Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez tressilian Śr, 15 maja 2013, 13:24

qwerty napisał(a):Napisalem Ci - nie mam ochoty dyskutowac o jakims bezrobotnym architekcie. Sory - wolny rynek jest taki a nie inny.

No i doszliśmy do sedna. Teraz powinna Ci się zapalić taka żarówka nad głową i przyjść do głowy myśl: "aa, no tak - jeśli jedni dostają dotację, a drudzy nie, to znaczy, że to wcale nie jest wolny rynek". Wolny rynek jest wtedy, gdy wszyscy mają równe szanse. Dotacje powodują, że niektórzy mają większe szanse niż inni - to nie jest wolny rynek. Dlatego też potwierdziłeś tym samym, że dotacje są bez sensu. Dziękuję więc za dyskusję i dojście do wspólnych wniosków.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez qwerty Śr, 15 maja 2013, 13:38

Banki nie daja kredytow i leasingu mlodym firmom. I pod tym akurat wzgledem mlode firmy przegrywaja z tymi, ktore sa na rynku dlugo. I tyle. Takie jest zycie. Przypadek jednego architekta, ktory nie potrafil skombinowac 16 tys na podstawowe narzedzie swoejj pracy nie moze byc jedynym i przewazajacym argumentem przemawiajacym za badz przeciw dotacjom. No ale widac krzyakcze internetowi nie widza calosci obrazu, wyszukuja sobie pojedyncze przyklady, zeby podeprzc swoje chore tezy. Tu akurat jestes bardzo podobny do innego internetowego teoretyka - Arteksa.

Rozumiem, ze omijajac inne tematy (np. ten o pelnej ksiegowosci za 50pln wiecej niz kpir) rakiem wycofujesz sie z bezmyslnie rzuconych na wiatr swoich domnieman i wymyslow?
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez tressilian Śr, 15 maja 2013, 13:53

Pytałem mojej księgowej. Powiedziała, że przy moich fakturach itd. cena za księgowość wzrosłaby jedynie o 50zł dla sp. z o.o.

Oprócz architekta podałem Ci jeszcze przykład mój. Do tego, 10 lat temu nie było dotacji i ludzie, którzy wtedy startowali jakoś musieli się wybić. Ty powinieneś wiedzieć najlepiej od 14 lat prowadzisz firmę i zaczynaleś z niczym. Czemu więc stoisz po drugiej stronie? Przypominasz mi typowego internetowego krzykacza. Każdy zawód, w którym nie działa prawo reputacji jest narażony na zniszczenie przez dotacje.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez qwerty Śr, 15 maja 2013, 14:39

Jak ja zaczynalem dzialalnosc, to w ogole nie bylo doatcji i nie placze. Ale ciesze sie, ze one teraz sa, bo dzieki nim iles firm powstalo i dziala. Jestes zbyt krotkowzroczny i tego nie rozumiesz.

Musisz miec 5 faktur na krzyz, zadnego magazynu itd, ze jakas ksiegowa zaoferowala Ci pelna ksiegowosc (o ile w ogole zaoferowala, a nie jest to sciema). Zadne liczace sie biuro rachunkowe nie zaczyna rozmowy o pelnej ksiegowosci ponizej1000.

No i napisalem Ci - dla dzialalnosci gospodarczej 20tys to nie jest duza kwota. Byle sklep ma w zatowarowaniu wiecej. Wiec nie o co te lzy. Ciesz sie, ze powstaja Twoi potencjalni klienci, ze dzieki tymdotacjom choc troche spada bezrobocie - wierz mi, masz z tego korzysc.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez Arteks Śr, 15 maja 2013, 20:21

qwerty napisał(a):Jak ja zaczynalem dzialalnosc, to w ogole nie bylo doatcji i nie placze. Ale ciesze sie, ze one teraz sa, bo dzieki nim iles firm powstalo i dziala. Jestes zbyt krotkowzroczny i tego nie rozumiesz.


Cała twoja działalność na tym forum opiera się na płaczu, narzekaniu i natręctwach. A działalności gospodarczej nie prowadzisz, chyba że w szarej strefie ;)
Ostatnio edytowano Śr, 15 maja 2013, 20:45 przez Arteks, łącznie edytowano 1 raz
Arteks
 
Posty: 1422
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez superelektro Śr, 15 maja 2013, 20:45

qwerty,
Twoje stwierdzenie "gdzie sie podzialy pieniadze, ktore mu zabrano" jest naprawde smieszne. Rownie dobrze mozesz powiedziec "gdzie sie podzialy moje pieniadze, ktore przez 10 lat placilem na Auto Casco". I jedno i drugie jest po prostu smieszne.


I dla tego nie płacę żadnych dobrowolnych ubezpieczeń gdyż to jest darowanie komuś lekką ręką pieniędzy na które ja zasuwam od rana do nocy. Równie dobrze jak AC samochodowe można by opłacać ubezpieczenie od wielu jeszcze zdarzeń które kiedyś się zdarzyły a jeżeli nie to zawsze mogą się zdarzyć. W szczerym polu np. może Ci na głowę spaść lodówka wyrzucona z samolotu. ( przypadek autentyczny ) Zaoszczędzone na ubezpieczeniach od takich durnot pieniądze inwestuję po to właśnie aby mieć na likwidację różnych nieprzewidzianych szkód. A jeżeli się nie zdarzą to kasa rzecz jasna zostaje.

A propos śmieszności to weź pod uwagę że od wielkości do smieszności jest tylko mały krok. Nie odnosisz się do założeń tylko czepisz się abstrakcyjnych przykładów podanych aby pokazać pewne wielkości i zależności. Raz twierdzisz że podane 150 zł to jest smieszna kwota, więc napisałem Ci że może to być np. 500 zł, to znów stwierdziłeś że to jest zbyt dużo. A to miało wykazać jedynie mój tok myślenia. Dyskusja z Tobą to jak młócenie słomy. Wysiłek duży a pożytek żaden.
superelektro
 
Posty: 343
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez Afordancja Śr, 15 maja 2013, 22:22

superelektro napisał(a):I dla tego nie płacę żadnych dobrowolnych ubezpieczeń gdyż to jest darowanie komuś lekką ręką pieniędzy na które ja zasuwam od rana do nocy. Równie dobrze jak AC samochodowe można by opłacać ubezpieczenie od wielu jeszcze zdarzeń które kiedyś się zdarzyły a jeżeli nie to zawsze mogą się zdarzyć. W szczerym polu np. może Ci na głowę spaść lodówka wyrzucona z samolotu. ( przypadek autentyczny ) Zaoszczędzone na ubezpieczeniach od takich durnot pieniądze inwestuję po to właśnie aby mieć na likwidację różnych nieprzewidzianych szkód. A jeżeli się nie zdarzą to kasa rzecz jasna zostaje.


Wiadomo, że każdy ma swoją strategię życiową i jedni mają większą awersję do ryzyka inni mniejszą. Jednak jak tak czytam, to dochodzę do wniosku, że nie do końca rozumiesz chyba na czym polega idea ubezpieczeń.

Napisałeś. A jeżeli się nie zdarzą..kasa rzecz jasna zostaje...a jeżeli się zdarzą?
Banalny przykład...załóżmy, że ubezpieczasz mieszkanie warte 150 tys. (Tzn. na tyle ubezpieczasz.. w tym jest jakieś OC itp. ale to nie kluczowe) na rok składka będzie wynosiła coś około 250 zł.
Aby Ci się zwróciła kwota ubezpieczenia musiał byś płacić przez 600 lat, i strzelam, (liczba nie jest istotna), szanse, że mieszkanie Ci się spali za Twojego życia jest jak jeden do 1000 (no możesz jeszcze kogoś zalać i inne w tym "usługi"), to jednak może się zdarzyć.
I po prostu teraz powstaje pytanie, czy podejmiesz to ryzyko czy nie..jak pisałem na początku jedni mają większą awersje do ryzyka inni mniejszą.

Inny przykład, chyba, plantacje papryki parę lat temu "wycieło" i teraz ci co uznali, że ubezpieczenia były durnotami.."biedowali"...

Oczywiście na wszystko trzeba patrzeć racjonalnie..jeżeli mam np. starego zgrzyta (samochód) to nie opłaca mi się żadne AC (nawet jak za stary to i tak nie ubezpieczą), bo jak go rozwalę to kupię drugi...wg. nie ma sensu ubezpieczać czegoś gdzie koszt ewentualnej szkody jest dla nas mały (to oczywiście jest bardzo subiektywne)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 865
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez tressilian Śr, 15 maja 2013, 22:58

qwerty, pracuję w branży IT - oczywiście, że nie mam żadnych magazynów, architekci też nie mają (to tak na marginesie)

Afordancja, jestem pewien, że superelektro rozumie ideę ubezpieczeń.. Może nie brnijmy w absurdalne stwierdzenia.
Poruszyłeś jednak dwa tematy - ubezpieczenia mieszkań i ubezpieczenia rolnicze (plonów).
Zaczynając od pierwszego, to myślę, że znacząco przeszacowałeś wszystkie liczby. Cena ubezpieczenia takiego mieszkania będzie na pewno mniejsza niż 130zł (ja tyle płacę za kilkakrotnie droższe mieszkanie), to po pierwsze. Po drugie prawdopodobnieństwo, że Twoje mieszkanie zostanie zniszczone na równowartość mieszkania wynosi pewnie bardzi 1:10'000'000 niż do 1000. Natomiast zalanie sąsiada itp., to pewnie już częściej - nawet 1:10'000. Odszkodowania wynoszą około 2'000 (przynajmniej tak mówiła mi pani ubezpieczająca, że taką średnią wypłacają). Koszt remontu wynosi około 5'000 przy zalaniu. Teraz możesz decydować, czy Ci się opłaca, czy nie. Ja bym wrzucił 5000 na jakiś fundusz i miał na ewentualne 'OC', ale każdy robi po swojemu :)

Już to kiedyś pisałem - ogólnie wymyślono już sposoby na zabezpieczenie rolników. Były to instrumenty pokrewne na giełdzie. W tej chwili mamy różne durne derywaty, ubezpieczenie ryzyka od ryzyka i jeszcze dziwaczniejsze pochodne, na których lewarowaniu można zarobić lub stracić miliony w jeden dzień. Jest jednak coś takiego jak kontrakt terminowy. To właśnie kiedyś zostało wymyślone do ochrony przed nieurodzajem. Oczywiście później socjalizm się we wszystko wtrącił i teraz mamy limitowanie kwot mlecznych, cukru i inne pierdoły, na których zarabiają nieliczni kosztem konkurencji i konsumentów. Życie w socjalizmie to nie jest bajka :)
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez Afordancja Cz, 16 maja 2013, 07:55

tressilian napisał(a):Afordancja, jestem pewien, że superelektro rozumie ideę ubezpieczeń.. Może nie brnijmy w absurdalne stwierdzenia.
Poruszyłeś jednak dwa tematy - ubezpieczenia mieszkań i ubezpieczenia rolnicze (plonów).
Zaczynając od pierwszego, to myślę, że znacząco przeszacowałeś wszystkie liczby.
Cena ubezpieczenia takiego mieszkania będzie na pewno mniejsza niż 130zł (ja tyle płacę za kilkakrotnie droższe mieszkanie), to po pierwsze.


ehhh ręce opadają... przecież napisałem, że liczby są nieważne chodzi o ideę... Ja płacę blisko 250, (wszystko zależy jaki jest zakres ubezpieczenia, ale jak pisałem to nie jest clue wypowiedzi), chyba qwerty miał rację :P, że myślisz, że skoro Ty płacisz 130, to "wszyscy" płacą 130 :P

tressilian napisał(a):Po drugie prawdopodobnieństwo, że Twoje mieszkanie zostanie zniszczone na równowartość mieszkania wynosi pewnie bardzi 1:10'000'000 niż do 1000. Natomiast zalanie sąsiada itp., to pewnie już częściej - nawet 1:10'000.


Kurcze, człowieku, to oczywistości...tak samo jak oczywistym jest, że prawdopodobieństwo tego, że nas zaleje w stosunku do tego ile płacimy wychodzi na naszą niekorzyść.. tak działają ubezpieczalnie. Jak pisałem, chodzi o ideę. Nie chciałem przekazać informacji o wartościach, a o koncepcji... swoją drogą jeden do 10 milionów jest też zdecydowanym przeszacowaniem jak na zniszczenie/spalenie/itp. mieszkania w ciągu całego życia, wystarczy spojrzeć na kraj ile jest pożarów itd. ale jak pisałem nie chodzi o liczby...

tressilian napisał(a):Odszkodowania wynoszą około 2'000 (przynajmniej tak mówiła mi pani ubezpieczająca, że taką średnią wypłacają). Koszt remontu wynosi około 5'000 przy zalaniu. Teraz możesz decydować, czy Ci się opłaca, czy nie. Ja bym wrzucił 5000 na jakiś fundusz i miał na ewentualne 'OC', ale każdy robi po swojemu :)


hm.... czy ja już pisałem, że ręce opadają...? jakie 5000 wkładasz na jakiś fundusz? Jak chciał byś się ubezpieczyć od samego zalania, to płacił byś jakąś groszową składkę(i tą składkę możesz wpłacić na fundusz)(nie wiem czy są ubezpieczenia tylko od zalania, ale nie o to chodzi), Po drugie znowu patrzysz, tylko ze swojego punktu widzenia.. dla niektórych 5 tys. to bardzo dużo aby tak sobie wypłacić sąsiadowi, więc wolą płacić jakieś grosze aby się przed tym zabezpieczyć, więc nie myśl, że Twój sposób jest najlepszy dla wszystkich.
Jeszcze się przyczepie Twoich 2 000, jak napisałeś tyle wypłacają średnio, czyli po prostu niektóre szkody są mniejsze i tyle(bo nie było potrzeby wypłacania takiej kwoty), ale może i wypłacają czasem 5000 a może i więcej, zależy od maksymalnej kwoty ubezpieczenia (nie jestem ekspertem od zalań ).


tressilian napisał(a):Już to kiedyś pisałem - ogólnie wymyślono już sposoby na zabezpieczenie rolników. Były to instrumenty pokrewne na giełdzie. W tej chwili mamy różne durne derywaty, ubezpieczenie ryzyka od ryzyka i jeszcze dziwaczniejsze pochodne, na których lewarowaniu można zarobić lub stracić miliony w jeden dzień. Jest jednak coś takiego jak kontrakt terminowy. To właśnie kiedyś zostało wymyślone do ochrony przed nieurodzajem. Oczywiście później socjalizm się we wszystko wtrącił i teraz mamy limitowanie kwot mlecznych, cukru i inne pierdoły, na których zarabiają nieliczni kosztem konkurencji i konsumentów. Życie w socjalizmie to nie jest bajka :)



I znów, myślisz, że co dla Ciebie dobre jest dobre dla innych...ehhh... obecnie mamy setki możliwości ubezpieczeń począwszy właśnie od derywat pogodowych, po zwykłe ubezpieczenia.. wolny kraj możesz robić jak chcesz, nie wiem co chcesz przekazać? że wszyscy mają używać, tego a tego, bo wg. Ciebie jest to najlepsze?

Podsumowując
Jak pisałem, zawsze konieczny jest rozsądek, i ja np. nie będę się ubezpieczał, od utraty komórki, którą mogę po prostu kupić od strzału jak się to zdarzy mi ją zgubić, ale dla innego, to b. duży wydatek, i woli płacić x złotych aby czuć się spokojnie. Ja z kolei, lubię czuć się "pewnie" i mam wykupione "auto assistance", bo nie chce mi się myśleć jak się dostane do domu jak by mi się auto zepsuło, a inny, powie, że sam sobie naprawi, daleko nie jeździ, ma kumpla który go przyholuje itp. Jednak daleki od tego jestem, aby mówić, że to ubezpieczenie jest dobre dla wszystkich a to pierwsze złe dla wszystkich. I daleki jestem od stwierdzeń, że wszelkie ubezpieczenia to durnowate produkty.


[edit]
PS. (ciekawostka)
Co do Twoich jeden 10 000 000 i moich 1000 w ciągu całego życia.. spróbujmy oszacować.
Niech będzie, że życie wynosi 50 lat.(odliczyłem dzieciństwo)
To jakie jest prawdopodobieństwo, że w ciągu roku spali (lub inna drastyczna sytuacja) Ci się mieszkanie?

Dla 1000 wynosi to jakieś 1 : 50 000
dla 10 000 000 wynosi to jakieś 1 : 500 milionów

Ile mamy mieszkań w naszym mieście, skoro mieszkańców jest nie całe 150 tys.? 60 tys, 80 tys. ? Ile mamy pożarów w ciągu roku? Ja słyszę o co najmniej jednym spaleniu(oczywiści to moje subiektywne wrażenie) a nawet kilku.. więc wybacz.. ale mój 1000 jest dużo bliżej niż Twoje jeden do 10 milionów....
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 865
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez qwerty Cz, 16 maja 2013, 09:23

tressilian napisał(a):qwerty, pracuję w branży IT - oczywiście, że nie mam żadnych magazynów, architekci też nie mają (to tak na marginesie)

W takim razie proponuje zasugerowanie Twojej ksiegowej rozpropagowanie w miescie informacji, ze robi pelna ksiegowosc za 150 zl. Pol Rybnika sie do niej przeniesie.

superelektro napisał(a):qwerty,
I dla tego nie płacę żadnych dobrowolnych ubezpieczeń gdyż to jest darowanie komuś lekką ręką pieniędzy na które ja zasuwam od rana do nocy.

Widze, ze nie do konca skupiasz sie na tej konwersacji. Ja pisalem o ubezpieczeniu zdrowotnym. Ciekawe czy jestes takim twardzielem, zeby zdecydowac sie na nieplacenie zdrowotnego?



superelektro napisał(a):A propos śmieszności to weź pod uwagę że od wielkości do smieszności jest tylko mały krok. Nie odnosisz się do założeń tylko czepisz się abstrakcyjnych przykładów podanych aby pokazać pewne wielkości i zależności. Raz twierdzisz że podane 150 zł to jest smieszna kwota, więc napisałem Ci że może to być np. 500 zł, to znów stwierdziłeś że to jest zbyt dużo.

Jestes chetny na placenie w tej chwili wiecej niz placisz od DG i otrzymania potem mniejszej emerytury?
Poza tym w systemie kanadyjskim nie placi sie ustalonej kwoty, tylko 9,9%. Wiec teoretyzujac odbiegasz od tego, do czego nawiazujesz.
Wierz mi, ze jakbys w systemie kanadyjskim zarabial duzo, to narzekalbys, ze "utrzymujesz" tych, co zarabiaja malo.

superelektro napisał(a):A to miało wykazać jedynie mój tok myślenia. Dyskusja z Tobą to jak młócenie słomy. Wysiłek duży a pożytek żaden.

To przestan teoretyzowac, tylko podaj prosty przyklad jak mialby dzialac ten Twoj super inny system.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez tressilian Cz, 16 maja 2013, 11:58

Afordancja,
Co do całego Twojego wywodu mam jeden komentarz: "LOL". Napisałem, że prawdopodobieństwo całkowitego zniszczenia mieszkania wynosi 10'000 razy więcej niż Ty podałeś i mówisz, że ja się czepiam konkretnych liczb? :D Z choinki się urwałeś? :D Odnośnie Twojego ubezpieczenia, to proponuję Ci Hestię, przypuszczam, że dostaniesz tyle samo, ile masz za 130 - 170zł.

Reszta Twojej wypowiedzi wynika z niezrozumienia mojej, więc ją pominę. Zdawałeś już nową maturę, prawda? Ogólnie to to widać.


qwerty,
Akurat moja księgowa obsługuje pół Rybnika, możesz się więc domyślać która to jest. Poza tym to przy okazji znajoma. Taki wielki gracz, jak Ty pewnie też ma znajome, które by zrobiły taniej.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez Afordancja Cz, 16 maja 2013, 12:43

tressilian napisał(a):Afordancja,
Co do całego Twojego wywodu mam jeden komentarz: "LOL". Napisałem, że prawdopodobieństwo całkowitego zniszczenia mieszkania wynosi 10'000 razy więcej niż Ty podałeś i mówisz, że ja się czepiam konkretnych liczb? :D Z choinki się urwałeś? :D


Mówisz coś o rozumieniu teści? :P hm.. Napisałem sobie o tym, że ryzyko spalenia(co jest dla mnie wystarczająco dotkliwym zniszczeniem) w ciągu życia wynosi pewnie jeden do 1000, ale to nie było moim głównym wywodem, co przegapiłeś. i napisałeś, że znacznie przeszacowałem ryzyko, i ,że Twoja wartość jest bliższa realizmowi..co jak widać jest zwykłą bzdurą, więc zapytam, z choinki się urwałeś? :P No ale jeden kit, bo jak pisałem to w ogóle nie jest istotne(w sennie wartości). Możesz oczywiście napisać o co Ci chodziło, z tym czepianiem, to ten 1 do 1000 w ciągu życia na spalenie mieszkania, tak jak pisałem, to jest to duże przeszacowanie/niedoszacowanie czy nie?


tressilian napisał(a):Reszta Twojej wypowiedzi wynika z niezrozumienia mojej, więc ją pominę. Zdawałeś już nową maturę, prawda? Ogólnie to to widać.


Wiec nakreśl o co Ci chodziło ;) . Bo widzę, że włączył Ci się tryb ataku osoby zamiast treści co jest częste przy braku żadnych sensownych treści do przekazania.. trochę to żałosne...a swoją drogą Twoja ocena wieku ludzi bardzo kuleje, i nie, nie zdawałem nowej matury, zdawałem starą, ale akurat dla mnie nie jest jakiś powód do "chwały"..no ale każdy "chwali" się czym może :P
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 865
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez qwerty Cz, 16 maja 2013, 12:53

tressilian napisał(a):qwerty,
Akurat moja księgowa obsługuje pół Rybnika, możesz się więc domyślać która to jest. Poza tym to przy okazji znajoma. Taki wielki gracz, jak Ty pewnie też ma znajome, które by zrobiły taniej.

Musisz miec naprawde problem ze swoim ego, skoro przy normalnej rozmowie uciekasz sie to tak prostackiej pseudo-ironii.

No ale ze studiow i z doswiadczenia w branzy IT, w ktorej rowniez pracuje wiem, ze jest wielu gosci pochodzacych z nizszych warstw spolecznych, ktorzy wlasnie tak sie zachowuja, bo wydaje im sie, ze sa bogami, bo skonczyli infe. Niestety stara prawda nie myli sie i nie mozna w jednym pokoleniu przeskoczyc zbyt wielu szczebli drabiny spolecznej. Wspinanie sie po niej trwa wiele pokolen.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez tressilian Cz, 16 maja 2013, 13:39

qwerty, masz rozdwojenie jaźni? Raz masz magazyny, raz pracujesz w branży IT (i to jesteś po studiach w IT), firmę masz od 14 lat i założyłeś ją mając 18lat. Prowadziłeś ją na studiach, bo miałeś ją już od 18 roku życia. Prowadziłeś więc kilka działalności, z czego jedną wielką firmę, która na samą księgowość wydaje kilka milionów. Szacunek.

Nie mam wielkiego ego. Drwię z Ciebie dlatego, bo czuję, że mnie okłamujesz. Powiedz, kim naprawdę jesteś. Na razie się obraziłeś, bo powiedziałem, że jesteś wielkim graczem. Przedsiębiorcy się nie obrażają o takie rzeczy..


Afordancja,
Napiszę w punktach:
1) całkowite zniszczenie budynku zdarza się bardzo rzadko
2) o całkowitym zniszczeniu budynku mówią telewizje
3) liczba mieszkań w Polsce wynosi 13.7mln
4) w tym roku słyszałem o całkowitym zniszczniu jednej kamienicy, 4 mieszkania. Przez poprzednie lata słyszałem o zniszczenia tylko częściowych
5) na tej podstawie szacuję, że całkowite zniszczenie mieszkań odbywa się raz na rok

Tak czy inaczej - wykonałeś jakieś wyliczenia, że rachunki się wyliczą po 600latach. Do mnie masz pretensje, bo zmieniłem rząd wielkości. Człowieku, opanuj się. Kiedy mówię, że całkowite zniszczenie zdarza się 10'000 rzadziej, a ubezpieczenie kosztuje 2x mniej, to chyba widać o co chodzi?

Napisałem, że średnio wydają 2000zł. Wiem, co oznacza wyraz średnio - dlatego go użyłem. Wiem, że to oznacza, że czasem wypłacą 400zł za zepsucie się lodówki, a czasem zapłacą 3500zł za malowanie i gipsowanie sufitu sąsiadowi.

Napisałem, co bym ja zrobił. Napisałem też, że każdy robi po swojemu. Czego tu nie rozumiesz? Skąd pomysł, że uważam, że moje rozwiązanie jest najlepsze? Proszę o fragment, z którego to wynika. Uważam, że to dobra opcja dla mnie - odkładam ileś kasy, które jest zabezpieczeniem na wypadek, gdybym coś zniszczył.

Odnośnie rozwiązań rolniczych - przykład dałem, aby pokazać, że kiedyś to super działało. Później wszedł socjalizm i zaczął opiekować się rolnikami, którzy zapomnieli, że może się przydarzyć im krzywda. To chciałem pokazać.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Będzie dobrze, bezrobocie spadnie... ;)

Postprzez Afordancja Cz, 16 maja 2013, 14:25

tressilian napisał(a):Afordancja,
Napiszę w punktach:
1) całkowite zniszczenie budynku zdarza się bardzo rzadko
2) o całkowitym zniszczeniu budynku mówią telewizje
3) liczba mieszkań w Polsce wynosi 13.7mln
4) w tym roku słyszałem o całkowitym zniszczniu jednej kamienicy, 4 mieszkania. Przez poprzednie lata słyszałem o zniszczenia tylko częściowych
5) na tej podstawie szacuję, że całkowite zniszczenie mieszkań odbywa się raz na rok


Ad. 1 i 2)
No ok i co z tego? co ma do tego, jak pisałem o spaleniu mieszkania i szansie na to w ciągu życia jak jeden do 1000?

Ad 3-5)
No i jak się to ma do mojego 1 do 1000 w ciągu całego życia? i mojego niedoszacowania?

Podsumowując,
jak się ma to co napisałeś o tym 1 do 10 0000 000 w stosunku do mojego pożaru (jest to dla mnie dosyć drastyczne i drogie zdarzenie) który oceniłem (na oko) 1 do 1000 i to w ciągu całego życia.

tressilian napisał(a):Tak czy inaczej - wykonałeś jakieś wyliczenia, że rachunki się wyliczą po 600latach. Do mnie masz pretensje, bo zmieniłem rząd wielkości. Człowieku, opanuj się. Kiedy mówię, że całkowite zniszczenie zdarza się 10'000 rzadziej, a ubezpieczenie kosztuje 2x mniej, to chyba widać o co chodzi?


