Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez meinland Cz, 6 cze 2013, 14:38

qwerty napisał(a):A tak z ciekawosci - oferowali cos choc zblizonego do sredniej krajowej?

Na rękę 2200 zł.

superelektro napisał(a):Kurde, nie wiedziałem że jesteśmy w angli i angielski jest tu językiem urzędowym.

A co mają zrobić ci którzy też nie mają pracy a wcześniej przez 10 lat uczono ich jedynego słusznego wtedy języka ?

Angielski to jest lingua franca całego świata. Bez angielskiego jest się dzisiaj niestety półanalfabetą.
O, a z rosyjskim to akurat jest mnóstwo ogłoszeń! Capgemini wręcz żebrze na mojej uczelni o rozszerzenie nauczania rosyjskiego i innych mniej oczywistych języków (czyli np. szwedzkiego, duńskiego itd.), żeby mieć kogo zatrudniać.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez superelektro Cz, 6 cze 2013, 21:04

Afordancja, rozumiem że jak angole chcą się rozwijać to uczą się polskiego. I dobrze im tak.

meinland, jeżeli jest faktycznie tak jak piszesz, a nie mam podstaw sądzić że jest inaczej, to dlaczego uczą młodych tak jak uczą ? Angielski, francuski, niemiecki, rosyjski, a coś mi się o uszy obiło że mają w Rybniku otworzyć szkołę z językiem mandaryńskim. A potem się dziwimy że jest tak jak jest i po kilku latach nauki języków ( nie języka a właśnie języków ) wypuszczają niedouków którzy z trudem są w stanie sklecić, dzień dobry, do widzenia, proszę i dziękuję. Kiedyś uczono rosyjskiego. Dobra. Czasy się zmieniły, trzeba uczyć angielskiego. To po jakiego ch..a mieszają jeszcze z pozostałymi ?

A przy okazji, Przeczytajcie sobie artykuł pt. Szybkie granty bez biurokracji. w Dzienniku Gazeta Prawna nr. 101 z dnia 27 maja br. Jako jedni z nielicznych będziemy wspierali finansowo ruchy antypaństwowe w innych państwach. Nawet niemcy nie chcą do tego się angażować a nasi już zaklepali że będą wspierać. Podniosą VAT o 2% i będzie z czego.
superelektro
 
Posty: 345
Dołączył(a): Wt, 20 wrz 2011, 13:59

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Cz, 6 cze 2013, 22:28

superelektro napisał(a):Afordancja, rozumiem że jak angole chcą się rozwijać to uczą się polskiego. I dobrze im tak.


Wiem, że tylko udajesz..j. angielski jest powszechnie używany w biznesie i nic na to nie poradzisz, Anglicy są w tej komfortowej sytuacji, że to ich język ojczysty. A polski jakoś szczególnie nie jest im potrzebny.(w ogólności bo zapewne są tacy którzy się go uczą)


superelektro napisał(a):Czasy się zmieniły, trzeba uczyć angielskiego. To po jakiego ch..a mieszają jeszcze z pozostałymi ?


Nie wiem jak jest teraz z tymi językami w szkołach i czy faktycznie uczą ich równocześnie aż tylu, ale jak już Mainland wspomniał, inne języki też się przydają. I pozostaje stara prawda życiowa, jak się czegoś sam nie nauczysz to szkoła tego za ciebie nie zrobi.
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez meinland Pt, 7 cze 2013, 22:06

superelektro napisał(a):meinland, jeżeli jest faktycznie tak jak piszesz, a nie mam podstaw sądzić że jest inaczej, to dlaczego uczą młodych tak jak uczą ? Angielski, francuski, niemiecki, rosyjski, a coś mi się o uszy obiło że mają w Rybniku otworzyć szkołę z językiem mandaryńskim. A potem się dziwimy że jest tak jak jest i po kilku latach nauki języków ( nie języka a właśnie języków ) wypuszczają niedouków którzy z trudem są w stanie sklecić, dzień dobry, do widzenia, proszę i dziękuję. Kiedyś uczono rosyjskiego. Dobra. Czasy się zmieniły, trzeba uczyć angielskiego. To po jakiego ch..a mieszają jeszcze z pozostałymi ?

Ja też jestem młody ;)

Generalnie teraz jest tak, że dzieci już od przedszkola uczy się angielskiego (kiedyś nie była to reguła - np. szkoły podstawowe w Boguszowicach czy Leszczynach uczyły francuskiego), nie wiem dokładnie ile godzin tygodniowo jest go w podstawówce, ale pewnie coś koło trzech. W gimnazjum do angielskiego dokłada się drugi język i nauka odbywa się w systemie trzy godziny angielskiego + dwie godziny drugiego języka. Przynajmniej tak było w "moich" czasach, a one nie są w ogóle odległe. Warto przy tej okazji zauważyć, że w naszym regionie młodzież uczy się angielskiego cztery godziny tygodniowo, bo samorządy dopłacają do zajęć (przynajmniej za moich czasów było tak, że normą były 3h, a u nas były 4h), zaś w klasach dwujęzycznych w szkołach takich jak Powstańcy tego angielskiego jest aż sześć godzin. Potem w liceum sytuacja wygląda dokładnie tak samo: cztery godziny angielskiego i dwie godziny drugiego języka (znów: w klasach dwujęzycznych odpowiednio więcej).

No i teraz Ci pokażę na moim przykładzie jak w ostatnich latach (dzięki pani Hall i pani Szumilas :P) sytuacja z tymi językami się poprawiła.

Jak ja przychodziłem do hanki, to do wyboru było sześć poziomów angielskiego - uczniów przydzielano na podstawie testu, który pisaliśmy pierwszego dnia szkoły. Pierwszy poziom zaczynał na poziomie B2 (średnio-zaawansowany), a kończył naukę na ponad C1 (zaawansowany), natomiast szósty poziom zaczynał naukę od zera (bo ja byłem jeszcze z tych roczników, co niekoniecznie miały angielski w podstawówce i liceum) i kończył tak, że zdawał maturę podstawową na 80%. Ten system dobrze się sprawdza dalej. Z drugim językiem było znacznie gorzej, bo zależnie od klasy można było trafić na wybór pomiędzy np. podstawowym niemieckim i kontynuacją francuskiego, więc jak ktoś był zaawansowany z niemieckiego, to oględnie mówiąc był w czterech literach - cofnięcie się w rozwoju w niemieckim albo żonglowanie językami. Teraz natomiast, dzięki tym reformom liceów które tak strasznie krytykuje nasza nekroprawica, ludzie przychodzący do szkoły mają do wyboru także drugi język oraz poziom jego zaawansowania, więc nie ma już problemów z dopasowaniem się.

Ja osobiście trafiłem właśnie tak niefajnie, że w gimnazjum miałem francuski i nauczyłem się go całkiem sporo (poziom A2/B1, a więc już ponadpodstawowy), natomiast w liceum miałem niemiecki i uczyłem się go trochę mniej, bo wolałem się skupić na przedmiotach maturalnych ;) Ale powiem Ci szczerze, że nie żałuję nauki ani jednego, bo chociaż może nie podyskutuję z Niemcem ani Francuzem o filozofii, ale umiem w każdym z tych języków zapytać o drogę, zamówić kawę w kawiarni czy napisać pocztówkę.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez GBB Śr, 26 cze 2013, 05:04

Zapraszam na rekrutację: http://www.politan.pl/pl/jobs/index
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks N, 8 wrz 2013, 22:24

Dość ciekawy artykuł o płacach w różnych regionach:

http://biznes.onet.pl/praca/czy-warszaw ... lizy-detal

Ciekawa jest ta tabela która częściowo obala mit, że w Katowicach we wszystkich dziedzinach można zarobić więcej niż w innych miastach województwa. Właśnie na przykładzie naszego województwa widać jak w miarę zrównane są w nim zarobki w porównaniu do innych regionów w których faktycznie stolica województwa zazwyczaj oferuje dużo większe zarobki we wszystkich działach.
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Pn, 9 wrz 2013, 07:45

A probowales sie zastanowic dlaczego tak jest?
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Wt, 4 lut 2014, 09:34

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,153 ... #BoxBizTxt

"Według raportu płacowego przygotowanego przez firmę Advisory Group TEST Human Resources średnia pensja konsultanta telefonicznego w centrach usług to ok. 2,9 tys. zł brutto. Młodszy księgowy otrzymuje natomiast średnio 3,5 tys. brutto. Na stanowiskach kierowniczych natomiast można liczyć na wypłatę na poziomie 9-11 tys. brutto. To dane z wiosny 2013 r."

To tak dla tych niezorientowanych miauczacych, ze "kto to zarabia ta srednia krajowa". W marketach tak sie nie zarabia, ale w miastach, gdzie sie ma specjalne komorki do obslugi inwestorow, dba sie o rozwoj miasta w kierunku zagwarantowania inwestorom odpowiedniej infrastruktury - takie sa zarobki, bo UM zalezy na sciaganiu do miasta pracodawcow, ktorzy dobrze placa.
No ale do tego potrzeba wiecej niz miernego prezydenta otaczajacego sie miernymi pseudo-urzednikami.
Do tego trzeba miec wizje, plan realizacji tej wizji praz odpowiednich ludzi. W rybnickim UM nie ma zadnego z powyzszych.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Cz, 6 lut 2014, 13:26

@qwerty
Wydaje mi się, że problem wynika jednak z czegoś innego. Rybnik, to jest coraz mniejsze miasto (aktualnie 134'000 mieszkańców). W następstwie tworzy się zamknięte koło - ludzi ubywa (nawet call center otwierają się w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, czy Gdańsku) -> ludzie emigrują do większych miejscowości, więc tym bardziej znowu kolejne centra usług się w nich tworzą.
Rybnik jest za małym miastem, aby móc tu stworzyć / otworzyć oddział jakiejś firmy, która miałaby zatrudnić 500 pracowników (skoro bezrobocie wynosi 10% z czego większość naprawdę się na niczym nie zna i jedynie można im zaproponować nieskomplikowane prace; już nie mówię o tym, że niektórzy nawet dobrze sprzątać nie potrafią).
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Arteks Pt, 7 lut 2014, 10:20

tressilian napisał(a):@qwerty
Wydaje mi się, że problem wynika jednak z czegoś innego. Rybnik, to jest coraz mniejsze miasto (aktualnie 134'000 mieszkańców). W następstwie tworzy się zamknięte koło - ludzi ubywa (nawet call center otwierają się w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, czy Gdańsku) -> ludzie emigrują do większych miejscowości, więc tym bardziej znowu kolejne centra usług się w nich tworzą.


Przede wszystkim ludzie młodzi emigrują na zachód... W Holandii pracując w centrum logistycznym można zarobić więcej od maszynisty (a maszyniści zarabiają naprawdę dużo!). Mam nadzieję że część tych ludzi jednak wróci z ciekawymi pomysłami na życie i na rozwój, szczególnie że w Polsce mają rodziny, nieruchomości są tańsze, a ogólna sytuacja ekonomiczna mimo wszystko poprawia się z roku na rok. Porównajmy to co mamy w Polsce z Ukrainą czy Białorusią - tam to nie ma do czego wracać...

Co do c-c. Mam trzech znajomych którzy mają za sobą epizody w call-center. Jeden w Szczecinie (branża agd), drugi w e-podróżniku w Krakowie, koleżanka w bankowości w Lublinie. W pierwszym i trzecim przypadku był to etat, w drugim śmieciówka. Zarobki ok. 1300-1600 zł brutto (najwięcej w bankowości). Kwoty nie powalają i mają się nijak to tych różnych średnich.

Zgadzam się z tobą Tressilian, że trudno przyciągnąć do Rybnika wielkie korporacje jeśli konkurencja miast jest ogromna. Może te nowe inwestycje biurowe w czymś pomogą - bo u nas przecież brakuje profesjonalnej powierzchni biurowej. Właśnie rozpoczęła się przebudowa biurowca KBO :) Poza Katowicami - któremu miastu na Śląsku się udaje przyciągać usługowe korporacje? Które miasto na Śląsku nie traci mieszkańców?

Tressilian, ja szanuję takich ludzi jak ty bo pamiętam jeszcze jak pisałeś, że studiujesz na polibudzie (chciało ci się!) i dość szybko znalazłeś w Rybniku pracę jeśli dobrze pamiętam. A więc można? Natomiast ja zachęcałbym ludzi do tworzenia swoich własnych biznesów - z tego byłaby o wiele większa korzyść dla miasta i dla nich samych. Większość amerykańskich cudownych dzieci i fortun brała się przeważnie wyłącznie z chęci, talentu i biznesu zakładanego w garażu...

A jeśli chodzi o taki nasz lokalny sukces to chociażby twórca tego portalu i właściciel Sare - Pruszczyński który bardzo rozwija swój interes w Rybniku. Jego call-centrum już działa albo wkrótce zacznie działać: http://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,sar ... 21407.html
Miał zatrudnić kilkadziesiąt osób. Pamiętam że jak ukazał się artykuł - nie wzbudził żadnego zainteresowania wśród komentujących bo nie było sobie możliwości pohejtować czy poutyskiwać, że "jest źle", a przecież to jest teraz najbardziej trendy wśród wszelkiej maści nieudaczników i wałkoni.

Niedawno głośna była inwestycja Amazon we Wrocławiu - władze tego miasta i województwa nie ukrywają radości z pozyskania takiego giganta. Z kilku tysięcy przyjętych do pracy tylko kadra kierownicza będzie pracować na etaty. Reszta na śmieciówki - i to nawet we Wrocławiu! Tak przy okazji: http://niemcy-online.pl/gospodarka/811- ... olsce.html

Niektórzy tego nie doceniają ale naprawdę cieszmy się, że mamy w Rybniku nieźle rozwinięty sektor stabilnego przemysłu, administracji i usług bo wiele miast czegoś takiego nie ma. Są miasta w Polsce w których nie ma nawet jednego jakiegoś kluczowego zakładu albo jest tylko jeden na którym wiszą wszyscy... Doceńmy to co mamy.
Arteks
 
Posty: 1462
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez kretek Wt, 11 lut 2014, 21:45

http://wiadomosci.onet.pl/slask/gdzie-w ... ecej/2f79r
Jastrzębie i cała czołówka kopalniana.
kretek
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt, 6 gru 2013, 15:03

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez PanJakub Śr, 12 lut 2014, 13:49

A jeżeli dostalibyście ofertę pracy pół Polski dalej to byście się zdecydowali przenieść?
PanJakub
 
Posty: 4
Dołączył(a): Pn, 27 lut 2012, 16:03

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez adamb Śr, 12 lut 2014, 17:42

Tak... pod warunkiem, że to już nie będzie PL !
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 1000
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez qwerty Pt, 14 lut 2014, 08:57

Bardzo ciekawy artykul znakomicie pokazujacy jak bardzo ograniczonym czlowiekiem jest Fudali (wraz z jego klakierami forumowymi typy Arteksik), ktory nie jest chetny na inwestycje "fabryczek" (jak nazywa to Arteksik), tylko od 16 lat obiera kierunek na handel detaliczny i drobne uslugi.

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,154 ... z2tHS4rHf7

"Śląsk od dawna szczyci się siłą przyciągania inwestycji motoryzacyjnych, które stały się dla tego regionu branżą niemal równie typową jak górnictwo."

"Śląsk to najbardziej uprzemysłowiony region kraju, początkowo docenił to Fiat, a później General Motors i tak rozpoczął się efekt kuli śnieżnej"
Gdyby u nas 16 lat temu kontynuowac przyciaganie inwestorow typu Tenneco lub Purmo, to tez ta "kula sniezna" dawalaby miastu efekty, jak w innych miastach.

"Zdaniem prezesa Wojaczka z katowickiej SSE, przyszłością branży motoryzacyjnej będą centra badań i rozwoju, które coraz częściej są uruchamiane również w Polsce. - Początkowo firmy nie chciały deklarować, czy zdecydują się na ich utworzenie, ale dziś ok. 30 proc. firm w naszej strefie ma przynajmniej komórki badawczo-rozwojowe."

To samo w Rybniku. Na poczatku Tenneco tez bylo "fabryczka". W tej chwili musza wynajmowac cale pietro w prywatnym biurowcu, zeby miec miejsce dla dzialu rozwoju.

I teraz pytanie do krzykacza Arteksika: Jakie centra rozwoju potencjalnie moga w Rybniku otworzyc markety, ktorych pozyskiwaniem tak ucieszony jestes Ty i prezydencik Fudali ????
Otoz odpowiem Ci - ZADNE. I powiem CI jeszcze jedno. Kolejny raz rzeczywistosc weryfikuje Twoje malomiasteczkowe poglady i pokazuje, ze jestes tylko zwyklym krzykaczkiem jak np. Hoffman z PIS, ktory na niczym sie nie zna, ale glosno krzyczy, zeby wejsc w tylek swojemu politycznemu liderowi.

Pytanie czy Fudali jest w stanie sciagnac do Rybnika jakakolwiek inwestycje inna niz market? Odpowiedz brzmi - NIE. Dlaczego? A bo:
- nie ma pojecia o duzym biznesie (w Gliwicach mieli pojecie o biznesie i maja wielopoziomowe skrzyzowania obok hipermarketow, my dzieki Fudalemu mamy swiatla przy Tesco),
- otacza sie samymi miernotami, a jesli w jego otoczeniu znajdzie sie ktos madrzejszy, to zaraz go usuwa, bo boi sie potencjalnych kontrkandydatow (patrz Jedroska),
- nie zna jezykow, ludzie skupieni wokol niego nie znaja jezykow
- nie ma wizji, przyspawal sie do stolka i jedynym jego celem sa pozorowane dzialania PRowe majace na celu przyciagnac niezorientowanych wyborcow.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez sebmroz Pt, 14 lut 2014, 13:26

Szukam pracy już około 2 miesiące i wciąż nie mogę trafić na nic konkretnego . Przeglądam głównie oferty na serwisach regionalnych typu [spam] ale jak na razie tylko dzwonią i nic z tego nie wynika
sebmroz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt, 14 cze 2013, 12:33

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości