Lokalny rynek pracy

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Cz, 23 maja 2013, 17:01

amk napisał(a):"Ja bym czekała, albo ta osoba do mnie przyjdzie i powoła się na pana ministra..."

Gdyby staże były dla wszystkich i gdyby wszystkie osoby poszukujące pracy były traktowane równo, to po co ta dziewczyna ma się powoływać na ministra ? :oops:


Dokładnie, co prawda prowokacja jest cienka, ale zachowanie pani z UP też jest b. słabe.
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez UPR Cz, 23 maja 2013, 17:03

Tą kobietę powinni wywalić z zupełnie innego powodu... ze względu na swoją GŁUPOTĘ! Co za kretyn da się nabrać na taki tekst?

Serio?
Chrześnica ministra?
I to ministra, który pewnie Rybnika na oczy nie widział?
Yhym... to nie daje do myślenia...

Patrząc na Panią Teresę to ja się nie dziwię, że gazeta typu Fakt sprzedaje się w tym kraju...
TRZY DRUŻYNY JEDEN KLUB, K.S. ROW AŻ PO GRÓB!
Cały ROW zawsze razem koszykarki, żużlowcy, piłkarze
Avatar użytkownika
UPR
 
Posty: 81
Dołączył(a): Cz, 17 wrz 2009, 14:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Cz, 23 maja 2013, 17:19

Domniemanie niewinności uczy mnie, że na pewno ta pani chciała, aby chrześnica powołała się na ministra tylko w jednym celu - chciała zadenuncjować na niego w CBA!
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez adamb Pt, 24 maja 2013, 15:06

UPR napisał(a):Tą kobietę powinni wywalić z zupełnie innego powodu... ze względu na swoją GŁUPOTĘ! Co za kretyn da się nabrać na taki tekst?
(...)
I to ministra, który pewnie Rybnika na oczy nie widział?

Dokładnie.
... a wiesz kto jest ministrem gospodarki ? niejaki Janusz Piechociński - wicepremier, szef PSL :wink: ...i pan wicepremier dostosowuje termin niby wizyty do jakiejś urzędniczki ? bo ta idzie na urlop - dobre :mrgreen:
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 1000
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pn, 27 maja 2013, 11:51

Ciekawe spojrzenie na wspólny rynek unijny - warto przeczytać, aby poznać drugą stronę medalu.
http://www.pomysloprzyszlosci.org/eduka ... pojrzenie/
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Pn, 27 maja 2013, 17:40

tressilian napisał(a):Ciekawe spojrzenie na wspólny rynek unijny - warto przeczytać, aby poznać drugą stronę medalu.
http://www.pomysloprzyszlosci.org/eduka ... pojrzenie/


czy to na pewno ten wątek?
Spojrzałem na ten artykuł i na wstępie rzuciło mi się to, że
- nie pamiętam, aby wcześniej granice jakoś szczególnie ograniczały wielkie korporacje
- nie rozumiem tekstu o tym podatku "od biedy" który ma nawet wynieść 30%, a chwilę wcześniej pisali, że te wielkie koncerny mają o wiele niższe koszty pracy, (skoro tu piszą, że wyprodukowane jest w Polsce), nie czepiam się, ale nie czuję tego, jak oni te koszty pracy maja o tyle niższe, +30% i są jeszcze tańsi niż konkurencja.
- nie czuję tego, że piszą dotacje unijne w 2009 roku wyniosły 6 mld. Euro a "dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw wyniosły 13,8 mld Euro. "(chodzi o zyski? dywidendy? czy co?). A nie napisali ile wynosiły te dochody w 2008? czyli nie napisali o ile wzrosły te dochody.
- nie czuję tego, że mowa o Polsce, Unii, międzynarodowych korporacjach, a nagle schodzimy do kosztów (i estetyki) wykonania tabliczek, o tym, że coś jest dofinansowane z Unii.
- nie czuję teksu, " na wymagany udział własny należało zadłużyć się w zagranicznych bankach, i że wiele pokoleń będzie musiało spłacać odsetki, odsetki od odsetek, nie mówiąc już o samym kredycie." który jest zwykłą manipulacją.

ehh..jedyne co czuję, to, że dalej nawet nie chce się czytać..i to, że jest tendencyjny...i w "określoną stronę" więc nie nazwał bym tego szerszym spojrzeniem, a raczej wycinkowym..nie wiem..może dalej coś sensownego piszą, ale jak przy pierwszych akapitach takie coś się czyta..to dalej chyba szkoda czasu..

A przydał by się rzetelny artykuł z faktycznie szerszym spojrzeniem..na to wszystko..a nie takie g..poważnie uważasz, że to jakieś ciekawe spojrzenie? hm..

A na koniec:
(nie na ten wątek, ale, żeby było ciekawiej :P to włożę kij w mrowisko):
piszą:
"W prasie można przeczytać, że 80% dotacji Unijnych wraca z powrotem do bogatych krajów Unii"(pewnie w kontekście takim, że materiały są np. zagraniczne).
To ja powiem inaczej..powinno wracać prawie wszystko, powinno właśnie kupować się z zagranicznych materiałów..z tych pieniędzy nie powinno nic u nas zostać.
Bo inaczej czym to się różni do dodrukowania pieniędzy, czego chciał by np. superelektro ;)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Wt, 28 maja 2013, 09:36

No widzisz, moim zdaniem trochę Ci się nie chce tego przemyśleć. Co więcej na Twoje pytania są odpowiedzi w tamtym tekście. Co więcej nawet nie zauważyłeś, że autor jest właścicielem jednej z nielicznych polskich marek globalnych - firma Fakro. Jeśli przedsiębiorcy dostrzegają te problemy, na dodatek są to przedsiębiorcy, którzy osiągnęli sukces, to może jednak zauważysz tę 'szerokość' problemu UE :)

- Korporacje istaniały przed UE, to prawda. Ale dopiero po wejściu do UE tak łatwo jest transferować pieniądze dzięki regulacji o niepodwajaniu podatków. Jak to się robi pokaże Ci google, który transferuje pieniądze między Polską, Holandią i Irlandią; małe firmy informatyczne sobie z tym nie poradzą
- Twój tekst o przychodach i dotacjach z UE jest dla mnie niezrozumiały. Autor wziął dla przykładu rok 2009, aby pokazać, że Polska dostała netto 6mld Euro. Firmy, które realizowały projekty unijne były zagraniczne i zarobiły na tych projektach 13mld Euro. Wniosek jest bardzo prosty - to firmy zagraniczne zarabiają na projektach UE. Polski rząd wytransferował 7mld Euro do zagranicznych firm (z powodów powyższych, z punktu pierwszego)
- Rybnik musiał wybudować kanalizację; pamiętasz to na pewno. Czy Rybnik potrzebował kanalizacji? Ogólnie nikt nie wyrzucał odpadów do rzeki, bo mało kto miał do niej dostęp. Kanalizacja była bardzo droga i Rybnik musiał się zadłużyć. Przez kary, jakie UE nałożyłaby na Rybnik, nasze miast musiało się zadłużyć i zacząć budować niepotrzebną kanalizację. Załóżmy, że byś się spierał, czy niepotrzebna. Pamiętaj, że jeśli uznalibyśmy, że jest potrzebna, to nie trzeba się było od razu zadłużać na kilkaset milionów, a można ją było budować po mału. Teraz masz jedną z najdroższych wód w Polsce. Zdajesz sobie z tego sprawę?

Może zamiast niedowierzać w końcu zaczniesz zauważać, jak to wszystko działa? Jak ubywa potencjał z tego kraju. Ogarnij się i poczytaj trochę książek ekonomicznych, nawet Krytyka Polityczna (która jest lewicowa) zauważa te problemy.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Wt, 28 maja 2013, 10:18

tressilian napisał(a):No widzisz, moim zdaniem trochę Ci się nie chce tego przemyśleć.

ale konkretnie czego nie chce mi się przemyśleć?

tressilian napisał(a):Co więcej na Twoje pytania są odpowiedzi w tamtym tekście. Co więcej nawet nie zauważyłeś, że autor jest właścicielem jednej z nielicznych polskich marek globalnych - firma Fakro. Jeśli przedsiębiorcy dostrzegają te problemy, na dodatek są to przedsiębiorcy, którzy osiągnęli sukces, to może jednak zauważysz tę 'szerokość' problemu UE :)


To, że ktoś może być dla Ciebie np. autorytetem, nie wpływa na moją ocenę treści którą napisał i tego, że może być nazwijmy to stronniczy.

tressilian napisał(a):- Korporacje istaniały przed UE, to prawda. Ale dopiero po wejściu do UE tak łatwo jest transferować pieniądze dzięki regulacji o niepodwajaniu podatków. Jak to się robi pokaże Ci google, który transferuje pieniądze między Polską, Holandią i Irlandią; małe firmy informatyczne sobie z tym nie poradzą


Doskonale wiem jak się transferuje koszty/zyski. Ten proceder istnieje od "zawsze", w ramach UE nie istnieją jakieś szczególne raje podatkowe, a i tak na końcu transferują właśnie do nich. Ale to istniało już od dawna. Ponadto, niepodwajanie podatków działa także na korzyść polskich firm.

tressilian napisał(a):- Twój tekst o przychodach i dotacjach z UE jest dla mnie niezrozumiały. Autor wziął dla przykładu rok 2009, aby pokazać, że Polska dostała netto 6mld Euro. Firmy, które realizowały projekty unijne były zagraniczne i zarobiły na tych projektach 13mld Euro. Wniosek jest bardzo prosty - to firmy zagraniczne zarabiają na projektach UE. Polski rząd wytransferował 7mld Euro do zagranicznych firm (z powodów powyższych, z punktu pierwszego)


Gdzie Ty wyczytałeś, że firmy zagraniczne zarobiły na tych projektach 13 mld. Euro? W tym artykule? Przyznam się, że do końca artykułu rady nie dałem.

tressilian napisał(a):- Rybnik musiał wybudować kanalizację; pamiętasz to na pewno. Czy Rybnik potrzebował kanalizacji? Ogólnie nikt nie wyrzucał odpadów do rzeki, bo mało kto miał do niej dostęp. Kanalizacja była bardzo droga i Rybnik musiał się zadłużyć. Przez kary, jakie UE nałożyłaby na Rybnik, nasze miast musiało się zadłużyć i zacząć budować niepotrzebną kanalizację . Załóżmy, że byś się spierał, czy niepotrzebna. Pamiętaj, że jeśli uznalibyśmy, że jest potrzebna, to nie trzeba się było od razu zadłużać na kilkaset milionów, a można ją było budować po mału. Teraz masz jedną z najdroższych wód w Polsce. Zdajesz sobie z tego sprawę?


Przepraszam, ale to czy Rybnik potrzebował kanalizacji czy nie to jak by inny temat. Ktoś stwierdził, że potrzebuje, niektórzy pewnie będą za inni przeciw, ale jak pisałem to inny temat. Mogli powoli, mogli szybko wybrali tak.


tressilian napisał(a):Może zamiast niedowierzać w końcu zaczniesz zauważać, jak to wszystko działa? Jak ubywa potencjał z tego kraju. Ogarnij się i poczytaj trochę książek ekonomicznych, nawet Krytyka Polityczna (która jest lewicowa) zauważa te problemy.


Ja zauważam problemy oceniam po prostu bardzo słaby, stronniczy artykuł nic więcej. A teksty w stylu "poczytaj trochę książek ekonomicznych" możesz swoim kolegom wciskać ;) może to na nich działa, a "książki ekonomiczne" czytam regularnie, więc nic się nie martw.

[edit]
Jak już napisałem w poprzednim poście, to nie jest temat "lokalny rynek pracy" (przynajmniej bezpośrednio).

[edit2]
Jeszcze o tych nieszczęsnych 13 miliardach zł.

Zagraniczni właściciele zarobili u nas blisko 11,3 mld euro – wynika z najnowszych danych NBP. Bank centralny co roku publikuje szczegółowe informacje dotyczące wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych firm z poszczególnych krajów w Polsce, a także ile zysków polskich filii ci inwestorzy przetransferowali z powrotem do swoich macierzystych krajów.

Ubiegłoroczne dochody inwestorów nie były najwyższe w historii. Polskie filie pozwoliły im zarobić więcej w 2008 r. – wówczas dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw sięgały 13,8 mld euro. Odpowiadało to 11,4 proc. kwoty zainwestowanej przez nich w naszym kraju.


(Napiszę w Twoim stylu) Może zdejmiesz klapki z oczu które kierują Cię tylko w jedną stronę i popatrzysz bardziej obiektywnie na świat. (Nie, nie chcę bronić dotacji, Unii itd. ale męczące jest to jak ktoś wszystko łyka co wydaje się po jego myśli, bo on "czyta książki ekonomiczne" :P
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez adamb Wt, 28 maja 2013, 11:01

Mnie cały czas zastanawia dlaczego niektórzy ludzie są tak bardzo krótkowzroczni, gdy mowa o dotacjach unijnych ?
Potrafi się rozebrać na czynniki pierwsze daną dotację, wkład własny, wydatkowanie tej kwoty tj. gdzie ona została przelana, a szkoda że zapomina się o sednie sprawy tj. o przedmiocie danej dotacji.
Niech sobie pieniądze pójdą do np. Niemiec, a czy np. most wybudowany za kasę UE przez Niemców też pójdzie do Niemiec ? czy też może będzie służył nam ?

Faktem jest, że polska władza jest niesamowicie pazerna na pieniądze i potrafi zohydzić dane inwestycje np. autostrady wybudowane z pieniędzy UE są płatne w stopniu wyższym niż zakładałby to biznes plan (na co UE zwróciła uwagę i pogroziła paluszkiem), lub też omawiana kanalizacja - wybudowana przy ogromnym udziale pieniędzy UE, następnie przekazana miejskiej spółce, która zdziera z obywateli miasta spore kwoty za odprowadzenie ścieków... by na koniec pochwalić się kilkumilionowym zyskiem :evil:

Mnie osobiście przy dotacjach unijnych nie podoba się jedno: wydawanie pieniędzy innych podatników na "pierdoły" jak np. nasi sąsiedzi: na muzeum ognia, aquapark, miasteczka westernowe itp., a to generuje tylko kolejne koszty.
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 1000
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Wt, 28 maja 2013, 11:08

adamb napisał(a):Mnie osobiście przy dotacjach unijnych nie podoba się jedno: wydawanie pieniędzy innych podatników na "pierdoły" jak np. nasi sąsiedzi: na muzeum ognia, aquapark, miasteczka westernowe itp., a to generuje tylko kolejne koszty.


Tu się w pełni zgadzam...
Pieniądze, powinny iść na coś co ułatwi rozwój itd. rozrywka itp. powinny iść na ten moment w odstawkę, nie jesteśmy chyba jeszcze tak bogaci. Dla mnie komunikacja, drogi to podstawa, ktoś kiedyś udowadniał chyba, że gdzie jest b. dobra komunikacja(akurat robił badania o drogach) rozwija się wszystko, oczywiście gdzie jest wysoki rozwój budują polepszają komunikację i to takie pozytywne kółko zamknięte.


ale ok...koniec offtopa ;)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pt, 31 maja 2013, 11:14

@Afordancja
Chyba czytałeś coś zgoła innego - tzn. że jeśli jest więcej dróg, to nie ma to dużego wpływu na rozwój. Czytałem publikacje o Hiszpanii, gdzie wybudowano wiele lotnisk i autostrad, a w tej chwili mają największą recesję. Drogi ich przed tym nie obroniły. Wschodnie landy Niemiec - dokładnie to samo. Wielkie nakłady na infrastrukturę, ponad bilion euro - a bezrobocie na poziomie polskiego.

Na szczęście nie mam klapek na oczach i dlatego lubię czytać nie tylko jedno spojrzenie na świat. Jeśli jednak widzę artykuł GW, gdzie piszą, że gospodarka EU nie ma się tak źle, bo wskaźnik PMI wzrósł, to aż płakać się chce. O ile wzrósł? Z 44.1 do 44.3? Przecież to nadal tragedia w zakresie błędu statystycznego. Jeśli chodzi o kanalizację, to wydaje mi się, że miasto Rybnik wie lepiej na co wydawać pieniądze. Niestety administracja uznała, że wcale nie. Uznano, że lepiej jeśli 600mln zostanie wpakowane w kanalizację.

Wracając do zamieszczonego artykułu - dlaczego lokalny rynek pracy jest jaki jest - otóż pracodawcom z jakiegoś powodu nie oplaca się zatrudniać ludzi. Afordancjo, gdzie pracujesz? :)
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez Afordancja Pt, 31 maja 2013, 11:20

tressilian napisał(a):@Afordancja
Chyba czytałeś coś zgoła innego - tzn. że jeśli jest więcej dróg, to nie ma to dużego wpływu na rozwój. Czytałem publikacje o Hiszpanii, gdzie wybudowano wiele lotnisk i autostrad, a w tej chwili mają największą recesję. Drogi ich przed tym nie obroniły. Wschodnie landy Niemiec - dokładnie to samo. Wielkie nakłady na infrastrukturę, ponad bilion euro - a bezrobocie na poziomie polskiego.


No kuuurcze... a kto mówi, że akurat jedna rzecz ma obronić przed recesją czy kryzysem...ehhh...szkoda pisać...

tressilian napisał(a):Na szczęście nie mam klapek na oczach i dlatego lubię czytać nie tylko jedno spojrzenie na świat.

I prawidłowo. Jednak jak już czytaj uważnie i krytycznie...a nie o tych 13 miliardach niestety, ale głupoty piszesz...

tressilian napisał(a):Afordancjo, gdzie pracujesz? :)


Nie pracuję na lokalnym rynku pracy :P , więc to jest zbyt daleki offtop ;)
(Żale się:P ) Streszczenie walki o pół bańki opis
Avatar użytkownika
Afordancja
 
Posty: 867
Dołączył(a): Wt, 31 maja 2011, 11:27

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pt, 31 maja 2013, 11:31

Ty:

Afordancja napisał(a):
Tu się w pełni zgadzam...
Pieniądze, powinny iść na coś co ułatwi rozwój itd. rozrywka itp. powinny iść na ten moment w odstawkę, nie jesteśmy chyba jeszcze tak bogaci. Dla mnie komunikacja, drogi to podstawa, ktoś kiedyś udowadniał chyba, że gdzie jest b. dobra komunikacja(akurat robił badania o drogach) rozwija się wszystko, oczywiście gdzie jest wysoki rozwój budują polepszają komunikację i to takie pozytywne kółko zamknięte.


Zapomniałeś już o czym pisałeś? Rozwija się wszystko = brak rececji. Recesja to brak rozwoju, progresu, a nawet regres. Bardzo niekonsekwentny jesteś.

Zastanów się więc, kto pisze głupoty. Czytasz bez zrozumienia. Jeśli coś Ci nie odpowiada, to czytasz pobieżnie i nie analizujesz. Gdy walnąłem się z liczbą i zamiast 13.8 napisałem 13mld, to Ty wyjechałeś z 11mld.
W tym samym 2009 r. dochody zagranicznych właścicieli polskich przedsiębiorstw wyniosły 13,8 mld Euro.


Może więc Ty powinieneś przestać pisać głupoty? :) Polecam naukę szybkiego czytania, na jednych z zajęć zawsze poświęca się część czasu na rozumienie tekstu. Ty niestety masz z tym problem. W liceum też tego uczono, ale zakładam, że już dawno skończyłeś liceum i możesz zapomnieć o co chodziło w rozumieniu tekstu czytanego. Chcesz jeszcze kilka przykładów, gdzie nie zrozumiałeś o czym pisałem? :) Polecam, bo to śmieszne.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez meinland Pt, 31 maja 2013, 11:59

tressilian napisał(a):@Afordancja
Chyba czytałeś coś zgoła innego - tzn. że jeśli jest więcej dróg, to nie ma to dużego wpływu na rozwój. Czytałem publikacje o Hiszpanii, gdzie wybudowano wiele lotnisk i autostrad, a w tej chwili mają największą recesję. Drogi ich przed tym nie obroniły. Wschodnie landy Niemiec - dokładnie to samo. Wielkie nakłady na infrastrukturę, ponad bilion euro - a bezrobocie na poziomie polskiego.

Nie można tego porównywać.
Hiszpania po pierwsze przeinwestowała, a po drugie im te autostrady służą głównie do ruchu lokalnego czy krajowego. Polska w przeciwieństwie do Hiszpanii jest w samym środku głównych korytarzy europejskich (północ-południe i dwa wschód-zachód), dlatego u nas budowa autostrad nie była kwestią poprawienia dojazdu do pracy, tylko ochronienia kraju przez TIR-ami. Poza tym Polska jest gęściej zaludniona niż Hiszpania, a i zabudowa jest bardziej rozproszona (hiszpańskie miasta mają gęstość zaludnienia na poziomie 10 tys. osób na km kwadratowy, dla porównania Rybnik ma ledwie nieco ponad 900 osób na kilometr kwadratowy), przez co Polacy mają więcej samochodów niż Hiszpanie.
W byłym NRD jest natomiast inny problem - tam po prostu nie ma młodych ludzi, zostały same Honeckery. Procesy depopulacyjne są tam ogromne z powodu połączenia z RFN - takie miasta jak Hoyerswerda straciły połowę ludności! Z resztą w tym morzu emerytów są jednak dwa miasta, które dynamicznie się rozwijają: Drezno i Lipsk. Tam dzięki uczelniom wyższym zostało trochę młodych ludzi i dzisiaj się okazuje, że Drezno jest drugim najatrakcyjniejszym do życia miastem Niemiec.

Przy okazji chciałbym tutaj zauważyć, że niestety Śląsk przeżywa bardzo podobne problemy co NRD - gwałtowna depopulacja dobrze naszemu regionowi nie wróży.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Lokalny rynek pracy

Postprzez tressilian Pt, 31 maja 2013, 12:56

Akurat według GUS-u, to ze śląska wyjeżdżają głównie osoby starsze, które przyjechały tu do pracy w latach 70'. Teraz przechodząc na emerytury chcą wrócić do swoich stron rodzinnych.
tressilian
 
Posty: 88
Dołączył(a): Pn, 5 wrz 2005, 11:00

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości