Rybnickie Markety

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez marietta Pt, 6 sie 2010, 20:22

Z tego co wiem tam nie będzie Auchana a jego magazyny wyłącznie .
marietta
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn, 12 wrz 2005, 12:34

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez GBB N, 8 sie 2010, 21:23

Skąd masz takie informacje? To by była dobra informacja- dużo miejsc pracy.
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez qwerty N, 8 sie 2010, 22:27

Osobiscie bardzo bym sie zdziwil, gdyby to byla prawda. Bez sensu jest tworzenie centr dystrybucyjnych w takich miejcach, o ktorym jest mowa. Centra dystrybucyjne tworzy sie zwykle 100m od zjazdu z autostrady i nie w centrach miast, bo jak wiadomo centra miast sa zwykle zakorkowane.
q
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez Arteks N, 8 sie 2010, 22:52

qwerty napisał(a):Centra dystrybucyjne tworzy sie zwykle 100m od zjazdu z autostrady i nie w centrach miast, bo jak wiadomo centra miast sa zwykle zakorkowane.


Drogi znawco ;) Wodzisławska koło dworca Towarowego to mimo najszczerszych chęci nie jest centrum ;)

Ja też uważam, że to chyba mało prawdopodobne. Rok temu gazety handlowe podały, że Auchan wybuduje markety w Gliwicach i w Rybniku. W Gliwicach nowy hipermarket jest już w budowie i pewnie późną jesienią oddadzą go do użytku. Chyba, że ma być i to i to...
Arteks
 
Posty: 1457
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez GBB Pn, 9 sie 2010, 16:03

Działka jest ogromna, a bliskość dworca towarowego otwiera nowe możliwości. Ja jednak nie daje wiary tej informacji - gdyby jednak było i to i to - byłaby to świetna informacja.
GBB
 
Posty: 90
Dołączył(a): Śr, 30 maja 2007, 20:15

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez qwerty Śr, 11 sie 2010, 22:40

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,824 ... pach_.html

"Drobni sklepikarze to główni klienci Makro. Ich liczba maleje jednak z roku na rok. W ciągu pięciu lat padła jedna trzecia małych rodzinnych sklepów. Jest ich obecnie w kraju ponad 50 tys. W tym roku ta liczba ma się zmniejszyć o kolejnych kilka tysięcy. A jeszcze pięć lat temu było ich niemal 74 tys.! Małe sklepy plajtują głównie przez dyskonty w rodzaju Biedronki, Lidla i Netto. Kiedy na osiedlu staje sieciowy dyskont, małe rodzinne sklepy czują to już następnego dnia. Nagle zakupy przestaje robić co czwarty klient. Później co trzeci, czasem co drugi."
Tak to hipermarkety "tworza" miejsca pracy. Jakby Fudali sciagal tu fabryki to miejsca pracy w nich stworzone nie odbieralyby pracy innym ludziom.
Ale widac stac go tylko na zezwalanie na budowe marketow, bo nie sadze, zeby przy sciaganiu takich firm do miasta trzeba bylo sie jakos szczegolnie napracowac.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez tropiciel_debili Cz, 12 sie 2010, 08:27

Widze ze masz qwerty problemy z liczeniem tak jak niektorzy na tym forum z czytaniem. Kilka tysiecy malych sklepow rocznie na cala Polske to uwzgledniajac proporcje mieszkancow bedzie kilkanascie sklepow w Rybniku. Nawet najmniejsza Biedronka zatrudnia wiecej ludzi, a nie mowie juz o marketach duzych. A warunki pracy w malych sklepach na pewno nie sa lepsze niz w marketach, bo w malych jesli nawet pracuje w nich ktos inny niz wlasciciel to na czarno albo na 1/4 czy 1/2 etatu. "Etatu", a nie etatu bo przeciez nikt ci w w takim malym sklepie nie da umowy o prace tylko o dzielo albo zlecenie. Niech buduja markety, ja nie mam nic przeciwko. Komuna sie skonczyla.
tropiciel_debili
 
Posty: 73
Dołączył(a): Cz, 31 gru 2009, 21:43

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez Bialy Rekin_1 Cz, 12 sie 2010, 09:14

tropiciel_debili napisał(a): A warunki pracy w malych sklepach na pewno nie sa lepsze niz w marketach, bo w malych jesli nawet pracuje w nich ktos inny niz wlasciciel to na czarno albo na 1/4 czy 1/2 etatu. "Etatu", a nie etatu bo przeciez nikt ci w w takim malym sklepie nie da umowy o prace tylko o dzielo albo zlecenie.


Zgadzam się z Tobą. Znam sporo osób pracujących w sklepach (tych mniejszych i większych) i z tego co mówią o swojej pracy można wyciągnąć jeden wniosek. Prawa pracownika, warunki pracy i wynagrodzenie są na wyższym poziomie w większych sklepach zatrudniających od kilkunastu do kilkuset pracowników niż w tych małych zatrudniających jedną czy kilka osób.

tropiciel_debili napisał(a): Niech buduja markety, ja nie mam nic przeciwko. Komuna sie skonczyla.


Dokładnie tak. Tak jak nigdy nikomu nie przyszło do głowy, żeby ograniczać ilość małych sklepów, tak też nie powinno się ograniczać budowy hipermarketów. Powinno ich być tyle, ile jest w stanie się utrzymać na rynku. Niech decydują klienci a nie odgórne przepisy. Gospodarka nakazowo - rozdzielcza na szczęście już za nami.

qwerty napisał(a):http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8241058,Makro_apeluje__Kupujcie_w_malych_sklepach_.html

"Małe sklepy plajtują głównie przez dyskonty w rodzaju Biedronki, Lidla i Netto. Kiedy na osiedlu staje sieciowy dyskont, małe rodzinne sklepy czują to już następnego dnia. Nagle zakupy przestaje robić co czwarty klient. Później co trzeci, czasem co drugi."
Tak to hipermarkety "tworza" miejsca pracy. Jakby Fudali sciagal tu fabryki to miejsca pracy w nich stworzone nie odbieralyby pracy innym ludziom.
q.


qwerty, przed wybudowaniem w Rybniku Plazy, Fokusa, Carrefoura, Tesco, Media Markt, OBI, Praktikera, Agaty, w Urzędzie Pracy było zarejestrowanych 7 - 8 tys. bezrobotnych. Po trzech latach, w których powstały te sklepy liczba bezrobotnych wynosiła ok. 4 tys. Własnie "tak hipermarkety tworzą miejsca pracy". W tych sklepach wymienionych powyżej pracę znalazło kilka tysięcy osób, a w tym czasie w małych sklepikach, które z powodu kiepskiego towaru i wysokich cen nie przetrwały, pracę straciło kilkadziesiąt - kilkaset osób.
Bialy Rekin_1
 
Posty: 21
Dołączył(a): Cz, 21 lut 2008, 23:28

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez qwerty Cz, 12 sie 2010, 09:37

Bialy Rekin_1 napisał(a):qwerty, przed wybudowaniem w Rybniku Plazy, Fokusa, Carrefoura, Tesco, Media Markt, OBI, Praktikera, Agaty, w Urzędzie Pracy było zarejestrowanych 7 - 8 tys. bezrobotnych. Po trzech latach, w których powstały te sklepy liczba bezrobotnych wynosiła ok. 4 tys. Własnie "tak hipermarkety tworzą miejsca pracy". W tych sklepach wymienionych powyżej pracę znalazło kilka tysięcy osób, a w tym czasie w małych sklepikach, które z powodu kiepskiego towaru i wysokich cen nie przetrwały, pracę straciło kilkadziesiąt - kilkaset osób.



Bzdura.
Myslisz, ze ta liczba zmniejszyla sie przez to, ze w Rybniku powstaly markety? A gdzie boom gospodarczy (bo mowisz o liczbach sprzed wybudowania praktikera czyli sprzed boomu)? Gdzie boom budowlany? Gdzie ci ludzie pracujacy przy budowie drog i autostrad?

Jesli chodzi o zatrudnienie np w Biedronce:
http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Bied ... Bpage%5D=2
Do 2012 r. w Polsce ma być 2 tys. sklepów, obecnie jest ich 1536 w prawie 600 miejscowościach.... Firma zatrudnia obecnie w Polsce 27 tys. pracowników".
Czyli srednio w jednej biedronce zatrudnionych jest 17,5 osoby - biorac pod uwage wyzszy management siedzacy w biurach oraz ludzi zatrudnionych w centrach dystrybucyjnych.
Tak wiec podejrzewam, ze realnie jest nie wiecej niz 12 - 15 osob.
Tak wiec biedronek mamy moze z 5, wiec zatrudnilo sie tam 70 osob. Gdzie te Twoje 4000 ?
Moge Cie zapewnic, ze w innych hipermarketach wskaznik zatrudnienia na ilosc towaru, czy tez na jednostke powierzchni marketu jest bardzo zblizony do tego z biedronki.
Wiec podejrzewam, ze we wszystkich marketach zatrudnilo sie max 1000 osob.
i niestety sa to miejsca pracy z jednym z najnizszych wynagrodzen. Jesli Ciebe takie miejsca pracy satysfakcjonuja to lec do urny i glosuj na Fudalego.
Ja bym wolal, zeby miejsca pracy powstawaly w strefie ekonomicznej. Na samym handlu to miasto nie pociagnie dlugo.
A istnienie duzych firm produkcyjnych w miescie napedza rynek firmom swiadczacym im uslugi. Jedyne uslugi jakie potrzebne sa marketom od firm zewnetrznych to sprzatanie i ochrona.

Niech buduja markety, ja nie mam nic przeciwko. Komuna sie skonczyla.

Oczywiscie zgadzam sie. Ale jesli Ciebie satysfakcjonuje, ze Fudali szczyci sie tworzeniem miejsc pracy w marketach, to masz male wymagania. Zeby sciagnac market do miasta nie trzeba nawet dupy ze stolka ruszyc, bo markety same sie pchaja drzwiami i oknami. A zeby wypelnic strefe ekonomiczna to trzeba sie napracowac, czego Fudali niestety nie jest w stanie zrobic.
Dodatkowo miasto NIE MA NIC z tych marketow, a takie np. Gliwice maja duzo.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez Arteks Cz, 12 sie 2010, 09:50

qwerty napisał(a):http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8241058,Makro_apeluje__Kupujcie_w_malych_sklepach_.html
"Drobni sklepikarze to główni klienci Makro. Ich liczba maleje jednak z roku na rok."
Tak to hipermarkety "tworza" miejsca pracy. Jakby Fudali sciagal tu fabryki to miejsca pracy w nich stworzone nie odbieralyby pracy innym ludziom.
Ale widac stac go tylko na zezwalanie na budowe marketow, bo nie sadze, zeby przy sciaganiu takich firm do miasta trzeba bylo sie jakos szczegolnie napracowac.


Qwerty, nie bez powodu twierdzę, że ludziom w rybnickiej PO przewróciło się w głowach. Pewnie poza tym, że jesteście przeciwnikami marketów, popieracie wbrew swojej partii wprowadzenie zakazu handlu w niedziele i sprzeciwiacie się In-vitro... Kompletni zacofańcy. Wstyd mi jako człowiekowi, który popiera PO, że mam pecha mieszkać w mieście w którym PO ma więcej wspólnego z Samoobroną niż z nowoczesną partią liberalną. Mam nadzieję, że tylko klęska Krząkały w wyborach pomoże stworzyć tutaj zupełnie nową PO z nowymi, trzeźwo myślącymi ludźmi bo obecny oddział to cyrk. To przykre, że zwolennik liberalizmu musi w Rybniku popierać prawicowego Fudalego z BSR, który jest bardziej liberalny i nowoczesny od lokalnej PO.

A co do małych sklepów to proszę Cię o podanie masowych przypadków likwidacji sklepów w Rybniku!

Na Nowinach w okolicy Wandy (koło kościoła i Miszteli) w ciągu ostatnich 3 lat powstało kilkanaście nowych lokali handlowych w których są małe sklepy np. z tkaninami, cukiernia, garnitury, obuwie itd. Wszystkie lokale są czynne. Poza tym jeśli jakiś sklep spożywczy zbankrutuje to w jego miejsce pojawia się inna placówka. Nie ma ani jednego pustostanu w tej chwili.
Czy tam gdzie ty mieszkasz Qwerty zauważyłeś masowe plajty sklepów i pustostany?

A jeśli jakiś sklep plajtuje, a w jego miejscu powstaje inny pewnie z podobną ilością miejsc pracy. Może się nam nie podobać, że w centrum co raz więcej lokali sklepowych zamienia się w biura nieruchomości czy banki ale one także oferują miejsca pracy.
Arteks
 
Posty: 1457
Dołączył(a): N, 18 wrz 2005, 22:06

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez tropiciel_debili Cz, 12 sie 2010, 10:04

Wiec podejrzewam, ze we wszystkich marketach zatrudnilo sie max 1000 osob.
i niestety sa to miejsca pracy z jednym z najnizszych wynagrodzen. Jesli Ciebe takie miejsca pracy satysfakcjonuja to lec do urny i glosuj na Fudalego.


A gdyby te markety nie powstaly to oczywiscie powstaloby 1000 malych sklepow i kazdy by w nich zarabial przynajmniej 4 tys. na raczke :lol:

Ja bym wolal, zeby miejsca pracy powstawaly w strefie ekonomicznej.


A ja bym wolal zeby powstawaly i w marketach i w strefie ekonomicznej. Poza tym jesli jestes takim wielkim fanem tych drugich to moze zapytaj ludzi pracujacych w strefie w Zorach jakie zarabiaja "kokosy".

Oczywiscie zgadzam sie. Ale jesli Ciebie satysfakcjonuje, ze Fudali szczyci sie tworzeniem miejsc pracy w marketach, to masz male wymagania.


Dobrze ze przynajmniej nie przeszkadza w ich powstawaniu.


Zeby sciagnac market do miasta nie trzeba nawet dupy ze stolka ruszyc, bo markety same sie pchaja drzwiami i oknami. A zeby wypelnic strefe ekonomiczna to trzeba sie napracowac, czego Fudali niestety nie jest w stanie zrobic.



Chyba po raz dziesiaty pytam cie co Fudali ma zrobic zeby przyciagnac inwestorow. Jak dotad nie raczyles odpowiedziec. Moze tym razem zaproponujesz jakies genialne rozwiazania?



Dodatkowo miasto NIE MA NIC z tych marketow, a takie np. Gliwice maja duzo.


Mamy nizsze ceny i to juz wystarcza zeby nie blokowac budowy marketow.
tropiciel_debili
 
Posty: 73
Dołączył(a): Cz, 31 gru 2009, 21:43

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez grzesnick Cz, 12 sie 2010, 11:09

a czy gdyby nie było Biedronek jedlibyśmy mniej? Oczywiście, że nie - kupowalibyśmy gdzie indziej. Te miejsca pracy "przeniosłyby" się gdzie indziej. Małe sklepy nie powstają, ale upadają. Pewnie zostałoby ich więcej, gdyby nie Biedronki. Ale... nie ma co dyskutować z tym, że markety mają taniej i to dla nas korzyść. Duże sklepy ściągają ludzi spoza Rybnika - to także oczywisty plus gospodarczy.
Ja osobiście nie mam nic przeciw kolejnych hipermarketom, ale raczej na obrzeżach miasta, zwłaszcza w dzielincach południowych gdzie jest duże zagęszczenie ludzi i są oni statystycznie mniej zamożni. Markety to niestety praca za psi grosz - w kontekściwe dlaszego rozwoju miasta żadnych cudów w ten sposób nie da się osiągnac. W dzielnicach południwoyc jest większe bezrobocie, ludzie mieliby też blisko do pracy. Co do Wodzisławskiej - mam obawy, że nowy Auchan pogorszy sytuację drogową. Market to tzw generator ruchu. Kolejne nasilenie ruchu na Wodzisławskiej, w sytuacji kiedy w sprawie wiaduktu miasto nie ruszyło nawet palcem, wydaje mi sie problematyczne.
grzesnick
 
Posty: 299
Dołączył(a): Śr, 30 cze 2010, 09:03

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez lokers Cz, 12 sie 2010, 11:33

Arteks napisał(a):Qwerty, nie bez powodu twierdzę, że ludziom w rybnickiej PO przewróciło się w głowach. Pewnie poza tym, że jesteście przeciwnikami marketów, popieracie wbrew swojej partii wprowadzenie zakazu handlu w niedziele i sprzeciwiacie się In-vitro... Kompletni zacofańcy.


Są kraje na tym świecie - np. patrz Niemcy, gdzie nie handluje się w niedzielę. Też powiesz, że to zacofańcy? Ja to akurat uważam za doskonały pomysł. Bez przesady - można zakupy zrobić w tygodniu, bądź w sobotę, a lansować się np. na rynku - niekoniecznie w focusie ;)

Z innej bajki - rybnicka platforma niestety jest słaba - nie ma się co czarować, ale dałbyś już spokój z tym tematem.

Twojemu wiecznemu oponentowi nie wytłumaczysz, że prosta produkcja pojedzie za 10-lat w świat (koszty produkcji), jeśli już - trzeba stawiać na zaawansowane technologie - a tam pracuje mało osób, większość rzeczy robią maszyny. Ludzie stanowią głównie nadzór. O przyciągnięciu danego inwestora decydują czynniki gospodarcze (sieć transportowa, rynek zbytu, dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej, stan i jakość środowiska - tak tak dygresja do wątku o kanalizacji, itd. itp.) a nie dany prezydent miasta.

Co do marketów - chce ktoś inwestować swoje własne pieniądze, to niech to robi. Miasto powinno dbać o jakość/charakter zabudowy, przestrzeni wokół i kwestie komunikacyjne (i tu można mieć zarzut oczywisty, bo idzie im to fatalnie). Na tym kończy się jego rola.
Avatar użytkownika
lokers
 
Posty: 16
Dołączył(a): Śr, 14 wrz 2005, 09:29

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez tropiciel_debili Cz, 12 sie 2010, 11:36

a czy gdyby nie było Biedronek jedlibyśmy mniej? Oczywiście, że nie - kupowalibyśmy gdzie indziej.


Duza czesc spoleczenstwa jadlaby mniej, bo ludzie mieliby tyle samo pieniedzy co teraz a ceny bylyby wyzsze, wiec to chyba oczywiste ze mogliby kupic mniej towarow za np. 1000zl.

Gdzie niby mialoby sie znajowac to "gdzie indziej"? Na Ksiezycu?
tropiciel_debili
 
Posty: 73
Dołączył(a): Cz, 31 gru 2009, 21:43

Re: AUCHAN a RYFAMA

Postprzez grzesnick Cz, 12 sie 2010, 11:54

to gdzie indziej to małe osiedlowe sklepiki, lub markety niesieciowe. Tropiciel, kiedyś nie było Biedronek i ludzie też funkcjonowali...Może masz tyle lat, że nie pamiętasz. Jak szacujesz tą duzą część, ile ludzi może być w takiej sytuacji, że kwestia kilku, góra kilkunastu procent róznicy w cenie decyduje czy zjedzą więcej czy mniej? Ile z nich jest klientami Biedronki? Na ile ceny alkoholu mogą mieć tu znaczenie?
grzesnick
 
Posty: 299
Dołączył(a): Śr, 30 cze 2010, 09:03

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron