Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Wt, 8 mar 2011, 23:37

@Arteks: Jeśli chodzi o Urząd Celny to on się akuart przeniósł do nas już z pracownikami (w większości zresztą tutejszymi), więc jego bym nie liczył.

Natomiast co do kwestii Opla, to odszukałem link do tego tekstu:
http://www.rp.pl/artykul/322684.html
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Wt, 8 mar 2011, 23:50

the_economist napisał(a):@Arteks: Jeśli chodzi o Urząd Celny to on się akuart przeniósł do nas już z pracownikami (w większości zresztą tutejszymi), więc jego bym nie liczył.


Przy takiej argumentacji co należałoby liczyć? Czy inni przyjmują do pracy tylko bezrobotnych? Na rynku pracy na najniższe zarobki najbardziej poszukiwani są bezrobotni bo im można zaproponować 860 zł, pracę na 3 zmiany i zgodzą się na wszystko bo nie mają alternatywy ale zauważ, że w przypadku stanowisk kierowniczych czy prestiżowych urzędniczych kto przyjmie bezrobotnego :P ?

W przypadku Urzędu Celnego to zasługa w 100% władz miasta które wynegocjowały to w centrali urzędu dogadując się jednocześnie z miejscowym US.
Arteks
 
Posty: 1464
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 00:05

Po pierwsze bezrobobie bezrobociu nie równe. Są tacy, którzy pracy szukają kilka lat i tacy, którzy szukają jej kilka dni, bo na przykład skończył im się właśnie jeden kontrakt menadżerski i szukają dopiero następnego. A po drugie, skądinąd wiem, że kluczowa dla przenosin Urzędu Celnego była presja pracowników ( jak już wspomniałem, w większości z ROW), którzy mieli dość dojazdów. Ministerstwo Finansów mogło też dzięki temu zaoszczędzić jakąś tam sumę pieniędzy, ale nie pamiętam już dokładnie ile. Gdyby jedynym argumentem za przenosinami miało być chciejstwo Fudalego, Urząd Celny nadal mieściłby się w Gliwicach. Swoją drogą UC i US podlegają temu samemu ministrowi, więc Fudali wcale nie musiał się ze skarbówką dogadywać. Połączenie tych dwóch urzędów w jednym budynku było raczej naturalną koleją rzeczy.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Śr, 9 mar 2011, 00:15

qwerty napisał(a):
Tak wlasnie. Poniewaz nawet Ty, najwiekszy klakier Fudalego nie potrafisz podac przykladow na obalenie tezy, ze Fudali jest miernym prezydentem, doprowadzil do zacofania naszego miasta pod kazdym wzgledem, a pod wzgledem rynku praco to juz totalna porazka i zenada.

I odpowiedz mi dlaczego Rybnik wypada tak slabo w porownaniu do tych wsyzstkich miast, skoro Fudali jest takim zajebistym prezydentem????
W porownaniu sa rozne miasta. Te duze, te male, te z dobrymi polaczeniami drogowymi i te z bardzo marnymi (Wodzislaw). Caly wachlarz, a Rybnik na tle tych miast to cienizna. P.S. zgodze sie z Toba pod jednym wzgledem. Krzakala mial bardzo marna kampanie. Miejmy nadzieje, ze w przyszlych wyborach Jedroska bedzie na tyle sprawny, ze da rade przekazac to wszystko ludziom i w koncy pozbedziemy sie marnego sprzedawcy butow ze gabinetu prezydenckiego.


Qwerty, hindenburgstrasse przedstawił bardzo ciekawe analizy które polemizowały z twoimi. Przy czym on nie jest tak nudny i nietaktowny jak ty. Przedstawił to raz i się nie powtarza, a ty wyjeżdżasz z tymi danymi procentowymi po raz dziesiąty jak naprawde osoba która ma jakieś problemy psychiczne bo normalni ludzie się tak nie zachowują. Skąd się u ciebie bierze taki ośli upór? Przecież same nowe miejsca pracy o niczym jeszcze nie świadczą co udowodniłem zarobkami tych nieszczęsnych kobiet z Żor w nowej fabryce prestiżowego koreańskiego producenta części samochodowych... co oczywiście ty z kolei zbywasz milczeniem.

Cała dyskusja z tobą opiera się na tym, że wybierasz sobie jakieś elementy swojej własnej układanki i ją układasz ale w sposób zrozumiały tylko dla ciebie a nikt normalny się z tobą nie zgodzi :P Miejsca w handlu złe - ale jeśli dotyczą Żor czy Tychów - to są OK. Fabryki w strefach to absolutny raj na ziemi - ale jak ktoś udowadnia, że zarobki są tam nawet mniejsze niż w marketach - to qwerty to ignoruje. Wpadki władz miasta nagłaśniasz po wielekroć - uchybień władz wojewódzkich czy państwowych w tym naszych daremnych posłów - nie widzisz.

Przez obsesyjną nienawiść do Fudalego nie trafiają do twojej głowy żadne argumenty. Nawet takie, że Rybnik to dzisiaj miasto z jednym z najlepszych wizerunków na Śląsku. A wizerunek trudniej zmienić i poprawić niż wybudować 10 fabryk. Patrz Gliwice - miasto w którym wielu pracuje ale niewielu chce mieszkać i wiązać się z nim na stałe. Masz przykład miasta które nie wprowadza żadnych innowacji i w którym absolutnie nie widać żadnego bogactwa, które powinno płynąć ze strefy która istnieje tam już ponad 12 lat. Oczywiście każdy ma prawo nie lubieć władz swojego miasta ale czemu ty się ciągle czepiasz Rybnika? Nie podoba się to sobie poszukaj innego miejsca. A może ty się po prostu boisz jakiejkolwiek zmiany, a takim zawodzeniem leczysz kompleksy? Wyrabiasz sobie bardzo złą opinię szczególnie wobec osób które cię znają osobiście.

Dobrze że napisałeś na końcu o Krząkale i Jędrośce bo odpoczątku wiem, że dla ciebie liczą się wyłącznie interesy politycznie a nie dobro miasta. Krząkała miał nieźle rozdmuchaną kampanię opartą wyłącznie na krytykanctwie przy czym nie miał absolutnie nic do zaoferowania podobnie jak ta sierota Jędrośka który chciał w centrum miasta wybudować gigantyczny parking i który w czasie debaty mówiąc o rozwoju miasta stawiał na rozwój targowiska... Każdy socjolog mnie poprze - nikt kto opiera swoją kampanię wyborczą na niszczeniu przeciwnika bez dobrego programu - niczego nie wygra. Sam widzisz jakim słabym posłem jest Krząkała i ty go chciałeś wybrać na prezydenta? Jestem pewien że pojawi się jakiś godny następca Fudalego za 3 lata i z pewnością nie będzie to ktoś w stylu takich ciamciałów jak ci dwaj wspomnieni przez ciebie.
Arteks
 
Posty: 1464
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 01:04

Nie chcę za bardzo wychodzić poza ramy tego tematu, ale myślę, że jesteś trochę niesprawiedliwy względem Gliwic. Faktem bezspornym jest, że miasto jest brudne i zakurzone, że rozjeżdża je tranzyt, a władze trochę bezmyślnie zlikwidowały tramwaj. Natomiast bogactwa czy innowacji akuart trudno im odmówić. Czy biednego stać by było na nowy stadion i jedną z większych w Polsce hal sportowych? Skala tych inwestycji nie ma moim zdaniem precedensu jeśli chodzi o miasta tej wielkości. Jeśli zaś chodzi o innowacje, to Gliwice są na przykład liderem projektu wykorzystania na cele administracyjne częstotliwości radiowej. Bardzo fajny pomysł. Zamiast wydawać majątek na okablowanie całego miasta, wystarczy na przykład wyposażyć kamery monitoringu w nadajnik radiowy i można przesyłać obraz bezprzewodowo. Z tego co czytałem, radiowo sterowana ma być też sygnalizacja świetlna, a kto wie, co się jeszcze uda podpiąć do tego systemu. Może autobusy miejskie? Może sieć hot-spotów?
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez dr Becker Śr, 9 mar 2011, 05:19

Arteks napisał(a):Przez obsesyjną nienawiść do Fudalego nie trafiają do twojej głowy żadne argumenty. Nawet takie, że Rybnik to dzisiaj miasto z jednym z najlepszych wizerunków na Śląsku.

Wydarzenia w skali kraju nie przekonują cię że sam PR to jeszcze nie wszystko?
dr Becker
 
Posty: 751
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB Śr, 9 mar 2011, 05:49

Dla mnie rozstrzyganie czy Classen jest w Rybniku a Prymat w Jastrzębiu jest nie uzasadnione. Chciałem, abyśmy omawiali tu lokalny rynek pracy. Rybnik jako stolica tego regionu powinien pełnić funkcję administracyjno - handlową i usługową. To tu powinny powstawać biurowce i znajdować się centrale firm. Ale jak to możliwe skoro:
- sami mieszkańcy uważają, że nie ma fabryczki czy firmy, która mogłaby powstać w miastach ościennych (tak jakby powstawały w Krakowie a nie odległości 20 km) wszystko musi być w Rybniku
- mieszkańcy ciągle myślą, że praca w kopalni, czy elektrowni jest lepsza niż urzędzie, biurze czy handlu, to na tym forum ktoś napisał, że jest praca tylko dla handlowców - to gorzej niż na budowie, czy kopalni?
- centrale firm mają problem z zatrudnieniem wykwalifikowanej kadry a młodzi ludzie nie chcą się uczyć, nie potrafią obsługiwać excel'a, nie znają języków
Jak chcemy być stolicą regionu skoro myślimy tylko osobie i chcemy mieć wszystko. Co to za różnica gdzie w regionie powstała firma? Ważne, że powstała. Co to za problem dojechać parę kilometrów.
Teraz rozumiem, dlaczego firmy w naszym regionie mają takie problemy ze znalezieniem właściwych pracowników.
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez dr Becker Śr, 9 mar 2011, 07:09

GBB napisał(a):- mieszkańcy ciągle myślą, że praca w kopalni, czy elektrowni jest lepsza niż urzędzie, biurze czy handlu, to na tym forum ktoś napisał, że jest praca tylko dla handlowców - to gorzej niż na budowie, czy kopalni?

Zarobki w handlu są raczej nędzne, nawet tam gdzie wymagana jest jakaś wiedza fachowa co widać często na przykładzie sieciowych sklepów komputerowych np. Vobis. A możliwości tzw. kariery znikome, w zakładzie przemysłowym jest IMO łatwiej.
Z drugiej strony wiem że młodzi ludzie podejmujący pracę w handlu nie wykazują zaangażowania w pracę, nie starają się. Mój sąsiad prowadzi firmę (sklep i sprzedaż hurtową z dowozem do klienta) i nie myśli póki co o otwarciu drugiego punktu bo nie miałby komu powierzyć spraw z tym związanych, a sam nie będzie się rozrywał skoro na jego potrzeby wystarcza ten zarobek który ma, gdyby miał takiego pracownika to z pewnością rozwinąłby firmę.
dr Becker
 
Posty: 751
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 09:53

Arteks napisał(a):co udowodniłem zarobkami tych nieszczęsnych kobiet z Żor w nowej fabryce prestiżowego koreańskiego producenta części samochodowych... co oczywiście ty z kolei zbywasz milczeniem.

Ja zbywam milczeniem? Te Twoje bzdury juz naprawde porazaja. Tamta fabryka oferuje taka nie inna pracd, ale daje ja najmniej wykwalifikowanym ludziom, ktorzy pracy nie moga znalezc nawet w handlu.
Ty za to zbywasz wypowiedz jednej z dziewczyn tu na forum, ktora powiedziala, ze pracowala w Focusie za 5,20 na czarno i na dodatek jeszce w kazdy dzien kiedy szef sobie zazyczyl. Tego nie pamietasz?

Arteks napisał(a):Krząkała miał nieźle rozdmuchaną kampanię opartą wyłącznie na krytykanctwie przy czym nie miał absolutnie nic do zaoferowania

Jak zwykle masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i manipulujesz czyimis wypowiedziami, bo ja nie napisalem tego, co Ty mi teraz probujesz wmawiac.
Krzakala mial za slabe krytykowanie w swojej kampanii. Nie wyciagnal danych procentowych (ktorych Ty nie chcesz caly czas komentowac), nie wyciagnal tego, ze budzet jest kompletnie zadluzony i nie stac nas na nic, a inne miasta funduka sobie bajeranckie inwestycje za setki milionow. Nie zrobil szczegolowego porownania Rybnika po 12 latach rzadow Fudalego z innymi miastami.
Gdybym ja mu prowadzil kampanie, to te wszysckie rzeczy bylyby na billboardach.
q.
P.S Dowiem sie w koncu od Ciebie dlaczego te procenty Rybnickie w porownaniu do innych miast sa takie marne, skoro Fudali jest takim super prezydentem?
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 09:59

the_economist napisał(a):Czy biednego stać by było na nowy stadion i jedną z większych w Polsce hal sportowych? Skala tych inwestycji nie ma moim zdaniem precedensu jeśli chodzi o miasta tej wielkości.

Mysle,z e sie mylisz poniewaz:
- Bielsko buduje stadion za 100mln,
- Ruda slaska Awua Park (zdaje sie za 80mln),
- Tychy buduja stadion za 100mln i ostatnio wydaly 30mln na hale lodowiska.
Wiec nie jest to precedens, wrec przy przeliczeniu na liczbe mieszkancow liczba wydanych pieniedzy w Gliwicach jest mniejsza niz w Tychach.
Po prostu miasta przemyslowe maja pieniadze. Miasta handlowe klepia bide i moga miec tylko bajeranckie wizualizacje, ktore koncza sie plastikowymi dinozaurami (patrz Rybnik w porownaniu do w/w miast).
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez jarorybnik666 Śr, 9 mar 2011, 10:39

GBB napisał(a):
Dla mnie rozstrzyganie czy Classen jest w Rybniku a Prymat w Jastrzębiu jest nie uzasadnione. Chciałem, abyśmy omawiali tu lokalny rynek pracy. Rybnik jako stolica tego regionu powinien pełnić funkcję administracyjno - handlową i usługową. To tu powinny powstawać biurowce i znajdować się centrale firm. Ale jak to możliwe skoro:
- sami mieszkańcy uważają, że nie ma fabryczki czy firmy, która mogłaby powstać w miastach ościennych (tak jakby powstawały w Krakowie a nie odległości 20 km) wszystko musi być w Rybniku
- mieszkańcy ciągle myślą, że praca w kopalni, czy elektrowni jest lepsza niż urzędzie, biurze czy handlu, to na tym forum ktoś napisał, że jest praca tylko dla handlowców - to gorzej niż na budowie, czy kopalni?
- centrale firm mają problem z zatrudnieniem wykwalifikowanej kadry a młodzi ludzie nie chcą się uczyć, nie potrafią obsługiwać excel'a, nie znają języków
Jak chcemy być stolicą regionu skoro myślimy tylko osobie i chcemy mieć wszystko. Co to za różnica gdzie w regionie powstała firma? Ważne, że powstała. Co to za problem dojechać parę kilometrów.
Teraz rozumiem, dlaczego firmy w naszym regionie mają takie problemy ze znalezieniem właściwych pracowników.



-GBB- w pełni się z Tobą zgadzam i sam ubolewam nad tym, że wielu mieszkańców tego miasta prezentuje nadal tą zaściankową mentalność odnośnie nieuzasadnionej wyższości przemysłu nad handlem. A nam niestety przychodzi zmagać się z coraz to mniej wykwalifikowanymi absolwentami szukającymi pracy za wiele oferując w zamian niewiele. Mam tylko nadzieję, że sami młodzi w końcu zrozumieją, że to w ich interesie jest wybór odpowiednich studiów/kursów a nie tylko strategia zakuj-zdaj-zapomnij, tylko po to, żeby było im łatwiej teraz. Jedyne co musi się zmienić to mentalność ludzi, muszą rozwinąć w sobie myślenie o przyszłości i umiejętność planowania. My jako przedsiębiorcy niestety niewiele możemy zrobić w tej kwestii, bo należy to to obowiązków rodziców/wychowawców.
jarorybnik666
 
Posty: 30
Dołączył(a): Cz, 9 wrz 2010, 08:23

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 13:37

To nie jest kwestia zaściankowości tylko tzw. bezrobocia strukturalnego, czyli niedopasowania podaży na rynku pracy do popytu. A popyt jest następujący (liczba osób bezrobotnych w Rybniku w zależności od wykształcenia):
- wyższe - 430
- śr. ogólne - 519
- śr. zawodowe - 685
- zas. zawodowe - 980
- gimnazjalne i mniej - 1268
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/kat ... p05_05.pdf

Widać wyraźnie, że samym handlem, biurami, administracją itd. bezrobocia nie zlikwidujemy. Potrzebne są jeszcze miejsca pracy dla tych gorzej wykształconych osób, a takie są na przykład na liniach montażowych w fabrykach. Poza tym, fabryki jako obiekty wielkopowierzchniowe (w odróżnieniu np. od biur) zapewniają miastu znacznie większy przychód jeśli chodzi na przykład o podatek od nieruchomości. W sprawach podatkowych nie jest istotne, czy to jest biuro informatyczne programujące dla największych koncernów, czy hala, w której skręca się śrubki. Podatki płaci się od m2.


@qwerty: Ruda Śląska jest bankrutem, więc żadnego aquaparku raczej nie wybuduje. A stadionu nawet za 100 mln zł nie sposób porównać do hali sportowej za przeszło 300 mln. Policz jeszcze raz kto tu wydaje więcej na głowę mieszkańca.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez the_economist Śr, 9 mar 2011, 13:58

Aha, zapomniałem o najważniejszym. Handlem miasto szybko może się nasycić, bo liczba kupujących w mieście/regionie jest ograniczona. A fabryk wybudować można dowolnie dużo. Szczególnie gdy są to firmy kooperujące ze sobą nawzajem, czyli na przykład producenci surowców, części i montownie urządzeń.
the_economist
 
Posty: 74
Dołączył(a): Pn, 5 sty 2009, 08:36

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 14:02

the_economist napisał(a): Poza tym, fabryki jako obiekty wielkopowierzchniowe (w odróżnieniu np. od biur) zapewniają miastu znacznie większy przychód jeśli chodzi na przykład o podatek od nieruchomości. W sprawach podatkowych nie jest istotne, czy to jest biuro informatyczne programujące dla największych koncernów, czy hala, w której skręca się śrubki. Podatki płaci się od m2.

Nie do konca. Gmina ma przychod nie tylko od podatku od nieruchomosci, ale rowniez od podatku od osob fizycznych w niej zameldowanyh. Gdyby nie bylo tego drugiego, to rzeczywiscie prostym rozwiazaniem byloby sprowadzanie wilkopowierzchniowych obiektow do miasta i kasowanie podatkow od m2. Tak wlasnie robiRybnik, ktory wplywy z tego podatku ma wyzsze niz np. Tychy.
Tylko taki Tychy dla przykladu (ktore nie pobiera podatkow od m2 w strefie) ma duzo wieksze przychody od podatku od osob fizycznych niz Rybnik. Sa one na tyle wyzsze, ze suma przychodow podatek od nieruchomosci+od osob fizycznych jest w Tychach duzo wieksza.

Tak wiec nie jest prawdziwe stwierdzenie, ze oplaca sie bardziej sciagac wielkopowierzchniowych inwestorow placacych malo pieniedzy pracownikom. Oplaca sie rowniez sciagac inwestorow placacych grubo ponad srednia krajowa, bo wplyw z podatku dochodowego jest dla gminy rownie znaczacy.

the_economist napisał(a):@qwerty: Ruda Śląska jest bankrutem, więc żadnego aquaparku raczej nie wybuduje. A stadionu nawet za 100 mln zł nie sposób porównać do hali sportowej za przeszło 300 mln. Policz jeszcze raz kto tu wydaje więcej na głowę mieszkańca.

No nie wiecz czy to tak do konca prawda z tym auqpariem. Tu amsz wiadomosci z konca pazdziernika 2010, ktoa mowi o realizacji inwestycji i zakonczeniu jej pod koniec 2011r.
http://rudaslaska.com.pl/p,s,informacja ... 70880.html

Co do przeliczenia na mieszkanca - zgadzam sie, nie zdawalem sobie sprawy, ze ta hala to az 340mln. Tak czy siak - przyklady powyzszych miast pokazuja dobitnie, ze te samorzady znakomicie wykorzystaly nasze wejscie do UE, zeby sie rozwinac i miec z tego pieniadze. Rybnik sie nie rozwinal, nie ma nowych miejsc pracy, nie ma pieniedzy na zadna inwestycje, nawet taka za 20 mln. To wszystko dzieki Fudalemu i jego marnym zarzadzaniu.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Śr, 9 mar 2011, 14:07

the_economist napisał(a):Aha, zapomniałem o najważniejszym. Handlem miasto szybko może się nasycić, bo liczba kupujących w mieście/regionie jest ograniczona. A fabryk wybudować można dowolnie dużo. Szczególnie gdy są to firmy kooperujące ze sobą nawzajem, czyli na przykład producenci surowców, części i montownie urządzeń.

NAjwazniejszy w ocenie pracy samorzadow i tak jest fakt, ze sklepy same pchaja sie do miast, gdzie widza biznes i nie trzeba o nie zabiegac. Fabryki generalnie moga powstac wszedzie i trzeba sie mocno postarac, zeby miec je u siebie. Tak jak staraja sie Zory, Tychy, Gliwice. Jak juz sie zacznie, to jest latwiej - bo im wiecej fabryk w miescie, tym wiecej jest sklonnych sie budowac wlasnie tam.
W Rybniku Fudali nie jest w stanie sie postarac nawet o jedna inwestycje. I potem mamy takie a nie inne statystyki ilosci miejsc pracy w porownaniu z innymi miastami. I przy takim zarzadzaniu mamy takie a nie inne mozliwosci przeprowadzania inwestycji w porownaniu z innymi miastami (czyli w przypadku Rybnika - zadne).
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości

cron