Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 14:18

Tyle tylko, że osoby fizyczne płacą podatki niezależnie od miejsca pracy. Nie jest istotne, czy rybniczanin zarabia w Rybniku czy w Gliwicach. Podatek i tak płaci do Rybnika. Generalnie w GOP zarobki i aktywność zawodowa są wyższe, stąd pewnie też wyższe przychody z PITu w Tychach.

Co do Rudy Śląskiej i wiadomości z października 2010, to przypominam, że w listopadzie były wybory i sytuacja się dość mocno w tym mieście pogmatwała.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 18:38

the_economist napisał(a):Tyle tylko, że osoby fizyczne płacą podatki niezależnie od miejsca pracy. Nie jest istotne, czy rybniczanin zarabia w Rybniku czy w Gliwicach. Podatek i tak płaci do Rybnika. Generalnie w GOP zarobki i aktywność zawodowa są wyższe, stąd pewnie też wyższe przychody z PITu w Tychach.

Jak najbardziej sie z Toba zgadzam. Zeby jednak miec jakis obraz sytuacji (jak duza czesc Rybniczan wyjezdza za praca poza miasto), mozna przytoczyc dane GUS zdaje sie z roku 2004, gdzie na pond 35 000 miejsc pracy w miescie 6000 osob dojezdzalo do pracy poza Rybnikiem, a 8000 przyjezdzalo do Rybnika do pracy spoza miasta (liczby z pamieci, bo BLD GUS w tej chwili jest niedostepny).
Tak wiec zakladajac, ze mniej niz 20% Rybniczan pracuje poza Rybnikiem i tak najwiekszy wplyw na wysokosc dochodow budzetu z podatkow od osob fizycznych maja miejsca pracy w Rybniku (i ilosc zarabianych tu pieniedzy).

the_economist napisał(a):Co do Rudy Śląskiej i wiadomości z października 2010, to przypominam, że w listopadzie były wybory i sytuacja się dość mocno w tym mieście pogmatwała.

Tu tez sie zgodze, zwlaszcza, ze na stronie aquaparku ostatni wpis to "szczesliwego nowego roku", a przedostatni z 25.11.2010. Aktywnosc wpisow dziwnym trafem zbiegala sie z okresem kampanii ;) - dziwnie mi to przypomina aktywnosc Fudalego w tym okresie :P

Ale wracajac do tematu - wlasnie wybrali Inżyniera Kontraktu dla Przedsięwzięcia za cene 140 tys PLN, wiec nie sadze, ze wybieraliby go, gdyby naprawde nie chcieli wkrotce rozpoczac budowy.
Wiec roznica miedzy Rybnikiem i Ruda Slaska jest taka, ze u nas w kampanii wiele super pomyslow i propozycji, o ktorych szyko sie zapomina dzien po wyborach. W Rudzie rowniez szumne zapowiedzi podczas kampanii, ale jednak inwestycja posuwa sie do przodu.
http://www.parkwodny.bip.info.pl/dokume ... idmp=1&r=r
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 21:13

qwerty napisał(a):
the_economist napisał(a):Tyle tylko, że osoby fizyczne płacą podatki niezależnie od miejsca pracy. Nie jest istotne, czy rybniczanin zarabia w Rybniku czy w Gliwicach. Podatek i tak płaci do Rybnika. Generalnie w GOP zarobki i aktywność zawodowa są wyższe, stąd pewnie też wyższe przychody z PITu w Tychach.

Zeby jednak miec jakis obraz sytuacji (jak duza czesc Rybniczan wyjezdza za praca poza miasto), mozna przytoczyc dane GUS zdaje sie z roku 2004, gdzie na pond 35 000 miejsc pracy w miescie 6000 osob dojezdzalo do pracy poza Rybnikiem, a 8000 przyjezdzalo do Rybnika do pracy spoza miasta (liczby z pamieci, bo BLD GUS w tej chwili jest niedostepny).


I według ciebie te dane są niekorzystne skoro więcej przyjeżdża niż wyjeżdża? Dzisiaj jechałem w kierunku autotrady A4 ok. 6.00. Nie po raz pierwszy zauważyłem, że ruch na DK 78 jest intensywny w obydwóch kierunkach, a chyba ludzie nie jadą na poranną kawę do Rybnika ;)

Poza tym cały czas pomijacie, że żadne dane statystyczne nie obejmują małych firm zatrudniających do 7 osób, a takie firmy mnożą się w większych miastach na potęgę dają zatrudnienie sporej ilości osób. Tym bardziej, że Rybnik dzięki Cechowi ma dużą tradycję w rozwoju małych firm nawet w czasach PRL-u. W którym mieście na Śląsku znajduje się tyle małych prywatnych piekarń na których pisze rok założenia 1950-80? ;)
Ostatnio edytowano Śr, 9 mar 2011, 22:04 przez Arteks, łącznie edytowano 1 raz
Arteks
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 22:02

the_economist napisał(a):Nie chcę za bardzo wychodzić poza ramy tego tematu, ale myślę, że jesteś trochę niesprawiedliwy względem Gliwic. Faktem bezspornym jest, że miasto jest brudne i zakurzone, że rozjeżdża je tranzyt, a władze trochę bezmyślnie zlikwidowały tramwaj. Natomiast bogactwa czy innowacji akuart trudno im odmówić.


A co ty się w takiego adwokata Gliwic bawisz? Mi się też trochę rozwiązań w Gliwicach podoba np. wspieranie TBS (w czasach kiedy się to opłacało), inwestycje w nowy tabor auobusowy czy stworzenie Nowych Gliwic z dawnej kopalni (chyba najciekawszy projekt rewitalizacyjny z całego GOP). Z pewnością zawsze można odnosić różne sukcesy i porażki różnych miast i wyciągać z tego wnioski.

Natomiast stawianie Gliwic jako bezwględny wzór do naśladowania w wielu innych dziedzinach jest niedorzeczny bo poza stawianiem jednej karty postawionej na strefę i stworzeniem interesujących inkubatorów technologicznych powiązanych z kadrą z politechniki nie ma za bardzo czym innym wzorować się na Gliwicach - przynajmniej do tej pory nie było. Dużo naszych ludzi się przemieszcza przez Gliwice dzięki politechnice i stąd niestety powszechna opinia, że to niesamowicie zniszczone i zaniedbane miasto. Rybnik zainwestował w remonty modernizacje 4 domów kultury i wyremontował teatr kóry teraz jest wizytówką miasta, a pierwszą rewitalizację starego miasta zrobiono tu z 15 lat temu... Gliwice nadal mają ruiny teatru tak jak 20 lat temu i antypatyczne centrum, o gliwickich domach kultury nigdy nic nie słyszałem... Drogi w Gliwicach są jeszcze gorsze niż u nas (mimo, że naszych nie chwalę!), starówka prawie całości wygląda tak jak w Rybniku jedna kamienica na Hallera, która grozi zawaleniem... W Gliwicach nie ma ani jednej jakieś reprezentacyjnej, wyremontowanej ulicy którą możnaby sobie z przyjemnością pospacerować a kamienice w większości nie przeszły ani jednego remontu po wojnie... Gliwickie szpitale to lazarety takie jak nasza Rudzka 10 lat temu. Marketingowo też słabo wychodzą. Żadnych większych imprez które mogłyby zainteresować w Polsce Gliwicami. Piast mimo że był w ekstraklasie piłkarskiej rozgrywał mecze w... Wodzisławiu bo obecny stadion do niczego się nie nadaje. Rybnicki stadion może nie nowy ale dzięki remontowi i przebudowie murawy na dzisiaj spełnia wszelkie kryteria dobrego stadionu.

Chwalenie się ile przyniosły do budżetu fabryki musi budzić zdziwienie kiedy oczami widzi się miasto totalnie opuszczone... Poza tym w ciągu ostatnich 10 lat na próżno szukać Gliwic w rankingach miast na jakichś wysokich lokatach, a Rybnik w co drugim rankingu był w pierwszej dziesiątce budując tym samym swój wizerunek.

Qwerty zachwyca się wielkimi inwestycjami w Gliwicach, Rudzie i Tychach i jeszcze gdzieś ale pragnę zauważyć że są to pierwsze tak spektakularne inwestycje i wcale nie można wykluczyć, że w Rybniku też coś równie ciekawego stworzymy w następnych latach. Kiedy widzę, że Rybnik na remonty dróg przeznaczył w tym roku 120 milionów zł z budżetu to ogarnia mnie taka myśl - ileż ciekawych inwestycji o bardziej spektakularnym zakresie dałłoby się stworzyć zamiast asfaltu... No ale niestety takie rzeczy jak drogi czy kanalizacja też trzeba zrobić mimo, że kosztują cholerne pieniądze. Nie wiem czy którekolwiek miasto na Śląsku wyremontowało tyle wiaduktów i mostów co Rybnik. A to kolejne obiekty których specjalnie nie widać, a kosztują krocie...
Ostatnio edytowano Śr, 9 mar 2011, 22:51 przez Arteks, łącznie edytowano 2 razy
Arteks
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 22:48

qwerty napisał(a):
the_economist napisał(a):
NAjwazniejszy w ocenie pracy samorzadow i tak jest fakt, ze sklepy same pchaja sie do miast, gdzie widza biznes i nie trzeba o nie zabiegac. Fabryki generalnie moga powstac wszedzie i trzeba sie mocno postarac, zeby miec je u siebie. Tak jak staraja sie Zory, Tychy, Gliwice. Jak juz sie zacznie, to jest latwiej - bo im wiecej fabryk w miescie, tym wiecej jest sklonnych sie budowac wlasnie tam.
W Rybniku Fudali nie jest w stanie sie postarac nawet o jedna inwestycje.


Z tym handlem to powtarzasz ciągłe i te same odgrzane, zepsute kotlety. Zerknij na mapę rozmieszczenia marketów czy galerii w Polsce, a zauważysz, że są całe województwa które nie budzą wśród inwestorów zbyt dużego zainteresowania. Twoim ukochanym Żorom nie udało się przyciągnąć inwestora handlowego na dwa tereny w centrum miasta! Podobnie jak Raciborzowi który oferował ogromny plac na sprzedaż w samym centrum miasta. Ale przecież takie argumenty nie docierają do ciebie a wynika to z obłędnej nienawiści jaką żywisz do Fudalego (z tylko tobie znanego powodu). I skończ już obśmiewać miejsca pracy w handlu bo jak tu udowodniłem są przeważnie lepiej płatne o tych z twoich uwielbianych nowych fabryk! :x

Natomiast zerknijcie na to:
http://rybnik.naszemiasto.pl/artykul/80 ... a4cb,1,3,5
Okazuje się, że nadal praca w górnictwie cieszy się gigantycznym zainteresowaniem :) Budowa kopalni w Czerwionce to jeśli chodzi o nakłady inwestycyjne jedno z największych przedsięwzięć finansowych na Śląsku w ostatnim 20-leciu. Jeśli dojdzie do rozbudowy ER to ER+KWK DĘBIEŃSKO finansowo będą równoważne wszystkim kilkudziesięciu fabrykom powstałym w strefie w ciągu ostatnich 15 lat. Ale to świadczy jak bardzo trudne w realizacji i drogie są poważne inwestycje budowane z myślą o dziesięcioleciach. Nie tak jak blaszane fabryki budowane z myślą o latach. ;)

Chociaż ja mam w nosie to co taki życiowy nieudacznik jak qwerty o tym czy tamtym myśli to ciekawi mnie czy tę gigantyczną inwestycję na ER w którą zaangażowane może być nawet 1000 osób, będą się z tym wiązać budowane nowe drogi, dziesiątki tysięcy beczek z cementem itd. Czy qwerty wycofa się z tego typu kitów jakie tu pociska: "W Rybniku Fudali nie jest w stanie sie postarac nawet o jedna inwestycje" Jestem prawie pewien, że skomentuje to, że to nie jest zasługa władz miasta :P
Arteks
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 22:56

Arteks napisał(a):Natomiast stawianie Gliwic jako bezwględny wzór do naśladowania w wielu innych dziedzinach jest niedorzeczny. Dużo ludzi się przemieszcza przez Gliwice dzięki politechnice i stąd niestety powszechna opinia, że to niesamowicie zniszczone i zaniedbane miasto.

Opinia to subiektywna ocena, a nie zmienisz faktu, iz POLSL jest w rankingach zwykle w pierwsze piatce (i na pewno nie ma na to wplywu oddzial w Rybniku, na ktorym nikt nie chce studiowac).

Arteks napisał(a):Rybnik zainwestował w remonty modernizacje 4 domów kultury i wyremontował teatr kóry teraz jest wizytówką miasta, a pierwszą rewitalizację starego miasta zrobiono tu z 15 lat temu... Gliwice nadal mają ruiny teatru tak jak 20 lat temu i antypatyczne centrum, o gliwickich domach kultury nigdy nic nie słyszałem...

Gliwice maja o wiele wyzszy poziom kutlury niz Rybnik i wykladnikiem nei jest tu fakt czy jakis prosty zwiazkowiec palacy opony o tym slyszal czy nie.

Arteks napisał(a):W Gliwicach nie ma ani jednej jakieś reprezentacyjnej, wyremontowanej ulicy którą możnaby sobie z przyjemnością pospacerować a kamienice w większości nie przeszły ani jednego remontu po wojnie...

Za to Gliwice maja jedna z najlepszych politechnik w kraju, ktora nie zamyka swoich kierunkow i na kotrej studiuje 30 tysiecy studentow.

Arteks napisał(a):Gliwickie szpitale to lazarety takie jak nasza Rudzka 10 lat temu.

Masz na mysli instytut onkologii, w ktorym chce sie leczyc kazdy pacjent, ktory jest obywatelem RP? Nie zycze Ci, zebys sie dowiedzial jak ten szpuital dziala, ale wierz mi, ze jest na poziomie lepszych szpitali zachodniej Europy.

Arteks napisał(a): Marketingowo też słabo wychodzą.

Marketing to najwazniejsza i jedyna dziedzina, jaka zajmuje sie Fudali, wiec nie dziwie sie, ze ten temat tu podnosisz.


Arteks napisał(a):Piast mimo że był w ekstraklasie piłkarskiej rozgrywał mecze w... Wodzisławiu bo obecny stadion do niczego się nie nadaje.

Pewnie dlatego, ze Gliwice wlasnie buduja stadion za grube miliony. Na taka inwestycje dzieki Fudalemu Rybnika nie bedzie stac przez najblizsze 10 lat, kiedy to bedziemy musili spalcac dlugi, ktore zaciagnal Fudali, bo nie umial sobie poradzic na rynku tak jak inne miasta.


Arteks napisał(a):Rybnicki stadion może nie nowy ale dzięki remontowi i przebudowie murawy na dzisiaj spełnia wszelkie kryteria dobrego stadionu.

Jakie to kryteira? Niewymiarowa murawa? Marna ilosc miejsc siedziacych (11000)? Kompromitujesz sie syneczku z kazdym zdaniem, jakie wypowiesz na tym forum.


Arteks napisał(a):Chwalenie się ile przyniosły do budżetu fabryki musi budzić zdziwienie kiedy oczami widzi się miasto totalnie opuszczone... Poza tym w ciągu ostatnich 10 lat na próżno szukać Gliwic w rankingach miast na jakichś wysokich lokatach, a Rybnik w co drugim rankingu był w pierwszej dziesiątce budując tym samym swój wizerunek.

Zajebiscie, tylko, ze Gliwice maja hale Poduim i stadion dla Piasta, a Rybni co ma ? Plastikowe dinozaury. Nie ma co - te wysokie miejsca w platnych rankingach daly nam tyle zysku, ze ho ho.


Arteks napisał(a):Qwerty zachwyca się wielkimi inwestycjami w Gliwicach, Rudzie i Tychach i jeszcze gdzieś ale pragnę zauważyć że są to pierwsze tak spektakularne inwestycje i wcale nie można wykluczyć, że w Rybniku też coś równie ciekawego stworzymy w następnych latach.

Mozna wykluczyc, bo Prezydent w swoim pierwszym przemowieniu w tej kadencji pwiedzial,ze teraz bedziemy zaciskac pasa. Ale trzymam Cie za slowo i czekam na spektalukarne inwestycje Adama Fudalego w Rybniku.



Arteks napisał(a):Kiedy widzę, że Rybnik na remonty dróg przeznaczył w tym roku 120 milionów zł z budżetu to ogarnia mnie taka myśl - ileż ciekawych inwestycji o bardziej spektakularnym zakresie dałłoby się stworzyć zamiast asfaltu

Kiedy widze, ze wszystkei remonty byly przekladane na rok wyborczy 2010 i ze miernoty z UM nie daly rady przeprowadzic wiekszosci z nich (remont Wodzislawskiej i Zorskiej), to nei dzieiw sie, ze przeniesli te inwestycje-keilbasy wyborcze na rok 2011. Miernoty i prostaki.

Arteks napisał(a):... No ale niestety takie rzeczy jak drogi czy kanalizacja też trzeba zrobić mimo, że kosztują cholerne pieniądze. Nie wiem czy którekolwiek miasto na Śląsku wyremontowało tyle wiaduktów i mostów co Rybnik. A to kolejne obiekty których specjalnie nie widać, a kosztują krocie...

Trzeba zrobic i Tychy wydaly na kanaizacje tyle, co Rybnik i stac je na budowe stadionu za 100mln i remont hali lodowiska za 30mln i nie maja najdrozszej wody w Polsce. Mierny zarzad rybnickiego urzedu pod wodza Fudalego nie dal rady zaplacic za kanlaizacje i dlatego w Rybniku mamy najdrozsza wode w Polsce - ktos muse zaplacic za miernote organizacyjna Fudalego - i niestety w samorzadzie jest tak, ze za marne zarzadzanie placa obywatele.
q./
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 23:04

Arteks napisał(a):Jeśli dojdzie do rozbudowy ER to ER+KWK DĘBIEŃSKO finansowo będą równoważne wszystkim kilkudziesięciu fabrykom powstałym w strefie w ciągu ostatnich 15 lat. Ale to świadczy jak bardzo trudne w realizacji i drogie są poważne inwestycje budowane z myślą o dziesięcioleciach. Nie tak jak blaszane fabryki budowane z myślą o latach. ;)

Jakbys nie byl takim tepakiem zwiazkowym, to wiedzialbys, ze rozbudowa ER prowadzi do zmniejszenia zatrudniena. Genrelanie do zmniejszenia wskaznika zatrunienia ilosci osob na 1 MW mocy. Ale widac jestes zbyt tepy, zeby to zrozumiec.,


Arteks napisał(a):Czy qwerty wycofa się z tego typu kitów jakie tu pociska: "W Rybniku Fudali nie jest w stanie sie postarac nawet o jedna inwestycje" Jestem prawie pewien, że skomentuje to, że to nie jest zasługa władz miasta :P

Nie wycofam sie, bo Fudali nie ma nic wspolnego z ewentualna inwestycja w rozbudowe ER w Rybniku, poniewaz to nie on o nia zabiegal.
Tylko taki ograniczony zwiazkowiec jak Ty moze wierzyc w to,ze ludzie uwierza w bzdure mowiaca o tym, ze to Fudali stoi za sciagnieciem tej inwesycji do Rybnika.
A inwestycja bedzie przeprowadzona tak jak Focus i Plaza. Wiekszosc prac bedzie wykonana przez firmy spoza Rybnika. Oczywiscie czesc robot i zyskow z tym zwiazanych splynie do Rybnika, ale istnienie firm robiacych rzeczy typu budowa elektrwani bedzie zalezalo tylko i wylacznie od tego czy w Rybniku beda istnialy konkretne inwestycje , a z Fudalim jako prezydentem mozemy o tym zapomniec, bo 12 lat prezydencji Fudalego nie przynioslo nam zadnej konkretnej inwestycji,poniewaz Fudali jest zbyt mnierny, zeby sciagnac do rybnickiej strefy jakakolwiek znaczaca inwestycje.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 23:21

qwerty napisał(a):
Rybnik zainwestował w remonty modernizacje 4 domów kultury i wyremontował teatr kóry teraz jest wizytówką miasta, a pierwszą rewitalizację starego miasta zrobiono tu z 15 lat temu... Gliwice nadal mają ruiny teatru tak jak 20 lat temu i antypatyczne centrum, o gliwickich domach kultury nigdy nic nie słyszałem...

Gliwice maja o wiele wyzszy poziom kutlury niz Rybnik i wykladnikiem nei jest tu fakt czy jakis prosty zwiazkowiec palacy opony o tym slyszal czy nie.


Nudny pożeraczu hamburgerów i znawco gniazdek elektrycznych - mamrotasz na forum od kilku lat i nudzisz o polityce i braku pracy a jeszcze ani razu nie zabrałeś głosu w skomentowaniu jakieś imprezy kulturalnej!!! Domyślam się, że nie uczestniczysz w niej i się nią nie interesujesz. I ty teraz chcesz coś pisać w takich tematach? :P No nie bądź jeszcze bardziej śmieszny niż jesteś. Poza tym jeśli rzucasz jakiś wniosek - UZASADNIJ GO. To powód do sporej satysfakcji, że Rybnik nie żyje samym kultem technograficznym i bardzo rozwinął się pod kątem kulturalnym. Podaj mi chociaż jedną imprezę w Gliwicach na którą sprzedaje się w ciągu dwóch dni 1400 biletów tak jak na naszę OFPĘ?... Swoją drogą tam nie ma ani jednego obiektu z taką widownią i sceną jak TZR a więc nawet nie mają gdzie odbywać się jakieś galowe imprezy. Słyszałeś o jakiejkolwiek imprezie robionej przez jakiś dzielnicowy dom kultury w Gliwicach albo twoich ulubionych Tychach? A u nas każdy dom kultury ma swoje własne, niepowtarzalne imprezy bardzo często wykraczające popularnością czy estymą poza region. Sam jestem zdziwiony ile ciekawych ludzie pościągały nasze placówki kulturalne i z jaką pasją wydają ten Zalew Kultury, promują różne akcje i imprezy. I cieszy mnie to, że na cokolwiek idę do TZR to prawie zawsze jest komplet, a to z kolei świadczy o zainteresowaniu mieszkańców sztuką, a nie tylko pracą, jedzeniem i oglądaniem bzdurnych seriali w telewizji. Swoją drogą zauważyłem, że rzadko kiedy jakieś zakłady produkcyjne włączają się w sponsoring imprez kulturalnych (chociaż na ER i Utex zawsze można liczyć) ale np. znienawidzone przez Ciebie galerie dość mocno angażują się społecznie i kulturalnie. Co jakiś czas są tam różne wernisaże, jakieś jubileusze czy minikoncerty. W tym miesiącu ma być np. koncert Cerekwickiej w Plazie :)

W znienawidzonej przez ciebie i chętnie ośmieszającej posła Krząkałę popularnej w regionie Telewizji TVT i na rybnik.pl pojawił się nawet program Donosiciel Kulturalny i zawsze jest pełen informacji wydarzeń wyłącznie związanych z kulturyą i wyłąćznie w obrębie Rybnika.

Taka ciekawostka z niedzieli. Oglądam Szkiełko na TVN24 a tam Andrus z drugim dziennikarzem puścili kawał o Małyszu w wykonaniu kabaretu Ani mru mru i skomentowali to że to taki hard-corowy dowcip, a takie dwocipy powstają z myślą o Rybniku i o Ryjku. No i niezłe - kawał o Małyszu, kabaret Ani Mr Mru, a Ci nadają o Rybniku :D Bardzo fajna promocja.
Ostatnio edytowano Śr, 9 mar 2011, 23:32 przez Arteks, łącznie edytowano 1 raz
Arteks
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 23:31

qwerty napisał(a):

Jakbys nie byl takim tepakiem zwiazkowym, to wiedzialbys, ze rozbudowa ER prowadzi do zmniejszenia zatrudniena. Genrelanie do zmniejszenia wskaznika zatrunienia ilosci osob na 1 MW mocy. Ale widac jestes zbyt tepy, zeby to zrozumiec.[/b]


Jak mnie cieszy to co ty piszesz w prawie każdym wpisie o jakimś związkowcu bo to potwierdza twoją obsesyjność z której potem się śmiejemy w gronie znajomych komentując wpisy z forum. A ty jesteś naszym ulubionym przedmiotem ubawu :P No i kolejny wpis potwierdzający twój niedorozwój "Rozbudowa ER prowadzi do zmniejszenia zatrudnienia" - śmiać się czy płakać :mrgreen:
Arteks
 
Posty: 1463
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 23:47

No tak, zapomniałem, że jak jestem z Rybnika to powinienem olewać Gliwice ciepłym moczem. Ale tak się składa, że spędziłem tam kilka lat na studiach, wciąż mam tam paru znajomych, więc czuję się też jakoś emocjonalnie związany z tym miastem. Choć ostatnio raczej rzadko już tam bywam.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez norton Cz, 10 mar 2011, 09:05

Czym wy sie podniecacie?
Nowy blok przy ER nie powstanie. Trwa modernizacja starych (i dobrze) i zaloga a raczej jej pozostalosci popracuja kilka lat. I nie ma sie co napinac bo to polityka
norton
 
Posty: 3
Dołączył(a): Wt, 27 kwi 2010, 14:43

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Cz, 10 mar 2011, 09:15

Arteks napisał(a):No i kolejny wpis potwierdzający twój niedorozwój "Rozbudowa ER prowadzi do zmniejszenia zatrudnienia" - śmiać się czy płakać :mrgreen:

Plakac. Skoro tego nie rozumiesz, to raczej placz nad soba. Poza tym jak powyzej wspomnial norton - nie jest takie pewne czy ta inwestycja bedzie przeprowadzona.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez norton Cz, 10 mar 2011, 09:18

Pogadajcie z osobami z CUW-u.
Jak rozbudowa Elektrowni wplynela na ich zycie.
norton
 
Posty: 3
Dołączył(a): Wt, 27 kwi 2010, 14:43

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB Cz, 10 mar 2011, 09:30

A wracając do głównego wątku.
Jaka jest definicja dobrego pracodawcy? Jaki on musi być? Ja sobie wyobrażacie taką firmę z marzeń?
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jarorybnik666 Cz, 10 mar 2011, 09:48

Muszę stwierdzić, że -qwerty- jest opętany. Piszesz:
qwerty napisał(a):
Rybnika nie bedzie stac przez najblizsze 10 lat, kiedy to bedziemy musili spalcac dlugi, ktore zaciagnal Fudali, bo nie umial sobie poradzic na rynku tak jak inne miasta.

A ja już kilkukrotnie na tym forum udowadniałem tobie, że Rybnik jest jednym z najmniej zadłużonych miast w naszym województwie (per capita). -qwerty- czemu nadal wypisujesz takie głupoty, jakie powtarzał zresztą nieudolny Krząkała w swojej kampanii, nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości?

Kolejna sprawa - ubaw po pachy gdy czytam takie głupoty jak:
qwerty napisał(a):
rozbudowa ER prowadzi do zmniejszenia zatrudniena. Genrelanie do zmniejszenia wskaznika zatrunienia ilosci osob na 1 MW mocy. Ale widac jestes zbyt tepy, zeby to zrozumiec

Co to za niedorzeczny wskaźnik, który przywołujesz w odniesieniu do tematu dyskusji? Takie tworzenie wskaźników na potrzeby udowodnienia własnych, niedorzecznych tez jest żałosne.

A co do Gliwic i tamtejszego rynku pracy. Osobiście uważam, że jest on lepszy niż rybnicki gdyż mają lepszy rynek pracowników. I nic w tym dziwnego - mają przede wszystkim Politechnikę z wieloletnią tradycją i renomą, dodatkowo świetną lokalizację przy A4 no i na koniec Gliwice są również miastem dużo większym jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców. Rybnik może mieć taki status za kilkanaście lat, jeżeli władze uczelni będą starały się podwyższyć poziom kształcenia w rybnickim kampusie. Aktualnie absolwenci tego ośrodka mają słabą renomę i w zasadzie studiowanie w Rybniku nie daje nawet 10% prestiżu jaki otrzymują chociażby studenci z POLŚL w Gliwicach. Jednak, żeby podnieść poziom kształcenia wymagane jest podniesienie progów przyjmowania co wiązałoby się z jeszcze większym ograniczeniem ilości miejsc oraz kierunków. A to, podejrzewam, doprowadziłoby do całkowitego zamknięcia ośrodka zamiejscowego w naszym mieście. Tak więc pozostaje pytanie - czy kształcić marnych absolwentów, czy zamknąć kampus? Ja uważam, że lepiej kształcić mniej osób ale w lepszej jakości. Zapewne prościej jest jednak kształcić marnych absolwentów, gdyż przynajmniej oni będą mieli poczucie posiadania 'wyższego wykształcenia' i będą mogli, tak jak -qwerty- wylewać swoje frustracje spowodowane posiadaniem marnego wykształcenia na ludzi z lepszym, rzeczywistym wykształceniem (chociażby po technikum, jak Fudali) otrzymanym jednak w czasach PRL, w których wykładowca/nauczyciel brał odpowiedzialność za swojego ucznia i poziom jego wykształcenia.

Przyłączając się do pytania -GBB- dodatkowo chciałby się zapytać, co jest głównym kryterium wyboru pracy - sama wysokość proponowanych zarobków? czy niższe zarobki ale bonusy w formie auta służbowego, laptopa, telefonu?
jarorybnik666
 
Posty: 30
Dołączył(a): Cz, 9 wrz 2010, 08:23

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron