Strona 3 z 5

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Cz, 12 maja 2011, 10:09
przez kolaborantka
Jak rodzić to jak najbardziej po ludzku, gdzie nie będziemy się martwić w jakiej pozycji przyjdzie nam przeć...
Po ludzku i naturalnie - znaczy z jak najmniejszą ilością medykalizacji, czyli leków rozkurczowych (np. oksytocyna), które przyspieszają sztucznie poród powodując o wiele większy ból, a nie jest ważne o której godzinie jest zmiana dyżuru, tylko ważne jest kiedy nasze dziecko jest gotowe przyjść na świat.
Z kolei tak intensywne bóle skłaniają do użycia znieczulenia - ono nie jest obojętne dla noworodka, rodzi się na haju, redukuje się jego naturalne zasoby do przedostania się przez kanał rodny, do tego akcja porodowa się przedłuża.
Wtedy należy zbadać tętno dziecka, będąc podpiętym do ktg, na plecach narażamy siebie i dziecko na kolejne cierpienia, bo to absolutnie nie fizjologiczna pozycja, zwłaszcza dla kobiety przed porodem, a co dopiero rodzącej...
Ale trzeba sprawdzić stan dziecka - akcja się przedłuża, więc kolej na następną kroplówkę oksytocyny...takie zabiegi częstokroć kończą się cesarką, nie mamy możliwości wówczas dać dziecku w posagu, tego co możemy najcenniejszego - pierwszego zmierzenia się ze światem, wspólnymi siłami.
Dziecko nie otrzyma już nigdy takiej mieszanki hormonów i innych specjałów z pępowiny aż ustanie jej tętnienie - do około dwóch godzin po porodzie.
Noworodek jest "obrabiany" przez personel zamiast leżeć na naszej "klacie" w kontakcie skóra do skóry, a przecież przez ten czas nie zmieni wymiarów :wink: ...
To nie my chwycimy w dłonie głowę naszego dziecka gdy się wyłoni z nas gdy będziemy kucać - (bo żadna z kobiet mając możliwość wyboru nie urodzi na plecach - ta pozycja zamyka ujście kanału rodnego!!!), tylko gumowe rękawiczki...

Zamiast tulić dziecko, będziemy cerowane przez lekarza, bądź będzie wypychane łożysko - spróbujcie zrobić qpę na leżąco... :evil:
Zamiast np zakopać w ogródku i posadzić na nim drzewko, narząd, który odżywiał nasze dziecko zostanie zutylizowany z innymi odpadami "medycznymi" lub wykorzystany do przemysłu kosmetycznego...
Zamiast chodzenia z kroplówką po korytarzu możemy siedzieć pod prysznicem lub w wannie słuchając ulubionej muzyki w ulubionym towarzystwie...

Istnieje taka możliwość jeśli urodzimy w domu, oszczędzimy sobie i potomkowi całej szpitalnej scenerii zastrzyków, kozłów ginekologicznych, obcych ludzi w tak intymnym i najważniejszym dla nas momencie życia.
Jedynie zdrowy przebieg ciąży umożliwia takie luksusy w obecności wykwalifikowanych dwóch położnych do porodów domowych. Od 8 kwietnia obowiązują nowe standardy okołoporodowe. Rok temu zapewniano, że porody domowe znajdą się w koszyku świadczeń, niestety nadal takie porody nie są refundowane, choć dla nfz są one o połowę tańsze, lobby ginekologów długo jeszcze będzie blokowało refundację, póki co, trzeba na ten cel wydać około 2 tysięcy zł.

Powyższe luksusy, w tym odmowa lewatywy, rutynowego nacinania, dogodnej pozycji rodzenia, kontaktu skóra do skóry przez pierwsze dwie godziny i wiele innych normalności, które nie powinny być luksusami, są teoretycznie możliwe w szpitalu, jednakże tylko dla porodów fizjologicznych - czyli takich, które nie podlegają żadnej medykalizacji - czyli bez podania leków rozkurczowych, znieczulenia ( oswajać ból można innymi metodami, ale tego tematu nie będę już rozwijać), bez innych rutynowych czynności, które są rodzącej kobiecie z automatu aplikowane jak cała papierologia na izbie przyjęć, która trwa i pół godziny...
Stąd porodów fizjologicznych w szpitalu, do których mają zastosowanie nowe standardy okołoporodowe, które nie są tożsame z porodem siłami natury, będzie niestety znikoma ilość... :(

Tymczasem rodząc w domu to nie my wybieramy się do położnej, tylko ona do nas, nie jesteśmy skazani na przypadkowy skład personelu, tylko sami wybieramy osoby towarzyszące nam podczas czynności, którą wykonujemy wg własnego instynktu, nie sztucznych procedur.
Wszystko jest skoncentrowane na rodzącej i jej dziecku, oraz ich rodzinie, dwie położne i rodzina się znają wcześniej, spotykają, przygotowują do tej najszczęśliwszej chwili w swoim życiu.
Organizm, który nie jest sztucznie poganiany w swoim tempie korzystnym dla dziecka -bo to ono daje impuls do porodu - produkuje oksytocynę, ta z kolei naturalnie uwalniana endorfiny, które tłumią bóle porodowe mające funkcje informacyjną, do tego często wprawiają w błogostan, można być na "haju" całkowicie naturalnie... :lol:

Dwa razy rodziłam w rybnickim szpitalu, jestem jego pracownicą, teraz urodzę w domu jeśli spełnione będą wszystkie warunki do przyjścia na świat mojej dzidzi tam, gdzie została poczęta :oops:

Odwagę trza mieć by rodzić w szpitalu (całej tamtejszej florze bakteryjnej) a nie w domu...

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: So, 15 paź 2011, 11:01
przez mcdrybnik
Witam, Nie neguje negatywnych opinii, bo nie znam innych przypadków jak swój, ale jestem BARDZO ZDZIWIONA że takowe są. Miałam poród rodzinny, pielęgniarki są profesjonalne, bardzo miłe, cierpliwe, pomocne i to zarówno na oddziale patologi, porodówce i noworodkowym. Jedzenie naprawdę dobre i jest go wystarczająco. Był to mój pierwszy poród i polecam Wszystkim. Super :D. Przy okazji dziękuję Wszystkim pielęgniarkom za opiekę.

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Pt, 13 kwi 2012, 11:47
przez kronika
witam, czy ktos sie nie orientuje może czy w Szpitalu w Orzepowicach.... jeżei ktos miał cesarke za pierwszym razem po 18 godz meczarni i brak postepu porodu.... to drugi raz tez bedzie cesarka.... przy czym dodam ze zaszłam w ciaze w odstepnie rocznym po pierwszym porodzie....??

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Cz, 7 cze 2012, 10:15
przez Wachu
SKANDAL W SZPITALU WOJEWÓDZKIM NR 3 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nowy dyrektor szpitala płacze we wszystkich gazetach że szpital tonie w długach i chce zwalniać pracowników zarabiających minimalną pensję a tymczasem dyrekcja i część kierowników dostała wielkie podwyżki a lekarzom dał 150zł za godzinę dyżuru. Co więcej na te dyżury chodzi również pan dyrektor i jego zastępca.
W najbliższym czasie zamierza wynająć firmę do zarządzania szpitalem którą wybrał bez przetargu !!!!!!!!!!!!!!! Jak się chce coś do szpitala sprzedać to wykręcają się że musi być zrobiony przetarg a teraz jakoś przetarg nie musi być. W szpitalu gdzie jest 4 dyrektorów, księgowa i niezliczona ilość kierowników (często zupełnie zbędnych) potrzeba jeszcze kogoś dodatkowo do rządzenia? A może po prostu ktoś powinien całą górę dyrektorów i kierowników wywalić na zbity pysk skoro sami nie potrafią pokierować szpitalem a dopiero potem dzięki zaoszczędzonym pieniądzom szukać firmy do zarządzania.

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Cz, 7 cze 2012, 14:14
przez Don Tytus
Ciekawa sprawa z tym dyrektorem. Gdy został namaszczony na szefa szpitala w Rybniku pisano, że wcześniej dyrektorował w Jastrzębiu i wyciągnął tamten szpital z długów. Teraz wszędzie czytamy, że szpital w Jastrzębiu jest totalnie zadłużony i grozi mu upadłość. To jak w końcu było ? Może jego głównym zadaniem jest doprowadzać szpitale do upadłości, aby odpowiednia firma przejęła je ? Wszystko na to wskazuje. Dziwię się personelowi szpitala w Rybniku, że jeszcze nie postawili taczki przed wejściem do dyrekcji. Byłoby dobrze, aby każdego dnia dyrektor widział ją i wiedział, co go czeka.

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Cz, 7 cze 2012, 19:40
przez obserwathor
lekarze kontraktowi dostali średnio po 1500 zł "wyrównania" (chyba brutto ),a pielęgniarki mają mieć zarobki obniżone o 10 % i odebrane dodatki z funduszu socjalnego (np.wczasy pod gruszą),dodatkowo zgodnie w wytycznymi dyrektora,każdy kierownik działu ma wytypować jedną pielęgniarkę do zwolnienia w ramach oszczędności.Już teraz bywa tak,że na dyżurze jest więcej lekarzy,niż pielęgniarek,mimo,że to one wykonują wszystkie czynności przy pacjentach

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: So, 30 cze 2012, 21:34
przez Wachu
KOLEJNY SKANDAL !!!!!!!!!!!!!!!
Dyrektorzy szpitala Wojewódzkiego nr 3 są jednocześnie udziałowcami spółki która ma utworzyć w okolicy prywatny szpital !!!!!!!
Jaki interes mają zatem Ci panowie by szpital w Rybniku dobrze funkcjonował skoro upadek szpital będzie oznaczał eldorado dla ich prywatnego interesu.
W spółce mającej stworzyć prywatny szpital są nie tylko zastępcy dyrektora ale również znaczna część lekarzy i ordynatorów zatrudnionych w orzepowickim szpitalu.
Tu macie link do KRS a wymienieni to tylko nieliczni z udziałowców
http://www.infoveriti.pl/firma-krs/314254.html

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: So, 30 cze 2012, 22:42
przez adamb
Dlaczego skandal ?
Ja od dawna jestem przekonany, że tylko prywatna placówka lecznicza działająca w oparciu o zasady rynkowe ma rację bytu.
Jaki ma sens inwestowanie szpitala w np. tomograf gdy będzie on pracował na pół gwizdka bo tylko na tyle pozwolą kontrakty z NFZ, a prywatnie tomografii wykonywać nie może.
Prywatny może świadczyć usługi w ramach NFZ, a także dla osób gotowych zapłacić zamiast czekać w kolejce oraz dla osób z innym ubezpieczeniem niż ZUSowskim.

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: N, 1 lip 2012, 07:34
przez Wachu
Skandal dlatego że Ci panowie nie są zainteresowani przekształceniem szpitala w Orzepowicach w prywatny porzuceniem zgliszcz i przeniesieniem się w sektor prywatny.
Maksymalny zadłużony szpital publiczny nie będzie w stanie konkurować z ich prywatną nowo wybudowaną jednostką. Panowie wybudują szpital, zostawiając po sobie zrujnowany szpital wojewódzki do którego zapewne trafiać będą trudne przypadki (prywaciarze nie będą przecież leczyć przykładowo starszych ludzi z powikłaniami wymagającymi długiego pobytu w szpitalu czy chorób których leczenie nie będzie się im opłacać) a że szpital zadłużony będzie maksymalnie stanie się raczej umieralnią.
Skoro chcą leczyć prywatnie niech się zabierają z publicznej służby zdrowia a nie biorą pensje za pracę w Orzepowicach a myślami są już gdzie indziej, bo działanie takiej V kolumny to temat co najmniej do gazet o ile nie do prokuratora.

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: N, 1 lip 2012, 10:30
przez adamb
Wachu napisał(a):Skandal dlatego że Ci panowie nie są zainteresowani przekształceniem szpitala w Orzepowicach w prywatny porzuceniem zgliszcz i przeniesieniem się w sektor prywatny.

... to chyba dobrze ?

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Pn, 2 lip 2012, 05:13
przez Wachu
Jesteś bananowym synalkiem jednego z udziałowców? Brednie jakie piszesz może pisać tylko klasyczny przypadek maminsynka karmionego pieniążkami rodziców.
Ciekawe co mają zrobić Ci których prywaciarze nie przyjmą bo leczenie będzie nieopłacalne a do Orzepowic nie będzie po co iść bo "udziałowcy" zniszczą szpital przed odejściem?

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Pn, 2 lip 2012, 15:33
przez adamb
Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś a później oceniaj :evil: bananie

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Pn, 2 lip 2012, 16:00
przez jfor
Wachu, ale gdzie ta obecna dyrekcja???? :?:

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: Pn, 2 lip 2012, 20:33
przez Wachu
Łaba Bogdan Edward to zastępca dyrektora
w KRS brak jeszcze drugiego z zastępców bo to nie jest cały KRS tylko nagłówek
Wajda, Janicki, Węglorz, Potyka to lekarze/ordynatorzy

a Roman G. z poniższego artykułu również figuruje w KRS tej spółki jako PREZES ZARZĄDU
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

Re: Szpital Wojewódzki nr 3

PostNapisane: N, 15 lip 2012, 10:23
przez Wachu
Kolejna "ciekawostka" rodem ze szpitala w Orzepowicach.
Pan dyrektor Jerzy Kasprzak zawarł sam ze sobą umowę o pracę na dyżurach !!!! Wygląda to zatem tak że dyr. Jerzy Kasprzak podpisał umowę z lek. Jerzym Kasprzak,
Zdaje się że podpisując umowę pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudnienia pracownika za wynagrodzeniem. Warunkiem niezbędnym są dwie strony pracodawca i pracownik oraz występowanie jednostronnego podporządkowania pracownika pracodawcy. W przytoczonej sytuacji prawnej funkcje pracodawcy i pracownika pełni ta sama osoba.
Ciekawe ale to podobno czubek góry lodowej pracownicy zapowiadają ze bomba wybuchnie niedługo a smród po jej wybuchu zwabi do Rybnika CBA.