To o co chodzi? wytłumacz co chciałeś właściwie przekazać?
Jeżeli płacisz 2 razy niej to znaczy, że w ciągu życia jeszcze mniej uzbierasz w stosunku do kwoty ubezpieczenia, nic więcej...
Zmieniłeś rząd wielkości(jesteś pewien, że rząd? :P) tyle, że ja wspomniałem o pożarze przez całe życie, a Ty, o kompletnym zniszczeniu przez rok...

Podsumowując.
Chciałem przekazać, że często, na pewne zdarzenia, nie naodkładamy sobie, z tej stawki, a jeżeli się zdarzy, to może być "lipa", i teraz wszystko zależy od naszego prywatnego poczucia komfortu jakie ryzyko akceptujemy, że tak powiem, liczby były tylko tłem, co zaznaczyłem, a Ty pisząc, że składka jest 2x mniejsza, tylko "podpierasz" to co mówię. Tak więc nie wiem dalej czy chciałeś obalić moją tezę czy po prostu przyczepić się, że akurat Ty płacisz mniej, ja płacę więcej, ale pewnie mamy inny zakres ubezpieczenia i "usług" dookolnych.

tressilian napisał(a):Napisałem, że średnio wydają 2000zł. Wiem, co oznacza wyraz średnio - dlatego go użyłem. Wiem, że to oznacza, że czasem wypłacą 400zł za zepsucie się lodówki, a czasem zapłacą 3500zł za malowanie i gipsowanie sufitu sąsiadowi.

Napisałem, co bym ja zrobił. Napisałem też, że każdy robi po swojemu. Czego tu nie rozumiesz? Skąd pomysł, że uważam, że moje rozwiązanie jest najlepsze? Proszę o fragment, z którego to wynika. Uważam, że to dobra opcja dla mnie - odkładam ileś kasy, które jest zabezpieczeniem na wypadek, gdybym coś zniszczył.


Treść widzimy, ale co chciałeś tym przekazać?
I oczywiście, że jest to dobra opcja(odkładanie), ale dlaczego piszesz to do mnie, co to ma wspólnego z moją wypowiedzią? W sumie piszesz to samo, każdy ocenia sam. Ja tylko zwróciłem uwagę, że ubezpieczenia nie są "durne i tyle..."

tressilian napisał(a):Odnośnie rozwiązań rolniczych - przykład dałem, aby pokazać, że kiedyś to super działało. Później wszedł socjalizm i zaczął opiekować się rolnikami, którzy zapomnieli, że może się przydarzyć im krzywda. To chciałem pokazać.


Chyba jesteś chory na ten socjalizm ;)
Nikt tu nie pisał o jakiś dotacjach czy innych pierdołach. Dałem przykład ubezpieczenia się(rolnik ma to sam zrobić) od dużej szkody i tyle. Jeżeli rolnik tego nie zrobi, to jego sprawa...

[edit]
Ale ok, już nie róbmy takiego offtopu..to nie temat o socjalizmie i rolnikach (i o ubezpieczeniach też).

Skrócę co chciałem przekazać jak tak było ciężko to wyłapać.
(Jak pisałem)
Każdy odczuwa inny dyskomfort wobec pewnych "ryzyk". Jedni uważają, że skoro szanse na to, że im się spali mieszkanie, stracą uprawy, czy też nawet życie, są bardzo małe to nie warto kasy wydawać, inni mogą na te cele odkładać pieniądze, bo zakładają, że zdarzy im się to później niż wcześniej, a jeszcze inni lubią poczucie jakiegoś tam komfortu, i ubezpieczają się. I ubezpieczenia nie są jakimiś tam bezsensami których nie warto kupować.

Jeżeli z czymś się nie zgadzasz to możemy ewentualnie dyskutować.
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 865
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron