doszło, a innych inwestycji przemysłowych w Rybniku od groma... Niedawno był taki sam przypadek że szydziłeś z SR w kontekście ilości mieszkań, a potem dzięki GUS udało się mi wykazać że Rybnik jest na trzecim miejscu w ostatnim roku - czyli w czołówce miast na prawach powiatu naszego województwa. Kiedyś predkront zwrócił ci uwagę, że manipulowałeś danymi związanymi z migracjami gdzie również się mocno rąbnąłeś oczywiście na niekorzyść Rybnika...

Różnica między mną a Tobą polega na tym, że ja się na danych i ich interpretacji znam (co poprzeć mogę publikacjami), a Ty - jak niestety większość Polaków - wysuwasz z nich zbyt pochopne wnioski albo przeciwnie, bagatelizujesz. Albo w ogóle nie przyjmujesz do wiadomości.

Wydaje mi się że masz jakiegoś bzikolca na punkcie naszego miasta i nie dziwi mnie to. Ktoś niezależny komu dobrze się powodzi, zawsze będzie kłuł w oczy. Od dawna zauważyłem, że Rybnik nie daje ci spać po nocach. ;) Nie martwiłbym się o nieruchomości w Rybniku bo nawet moje mieszkanie w bloku podrożało trzykrotnie od jego zakupu ponad 10 lat temu... :) A co dopiero dom jeśli jest położony w jakimś fajnym miejscu. Mnie bardziej boli to, że nawet nickami dajesz po sobie poznać, że jesteś rodowitym Ślązakiem, kochającym swój region, a jednocześnie posługujesz się takimi samymi różnymi podłymi metodami i cechami jakie są popularne w innych regionach Polski - chociażby zawiścią czy antagonizowaniem.

Sorki, ale trochę pojechałeś z tym ksenofobicznym komentarzem nt. Polaków.
Wiesz, od 2004 roku to podrożały nawet mieszkania w Sosnowcu, a jednak nie sądzę, by Sosnowiec był wyjątkowo interesującym miastem. W Czerwionce i Żorach, którymi tak bardzo gardzisz, też pewnie trzykrotnie podrożały. Pytanie jednak, jak będzie w przyszłości. W Katowicach zbyt znajdują mieszkania za 6 tys. za metr, a w Gliwicach nawet takie za 11 tys. za metr. Czy w Rybniku dałoby się takie sprzedać? Oczywiście nie mówię tutaj, że należy takie budować za wszelką cenę, ale fakt, że ktoś uznaje wydanie pół miliona złotych za M5 za dobrą inwestycję daje jednak jakiś obraz o miejscu, w którym jest to mieszkanie.

I nie zarzucaj mi kłamstw bo nigdy świadomie nie kłamię - jestem człowiekiem honoru. Byłem na otwarciu i nie widziałem kamienic czy witryn zabitych pleksą tak jak w Katowicach. U nas jest parę wolnych lokali z kartkami czy bannerami do wynajęcia na szybach. W zasadzie można je zasiedlić od razu, a nie najpierw martwiąc się o nowe szyby czy drzwi. Jeśli to nie jest rewitalizacja to co nią jest? Już nawet to, że kamienice zostały podłączone do ciepłociągu jest niebywałą zmianą na plus bo skończy się tak powszechny na Śląsku w każdym mieście - rozładunek węgla na bruk. Przyciągnięcie kilkudziesięciu tysięcy ludzi na deptak bez jakieś szumnej reklamy jest kolejnym imprezowym sukcesem miasta. :) Natomiast to życie dopisze dalszy scenriusz tego miejsca i chyba lepiej go nie wyprzedzać.

Rewitalizacja różni się od remontu przede wszystkim tym, że obejmuje nie tylko infrastrukturę, ale także społeczeństwo. Tego w Rybniku w mojej ocenie zabrakło. Czy ktoś pytał mieszkańców ulicy, jak ją widzą? Czy pytano w ogóle handlowców? Wydaje mi się, że nie - inaczej nie byłoby tych wszystkich kwasów z rozładunkiem towarów itd.

Na koniec przeczytałem coś co mi wczoraj umknęło. Na jakiej zasadzie uzurpujesz sobie co o tym sądziłby SARP skoro sam nie masz absolutnie nic wspólnego z architekturą i urbanistyką? Zawsze twoje opinie będą miały charakter wyłącznie subiektywny. O opinię o deptaku zapytam swojego znajomego prof. architektury z Gliwic, który czasami bywa w Rybniku i wtedy będę wiedział co sądzi autorytet o tym miejscu.

Nie tak do końca mam nic wspólnego z urbanistyką ;)
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Czy A.Fudali powinien być prezydentem następnej kadencji?

Postprzez johan Śr, 22 paź 2014, 18:13

Mie tu zastanawio jedna rzecz ,- jo was tu czytom tak od dluzszego czasu ,- czamu wy sie nie spodkocie kajs w jakim barze abo na piwie i sie pogodejcie o tym co zrobic ze Fudalim czy takim innym podobnymi a nie sam wypisywac epopeje i sie wyklucac spiyrac napewno bydzie prosci ,nie umia tego zrozumiec beztuz zech sie zdecydowol ze musza was trocha sam spamiyntac yno dronzycie tyn jedyn tymat a ciekawe komu i na diobla to je potrzebne ,- tyn stary grzib i tak swoji zrobi czy sie wom to podobo czy ni ,-bo taki som tam uklady we UM.
Jak sie to teraz godo ,-dejcie sie to na luz pogodejcie live przi piwie czy jak tam wolicie a wyjdzie chyba to sam wszystkim na zdrowiu.
Pozdrowiom wszystkich .
johan
 
Posty: 133
Dołączył(a): So, 10 paź 2009, 16:06


Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość