Rybnickie Markety

Czekamy na wasze informacje o inwestycjach w mieście. Jakie firmy są wizytówką Rybnika?

Moderator: Moderator

Re: Rybnickie Markety

Postprzez irona Pt, 29 kwi 2011, 13:26

Tak sie składa ,że pracowałam kiedys w tesco i mysle ze to wszystko zależy od kierownika danego dzialu,jak ktos chce urlop na żądanie to go ma a jesli chodzi o prace dłużej niz 8h to jest tak,że jest 15 minut przerwy na sniadanie np.ale oni daja 30 min z tego te 15 trzeba odrobic:( Jesli chodzi o ubrania to daja polar spodnie bluzke a jak ktos niechce w tym chodzic to może miec swoje z tym że muszą byc ciemne spodnie itp.Ale jak tam pracowałam to nigdy nie dostałam zapłacone za pranie ubran czy cos innego.
irona
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn, 27 gru 2010, 14:08

Re: Rybnickie Markety

Postprzez meinland Pn, 2 maja 2011, 10:24

qwerty napisał(a): - galerie przyczyniaja sie do "wysysania" zyskow od handlowcow, Dlaczego? Popatrzmy na przyklad ul. Powstancow w Rybniku. Wczesniej bylo tam wiele sklepow (rowniez tych markowych). W tej chwili wszystkie one przeniosly sie do galerii, gdzie czynsz jest w wysokosci 40EUR za m2. Myslicie, ze na Powstancow handlowcy musieli placic tak horrendalne czynsze? Na pewno nie. Ale niestety przez postawienie galerii w centrum zostali postawieni przed wyborem: albo idziesz do galerii i duza czesc swojego zysku oddajesz wlascicielowi, albo znikniesz z rynku. Dlatego galeria to pasozyt, bo ssie od handlowcow wypracowane przez nich zyski.


Powstańców nie umiera z powodu otwarcia Focusa i Plazy, tylko z powodu swojej lokalizacji. Nie przypominam sobie, by były tam kiedyś markowe sklepy (chyba, że chodzi Ci o "markowe" sklepy pokroju Pako Jeans, który dalej tam jest), ale pomyśl, po co ludzie mają chodzić ulicą Powstańców? Nie ma tam żadnych ciekawych punktów gastronomicznych, nie ma sklepów z modną odzieżą (typu H&M, New Yorker itp.), a sama droga prowadzi donikąd. Jedyni, którzy tam chodzą to uczniowie Hanki jak zmierzają na Plac Wolności i babcie idące z bazyliki do mieszkań w centrum (a i tak jest ich mało, bo 300 metrów dalej jest Stary Kościół, pod który podlega większość śródmieścia). Kiedyś na Powstańców mieszkali ludzie, mieszkali też na Kościuszki czy na Północy, w okolicach Piasta. Dzisiaj przejdź się tymi ulicami - wszystkie stare mieszkania zajmują biura, sklepy bądź punkty usługowe. Jak ludzie wyprowadzają się do Ochojca czy Gotartowic, to nie można się dziwić umieraniu centrum.

- galerie przyczyniaja sie do zakorkowania miasta. To fakt niezaprzeczalny. Rybnickie glaerie maja lacznie 800 miejsc parkingowych i jest to za malo, aby obsluzyc generowany przez nie ruch. Dla porownania powiem, ze liczba miejsc parkingowych na parkingach miejskich to okolo 1500. Czyli zakladajac, ze galerie dla poprawengo obsluzenia swojego ruchu powinny miec z 1200-1300 miejsc parkingowych, mozna wywnioskowac, ze ruch generowany przez galerie prawie dwukrotnie zwieksza calkowity ruch w centrum.


Bardzo ciekawi mnie, jak wyprowadzasz takie innowacyjne w zakresie urbanistyki teorie dotyczące obsługiwania ruchu przez miejsca parkingowe. I skąd te zakładanie? Pamiętasz, jak kiedyś był pożar w Focusie? Ewakuowano 1800 osób, a to był piątek po 15, czyli szczytowy moment dla galerii handlowej - młodzież szkolna skończyła lekcje, ludzie skończyli pracę i skoczyli na zakupy. Podejrzewam, że jakieś 1000 osób przyszło wtedy do Focusa pieszo, a reszta przyjechała samochodami, ale nie można zakładać, że jeden samochód = jeden człowiek.

Natomiast polecam przejść się pod wjazd do Focusa o 8.50 - kolejka samochodów blokuje nawet główną drogę. Ludzie pracujący w Focusie są zbyt leniwi, by przyjechać autobusem czy przyjść pieszo, więc przyjeżdżają samochodem. Podobnie mają z resztą wszyscy rybniczanie, otumanieni cywilizacją samochodu. I stąd biorą się korki w Rybniku - ludzie nawet do sklepu za rogiem podjeżdżają samochodem.

- galerie generuja najslabiej oplacane miejsca pracy. Kazdy pracodawca (czy to si ekomus podoba czy nie), wchodzac na rynek pracy oferuje pensje nie biorac pod uwage srednich zarobkow w danym miejscu, ale biorac pod uwage sredni zarobek dla oferowanych w danym miescie miejsc pracy. Na zasadzie, jesli w sklepie dostaniesz 1500, to ja zeby konkurowac o pracownika zaoferuje 1700, mimo iz srednia pensja w miescie (generowana glownie przez ER i kopalnie) to ponad 3000. Niestety takie sa realia, nikt nie zaplaci wiecej za cos, co warte jest mniej, a wartosc miejsca pracy okreslaja inne miejsca pracy, ktore konkuruja o tego samego pracownika.


Średnia pensja w Rybniku jest wyższa w sektorze prywatnym, niż publicznym (na odwrót jest w Żorach, o czym byłeś już tutaj przekonywany). Jeśli przyjąć za tobą, że większość miejsc pracy w firmach prywatnych to te w galeriach handlowych, to tylko budować kolejne - bo zarobki w nich są całkiem wysokie!

2. Niestety zanim ludzie zmadrzeja, to politycy tacy jak Fudali, ktorzy nie maja kompletnie poyslu na rozwoj miasta, zniszcza nasze miasta wpuszczajac w ich najlepsze miejsca firmy takie jak markety czy galerie. Bo to jest latwe, prostym ludziom sie to podoba, bo jest swiecace i niby atrakcyjne. Dodatkowo to przynosi jakis dochod do budzetu miasta. mniejszy niz dochod, ktory wplywalby do kasy od dobrze platnych miejsc pracy mieszkancow maista, ale na sciaganie galerii nie trzeba sie wysilac, a zeby generowac w miescie rozwoj ekonomiczny i lepiej platne miejsca pracy trzeba znac jezyki, byc operatywnym. To przerasta niestety mozliwosci intelektualne statystycznego sprzedawcy butow.


To jest właśnie miejsce kluczowe. Nawet najsprawniejszy samorząd nie przyciągnie do miasta inwestorów, jeśli ludzie w tym mieście nie mają kwalifikacji.
Mogę spytać, qwerty, jakie Ty masz wykształcenie? Skończyłeś może automatykę i robotykę na politechnice, ewentualnie inżynierię mechaniczną, budownictwo albo elektrotechnikę? Jeśli nie, nie narzekaj - w firmach, jakie chciałbyś widzieć w naszym mieście, i tak nie zdobyłbyś pracy.

W Rybniku ledwo 10% ludności ma wykształcenie wyższe, w Katowicach, Gliwicach czy Warszawie jest to ponad 25% i co ważne - to jest wykształcenie techniczne, inżynierskie, a nie politologia czy inna pedagogika na Wyższej Szkole Tego i Owego.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Rybnickie Markety

Postprzez adamb Pn, 2 maja 2011, 14:01

meinland - praca i niskie wynagrodzenia za tę pracę nie są problemem tylko Rybnika.
Nawet mając wyższe wykształcenie o profilu robotyka i automatyka, czy też elektronika nie jest łatwo znaleźć pracę... teraz co dziwne, poszukuje się specjalistów od obrotu pieniądzem... ciekawe czym to będzie się obracać gdy wszyscy już będą pracować w sektorze finansowym ?
Szkoda też, że dla pracodawcy wymierną wartością w stosunku do pracownika jest: praca w młodym i dynamicznym zespole, możliwość awansu itd. ... nie ma się co oszukiwać idąc do pracy idziesz głównie zarabiać pieniądze i to jest cel nadrzędny, ale o wynagrodzeniu i jego wysokości większość pracodawców z reguły milczy... w przeciwieństwie do długiej listy wymagań i oczekiwań.
... ba teraz pracodawcy ukrywają się za agencjami head-hunterskimi, a może ja bym chciał wiedzieć do kogo aplikuję ? ... i ta nowo-mowa teraz nie ma już sprzedawców/handlowców,kierowników projektu teraz to jest salesman, project manager... to może czas zmienić polski na angielski ? będzie łatwiej.
Avatar użytkownika
adamb
 
Posty: 1000
Dołączył(a): So, 14 sty 2006, 17:09

Re: Rybnickie Markety

Postprzez qwerty Pn, 2 maja 2011, 20:12

meinland napisał(a):Nie przypominam sobie, by były tam kiedyś markowe sklepy (chyba, że chodzi Ci o "markowe" sklepy pokroju Pako Jeans, który dalej tam jest)

Moze za mlody jestes, ja pamietam czasy, kiedy ta ulica wrecz tetnila zyciem, byl tam Americanos, Levis, Mustang.


meinland napisał(a):Kiedyś na Powstańców mieszkali ludzie,

Ja pamietam, ze na tej ulicy mieszkala zulernia. Pili sobie winka na tym skwerku naprzeciwko bazyliki.



meinland napisał(a):Bardzo ciekawi mnie, jak wyprowadzasz takie innowacyjne w zakresie urbanistyki teorie dotyczące obsługiwania ruchu przez miejsca parkingowe. I skąd te zakładanie?

Zakladam, ze wiekszosc ludzi wjezdzajacych do miasta wjezdza tam nie w celu postania sobie w korkach, ale w celu zalatwienia czegos, czy tez zrobienia zakupow. Ja przynajmniej nie wjezdzam do scislego Centrum jak nie mam tam nic do zalatwienia.


meinland napisał(a):I stąd biorą się korki w Rybniku - ludzie nawet do sklepu za rogiem podjeżdżają samochodem.

Dlatego wlasnie madrzy zarzadcy miast, zamiast pie....c od rzeczy i modlic sie o to, ze ludzie przestana jezdzic samochodami, wyprowadzaja handel poza scisle centra miast. Gdyby Focus i Plaza byly np. w okolicy Carrefoura, gdyby targ przeniesiono gdzies blisko obwodnicy, Rybnik nie bylby tak bardzo zakorkowany.
Ale do tego trzeba miec mozg a nie paste do butow w glowie.

meinland napisał(a):Średnia pensja w Rybniku jest wyższa w sektorze prywatnym, niż publicznym (na odwrót jest w Żorach, o czym byłeś już tutaj przekonywany). Jeśli przyjąć za tobą, że większość miejsc pracy w firmach prywatnych to te w galeriach handlowych, to tylko budować kolejne - bo zarobki w nich są całkiem wysokie!


Popelniasz jeden gruby blad - nie wiesz o czym mowisz. GUS podaje zarobki dla firm zatrudniajacych powyzej 10 osob. Wiec wiekszosc sklepikow w galeriach raczej sie pod to nie lapie.


meinland napisał(a):To jest właśnie miejsce kluczowe. Nawet najsprawniejszy samorząd nie przyciągnie do miasta inwestorów, jeśli ludzie w tym mieście nie mają kwalifikacji.

Ludzie nie maja kwalifikacji, bo ci, ktorzy je maja juz dawno zpaomnieli o tym jak sie mieszka w Rybniku i przyjezdzaja tu tylko do rodziny, ewentualnie czasem napic sie wodki ze starymi znajomymi.

meinland napisał(a):Mogę spytać, qwerty, jakie Ty masz wykształcenie? Skończyłeś może automatykę i robotykę na politechnice, ewentualnie inżynierię mechaniczną, budownictwo albo elektrotechnikę? Jeśli nie, nie narzekaj - w firmach, jakie chciałbyś widzieć w naszym mieście, i tak nie zdobyłbyś pracy.


Skonczylem bardzo dobre studia techniczne na uczelni, ktora od zawsze jest w pierwszej piatce najlepszych uczelni w Polsce.

meinland napisał(a):W Rybniku ledwo 10% ludności ma wykształcenie wyższe, w Katowicach, Gliwicach czy Warszawie jest to ponad 25% i co ważne - to jest wykształcenie techniczne, inżynierskie, a nie politologia czy inna pedagogika na Wyższej Szkole Tego i Owego.

Zadaj sobie pytanie - czy Rybnik jest jakas wyspa tepakow i baranow, skoro tu jest o wiele mniej ludzi z wyzszym niz gdzie indziej? I jak to jest, ze co roku rybniccy maturzysci plasuja sie dosc wysoko, jesli chodzi o wyniki matur?
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez meinland Pn, 2 maja 2011, 22:07

@qwerty

A przejdź się tym pasażem pomiędzy Placem Wolności a rynkiem, tam jest Big Star i kilka innych butików, po wystroju sądząc, z "wyższej półki". Jak to się stało? Ano odpowiedź jest prosta, BO TAM CHODZĄ LUDZIE. Ten pasaż coś łączy, jest po co tam iść, nawet jeśli tylko w innych celach. Po co chodzić ulicą Powstańców? Nie dość, że pod górę, to jeszcze na jej końcu niczego ciekawego nie ma - chyba, że jesteś fanem pomników papieża.

No widzisz, ty nie wjeżdżasz, ale w naszym mieście jest mnóstwo maruderów, którym nudzi się w ich M-3 na Nowinach czy w Wodzisławiu i jeżdżą do centrum żeby posnuć się bez sensu. Poobserwuj kiedyś ludzi w Focusie, 3/4 z nich nie ma żadnych siatek - nic nie kupiła. Na rynku to jest fajne, bo do tego jest rynek, ale w centrum handlowym nie jest to pożądane.

Mądrzy zarządcy miast wcale nie wyprowadzają handlu poza centra miast. Zabawne, że z jednej strony użalasz się nad upadkiem funkcji handlowej ulicy Powstańców, a z drugiej grzmisz, że galerie handlowe powinny być poza centrami miast. Bzdura! Takie centra handlowe jakie Ty byś widział nazywają się w Ameryce shopping malls i zniszczyły życie centrów miast. Poczytaj kiedyś o zjawisku zwanym white flight, to jest właśnie to, co my dzisiaj obserwujemy w Rybniku - tylko u nas akurat nie ma tak wyraźnego podziału rasowego. Modelowym przykładem są miasta Detroit, Houston i wszystkie wieśniackie miasta środkowego zachodu. Po drugiej stronie mamy Nowy Jork, który jest horrendalnie zakorkowany, ale za to żyje, rozwija się, jest słusznie uważany za jedno z najlepszych miejsc do życia oraz Seattle czy Portland. Trzeba się zdecydować, czy wolimy przeboleć stanie w korkach w centrum ale posiadanie tego centrum (nawet jeśli peryferyjne jego okolice nieco upadną) i to centrum do którego można zaprowadzić krewnego z Białegostoku by się pochwalić czy wolimy mieć shopping malle przy Carrefourze, niezakorkowane, ale za to wyludnione centrum i miasto, w którym krewnego z Białegostoku zaprowadzimy do tego shopping mallu. Tylko on ma taki sam shopping mall w swoim Białymstoku.

Och, wydaje Ci się tylko, że sklepiki w galeriach się nie łapią! Faktycznie, w jakimś zapomnianym Vice Versa w Focusie nie pracuje 10 osób, ale w sklepach większych od Housa w tym samym centrum handlowym ponad dziesięć osób na pewno pracuje. Chodząc po galerii można tego nie zauważać, ale w takim sklepie większość pracowników nie jest zatrudniona na pełny etat, tylko sobie dorabia kilka czy kilkanaście godzin tygodniowo. Dlatego jest też tam taka ogromna rotacja pracowników.

Skoro masz takie dobre wykształcenie, jestem w szoku, że nie potrafisz znaleźć pracy. Podjąłem się trudu uproszczenia Ci poszukiwań:
http://www.pracuj.pl/praca/projektant-k ... ta,2031651
http://www.pracuj.pl/praca/informatyk-p ... ta,2018695
http://www.pracuj.pl/praca/development- ... ta,2017642
http://www.pracuj.pl/praca/inzynier-ds- ... ta,2017396
http://www.pracuj.pl/praca/inzynier-ds- ... ta,2017363

Być może nie jest wyspą tępaków, ale jest wyspą ludzi z gorszym wykształceniem - to pozostałość po komunie, kiedy wystarczyło być górnikiem czy hutnikiem. Z tymi maturami w Rybniku wcale nie jest tak różowo, gdyż nasze dwie najlepsze szkoły (Hanka i Powstańcy) w zeszłym roku miały wyniki bardzo słabe, zobaczymy jak będzie w latach następnych (niestety, nie jestem dobrej myśli). Natomiast rybnicka młodzież z dobrymi wynikami matur to jest właśnie to 10% mieszkańców miasta.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Rybnickie Markety

Postprzez qwerty Wt, 3 maja 2011, 08:33

meinland napisał(a):No widzisz, ty nie wjeżdżasz, ale w naszym mieście jest mnóstwo maruderów, którym nudzi się w ich M-3 na Nowinach czy w Wodzisławiu i jeżdżą do centrum żeby posnuć się bez sensu. Poobserwuj kiedyś ludzi w Focusie, 3/4 z nich nie ma żadnych siatek - nic nie kupiła. Na rynku to jest fajne, bo do tego jest rynek, ale w centrum handlowym nie jest to pożądane.

Gdyby galerie byly ulokowane z glowa, czyli poza Centrum, to ci amruderzy nie korkowaliby Centrum.

meinland napisał(a):Mądrzy zarządcy miast wcale nie wyprowadzają handlu poza centra miast. Zabawne, że z jednej strony użalasz się nad upadkiem funkcji handlowej ulicy Powstańców, a z drugiej grzmisz, że galerie handlowe powinny być poza centrami miast. Bzdura! Takie centra handlowe jakie Ty byś widział nazywają się w Ameryce shopping malls i zniszczyły życie centrów miast.


Wlasnie tak jak Ty - wiekszosc urzedasow z UM mysli, ze centrum miast musi zyc i bedzie zylo tylko dzieki sklepom. Gratuluje pomyslu. Zgodzmy sie stac w korkach tylko dlatego, ze nie mamy innego pomyslu na sciagniecie ludzi do centrum. Z drugiej strony - po co nam zyjace Centrum? Jest to az tak potrzebne?

meinland napisał(a):Skoro masz takie dobre wykształcenie, jestem w szoku, że nie potrafisz znaleźć pracy. Podjąłem się trudu uproszczenia Ci poszukiwań:

A gdzie ja napisalem, ze nie moge znalezc pracy? Dopowiadasz sobie historyjki jak Arteks i jaro. Mam zajebista prace i zaloze sie, ze bardzo chetnie chcialbys zarabiac moja pensje (wrecz nawet dalbys sie za nia pokroic). Ale to nei znaczy, ze nie moge zauwazac meirnoty i beznadziei, do ktorej doprowadzily w naszym miescie rzady prostego sprzedawcy butow, ktorego nie stac na nic wiecej, jak tylko pozwolenie zbudowania kilku sklepow, na ktorych z reszta dal sie neizle wyruchac (ilosc miejsc parkingowych, wjazdy do Tesco itd.). Po prostu jak ktos jest marny i nie widzial swiata, to tak a nie inaczej rzadzi.


meinland napisał(a):Być może nie jest wyspą tępaków, ale jest wyspą ludzi z gorszym wykształceniem - to pozostałość po komunie, kiedy wystarczyło być górnikiem czy hutnikiem. Z tymi maturami w Rybniku wcale nie jest tak różowo, gdyż nasze dwie najlepsze szkoły (Hanka i Powstańcy) w zeszłym roku miały wyniki bardzo słabe, zobaczymy jak będzie w latach następnych (niestety, nie jestem dobrej myśli). Natomiast rybnicka młodzież z dobrymi wynikami matur to jest właśnie to 10% mieszkańców miasta.

W 2010 r. Hanka i Powstance znalazly sie wysoko w rankingu liceow. 3 rybnickie technika tez mialy dobre pozycje. Zrozum w koncu, ze madrzy i wyksztalceni ludzie po szkolach srednich uciekaja z tego miasta i nigdy do niego nie wracaja, bo nie maja ochoty pracowac w sklepie.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez kurier Wt, 3 maja 2011, 12:00

Specjalisto od narzekania qwerty trochę przeczysz sobie bo z jednej strony piszesz, że masz wspaniałe wykształcenie i zaje...stą pracę. Z drugiej strony piszesz, że mądrzy i wykształceni ludzie stąd uciekają i tu jest szansa na pracę tylko dla sprzedawców. Zamotałeś się koleś, zamotałeś w tej swojej wrogości do władz miasta... Niestety my żyjemy w kraju z którego multum ludzi megainteligentnych wyjeżdżą i pracuje dla Niemiec, USA, Japonii, Francji, Wielkiej Brytanii i innych mocarstw. Nie wiem czemu w dobie tak rozwijających się technologii, wolności w przemieszczaniu, ktoś ma pretensje do swojego miasta w takich kwestiach. Prędzej do kraju można mieć pretensje, że tak mało łoży na naukę, jej rozwój i tworzenie nowych ośrodków naukowych. Mój ojciec zawsze mówił że Polska źle skończy jeśli nie będzie szanować wynalazków... Poza tym jeśli dajmy na to tak jak piszecie 10-20% ludzi w miastach to ludzie z wyższym wykształceniem to z tego wynika, że poważniejszy problem stanowią miejsca pracy dla ludzi bez wykształcenia bo oni stanowią 80-90%. A tutaj pozwolę sobie nie po raz pierwszy zauważyć, że Śląsk oferuje dużo wyższe zarobki dla robotników z kwalifikacjami niż reszta naszego kraju. Może tego nie doceniacie bo zazwyczaj jak się mieszka w jakimś miejscu to się pewnych rzeczy nie docenia. Jako przyszywany rybniczanin - doceniam to i sam się przekonałem, że tu można nieźle zarobić nawet jako kierowca. Pamiętajcie, że są osoby które chcą się uczyć i jest to dla nich rodzaj pasji, inne isą na studia bo tak chcą rodzina, namawiają koledzy itd. Są też takie osoby, które nie chcą i potrafią się zmusić, po prostu to nie dla nich.
kurier
 
Posty: 96
Dołączył(a): So, 28 sie 2010, 23:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez qwerty Wt, 3 maja 2011, 13:18

kurier napisał(a):Specjalisto od narzekania qwerty trochę przeczysz sobie bo z jednej strony piszesz, że masz wspaniałe wykształcenie i zaje...stą pracę. Z drugiej strony piszesz, że mądrzy i wykształceni ludzie stąd uciekają i tu jest szansa na pracę tylko dla sprzedawców.

Jakbys mial troche oleju w glowie i posiadal umiejetnosc logicznego myslenia, to wiedzialbys, ze gdyby w Rybniku bylo wiecej ofert pracy na dobrze platnych stanowiskach, to ci ludzie, ktorzy juz w tej chwili zarabiaja duzo mieliby podstawe do negocjacji wyzszych pensji, z bardzo silnym argumentem w postaci "nie dasz mi wiecej, to ide do konkurencji". No ale to trzeba miec troche rozumu w glowie, zeby rozumiec, ze wysokosc pensji wcale nie zalezy od tego jakie sie ma wyksztalcenie, ale zalezy od tego ile potencjalny pracownik moze dostac u konkurencji i jesli pracodawca chce tego pracownika zatrzymac, to musi mu zaplacic wiecej. Proste jak budowa cepa.

kurier napisał(a):Jako przyszywany rybniczanin - doceniam to i sam się przekonałem, że tu można nieźle zarobić nawet jako kierowca.

Dzieki rozwojowi handlu wysylkowego, ktory to przezywa (i bedzie przezywal jeszcze dlugo) boom dzieki Internetowi, prace na stanowisku kierowca-dostawca paczek mozesz latwo znalezc zarowno w Warszawie, Lublinie, Suwalkach, Rybniku i Koziej Wolce, wiec Twoj przyklad jest malo adekwatny do sytuacji.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez kurier Wt, 3 maja 2011, 13:49

Kolego qwerty - jesteś megainteligentny, masz dobre papiery, dobrą pracę, olej w głowie i niewiadomo co jeszcze. Dlaczego więc ciągle narzekasz? Zazwyczaj ludzie zadowoleni z życia nie narzekają chyba nie? Ja nie mam papierów, nie mam wykształcenia, ale nie narzekam mimo, że te liberalne, daremne rządy niszczą ten kraj powodując ból mojego serca. Ale mimo to uważam narzekanie za coś nie na miejscu. No chyba że się spotkaja dwaj Polacy za granicą przy piwie, nie widzieli się 10 lat i sobie ponarzekają - należy się im. ;) Co ci się nie udało że ciągle gdakasz jak kura po zgnieceniu swojego jaja które wczesniej zniosła? A przy okazji. Nie dostarczam już paczek od dawna. Znalazłem jeszcze lepszą pracę dosłownie dzięki temu co piszesz: "ci ludzie, ktorzy juz w tej chwili zarabiaja duzo mieliby podstawe do negocjacji wyzszych pensji, z bardzo silnym argumentem w postaci "nie dasz mi wiecej, to ide do konkurencji". No właśnie tak jest. Zarabiam 500 zł więcej niż wczesniej. Ps. nie jesteś ty jakim poprzednim radnym który nie wszedł do rady albo kimś kogo wywalono z pracy w urzędzie miasta i stąd ta zjadliwość w wypowiedziach?
kurier
 
Posty: 96
Dołączył(a): So, 28 sie 2010, 23:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez minges Wt, 3 maja 2011, 14:14

Idźcie się przewietrzyć, ewentualnie pojeździć na sankach :P Szkoda dnia na tracenie nerwów przed komputerem :)
minges
 
Posty: 17
Dołączył(a): Wt, 21 kwi 2009, 22:07

Re: Rybnickie Markety

Postprzez meinland Wt, 3 maja 2011, 20:25

qwerty napisał(a):Gdyby galerie byly ulokowane z glowa, czyli poza Centrum, to ci amruderzy nie korkowaliby Centrum.


No tak, wtedy mógłbyś ponarzekać, że do Rybnika nie da się nawet wjechać, bo już przy obwodnicy stoi się w korku...

Wlasnie tak jak Ty - wiekszosc urzedasow z UM mysli, ze centrum miast musi zyc i bedzie zylo tylko dzieki sklepom. Gratuluje pomyslu. Zgodzmy sie stac w korkach tylko dlatego, ze nie mamy innego pomyslu na sciagniecie ludzi do centrum. Z drugiej strony - po co nam zyjace Centrum? Jest to az tak potrzebne?


Och qwerty, bo tak JEST. Przypomnij sobie z geografii, jaka jest podstawowa funkcja miast. Pierwsza podpowiedź - dlaczego w Niemczech jest mnóstwo miast i miasteczek, a w Irlandii raczej nie? Druga podpowiedź - dlaczego na krakowskim (i wrocławskim i pewnie wielu innych też) rynku stoją sukiennice? Trzecia podpowiedź - dlaczego miasta lokowano przy skrzyżowaniach dróg? I uwaga, odpowiedź: PODSTAWOWĄ FUNKCJĄ MIAST JEST FUNKCJA HANDLOWA! W epoce przemysłowej doszła do tego funkcja przemysłowa, ale miasta z samym przemysłem to Rydułtowy czy Radlin, a miasta z funkcją handlową wyrosły na liderów.
Co innego sprawia, że centra miast żyją?
Szpitale? Mamy w Orzepowicach.
Urzędy? Odpowiedz sobie sam.
Zabytki? A są jakieś w Rybniku?

Tak, żyjące centrum to podstawowa sprawa dla miasta. Podam Ci miasta bez żyjącego centrum: Jastrzębie Zdrój, Katowice, Wałbrzych, Częstochowa... Co je łączy? Wszystkie są uważane za brzydkie, nieatrakcyjne, nieprzyjazne. Ale moim ulubionym przykładem jest zdecydowanie Detroit. Detroit to miasto, które jest ziszczeniem Twojego snu: szerokie autostrady, shopping malle na przedmieściach, mnóstwo fabryk, przede wszystkim przemysłu motoryzacyjnego. Miasto niegdyś w pierwszej piątce największych miast Ameryki, bardzo zamożne, rozwijało się w niesamowitym tempie. W pewnym momencie, w latach 60-tych biała ludność przeniosła się z miasta na przedmieścia skuszona białym domkiem z ogródkiem i autostradą do centrum a wraz z nią przeniosły się sklepy i dzisiaj centrum Detroit wygląda tak:

http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl& ... 1&aql=&oq=

Wraz z ludźmi i sklepami odpłynęły pieniądze, inwestycje, kolejni ludzie, potem zaczęły się walić pustostany, szerzyć przestępczość... Dzisiaj Detroit uchodzi za najgorsze miasto USA, ma dramatycznie wysokie bezrobocie, niskie pensje, co roku wyprowadza się z niego 10 tys. osób. Władze Detroit ostatnio z powodu braku pieniędzy łączą klasy w liceach - jedna klasa ma 60 osób! Próbuje się odnawiać centrum, zachęcać ludzi i punkty usługowe do osiedlania się w centrum, ale kosztuje to ogromne pieniądze, a efekty są mierne.

A gdzie ja napisalem, ze nie moge znalezc pracy? Dopowiadasz sobie historyjki jak Arteks i jaro. Mam zajebista prace i zaloze sie, ze bardzo chetnie chcialbys zarabiac moja pensje (wrecz nawet dalbys sie za nia pokroic). Ale to nei znaczy, ze nie moge zauwazac meirnoty i beznadziei, do ktorej doprowadzily w naszym miescie rzady prostego sprzedawcy butow, ktorego nie stac na nic wiecej, jak tylko pozwolenie zbudowania kilku sklepow, na ktorych z reszta dal sie neizle wyruchac (ilosc miejsc parkingowych, wjazdy do Tesco itd.). Po prostu jak ktos jest marny i nie widzial swiata, to tak a nie inaczej rzadzi.


Skoro tak bardzo widziałeś świat, to zapewne wiesz, że jedynymi miastami z centrami handlowymi poza śródmieściami są amerykańskie metropolie środkowego zachodu, poprzemysłowe miasta w Zagłębiu Ruhry i Moskwa. A miastami zbudowanymi na przemyśle, a nie na usługach są Detroit właśnie, Ostrava i Wałbrzych...

W 2010 r. Hanka i Powstance znalazly sie wysoko w rankingu liceow. 3 rybnickie technika tez mialy dobre pozycje. Zrozum w koncu, ze madrzy i wyksztalceni ludzie po szkolach srednich uciekaja z tego miasta i nigdy do niego nie wracaja, bo nie maja ochoty pracowac w sklepie.
[/quote]

No proszę, a Ty jednak zostałeś! Przy okazji, wskaźnik ludzi w wieku 25-29 lat (po studiach) w Rybniku jest jednym z największych w Polsce.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Rybnickie Markety

Postprzez qwerty Wt, 3 maja 2011, 20:34

meinland napisał(a):No proszę, a Ty jednak zostałeś! Przy okazji, wskaźnik ludzi w wieku 25-29 lat (po studiach) w Rybniku jest jednym z największych w Polsce.


Oj widze, ze jestes jasnowidzem i wiesz o mnie wszystko haha.
Wskaznik ludzi w wieku 25-29 jest najwyzszy? Wskaznik ludzi w tym wieku, czy ludzi w tym wieku z wyzszym wyksztalceniem. Zgadujesz? moze jakis link na poparcie Twojej tezy?
Widze, ze trafil sie chyba kolejny Arteks zmyslajacy niby to prawdziwe statystyki potwierdzajace jego twierdzenia, tylko jak przychodzi do podania zrodla tych informacji to dziwnie zapomina o dyskusji ;)
Przed chwila ktos podawal tu informacje, ze tylko 10% ludzi w Rybniku ma wyzsze, a w Katowicach to jest 25%. Wiec jak to w koncu jest?
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez meinland Wt, 3 maja 2011, 23:04

qwerty napisał(a):Oj widze, ze jestes jasnowidzem i wiesz o mnie wszystko haha.
Wskaznik ludzi w wieku 25-29 jest najwyzszy? Wskaznik ludzi w tym wieku, czy ludzi w tym wieku z wyzszym wyksztalceniem. Zgadujesz? moze jakis link na poparcie Twojej tezy?
Widze, ze trafil sie chyba kolejny Arteks zmyslajacy niby to prawdziwe statystyki potwierdzajace jego twierdzenia, tylko jak przychodzi do podania zrodla tych informacji to dziwnie zapomina o dyskusji ;)
Przed chwila ktos podawal tu informacje, ze tylko 10% ludzi w Rybniku ma wyzsze, a w Katowicach to jest 25%. Wiec jak to w koncu jest?
q.


W Polsce już od kilku(nastu) lat ponad 50% absolwentów szkół średnich idzie na studia. Podejrzewam, że w Rybniku jest podobnie. Doliczając fakt, że obecne zawodówki i technika kształcą młodzież w bardziej rynkowych zawodach można wysunąć fakt, że ludność w wieku 25-29 lat jest albo po studiach albo ma całkiem niezły fach w ręku - słowem, na rynku pracy jest poszukiwana (chyba, że skończyła socjologię albo filozofię, ale nie rozdrabniajmy się tak).

Za: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/kat ... p04_02.pdf
W Rybniku ludzi w wieku 25-29 lat jest 12 634, co stanowi 8,9% ludności miasta.
W Gliwicach ludzi w tym wieku jest 15 442, co stanowi 7,8% ludności miasta.
W Katowicach jest ich 25 718, czyli 8,3% mieszkańców.

Jeśli chodzi o wykształcenie, to w 2002 roku na 122 170 mieszkańców Rybnika w wieku powyżej 13 lat jedynie 9 454 osoby miały wykształcenie wyższe, jest to 7,7% rybniczan. Dla porównania, w Katowicach wykształcenie wyższe miało 15,5% ludności, a w Gliwicach 13,6%.

Z kolei jeśli chodzi o wykształcenie w poszczególnych przedziałach wiekowych, to wśród rybniczan w wieku 25-29 lat wykształceniem wyższym legitymowało się w 2002 roku niecałe 20%. Jest to w sumie znacznie mniej, niż się spodziewałem, ale to pokazuje kolejną rzecz - rybniczanie się nie uczą. W każdym razie, jestem dobrej myśli, że teraz jest znacznie lepiej.
meinland
 
Posty: 690
Dołączył(a): So, 11 paź 2008, 17:16

Re: Rybnickie Markety

Postprzez qwerty Śr, 4 maja 2011, 08:19

meinland napisał(a):Jeśli chodzi o wykształcenie, to w 2002 roku na 122 170 mieszkańców Rybnika w wieku powyżej 13 lat jedynie 9 454 osoby miały wykształcenie wyższe, jest to 7,7% rybniczan. Dla porównania, w Katowicach wykształcenie wyższe miało 15,5% ludności, a w Gliwicach 13,6%.

Z kolei jeśli chodzi o wykształcenie w poszczególnych przedziałach wiekowych, to wśród rybniczan w wieku 25-29 lat wykształceniem wyższym legitymowało się w 2002 roku niecałe 20%. Jest to w sumie znacznie mniej, niż się spodziewałem, ale to pokazuje kolejną rzecz - rybniczanie się nie uczą. W każdym razie, jestem dobrej myśli, że teraz jest znacznie lepiej.


Analizowanie w 2011 roku danych z 2002 roku i wyciaganie z tych danych wnioskow n/t obecnej sytuacji jest nieco bledne.
Poza tym wyciagasz bledne wnioski - to, ze w Rybniku mieszka procentowo mniej ludzi z wyzszym wyksztalceniem nie znaczy, ze w Rybniku mlodziez sie nie uczy. To rownie dobrze moze oznaczac (i wg. mnie wlasnie oznacza), ze ludzie z wyzszym wyksztalceniem wyjezdzaja z Rybnika. Wlasciwie to oni wyjezdzaja z Rybnika po szkolach srednich, a potem juz nie wracaja.
q.
qwerty
 
Posty: 716
Dołączył(a): Cz, 5 kwi 2007, 21:31

Re: Rybnickie Markety

Postprzez shonya Śr, 18 maja 2011, 10:04

Orientuje się ktoś, czy w Realu zakończyła się już przebudowa? :)
shonya
 
Posty: 194
Dołączył(a): N, 3 sty 2010, 17:53

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gospodarka, inwestycje i biznes

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości

cron